wczoraj wieczoremmoj konkubin z zazdrosci o komputer wyjal mi z niego dysk twardy i jeszcze wypsikal caly mi dezodorant,zebym dla nikogo sie nie psikala,ja zaczelam sie dusic bo choruje na astme a on jeszcze mowi ze to przeze mnie,mam dosc
Podobne tematy
Mam nadziej,ze w mig pokazalas gdzie jego miesjce,i ze sobie za duzo pozwolił??to co zrobil nie powinno pozostac bez echa,a jakies despotyczne zazdrosci musisz odrazu tępic i to tak ,aby widzial i wiedzial ,ze z tobą nie ma żartów
W przeciwnym razie odradzam szerzenia patologi w nienawiscie i strachu do niego
no oczywiscie wygoniłam go do drugiego pokoju,a ten przyłazil jak taki zbity pies,i mowi mi ze on nie chcial,czy to nie jest jakies chore?aha na swoje usprawiedliwienie powiedział ze mu sie seksu chciało.smieszne co
ooo maaatkkooo, szlaban "cielesny" murowany bylby i to dlugofalowy,do tego ignorowanie go za to co zrobił i kompletna olewka jego jakichkowlik zachcianek
Niech sie nauczy pohamowywac swoje jakie apodyktyczne żądze do Ciebie,na ktore aboslutnie nie mozesz wykazywac tolerancji,czy wyrozumialosci,,bo w przeciwnym razie ,sama pood sobą dolki kopiesz
Po co jesteś, cytuję, z debilem...?
Mnie uczono, by takich omijać szerokim łukiem.
chyba lubisz byc z kims takim - zastanow sie nad dalszym sensem bycia z kims takim.