witam dziewczyny, jest pewien facet w szkole, z którym poznałam się 2 miesiące temu, pisalismy nawet chwile na gadu myslalam ze się rozkreci jednak cos ucichlo, w szkole gdy sie widzimy to jest otwarty do mnie, powiedziałabym, że zawsze mnie zauważy, uśmiechnie, zagada itp. jednak mi już ręce opadają! powiem szczerze jest troche nieogarniety z zachowania ale tak mnie kręci, że jak go widze to nogi mi sie uginają i po prostu chcialabym żeby cos miedzy nami sie zaczelo, ja już po prostu wariuję, wiem to głupie ale nie moge nic na to poradzic ;d widać ze wczesiej nie mial styczosci z dziewczynami, pomozcie co mam robic? bo on sie chyba w ogole nie domysla ze ja mam coś do niego, mysli ze to wszystko jest w relacjach koleżeńskich ![]()
1 2012-11-20 22:44:37 Ostatnio edytowany przez czekolada94 (2012-11-20 22:45:46)
Podobne tematy
A nie możesz go po prostu na kawę zaprosić? Tak wprost...? Nie chodzi o to, abyś do niego podeszła i ni z gruszki ni z pietruszki wystrzeliła "Hej! A może poszlibyśmy na kawę...". Możesz to zrobić pół żartem pół serio -- np. "Po szkole czekam na bus pół godziny -- może pójdziemy się razem czegoś napić?"
Ja bym proponował inaczej
Daj mu w jakiś sposób odczuć że się tobie podoba, uśmiechnij się do niego i zerkaj na niego, on już wtedy sam będzie wiedział o co chodzi i sam cię zaprosi na kawę , albo na spacer ![]()
ja tam uważam, że sam22 ma rację. Nie ma co się czaić trzeba działać.
Co do uśmiechów i zerkania to facet chyba nie łapie takich aluzji - jak twierdzi sama autorka.
Więc czekola94 do dzieła;)
wlasnie w tym problem ze on strasznie niekumaty jest no kurcze a ja też nie chcę tak prosto z mostu bo boje sie porażki... chcialabym żeby samo coś wyszlo, kiedyś jak juz wspominalam pisalismy pare dni nawet zagadywal pierwszy jednak ucichlo ![]()
ja tam uważam, że sam22 ma rację. Nie ma co się czaić trzeba działać.
Co do uśmiechów i zerkania to facet chyba nie łapie takich aluzji - jak twierdzi sama autorka.
Więc czekola94 do dzieła;)
prosto z mostu działac się boję ;d nie wiem może jakos sie zachowywać tak inaczej, żeby mu sie to spodobalo albo ubierac czy cos?
A czy nie możesz po prostu się uśmiechnąć do niego i powiedzieć: "zaproś mnie na kawę"?
Zapytaj go co ciekawego leci w kinie.. i powiedz że chętnie byś się wybrała na ten film ale nie masz z kim :]
Jak tego nie zrozumie, to ja już nie wiem..