Mój mąż nie pozwala mi się seksownie ubierać.
Jestem bardzo szczupła, zadbana i zgrabna - dlatego lubię nosić mini, obcisłe ubrania i szpilki. A on najchętniej by mnie ubrał w dżinsy i t-shirt!
((
Jak tylko założę sukienkę (nawet niespecjalnie krótką), to się wścieka i zachowuje, jakbym chodziła naga.
Dla niego nawet czarne legginsy i bluzka z krótkim rękawem to strój, o który się obraża, bo legginsy podkreślają moje kształty i są opięte na pupie.
Co ja mam zrobić?!
Podobne tematy
Przede wszystkim musisz z nim porozmawiać. Przecież jesteście razem, kochacie się i nie masz zamiaru go zdradzać itp. Więc o co mu chodzi z tymi ubraniami. Powiedz mu, że chcesz ładnie wyglądać dla siebie, ale i dla niego i nie obchodzi Ciebie, czy ktoś zwraca uwagę na Twój wygląd. On jest po prostu zazdroszny i kiedy widzi Ciebie ładnie ubraną to czuje się zagrożony wobec innych mężczyzn mijanych na ulicy itp.
hmmm ogołnie wydaje mi się że męzatce w znyt krótniej mini nie wypada chodzić...no ale nie przesadzajmy. Jak męzatka to nie znaczy że już ma przestać być seksowna.
Ja bym sobie poprostu olała tą jego reakcje i zachowywała się jakby nigdy nic się nie stało:)
Hmmm po tym forum można stwierdzić ze faceci się tylko rządzą, wymagają i mało dają...hmmm
Nie jesteś jego lalką Barbie, której się wybiera ubranka. Masz prawo nosić co Ci się podoba byle wstydu sobie nie narobić, ale Twoje "zachcianki" ubraniowe nie podchodzą pod kategorie hańbiących. Może Ty też powinnaś mu zacząć najeżdżać na to jak się ubiera? Niech się obraża, może kiedyś mu przejdzie...
Zazdrosny jest, no ale bez przesady ja bym nie pozwoliła zeby mi facet mowił w co mam sie ubierac, denerwuje mnie takie cos własnie dobrze harmony11 pisze ty tez najezdzaj na niego jak sie ubiera. no ja powinnam mojego troche ponajezdzac jak sie ubiera no ale nie da rady on ma jakies swoje zasady, ubiera sie jak chce pewnie to mu zostało bo był w Anglii pare lat a tam ludzie ubieraja sie jak chca.I uwaza ze moda to narzucanie komus swojej woli.aaa wybiegłam po za temat.
ja zgadzam się z dziewczynami ubieraj się według własnego gustu, wygody, czy też zachcianek. Pytaj go owszem czy ładnie wyglądasz czy podoba mu się dana bluzeczka itd. ale pamiętaj że to Twoj styl i powinnaś być sobie niedostosowaną do czyiś zachcianek i chorej zazdrości
Pamiętaj że jakbyś chciała mieć własnego styliste to pewnie bys go o to prosiła ale ze masz własne upodobania to walcz o nie ![]()
Widać że jest bardzo zazdrosny więc pomijając że to niewygodne powinnaś się z tego cieszyć, bo to oznacza że mu bardzo zależy. Broni Twoich wdzięków przed innymi facetami:)
Tak ale chorobliwa zazdrość podchodzi pod kategorie toksycznego związku ;/ TO nie jest normalne zachowanie.
Lauro ,nie rozumiem słowa-nie pozwala.Chyba,że Twój strój jest zbyt wyzywający,a może zaczęłaś dopiero teraz tak się ubierać?Zadbana kobieta,to powinna być codzienność,bez względu na wiek.Musimy przez całe życie być atrakcyjnymi dla męża,wtedy on nigdy nie zwróci uwagi na inne kobiety.
Musimy przez całe życie być atrakcyjnymi dla męża,wtedy on nigdy nie zwróci uwagi na inne kobiety.
Dobrze żeby to jeszcze działało w dwie strony, mamy prawo mieć również zadbanych mężów i atrakcyjnych przez to. Niektórym facetom wydaje się, że sam fakt że są już wystarczy więc nie dbają o siebie. Jeśli się czegoś wymaga od drugiej osoby to samemu powinno się być pod tym względem OK. Inaczej będzie spora dysproporcja...
Ja napisałam do Laury...to chyba oczywiste,że w związku,małżeństwie -obie strony muszą o siebie dbać.Dla mnie estetki-to normalne.
Moj chłopak tez nei lubi jak tak sie ubieram - ale tylko jak wychodze gdzies bez niego.. bo jest zazdrosny
ale jak idziemy jzu gdzies razem to cieszy sie ze tak wlasnie jestem ubrana, ze faceci sie na mnie patrza, ale to on idzie ze mna a oni moga tylko popatrzec
widocznie on jets bardzo zazdrosny o Ciebie, i moze malo pewny siebie
nie wiem co w tym wypadku powinnas zrobic,porozmawiac, pow ze taka jest moda, ze masz sylwetke fajna to czemu masz tego nie pokazywac, pow ze przeca jak tak sie ubierasz to kazdy zazdrosci mu ze ma taka zone
Myślę, że rozmowa tu nic nie da. Mój brat też swojej żonie nie pozwala na wyzywające stroje a ile żeśmy z nim na ten temat rozmawiały jest zazdrosny i koniec . Pozdrawiam.
Mysle, ze taki mezczyzna, który nie pozwala swojej zonie ubierac się w sposób podkreslający jej urode, ma albo niska samoocene, boi się, ze jakis inny meżczyzna odbierze mu jego zone, albo po prostu jest tak wychowany, i nie toleruje seksownego stroju u zajetej kobiety
wiesz on poprostu martwi sie ze moze znajdziesz sobie innego facxeta. pogadaj z nim i wytłumacz ze chciała bys sie seksownie poczuc bo kazda kobieta tak ma i ze nie ubierasz sie seksownie dla innych mezczyzn tylko dla siebie i dla niego . ![]()
Kochana,zrób tak Ubierz się w obcisłą bluzkę, getry, a następnie powypychaj czymś pupe, brzusio , uda i spytaj się Go czy tak może być. Jeśli woli Ciebie taką niezadbaną to powiedz Mu ,że ma to jak w banku. Od dziś masz w nosie Super Figurę , zadbany wygląd. Gwarantuję Ci ,że podziała.
Pamiętam jak studiowałam i mój mąż zauwazył,że zabieram moją super bluzkę . Oczywiście obraza majestatu, bo ja chodzę na imprezy i w tej bluzce . No szok. Powiedziałam,że chodzę z kumpelami ,ale to nic złego,bo nic się nie dzieje.
Obraza i jeszcze raz obraza.
Zrobiłam tak jak Ci napisałam.Poskutkowało.
Lauro, nie obraź się, ale akurat legginsy nie są spodniami do samodzielnego noszenia, więc w tym względzie się Twojemu mężowi nie dziwię. Legginsy zakłada się do spódnicy, sukienki czy ewentualnie tuniki, ale nie do bluzki. Wygląda to bardzo zabawnie, gdy widzę kogoś w "samych" legginsach. Kobiety,nie róbcie tego, to faux pas ubraniowe. Pozdrawiam serdecznie.
mój facet tez mie zabrania nosic spódniczki. chyba, że w jego obecności.
i u niego to jest spowodowane chorą zazdrościa .