widzielismy sie kilka razy w ciagu wakacji, gdy przyjechalam z wakacji nie chcial sie za bardzo spotykac( psotykamy sie bardzo radzkoi mowi ze jestem koleazanka, ale pisze smsy codziennie do mnie, gdy odpisywalam mniej i po paru godzinach on nagle zaczął pisac ich wiecej, a spotyka sie z kumplami). Jednak zapytal sie czy ktos sie wokół mnie kręcił (spytalam dlaczego tak pytal a on nie wiem). Mam zamiar traktować go jak kolege, nie całować, nie przytulać itd. ale zastanawia mnie czemu mowi ze nikogo nie szuka ze nie chce teraz zwiazku, ze 100% nic z tego nie bedzie (ze nie chce sie angazowac i mam znalezc chlopaka) ze on chce sie bawic. Zastnawiam sie czy urwac moze calkowicie kontakt albo ludzic sie ze moze sie bardziej poznamy i cos poczuje, nie kazde uczucie rodzi sie na zawolanie (znam ludzi którzy po miesiacach od poznania dopiero chcabyc razem). Czy po zna ta kiedys ktora pokocha prawdziwie, wiem ze mial 5 dziewczyn, od poczatku mialam wrazenie ze on nie chce niczego wiecej ze mu nie zalezy na mnie i nawet nie chcial mnie blizej poznac jakby skreslil mnie na starcie ( a ja jestem fajna dziewczyna) czy chlopak musi od razu to cos czuc? co myslicie? pomozcie ![]()
Podobne tematy
hmm nie chłopak moze 'to cos' od razu poczuc, ale niekoniecznie musi, zalezy od chłopaka, faktycznie dziwnie troche tu niby nic nie chce, ale jednak interesuje sie Twoją osobą, jezeli czujesz ze cos moze z tego byc to sie nie wycofuj, czasami tez dziewczyna musi zrobic ten 'pierwszy krok' moze on własnie na to czeka?
spotykalismy sie bylo fajnie traktowalismy sie jak para hmm powiedzilam ze myslalam ze jestesmy razem skoro mnie calowal, trzymala za ręke, ze mi na nim zalezy, a on jestem tylko kolezanka, ale wiem ze z dziewczynami z ktorymi byl a bylo ich 5 to poczul cos od razu i moze ma porownanie,nie nie wiem jak mam postępowac jak go do siebie przekonac?? bardzo rzadko sie widujemy raz na dwa tygodnie, ale spedzamy wtedy duzo czasu, powiedzil mi ze nie bedziemy para nigdy ale nie wie dlaczego ze z charakteru i wygladu moge byc (tak wogole to nie zdazyl mnie poznac taka jaka jestem naprawde, a wiec wesola i mila) powiedzilam ze musze przemyslec co dalej z nasza znajomoscia( powiedzialam zeby napisal do mnie za tydzien bo musze zdecydowac) powiedzialam ze myslalam ze jestes moim chlopakiem, zapytalam co z tym robimy?? a on ze chce zeby zostalo tak jak jest czyli smsy i spotkania rzadkie, a jak sie wczesniej spotkalismy to powiedzial ze nie wie czy bedziemy para a teraz powiedzial ze nic z tego nie wyniknie, chce go zaprosic na impreze do znajomych hmmm co mam robic z nim? wiem ze jest warty walki