Witam ma 24 lat jestem z swoja dziewczyna od 2 lat kocham ja i zrobie dala niej wszystko oboje sie kochamy powiedziała mi że nie poznała nigdy tak cudownego , kochanego i czułego faceta jak ja lecz problem tkwi w tym że mi nie ufa meczy mnie to strasznie i boli
staram się dla niej poświęcam jej mnóstwo czasu na każdym kroku pokazuje jej jak bardzo mi na niej zależy i jak mocna ja kocham jest dla mnie wszystkim .Lecz ona po prostu nie wieży mi że ja kocham uważa mnie za faceta który przy pierwszej lepszej okazji jest wstanie zdradzić .Rozmawialiśmy razem na ten temat setki razy dlaczego tak myśli o mnie i tak uważa za każdym razem odpowiada że boi się że ja zranię . nie dałem jej nigdy powodów aby mogla tak myśleć o mnie w ten sposób nigdy jej nie zdradziłem zawsze była na pierwszym miejscu . Byłem i jest jej wierny jest moja miłością i najcenniejszym skarbem .Była tak sytuacji z 3 tyg temu przyjechałem do niej po jechaliśmy na imprezę razem jej koleżanka i siostra 4 dni później wybraliśmy się do kina w dwoje miało być cudownie ale znalazła w moim samochodzie kolczyk który nie był jej zrobiła mi straszna awanture że spotykam się z innymi dziewczynami jak tylko jest okazja że jej nie kocham że jak mogłem jej zrobić coś takiego . Mówiłem jej że nie mam pojęcia kogo to jest kolczyk że z nikim się nie spotykałem nie chciała mnie w ogóle słuchać nie odzywała się ja też nie dzwoniłem do niej nie pisałem w ogóle . po tygodniu zadzwoniła jej siostra czy nie znalazłem kolczyka czasami w aucie powiedziałem że znalazłem jakiś kolczyk okazało się że to był jej siostry .Przeprosiła mnie że tak się zachowała że zrobiła mi taka straszna awanturę .Powiedziała że już się to nie powtórzy więcej .Parę miesięcy wcześniej była tez taka sytuacja że poszedłem od kolegi na urodziny sam bo była chora . Spytałem się wcześniej czy pójdzie z mną odpowiedziała że jak by wyzdrowiała to tak ale jak nie to żebym poszedł sam ja powiedziałem że jak ty nie pójdziesz to ja tez ale bardzo nalegała abym poszedł powiedziałem że dobrze to pójdę sam . Było fajnie sami koledzy i koleżanki z którymi znałem się bardzo dobrze po piliśmy troszkę były robione zdjęcia za 2 dni zobaczyła zdjęcia z urodzin widziała mnie jak koleżanka siedziała mi na kolanach i jak je obejmowałem rozumiem ja troszkę że nie było to na pewno miłe . Nie odzywała się do mnie w ogóle była pewna że coś się wydarzyło miedzy mną a koleżankąi mówiłem jej że to tylko zwykłe zdj koleżanką że nic się nie wydarzyło że nie mógł bym nic zrobić głupiego bo tylko ciebie kocham nie chciała w ogóle słuchać po pewnym czasie przeszło jej i jest na razie wszystko dobrze .Pytałem sie czy jest o mnie zazdrosna odpowiada cały czas że nie chodź ja to czuje że boi się bardzo że mnie straci i jest zazdrosna ale czuje jak bym był w klatce zamknięty .
Proszę was abyście mi powiedzieli dlaczego nie ufa mi w ogóle i nie wierzy w moje uczucia .Kocham ja strasznie mocna i nie wyobrażam sobie życia bez niej . Ale meczy mnie strasznie jej brak zaufania do mnie .kocham ja i nie chce się z nią rozstawać ale czasami nie umiem już tego wytrzymać . Prosił bym was o jakieś porady co robic żeby nie była tak zazdrosna o mnie i za ufała mi w końcu i uwierzyła