nadciągnełam sobie scięgno w pachwinie..bolą mnie w sumie obie pachwiny(jedna duzo bardziej) i uda.chyba byłam zbyt nadgorliwa przy wykonywaniu cwiczen az przedobrzylam...na poczatku myslałam ze to zakwasy...ale z dnia na dzień boli coraz bardziej...dodam ze mam jeszcze problemy z kręgosłupem... byłam u lekarza...narazie rodzinnego...dostałam leki pzeciwbólowe,zastrzyki.. i narazie leze.... miał ktos podobny problem?? co moge jeszcze zrobic zeby szybciej przestało bolec ??prosze pomóżcie jesli możecie ...
Podobne tematy
Środki przeciwbólowe lekami jako takimi nie są. Chyba, że mają działanie przeciwzapalne, to mogą pomóc.
Przede wszystkim wygrzewaj te miejsca i smaruj jakąś maścią na tego typu urazy (mają działanie przeciwbólowe, przeciwobrzękowe, przeciwzapalne). Ot choćby najprostszy voltaren.
To są upierdliwe urazy - będą boleć i długo się goić. Zwłaszcza w takich miejscach.
Oszczędzaj sie, jak na razie. Jezeli masz zastrzyki to nie kombinuj z innymi lekami,bierz to co lekarz przepisał. Niebawem zacznie sie poprawa.
Aby uniknąć podobnej sytuacji, na przyszłość pamiętaj o rozgrzewce, zwłaszcza gdy ćwiczysz na zewnątrz. I o rozciąganiu po ćwiczeniach, ciepłej kąpieli..
Ja się kiedyś tak pięknie załatwiłam. Nie rozciągnęłam się porządnie przed treningiem i jak potem machnęłam nogą to coś mi w ścięgnie poszło. Przez kilka miesięcy jeszcze nadal odczuwałam ból przy rozciąganiu na tą jedną nogę. Ty chyba masz bardziej drastyczny przypadek, więc nie wiem co by Ci mogło pomóc. Skoro jesteś pod opieką lekarza to jego pytaj. Ja po prostu ten czas przeczekałam i rozciągałam się bardzo ostrożnie.
Naciągnięte ścięgna najlepiej leczyć maściami przeciwzapalnymi, takimi jak np. Viprosal B. Dodatkowo działa przeciwbólowo i szybko łagodzi ból. Jest przeznaczona dla sportowców na wszelkiego rodzaju urazy, bóle stawów, mięśni, ścięgien.
Witam miałam to samo co Pani opisuje .Ja podniosłam wnuczkę z wózkiem. Ból straszny .Pomogła mi rehabilitacja dwadzieścia zabiegów ,laser ,krwio terapia i masaże .Trzy miesiące to trwało zanim wyleczyłam. Ale po jakimś czasie znowu przeciążyłam stawy i to samo.Współczuję Pani bo wiem co to za ból.Pozdrawiam.