netkobietyWszystkie działy
Medycyna naturalna - zioła, zdrowe odżywianie, diety

Diety nie działają!!

50 odpowiedzi9 124 wyświetleniazałożony przez anitus30, 12.10.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!

Wypowiedzi na forum to doświadczenia i opinie użytkowniczek, a nie porada medyczna. W sprawach zdrowia skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 51 ]

1

Temat: Diety nie działają!!

Witam!
Od kilku lat zmagam się z nadwagą. Próbowałam już wszystkiego, każdej diety cud aby tylko zrzucić parę kilo. Żadna dieta nie pomaga. Ostatnio zmagałam się z Dukanem, 3 miesiące diety białkowej zakończyły się niepowodzeniem- schudłam 2 kg, po czym z powrotem wróciły. Od czerwca br. zaczęłam jeść regularnie oraz ćwiczyć. Na początku była 2 razy  w tygodniu siłownia, salsa i basen. Po dwóch miesiącach przestałam chodzić na salse. Oprócz tego mam pracę fizyczną, jestem 8 godz w ruchu. Co do odżywiania to jem 5 posiłków dziennie co 3-4 godz. Staram się pic dużo płynów( herbatę zielona pije codziennie oraz nauczyłam się nie słodzić kawy ani herbaty). Nie jem po 20. Z jadłospisu wykluczyłam słodycze( raz na jakiś czas sobie na coś pozwalam), fast-food, gazowane słodkie napoje oraz unikam produktów, które zawierają syrop glukozowo- frukuzowy. Moja obecna waga waha się w przedziale 85-86 kg przy wzroście 165. Od stycznia udało mi się zjechać 5 kg( ważyłam 90 kg co utwierdziło mnie aby zrzucić parę kilo). Niestety, pomimo moich wyrzeczeń oraz aktywności fizycznej  moja waga od 4 miesięcy stoi jak zaklęta. Nie wiem co robić. Chciałabym głownie schudnąć dla zdrowia, jednak nie wiem co robić:(
Mój przykładowy jadłospis:
śniadanie:  2 jajka z mozzarela, pomidorem i drobiową szynką plus 3 kromki chleba Wasa
II śniadanie: 2 banany
obiad : 2 bułki razowe, serek grani, jogurt
podwieczorek: sok marchwiowy
obiad: ziemniaki z mięsem i surówka

Wiem, że w ciągu dnia powinno się zjeść jeden ciepły posiłek, jednak ja nie mam takiej możliwości, dlatego jem go jak wracam z pracy. Przyszło mi przez myśl,żeby w ogóle wykluczyć kolację gdyż jest to z reguły obiad jaki przygotuje mama.Wpadłam w taka obsesję, że każdy zakupiony produkt analizuje pod względem kaloryczności czy składu.
Staram się jeść jak najmniej przetworzonych produktów. Nie wiem co ze mną nie tak, dlaczego nic nie działa, dlaczego nie widać choć minimalnych efektów:(
Ostatnio dowiedziałam się że przyczyna może tkwi ze PCOS (Zespół Policystycznych Jajników) ale diety sugerowane przy tym schorzeniu to po prostu zdrowe odżywianie, które każdej kobiecie pomoże zgubić kilka kilogramów. Wydaje mi się, że niby dużo wiem na temat zdrowego odżywiania, ale na mnie nic nie działa. Powoli zastanawiam się czy nie zrezygnować z siłowni skoro i tak efektów  nie ma (jest tak samo jak przed siłownią). Może ktoś miał podobny przypadek, może wie jak mi pomóc.
Pozdrawiam

2

Odp: Diety nie działają!!
anitus30 napisał/a:

Mój przykładowy jadłospis:
śniadanie:  2 jajka z mozzarela, pomidorem i drobiową szynką plus 3 kromki chleba Wasa
II śniadanie: 2 banany
obiad : 2 bułki razowe, serek grani, jogurt
podwieczorek: sok marchwiowy
obiad: ziemniaki z mięsem i surówka

Wiesz, w zależności od wielkości porcji to sam ten obiad (ziemniaki + cośtam) to może mieć i 2000 kcal. A skoro tak się odżywiasz to zgaduję, że taki właśnie przeciętny dzień zamyka ci się w ok 2500-3000kcal. A to za dużo jeśli chcesz schudnąć.

Odżywiasz się nieźle, ale tak sobie cyrkluj porcje, żeby się zmieścić w tych 2000-2200kcal. Skoro dużo ćwiczysz i pracujesz też fizycznie, to mniejsza ilość kcal wyniszczy ci organizm, a nie o to chodzi.

3

Odp: Diety nie działają!!

Czyli mniejsza kaloryczność przede wszystkim kolacji może dać oczekiwane efekty?

4

Odp: Diety nie działają!!

Stosowałaś sporo diet, w tym bardzo restrykcyjne - może w tym problem?
Proponuję, byś poszła do poradni zaburzeń metabolicznych (skierowanie wystawia lekarz rodzinny). Przed wizytą (najpierw lekarz, później dietetyk) też myślałam, że jem racjonalnie. smile

5

Odp: Diety nie działają!!
Wielokropek napisał/a:

Stosowałaś sporo diet, w tym bardzo restrykcyjne - może w tym problem?
Proponuję, byś poszła do poradni zaburzeń metabolicznych (skierowanie wystawia lekarz rodzinny). Przed wizytą (najpierw lekarz, później dietetyk) też myślałam, że jem racjonalnie. smile

I Tobie ta poradnia pomogła? udało Ci się schudnąć? Przyjmowałaś jakieś leki?

6

Odp: Diety nie działają!!

Co nagle, to po diable. smile
Póki co, byłam raz u lekarza, raz u dietetyczki. Kolejne wizyty w listopadzie, przed nimi mam trochę badań laboratoryjnych do zrobienia. Na razie wdrażam (choć to już miesiąc za mną) racjonalne jedzenie, a to wbrew pozorom nie jest prosta (dla mnie) sprawa.

Dietetyczka też nie obiecywała mi złotych gór, uprzedziła, bym się nie spodziewała zbyt szybkich spadków wagi - za to zmniejszyć się może obwód talii. Stwierdziła jednak, że schudnę, lecz powoli. Wg lekarza najlepsze tempo chudnięcia (nie grozi wówczas efekt jo-jo), to kg miesięcznie. Takie podejście bardzo mi odpowiada, bo zależy mi na trwałych efektach i zdrowiu. smile

7

Odp: Diety nie działają!!
Wielokropek napisał/a:

Co nagle, to po diable. smile
Póki co, byłam raz u lekarza, raz u dietetyczki. Kolejne wizyty w listopadzie, przed nimi mam trochę badań laboratoryjnych do zrobienia. Na razie wdrażam (choć to już miesiąc za mną) racjonalne jedzenie, a to wbrew pozorom nie jest prosta (dla mnie) sprawa.

Dietetyczka też nie obiecywała mi złotych gór, uprzedziła, bym się nie spodziewała zbyt szybkich spadków wagi - za to zmniejszyć się może obwód talii. Stwierdziła jednak, że schudnę, lecz powoli. Wg lekarza najlepsze tempo chudnięcia (nie grozi wówczas efekt jo-jo), to kg miesięcznie. Takie podejście bardzo mi odpowiada, bo zależy mi na trwałych efektach i zdrowiu. smile

racjonalne, czyli?

8 Ostatnio edytowany przez maugosha (2012-10-13 12:18:36)

Odp: Diety nie działają!!

diety  dzialaja jesli  jest  sie ja  co  do punktu  przestrzega ... niestety  jest tak ze im bardziej  restrekcyjna dieta  tym  wieksza mozliwosc ze powroci sie nie tylko to tej wagi ktora sie miala z poczatku a i jeszcze troche ...
najprawdopodobniej  nie przestrzegosz diety  dlatego nie chudniesz ... juz sama proteinowa dieta, przestrzegana ( np dukan) po 2-3 dniach powinna ci pomoc pozbyc sie wody  a to samo w sobie jest  pare kg ...jesli sie ma nadwage, ktora ciezk zwlaic  to czesto ma sie
1 mistyczna chorobe
2 diety nie dzialaj na  wlasnie  ta osobe
3 co by czlowiek nie zajdl to wszystko sie odklada itd
a najczesciej jest to ze  oszukujemy same siebie ... i mowie to z  doswiatczenia jako weteran  odchudzania
Na twoim miejscu, bym przestala siebie oszukiwac  ( jesli jestes  zdrowa) bo jesz za duzo, jesli juz dojdziesz  do tej swiadomosci  ze jadnak jesz za duzo to zapisywalam przez  pare dni co jesz  - wszystko i tu mam na mysli lyzk sosu ktory sproboawala jak gotowala , mimo ze nie jadlas go pozniej na obiad i ta malutki kawaleczek czekolady ktory odlamalas od tafelka czekolady  kolezanki - wszystko najmniejszy kes...wtedy zobaczysz ile jesz, bedziesz miala i swiadomosc i kontrole nad tym problemem dopiero po tym  mozesz zaczac jakos diete ...nie restrekcyjna  ale jakos  i sama zobaczysz ze  bedziesz spadac z wagi...

9

Odp: Diety nie działają!!

Racjonalne, czyli ile czego jeść w ciągu dnia, jak często (maksymalna przerwa między posiłkami to 2,5-3 godziny) co ograniczyć, co jeść sporadycznie (czyli 1 x w miesiącu). Generalnie sprawdzają się zasady diety cukrzycowej (nie mam cukrzycy smile) + systematyczny wysiłek fizyczny.
Jeśli nie chcesz pójść do lekarza i dietetyka, poczytaj na ten temat w internecie - tych informacji jest sporo.


I jeszcze jedno.
Ćwiczysz na siłowni - świetnie. Tyle tylko, że mięśnie też ważą. Być może, mimo niezmienionej wagi, zmniejszeniu ulegają Twoje obwody.

10

Odp: Diety nie działają!!

Wielokropek - na pewno to chodziło o tempo 1kg na miesiąc? A nie o 1kg na tydzień? U mnie waga waha się nawet o ok 2kg w ciągu doby (zależy ile zjem, ile wypije itp) i to normalna sprawa. Dlatego średnia 1kg na miesiąc to tempo wręcz niezauważalne.



No na pewno przez wcześniejsze diety to organizm teraz się będzie bronił i potrzeba będzie ładnych kilku miesięcy, żeby zaczął działać prawidłowo.

11

Odp: Diety nie działają!!

Na pewno 1 kg na miesiąc. smile

Lekarz stwierdził, że spadek do 3 kg na miesiąc jest bezpieczny dla zdrowia, ale tak powolny (1 kg miesięcznie) gwarantuje uniknięcie jo-jo. A na dobowe wahania wagi nie ma sensu zwracać uwagi.

12

Odp: Diety nie działają!!

No na dobowe to wiadomo, że nie ma co zwracać szczególnej uwagi.

Ja rozmawiałem z kilkoma lekarzami ze względu na moje stawy i fakt, że ćwiczę. To były raczej luźne rozmowy na temat tycia i chudnięcia, ale od kilku słyszałem, że niezależnie czy się tyje czy chudnie, to nie więcej jak 1kg tygodniowo, aby było wiadomo, że efekt będzie stały, a proces sam w sobie bezpieczny. Generalnie 3 czy 4 kg miesięcznie to już niewielka różnica. Fakt faktem rozmawiałem o tym z ortopedami i lekarzami sportowymi, a nie z dietetykami, ale to różnica i tak niewielka.

13

Odp: Diety nie działają!!

no ok, ale zrozumcie, ze mi nawet o,5 kg nie chce schodzić miesięcznie!!! i nie podjadam pomiędzy posiłkami jakiegoś smakowania sosów czy inne sprawy, kompletne zero!

14

Odp: Diety nie działają!!

A liczyłaś sobie kiedyś ile tych kalorii pochłaniasz dziennie?

15

Odp: Diety nie działają!!

Liczenie kalorii prowadzi do obłędu wink
Przy PCOS wymagana jest specjalna dieta. Moja mama ma ten sam problem. Z takich głównych reguł: jeść jak najmniej przetworzoną żywność, tzn. świeże warzywa i owoce lub suszone. Codziennie w menu powinny znajdować się: owoce, warzywa, nasiona strączkowe, produkty pełnoziarniste, ryby, chude mięso, orzechy i nasiona. Sporo błonnika, ok 25-30 gram dziennie. Ograniczyć węglowodany, jak najmniej soli oraz dużo produktów bogatych w białko.

16

Odp: Diety nie działają!!

I jak, twoja mama chudnie? jakich zasad jeszcze przestrzega w odzywaniu?

17

Odp: Diety nie działają!!
anitus30 napisał/a:

I jak, twoja mama chudnie? jakich zasad jeszcze przestrzega w odzywaniu?

Moja mama ma 58 lat i zawsze była "dużą kobietą". Dopiero jakiś miesiąc temu, po wizycie u ginekologa przypomniała sobie, że ma PCOS, bo nigdy wcześniej tego nie leczyła, nie było potrzeby, żadnych zmian od wielu lat. Od mniej więcej 3 tygodni powoli zaczyna stosować się do tych reguł, więc ciężko mi na tą chwilę powiedzieć, że jest dobrze czy źle.

Do płatków owsianych wysokobłonnikowych oraz do suszonych owoców przekonałam ją sama, zanim jeszcze postanowiła przejść na "swoją dietę".

Głównie wprowadza w życie zasady, które już opisałam. Ale jak pojawi się coś nowego - dam znać smile Poczytaj w necie, jest tego całkiem sporo (wytycznych co i jak należy robić). I trzymam kciuki, abyś znalazła swój "złoty środek"!

18

Odp: Diety nie działają!!
Groszkowa napisał/a:

Liczenie kalorii prowadzi do obłędu wink

Jak ktoś ma prawdziwe fobie to tak. Ale przy prawidłowym, zrównoważonym odżywianiu to będzie to kluczowa sprawa. Zauważ, że jedząc to samo można albo chudnąć - albo tyć. W zależności od tego ile się je i kiedy (przed, czy po treningu).

19 Ostatnio edytowany przez maugosha (2012-10-14 18:36:17)

Odp: Diety nie działają!!
yoghurt007 napisał/a:
Groszkowa napisał/a:

Liczenie kalorii prowadzi do obłędu wink

Jak ktoś ma prawdziwe fobie to tak. Ale przy prawidłowym, zrównoważonym odżywianiu to będzie to kluczowa sprawa. Zauważ, że jedząc to samo można albo chudnąć - albo tyć. W zależności od tego ile się je i kiedy (przed, czy po treningu).

o wlasnie smile  trzeba wiedziec ile sie je ( kalorycznie),  jesli sie nie wie  to  sie nie chudnie i nie jest to  diet wina, tylko  czlowieka ... i powiem jeszcze raz jesli sie nie zapisuje co sie je ( dokladnie wszystkiego ) to sie nie wie ile sie zjadlo dziennie ...po prostu ...czlowiem  mysli  ze nie wiele zjadl a sie okaze ze kon z kopytami to nic....
Trening tu tez nie pomoze bo po wzmorzonym fizycznym wysilku  jest wzmorzony  apetyt ...

Zreszta  jesli niechce sie  liczyc  kalorii to sie  bierze  od dietetyka ( na necie leza taz gotowce)  gotowy zestaw - meny obliczony na jakas ilosc kalorii .. i sie go przestrzego co do kropki ...
pierwszy tydzien moze byc troche ciezko - drugi juz lepiej  a od trzeciego tygodnia  to leci i  gotowiec nie jest potrzebny  bo juz  sie  wie ile co ma kalorii  w normalnym dniu  a  tylko  pewne rzeczy sie sprawdza...czlowiek sie szybciej uczy niz przypuszcza  tylko trzeba miec motywacje - no i zapisuje sie  bo wtedy sie ma kontrole - podkreslem to raz jeszcze bo jedziesz "na oko"  zanczy  jesz za duzo !

Zreszta  liczenie kalorii , czy nauka ile cos ma kalori  ta mozliwosc ze sie je  wszystko - ale w  odpowiednich ilosciach .... a nie  wyalczajac niczego z jadlospisu  ma sie wieksze szanse na  sukces smile

Idz  dziewcznyno do dietetyka nich  ci ulozy jadlospis , czasem mozna powiedziec mu co sie lubi i  potrafia to wlaczyc  bardzo ladnie do jadlospisu ... oczywiscie w ilosciach kore nie przekaraczaja  dawki kalorii ..

A kalorycznos produktow dobrze jest poznac a tu dam przyklad i pokaze zdjecia na ktorych jest "na oko" to samo danie danie
na zdjeciu z lewej strony jest to danie nisko kaloryczne - na zdjeciu z prawej jest tych  kalori wiecej niz  dubeltowo ...a przeciez wygladaja  tak samo wink a przynajmniej nie pomysli sie  w  pierwszym odruchu ze  tak bardzo moga roznic sie kalorycznie smile
Obrazek dodany przez użytkowniczkę
czyli prosto nie wiesz i le co ma kalorii nie wiesz ile jesz ...

20 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2012-10-14 18:53:13)

Odp: Diety nie działają!!
anitus30 napisał/a:

Witam!
Od kilku lat zmagam się z nadwagą. Próbowałam już wszystkiego, każdej diety cud aby tylko zrzucić parę kilo. Żadna dieta nie pomaga. Ostatnio zmagałam się z Dukanem, 3 miesiące diety białkowej zakończyły się niepowodzeniem- schudłam 2 kg, po czym z powrotem wróciły. Od czerwca br. zaczęłam jeść regularnie oraz ćwiczyć. Na początku była 2 razy  w tygodniu siłownia, salsa i basen. Po dwóch miesiącach przestałam chodzić na salse. Oprócz tego mam pracę fizyczną, jestem 8 godz w ruchu. Co do odżywiania to jem 5 posiłków dziennie co 3-4 godz. Staram się pic dużo płynów( herbatę zielona pije codziennie oraz nauczyłam się nie słodzić kawy ani herbaty). Nie jem po 20. Z jadłospisu wykluczyłam słodycze( raz na jakiś czas sobie na coś pozwalam), fast-food, gazowane słodkie napoje oraz unikam produktów, które zawierają syrop glukozowo- frukuzowy. Moja obecna waga waha się w przedziale 85-86 kg przy wzroście 165. Od stycznia udało mi się zjechać 5 kg( ważyłam 90 kg co utwierdziło mnie aby zrzucić parę kilo). Niestety, pomimo moich wyrzeczeń oraz aktywności fizycznej  moja waga od 4 miesięcy stoi jak zaklęta. Nie wiem co robić. Chciałabym głownie schudnąć dla zdrowia, jednak nie wiem co robić:(
Mój przykładowy jadłospis:
śniadanie:  2 jajka z mozzarela, pomidorem i drobiową szynką plus 3 kromki chleba Wasa
II śniadanie: 2 banany
obiad : 2 bułki razowe, serek grani, jogurt
podwieczorek: sok marchwiowy
obiad: ziemniaki z mięsem i surówka

Wiem, że w ciągu dnia powinno się zjeść jeden ciepły posiłek, jednak ja nie mam takiej możliwości, dlatego jem go jak wracam z pracy. Przyszło mi przez myśl,żeby w ogóle wykluczyć kolację gdyż jest to z reguły obiad jaki przygotuje mama.Wpadłam w taka obsesję, że każdy zakupiony produkt analizuje pod względem kaloryczności czy składu.
Staram się jeść jak najmniej przetworzonych produktów. Nie wiem co ze mną nie tak, dlaczego nic nie działa, dlaczego nie widać choć minimalnych efektów:(
Ostatnio dowiedziałam się że przyczyna może tkwi ze PCOS (Zespół Policystycznych Jajników) ale diety sugerowane przy tym schorzeniu to po prostu zdrowe odżywianie, które każdej kobiecie pomoże zgubić kilka kilogramów. Wydaje mi się, że niby dużo wiem na temat zdrowego odżywiania, ale na mnie nic nie działa. Powoli zastanawiam się czy nie zrezygnować z siłowni skoro i tak efektów  nie ma (jest tak samo jak przed siłownią). Może ktoś miał podobny przypadek, może wie jak mi pomóc.
Pozdrawiam

Całkiem fajny jadłospis, wiadomo, że pracujesz i potrzebujesz sporo energii. O ile nie nakładasz całego talerza ziemniaków, to nie powinno być problemu. Ja też czasem zjem do obiadu parę ziemniaczków, a jestem jeszcze na diecie, a kiedyś to był cały talerz, więc no sporo tongue

Na Twoim miejscu też bym jadła taki ciepły posiłek po pracy, nawet po uczelni jak wracam późno i nie mam czasu za bardzo na obiad, to chociażby do kanapek zjem ciepłego pulpeta obok, bo jak nie zjem czegoś ciepłego, to niezbyt się czuję.

Ja myślę, że powinnaś udać się do lekarza, nawet spróbować pójść na NFZ, zbadać hormony ogólne i tarczycy. Może to być problem z tarczycą, ewentualnie też PCOS, wtedy często dają leki, które pomagają na kłopoty związane z PCOS i łatwiej zrzucić wagę (ja właśnie takie mam), a też dobiłam do wagi 86 kg przy 170 cm, obecnie moja waga oscyluje między 65-67 kg smile Lepiej zbadać te hormonki itp, by mieć pewność. Oczywiście, jeżeli myślisz, że wizyta u dietetyka pomoże, to też warto.

Ja właśnie staram się jeść te zdrowe węglowodany, czyli nie tak jak kiedyś np z 6-8 kanapek dziennie i to biały chleb, ale np 3-4 razowego chleba (no może czasem więcej, ale jest zdrowiej), brązowy ryż i brązowy makaron.

Tak naprawdę to odżywianie trzeba dobrać do siebie. Ja jem nawet o 21, po 21 i kanapki, a twierdzi się, że tak nie powinno być, bo późno i węglowodany na noc, ale tak naprawdę, to każdemu służy inne odżywianie i nie ma co generalizować smile Jeżeli chodzi o mnie, to ja nie liczę kalorii, choć myślę, że na początku diety było z 1500, teraz z 2000 może być, bo nie chcę już tak dużo zrzucić, ale nie chcę też wrócić do okresu, gdzie pochłaniałam kosmiczne ilości jedzenia (pewnie z ponad 3 tysiące kalorii, dużo słodyczy, fast foodów). Jednak pomaga mi jedzenie co 2-3 godziny, generalnie zdrowych rzeczy, wtedy wiem, że z jedzeniem nie przesadzę, a nawet jak czegoś zjem więcej, to będzie to zdecydowanie zdrowsze niż fast food. No, ale czasem sobie na coś pozwolę to jasne, np na kilkudniowych wyjazdach jadłam znów dużo: zapiekanki, lody, batony, w sumie bez ograniczeń {oprócz tego oczywiście też obiady, śniadania, a więc uzbierało się tego), mimo diety, więc kalorii może nawet i 4 tysiące tongue Szkód na wadze to nie wyrządziło, było to krótkotrwałe.
Za to powiem Ci, że to jedzonko nie kusi mnie już tak jak dawniej, człowiek się uodparnia smile

21

Odp: Diety nie działają!!

tarczyce badałam, jest w porządku; co do hormonów to brałam przez jakiś czas tabletki ale jeszcze bardziej tyłam;/
staram się jeść tylko zdrowe węglowodany, razowe pieczywo, brązowy makaron czy ryz, nie wiem może faktycznie wybiorę się do dietetyka

22 Ostatnio edytowany przez maugosha (2012-10-14 19:36:37)

Odp: Diety nie działają!!
truskaweczka19 napisał/a:

Ja też czasem zjem do obiadu parę ziemniaczków, a jestem jeszcze na diecie, a kiedyś to był cały talerz, więc no sporo

Nie wiem jak  diete stosujesz ale  powiem ci ze  ziemniaczki  czy zjesz  dwa, czy  cztery, czy caly  talerz  az z gorka,  dostarczac ci  praktycznie tyle samo kalorii smile poniewaz nasz organizm nie przyswoi sobie wiecej i tu mowie o  ziemniakach a nie dodatkach do nich  i  jednorazowej porcji...
wiec jesli zjesz  talerz pelny ziemniakow  z  chudym miesem i  salata  ( albo poszatkowana kapusta )np z dressigem  vinegret .. to masz bardzo nisko kaloryczny  obiad a kartofelki pozwalaja  ci byc dlugo najdzona ...
Oczywiscie nie  zadaje to  egzaminu jak jestes  nastwiana na diete proteinowa smile
I faktycznie  wcale nie trzeba, nie jesc  wieczorem,  bo czasami za dlugi nocny "post" moze tez wplywac na  apetyt i to co sie je,  jak juz sie  dorwie do jedzenia smile

dodam tez ze  makaron juz jest  bardziej kaloryczny  - mimo to  jest jeszcze ok  ..ale  ryz to  bomba i kazda najmnijsza kalorie w  porcji nasz organizm przyjmie  bez problemu wprzeciwienstwie do wlasnie kartofli wink smile

23

Odp: Diety nie działają!!

nie stosuje żadnej diety, po prostu staram się jeść zdrowo, wykluczyłam z jadłospisu słodkie napoje, tłuszcze (jedynie oliwa z oliwek w małych ilościach, nie używam maseł) cukry proste, fast-foody, słodycze, białe pieczywo, białą mąkę, staram się wybierać jak najmniej przetworzona żywność, no i przede wszystkim jem 5 porcji dziennie co 2-3 godz

24 Ostatnio edytowany przez maugosha (2012-10-14 22:06:57)

Odp: Diety nie działają!!

Dieta to jest  wszystko co jesz, to  twoj "jadlospis  dzienny"  wink smile  to nie tylko jedzenie na odchudzanie :)a ja  zasadniczo pytalam truskaweczke ... a  diete, to mialam bardziej na mysli  jak czlowiek profiluje sie  w swoim jedzeniu ..jesli je bardziej proteinowo,  to  kartofle nie sa  odpowiednie przy takim jedzeniu , jesli je bardziej zroznicowanie to  kartofle sa ok  w jadlospisie  w przeciwienstwie do ryzu ...
A ty anitus30 jednak jesz zle skoro nie chudniesz ...

śniadanie:  2 jajka z mozzarela, pomidorem i drobiową szynką plus 3 kromki chleba Wasa
II śniadanie: 2 banany
obiad : 2 bułki razowe, serek grani, jogurt
podwieczorek: sok marchwiowy
obiad: ziemniaki z mięsem i surówka

Banany sa jednymi  kaloryczniejszych owocow ... jedz np jablka,  gruszki  czy  pomarancze  w dowolnych ilosciach  bo te kalorie ktore  ci te owoce  dostarcza  sam organizm spali w czasie ich przetrawiania ...
zamiast  bulek razowych  ugoduj sobie zupy warzywnaj ( bez kartofli) na  kostce  rosolowej i najedz sie jej do woli, efekt  bedzie mniej wiecej taki sam jak z owocami wink oczywiscie mozesz zjesc jedna bukle  z odrobina masla  i szynka do tego  i tak  bedziesz bardziej najedzona niz  tymi bulkami z  serkiem  a do mniejszej kalorycznosci ...
Sok z marchwi  dostarczy wiecje kalori organizmowi niz marchewka , bo jesli zjesz marchewke to nie tylko nagryziesz sie  sporo ( co jest wazne w procesie jedzenia) ale wlasnie  ta kalorycznosc ktora ta marchewka ci dostarczy,  twoj organizm zuzyje na jej strawienie  ...z soku masz tylko i wylacznie "czyste" kalorie, ktore  organizm sobie przyswaja bez wysilku  ... nie wielkie ale  kalorie   i jesli nie  bierzesz tego pod uwage,  to troche tu, troche tam ...i masz za duzo tych  kalorii dobowo ...
mam nadzieje ze  sery  kupujesz odtluszczone bo smaczna "normalna"  mozzarela jest o dosc sporej zawartosci  tluszczu  mimo ze nie jest jeszcze najtlusciejsza wink smile

to takie przyklady na to jak mozna zmienic  zywienie jesli  cos czlek dowie od np  dietetyka...

25 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2012-10-14 22:22:12)

Odp: Diety nie działają!!

No to nieźle smile Najwcześniej chodzę spać tak chyba o północy, więc nie jest to rozwiązanie dla mnie, by jeść ostatni posiłek tak wcześnie.

Jeżeli chodzi o sposób odżywiania to nie jestem na diecie proteinowej, po prostu staram się jeść zróżnicowanie i zdecydowanie mniej niż kiedyś. Wiem, że ten ryż brązowy czy makaron kalorii mają więcej, ale są zdrowe, dlatego czasem je jem.

Masz rację, banany są kaloryczne, ale wiesz, to 2 śniadanie, choć może lepiej, by autorka dodawała do śniadania, w końcu to takie paliwo dla organizmu smile
Ja banany już jem rzadko, w sumie nie przepadam, za to dużo jabłek, kiwi- takich owoców smile
Aaa, i staram się, by moje jedzenie miało niski IG, takie mam zalecenia, bo kłopoty ze zbyt wysoką insuliną, dlatego też te banany itp nie jem na co dzień, za to jabłka, kiwi mogę jak najbardziej smile
Pomarańcze też jem kiedy mam okazję, bo je uwielbiam i ich odmawiać sobie nie muszę smile

No, ale na pewno lekarz/ dietetyk powiedziałby więcej w tej sprawie.

26

Odp: Diety nie działają!!
Groszkowa napisał/a:
anitus30 napisał/a:

I jak, twoja mama chudnie? jakich zasad jeszcze przestrzega w odzywaniu?

Moja mama ma 58 lat i zawsze była "dużą kobietą". Dopiero jakiś miesiąc temu, po wizycie u ginekologa przypomniała sobie, że ma PCOS, bo nigdy wcześniej tego nie leczyła, nie było potrzeby, żadnych zmian od wielu lat. Od mniej więcej 3 tygodni powoli zaczyna stosować się do tych reguł, więc ciężko mi na tą chwilę powiedzieć, że jest dobrze czy źle.

Do płatków owsianych wysokobłonnikowych oraz do suszonych owoców przekonałam ją sama, zanim jeszcze postanowiła przejść na "swoją dietę".

Głównie wprowadza w życie zasady, które już opisałam. Ale jak pojawi się coś nowego - dam znać smile Poczytaj w necie, jest tego całkiem sporo (wytycznych co i jak należy robić). I trzymam kciuki, abyś znalazła swój "złoty środek"!

Ja mam PCOS i jestem żywym przykładem, że przy PCOS można mieć naprawdę szczupłą sylwetkę:) Kiedyś byłam pulchna:) obecnie mam rozmiar 36.
PCOS sprawia, ze kobieta ma tendencje do tycia ale to co ona z tym zrobi to już jej sprawa. Znam kobiety otyłe, które na usprawiedliwienie swojego wyglądu mówią: jestem chora (pcos czy tam niedoczynnosc tarczycy) ale fast foody to jedza, MCDonalda nie omijają:)

27 Ostatnio edytowany przez maugosha (2012-10-15 17:27:04)

Odp: Diety nie działają!!
truskaweczka19 napisał/a:

. Wiem, że ten ryż brązowy czy makaron kalorii mają więcej, ale są zdrowe, dlatego czasem je jem.

Ryz i makoron nie jest  zdrowszy  niz ziemniaki ...
Juz napislam ze ziemniaki sa malo kaloryczne a i na dokladke:

Do tego mają właściwości zasadotwórcze, dzięki czemu równoważą kwasotwórcze oddziaływanie na organizm mięsa, z którym je zwykle podajemy. Ziemniaki obfitują w potas obniżający ciśnienie krwi oraz magnez, który jest budulcem zębów i kości, poprawia przemianę materii, łagodzi stany zmęczenia i stres. Mają też nieco wapnia, żelaza i fosforu. Dostarczają także niemal wszystkich witamin ? najwięcej jest w nich witaminy C. Szare bulwy mają nieco witamin A, B1, B2, B3, B6 i PP....
Poza tym kartofle zawierają błonnik, który ułatwia trawienie, pomaga w walce z nadwagą i obniża poziom cholesterolu.
Mają wprawdzie niewiele białka (2 proc.), ale gdy uzupełnimy je pełnowartościowym białkiem zwierzęcym (czyli w zestawie ziemniaki plus porcja mięsa), zostanie ono najefektywniej wykorzystane Poza tym ziemniaki są źródłem energii, której dostarcza skrobia (14?25 proc.). Warto wiedzieć, że stare ziemniaki są bardziej kaloryczne niż młode, ale mają mniej witaminy C. Za to zawierają więcej potasu i fosforu, witamin B1 i B6.

Bialy  i oczywszczony  ryz  nie jest wylocznie bogaty w weglowodany  :

Pełne ziarna, także brązowego ryżu, są zazwyczaj bogatsze w błonnik oraz kilka innych składników odżywczych, których nie zawierają ich białe odpowiedniki. Jednak różnice pomiędzy białym, a brązowym ryżem nie są tak znaczne jak zazwyczaj się uważa.

Biały i brązowy ryż zawiera niemal tę samą liczbę kalorii (około 200) na szklankę ugotowanego produktu. Oba rodzaje ryżu zawierają również porównywalną ilość tiaminy i niacyny. Każdy z nich dostarcza sporą ilość witaminy A, C i E. Biały ryż, w przeciwieństwie do brązowego, zawiera ponadto sporą ilość kwasu foliowego i żelaza.

Z drugiej strony brązowy ryż jest bogatszy w magnez i selen. Dzięki błonnikowi szybciej zaspokaja także uczucie głodu i ma lepszy indeks glikemiczny (sprawia, że nasz poziom glukozy we krwi jest bardziej  stabilny).

Brązowy ryż ma zatem pewne wartości odżywcze, przeważające nad białym, ale ich znaczenie może nieco zaskakiwać. Średnio wypieczony ziemniak przyrządzony w mundurku zawiera porównywalną ilość błonnika, jednak posiada więcej witaminy C, B6, kwasu foliowego i żelaza niż brązowy ryż.

tak ze  naprawde ryz nie jest az taki zdrowy wink  i zeby nie bylo to  wcale nie robie rekalmy ziemniakom,  tylko chce pokazac z czasem jak sie cos wie,  to nie wyglada to tak jak z poczatku nam sie wydawalo wink smile i zacytuje na koniec  to tez:
Czy powinniśmy zatem zaprzestać spożywania ryżu na rzecz ziemniaków w mundurkach? Niekoniecznie. Trudno bowiem wyobrazić sobie sushi o smaku prawdziwych ?polskich ziemniaczków?.
powinno sie jesc co sie lubi  a  wtedy  czlowiek jest jest zadowolony wink big_smile

28

Odp: Diety nie działają!!

No tak, ale zapomniałam wspomnieć, że ziemniaki mają wysoki IG, co sprawia, że nie powinnam ich jeść tak często jak kiedyś, ryż brązowy inaczej, dlatego jem go często.
Dlatego wiesz, ja też na to muszę zwracać uwagę smile
Dzięki jednak za wklejenie, bo to dość interesujące smile

29

Odp: Diety nie działają!!

Nie rezygnuj z siłowni. Ona daje 10 razy szybsze efekty niż salsa i inne fitnessy.
Zwiększ ilość treningów w ciągu tygodnia. Systematycznie, godzinka dziennie a w weekendy jakiś rower lub spacer. Ważne, aby ruch był. Na razie bez żadnych spalaczy. Jak będziesz miała odpowiednio podkręcony metabolizm jedzeniem , szybciej będziesz spalać.

Posiłki jak najbardziej naturalne, jak najmniej przetworzone, bez słodzonych jogurtów, ziemniaki bym sobie odpuściła na rzecz kaszy i ciemnego ryżu lub makaronu razowego. Masa warzyw, 1-2 owoce dziennie. Ten chleb Wasa i bułki razowe zastąp dobrym grahamem lub razowym ( poszukaj fajnej piekarni, bo w marketach same gnioty). Banan przed siłownią na 0,5 h. Dużo wody. Zawsze śniadanie zaraz po obudzeniu, dalej jak jesz 4-5 posiłków dziennie. Staraj się rano jeść więcej węglowodanów a wieczorem więcej białka.
Nie wiem jak to jest z tym zespołem jajnikowym, ale to co wyżej napisałam działa.

30

Odp: Diety nie działają!!

Zajrzyj na strony optymalnych. Spróbuj tej diety przez 2 tygodnie.

31

Odp: Diety nie działają!!

Ten chleb Wasa i bułki razowe zastąp dobrym grahamem lub razowym ( poszukaj fajnej piekarni, bo w marketach same gnioty).




no właśnie bułki razowe czy grahamki kupuje z dobrej piekarni

32

Odp: Diety nie działają!!

Ja mam PCOS i jestem żywym przykładem, że przy PCOS można mieć naprawdę szczupłą sylwetkę:) Kiedyś byłam pulchna:) obecnie mam rozmiar 36.
PCOS sprawia, ze kobieta ma tendencje do tycia ale to co ona z tym zrobi to już jej sprawa. Znam kobiety otyłe, które na usprawiedliwienie swojego wyglądu mówią: jestem chora (pcos czy tam niedoczynnosc tarczycy) ale fast foody to jedza, MCDonalda nie omijają:)

i jak tego dokonałaś???

33 Ostatnio edytowany przez cytrynka1985 (2012-10-16 11:28:26)

Odp: Diety nie działają!!
anitus30 napisał/a:

Ja mam PCOS i jestem żywym przykładem, że przy PCOS można mieć naprawdę szczupłą sylwetkę:) Kiedyś byłam pulchna:) obecnie mam rozmiar 36.
PCOS sprawia, ze kobieta ma tendencje do tycia ale to co ona z tym zrobi to już jej sprawa. Znam kobiety otyłe, które na usprawiedliwienie swojego wyglądu mówią: jestem chora (pcos czy tam niedoczynnosc tarczycy) ale fast foody to jedza, MCDonalda nie omijają:)

i jak tego dokonałaś???

Przede wszystkim zmiana nawyków żywieniowych i troche cierpliwości jesli chodzi o efekty:) Dieta z dużą ilością białka i błonnika i unikanie smieciowego jedzenia. Ostatni posiłek max. o 19.00/20.00.
Kiedys lubiłam fast foody (pizze, frytki itd) i jadłam dość późno. Niektóre osoby (zdrowe z dobra przemiana materii mogą sobie na to pozwolic i figure beda miec ladna ale nie wszystkie maja takie szczescie:)) Z tendencja do tycia trzeba uwazac!

Jem zdrowo, sporo jogurtów naturalnych, szczególnie tych z probiotykiem. Nie licze kalorii (ale nie przesadzam z jedzeniem i nigdy nie odchodze od stołu przejedzona), im później tym jem mniej i mniej kalorycznie. Jesli chodzi o herbaty to pije tylko zieloną (po kazdym posiłku). Teraz zaczelam tez pic 2 razy dziennie kawę Inkę (tą z dużą ilością błonnika - 43%). Odstawiłam słodkie napoje gazowane, np. cola.

Na poczatku troche bylo ciezko:) szczegolnie zeby nie jesc na noc. Ale teraz juz sie przyzwyczaiłam i nawet na fast foody nie mam ochoty:) a taka zmiana diety tez wplywa na samopoczucie:)

I oczywiscie - sport! Chodź teraz musiałam z tego zrezygnować na kilka miesiecy (problemy zdrowotne) to i tak nie przytyłam nic:) wiec dieta to podstawa!:)

Od roku biore tez tabletki antykoncepcyjne (właśnie na PCOS) wiec moze też dzięki nim schudłam:)

34

Odp: Diety nie działają!!

Cytrynka1985  ile Ci zajęło by dojść do upragnionej wagi? Ja też mam problem, bo mimo zmiany odżywiania nie chudnę, a jeśli już uda mi się schudnąć to szybko wracają zbędne kg. Do tego mam niedoczynność tarczycy i biorę hormony.

35

Odp: Diety nie działają!!

lolcia25 - nie jestem w stanie Ci konkretnie powiedzieć, ponieważ to długi proces, na początku chyba nic nie chudłam, powoli zmieniałam nawyki, nie było to oczywiście z dnia na dzień (np. od poniedziałku dieta, nie jem tego i tamtego;p) ale powoli aż się przestawiłam na całkiem zdrowe odżywianie (jem czasem pizze czy jakieś frytki ale tak średnio raz w miesiącu).

Pod koniec zeszłego roku byłam jakieś 8 kg grubsza. Minęło więc 10 miesięcy ale na początku nie chudłam dopiero później waga zleciała i cały czas się utrzymuje taka sama:) moje BMI w przedziale 'norma' (18,5 - 25) wynosi 20, czyli w tej dolnej granicy i jestem zadowolona ale tak myślę, żeby jeszcze parę kg zrzucić (ćwiczeniami) ale to bardziej w celu wymodelowania sylwetki:)

Pewnie osoby grubsze szybciej schudną:) ja jakoś gruba bardzo nie byłam, u mnie na wadze 'zeszło' jakieś 8 kg ale pewnie też trochę poszło w mięśnie (a te jak wiadomo są cięższe niż tłuszcz:))

36

Odp: Diety nie działają!!

Moje BMI wynosi zaś okołó 22. Jestem zadowolona, ja schudłam jak pisałam aż około 20 kg. To długi proces, u mnie na razie zeszło to gdzieś z 8 miesięcy. Dużo zmieniłam. Jak pisałam ja nie trzymam się, by do jakiejś pory jeść kolację, ale po prostu w dużej mierze zmieniłam nawyki i wreszcie czuję się szczupło. A przy tym nie głodzę się, jem te 5 posiłków i może chciałabym jeszcze 5-8 kg zrzucić, by właśnie trochę jeszcze mniejszy brzuszek mieć, bo mam figurę taką, że on jednak jest jeszcze czasem widoczny, mimo szczuplejszej sylwetki wink

37

Odp: Diety nie działają!!
truskaweczka19 napisał/a:

No tak, ale zapomniałam wspomnieć, że ziemniaki mają wysoki IG, co sprawia, że nie powinnam ich jeść tak często jak kiedyś, ryż brązowy inaczej, dlatego jem go często.
Dlatego wiesz, ja też na to muszę zwracać uwagę smile

Ziemniaki  gotowane z  wody  maja 97  w tabelli GI
ale jak je oziebisz  a potem podgrzejesz w  np mikrofalowce to maja 32 a jak jeszcze dorzucisz salatke z kwaszonej  kapusty  to jeszcze obnizysz GI w ziemniakach ... zreszta salatki z  zakwaszanych  warzyw obnizaja GI kazdego posilku smile
pomijam wszystkie inne produkty ziemiaczane boe tem maja faktycznie  wysokie GI
A co do ryzu to
ryz  bialy ma 100
ryz brazowy ma 83
najmniej ma ryz basmati 82

nie wielka roznica ...co? wink smile

38

Odp: Diety nie działają!!

Od roku biore tez tabletki antykoncepcyjne (właśnie na PCOS) wiec moze też dzięki nim schudłam:)

a jakie bierzesz tabletki? ile czasu poświęcasz na ćwiczenia i jak długo musiałaś czekać na efekty?:)

39 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2012-10-16 22:24:51)

Odp: Diety nie działają!!
maugosha napisał/a:
truskaweczka19 napisał/a:

No tak, ale zapomniałam wspomnieć, że ziemniaki mają wysoki IG, co sprawia, że nie powinnam ich jeść tak często jak kiedyś, ryż brązowy inaczej, dlatego jem go często.
Dlatego wiesz, ja też na to muszę zwracać uwagę smile

Ziemniaki  gotowane z  wody  maja 97  w tabelli GI
ale jak je oziebisz  a potem podgrzejesz w  np mikrofalowce to maja 32 a jak jeszcze dorzucisz salatke z kwaszonej  kapusty  to jeszcze obnizysz GI w ziemniakach ... zreszta salatki z  zakwaszanych  warzyw obnizaja GI kazdego posilku smile
pomijam wszystkie inne produkty ziemiaczane boe tem maja faktycznie  wysokie GI
A co do ryzu to
ryz  bialy ma 100
ryz brazowy ma 83
najmniej ma ryz basmati 82

nie wielka roznica ...co? wink smile

Ciekawy sposób, bardzo dziękuję smile
Ja w innej tabelce znalazłam, że ryż brązowy ma jakieś 55 IG, więc sama już nie wiem.

40

Odp: Diety nie działają!!

Truskaweczka19 to  dlatego ze zalezy  jaki ryz  i jak przygotowany  :
GI rankings range from 48 to 87 for brown rice depending on the variety as well has how the rice is cooked. Short-grain japonica brown rice has a GI ranking of 62. Calrose brown rice, also short-grained, has a GI of 87. Steamed brown rice, of an unspecified variety, has a GI of 50. Quick-cooking, microwaved medium-grain brown rice has a GI of 59. Boiled brown rice has a GI of 72. Brown rice has other health benefits, such as more fiber and minerals than polished white rice so keep this in mind when making rice selections.

41 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2012-10-16 23:25:50)

Odp: Diety nie działają!!

Aha, można się pogubić. Staram się, by mój był al dente, więc mam cichą nadzieję, że IG jakieś bardzo wysokie nie jest smile
A widzisz, o tym zapomniałam, ale w sumie do każdego obiadu mam surówki itp, więc jest Ok smile

P.S Cytryneczka, też biorę ,ale Jeaninne, odpowiednik Atywi smile Bałam się, że przytyję, ale nic z tych rzeczy. Mimo że nie mam aktywnego trybu życia i mam dni leniucha, że najwyżej ruszam się do sklepu po bułki, a poza tym np czytam książki, więc dni bywają kanapowe, to nie przytyłam smile Sama dieta chyba już dużo daję.
Jeżeli chodzi o PCOS to biorę jeszcze Glucophage w dawce 500 mg, raz dziennie. No i insulina jeszcze nie całkiem, ale poprawiła się. Glukozę miałam w normie, ale insulinę tragiczną, lekarka mówiła, że dawno nie widziała takich wyników, np jak norma była do 24 (teraz nie pamiętam jednostki), to ja miałam ponad 100, chyba 124...

I wiecie co, ja czasem nadal zjem pizzę czy coś, jak Wam pisałam, a zwłaszcza na wyjazdach, gdzie się nie ograniczałam tak bardzo, że potem aż się bałam, że przesadziłam, że waga podskoczy i wrócę do starych nawyków.. bo np to nie był jeden lód na wyjeździe, ale np lód, jeszcze zapiekanka, frytki, nawet czipsy jednego dnia (nie licząc kolacji, obiadu), więc jadłam o wiele za dużo.
No, ale tak się nie stało i powiem Wam szczerze, ja która tak dużo jadłam i ciągle czułam się głodna, teraz tak nie mam, jem ile potrzebuję, jak w nocy poczuję się głodna (ale już rzadziej mam tak, kwestia przyzwyczajenia, że w nocy się nie je), to piję wodę i daję radę.
No i jedzenie nawet niezdrowe kusi mnie mniej, a wcześniej to mnie aż skręcało.

42

Odp: Diety nie działają!!
anitus30 napisał/a:

Od roku biore tez tabletki antykoncepcyjne (właśnie na PCOS) wiec moze też dzięki nim schudłam:)

a jakie bierzesz tabletki? ile czasu poświęcasz na ćwiczenia i jak długo musiałaś czekać na efekty?:)

Tabletki - Atywia.
Obecnie ćwiczenia musiałam przerwać ze względów zdrowotnych (ale już niedługo znów wracam do ćwiczeń:))
2 razy w tygodniu basen i 3-4 razy w tygodniu krótki intensywny trening (jakieś 40 min). Efekty przy regularnych treningach szybko widać:) jeśli połączymy z dietą! Ale jak szybko? Naprawdę trudno mi powiedzieć bo ćwicząc wyrabiają się mięśnie a one są cięższe niż tłuszcz więc jeśli nawet waga nic nie pokaże to nie trzeba się zniechęcać! Raczej się mierzyć niz ważyć i patrzeć po ubraniach:)

Ale odżywiając się zdrowo (tak jak wcześniej pisałam) i regularnie ćwicząc to nie ma mowy żeby efektów nie było:)
Ja zauważyłam po sobie taką rzecz: wystarczy wyeliminować jakiś jeden zły nawyk żywieniowy i już mam efekty! Np jemy codziennie słodycze (postanowić ze bedziemy jesc 1 czy 2 batoniki na tydzien), jedzac kolacje o 22.00 zmieniamy to i jemy powiedzmy o 19.00, zastapic czarna herbatę z cukrem - zielona, pic po kazdym posiłku itd. naprawde dużo mozemy zmienić ale trzeba się przyjrzeć temu co źle robimy i co damy rade zmienic!

Nie tak dawno kolezanka opowiadała mi o kobiecie, której dietetyk zalecił jeśc racjonalnie (nie głodzić sie, żadnych diet!) ale ostatni posiłek jeść o 18.00. W ciągu chyba prawie roku (?) ta kobieta schudła ok 20 kg! Pewnie była bardzo gruba ale widocznie jej problemem było najadanie sie na noc a jak wiadomo wtedy nie spalamy tak szybko.

Ale tu właśnie chodzi o zmianę nawyków już na zawsze! Dlatego te wszystkie diety nie działają... są krótkotrwałe i potem znów wracamy do starych nawyków i stąd ten efekt jojo:)

43

Odp: Diety nie działają!!

Witam Drogie Panie
Chciałbym podzielić się swoimi doświadczeniami z odchudzaniem. Odchudzałem się już 3 krotnie. Pierwszy raz: zjazd ze 102 na 75kg w 3 miesiące, drugi raz  z 96 na 80 kg w 6 miesięcy, trzeci raz  z 90,5 na 83,9 kg w 2 miesiące.  Po pierwszym odchudzaniu udawało mi się utrzymać masę ,w przedziale 75-85kg,  przez pięć lat, potem skok do 96kg. Za pierwszym razem zastosowałem jednak szaloną drakońską dietę, której nikomu nie polecam.  Po drugim odchudzaniu masę ciała w przedziale 78-88kg udało mi się utrzymać przez 9 lat. Wówczas to opracowałem sobie swój sposób na zrzucanie zbędnych kilogramów. Oto jego założenia:  odchudzanie w istocie rzeczy nie polega na szybkim zrzucaniu zbędnych kilogramów lecz na wykształceniu w sobie odpowiednich nawyków żywieniowych i ich przestrzeganiu. Tak więc nie powinno się do diety wprowadzać czegoś, co po jej zakończeniu wyeliminuje się z jadłospisu. Należy odżywiać się normalnie, jeść to co jemy zawsze. Na czas diety trzeba tylko ograniczyć ilość i wprowadzić więcej ruchu. Gdy na czas diety wprowadzimy inny jadłospis, a potem powrócimy do nawyków przed dietą; do tego co jedliśmy w nadmiarze to efekt jojo będzie bardzo szybki. Polecam wystrzegać się przed ?pułapką sałatek jabłuszek i ogórków?  Jeżeli jemy objętościowo dużo rzeczy małokalorycznych, to  cały czas objętość jest duża i pomyślmy co stanie się gdy zaprzestaniemy już diety  a  pozostanie przyzwyczajenie pochłaniania sporych objętości posiłku i wrócimy do dawnego jadłospisu?  Mój sposób był taki: odchudzałem się w cyklu tygodniowym. Przez pierwsze dwa dni jadłem połowę tego co zawsze, kolejne 3 dni  jedną trzecią tego co wcześniej, potem dzień znowu jedną drugą a niedziela była bez diety-jadłem ile chciałem, jednak i tak mniej niż  przed dietą. Ten jeden dzień był zabezpieczeniem przed porzuceniem diety na skutek napadu ?wilczego apetytu? Jeden dzień w tygodniu bez diety był też nagroda za wytrwałość w dniach poprzednich. Do tego wszystkiego dodałem więcej ruchu ? ćwiczenia: pompki, brzuszki i jazda rowerem i czasem dorzuciłem jakiś preparat przyspieszający spalanie tłuszczu. Ważne przy tym aby nie traktować tych środków na zasadzie: ? a wziąłem sobie pastyleczkę, to mogę trochę więcej zjeść bo tłuszczyk się spali szybciej??  Drogie Panie nie dajcie się wpuścić w pułapkę cudownych diet. Mój przykład pokazuje, że można odchudzić się i długo utrzymać mniejszą masę. W moim przypadku ponowne przybieranie masy w sposób znaczący  wystąpiło ostatnio po 9 latach od zakończenia diety, jednak miało to związek z wystąpieniem czynników stresowych i zmianą trybu życia.Obecnie dopuszczam sobie dość sporą tolerancję masy ciała 80-85kg, przy 88kg (188cm wzrostu) czerwone światło i początek diety. Pozdrawiam

44

Odp: Diety nie działają!!

Polecam Ci Dietę Kopenhaską. Na pewno znajdziesz informacje w internecie. Przetestowałam i w 2 tygodnie 7kg w dół. Piszą że można nawet do 13 schudnąć.

45 Ostatnio edytowany przez Kawashake (2012-10-21 02:57:43)

Odp: Diety nie działają!!

Anitus3-miałam podobne wymiary(tak, to już czas przeszły)-164 wzrost, waga w "szczycie" 85kg.Jakieś....11 lat temu zaczęlo mi to przeszkadzac.Wróc...pierwszy raz pomyślałam, że jestem po prostu gruba.Postanowiłam coś z tym zrobić.No cóż, moją ulubioną dietą na tamte czasy była:"Od jutra".Miałam też inne, lubiane nie mniej-"Od poniedziałku", "Po imieninach", "Po Świętach".Efekty byly... w postaci następnych kilogramów.Przy moim wzroście waga 85 kilogramów to była męczarnia.Powiem (napiszę)prosto-nawet podtarcie tyłka zaczynało być wyczynem.O względach estetycznych nie napiszę, bo o jakiej estetyce mowa?Sadło maskowałam coraz szerszymi swetrami, lato było zmorą.Przez jakieś dwa lata zabierałam się do odchudzania, czytałam, były nawet jakieś tablety, co to niby szybko i skutecznie...skutecznie to mój portfel dostawał zawału w aptece.Bo wiesz, pewnie mózg też był tłuszczem obrośnięty, co utrudniało myślenie.Żarłam więc i tablety i żarło.O losie!!!9 lat temu jedna z moich koleżanek z pracy(bardziej turlała się niż chodziła, więc "swoja "była)przyszła do pracy z pudełkami wypełnionymi jedzeniem...???.Kopenhaska.Dała jadłospis oraz wtyczne i wytyczne.Poległam przy zdaniu, w którym nakazywano ścisle przestrzegać jadłospisu, żadnej kawy pomiędzy, żadnej gumy do żucia.NIC.To nie dla mnie.W bardzo krótkim czasie, nie chcę wymyślać, nie pamiętam, utrata wagi u koleżanki zaczęla być widoczna.Myśle,ze po tygodniu wszyscy zaczęli prawić jej komplementy, a mnie zżerało.Szukałam, myślałam, czytałam.Zdecydowałam się na 1000kcl.Kalorii trzymalam się mocno, czasami przeginałam w drugą stronę.Jedynym "grzechem" było jedzenie wieczorem.Oszczędzałam kalorie w ciągu dnia, żeby nie kłaść sie do łóżka z pustym żołądkiem.Było ciężko.Zamykalam oczy i widziałam jajka w majonezie, pajdy razowego chleba, pachniala mi pieczona biała kiełbasa.Udało się.Odchudzanie zaczęłam w maju, w Sylwestra ważyłam 54 kg-7 miesięcy i 31 kilogramów sadła pooszlo.Oczywiście ćwiczyłam, ślubny widząc moją determinację wyczarował mi maszynerię do ćwiczeń mięśni brzucha i nóg.Czułam się wspaniale, lekko......za to wyglądałam na wychudzoną.Z biegiem lat zaczęłam sobie pozwalać na wiecej chleba(jadam od dziecka tylko ciemne pieczywo).I jeszcze więcej chleba.Słodycze nie są dla mnie problmem, mam na nie ochotę naprawde bardzo rzadko.Nie lubię owoców.Uwielbiam warzywa.Wydawać by się mogło-świetnie, ciemne pieczywo, warzywa, nic, tylko trzymać wagę.Gó...o prawda.Jasne, ciemny chlebek zdrowy, nie tuczy...pod warunkiem, że jada sie kromkę,dwie, a nie pół.Tak, tak.Potrafiłam, a jakże.Kilka kromek, pięknie grubych (nie kupowałam krojonego, bo kromki byly za cienkie), jajeczko,majonezik, szczypiorek....i tak moglam na śniadanie, drugie śniadanie, obiad, podwieczorek i kolację.Slubny pasta z makreli, ja tez, ale na wierzchu majonez.I chlebek, dużo i czarny.Ubiegłoroczne lato bylo torturą.Waga- 82.Tylko wielkanocna szynka wygląda apetycznie ściśnięta sznurkiem.Mężowskie T-shirty zaczęły się robić za ciasne.W szafie tyyyyyyyyle ciuchów, a ja ledwo dopinam się w niedawno kupione spodnie.Niedziela, może spacer?Nie, głowa mnie boli.Poszłaby, ale.........się wstydzę.Sylwester.Jestem z córką na zakupach.Przymierzalnia........stoję i wyć mi sie chce, bo już się rozmiary skończyły....pójdę chyba w koszuli nocnej.Tak wiem, muszę schudnąć.........ale to "Po Sylwestrze".Moja ukochana dieta!!!Przecież schudnę, wiem ,jak to zrobić, już raz mi się udało.Do lata daleko, w zimowych kurtkach nie wygladam najgorzej....o , tamta jest jeszcze wieksza.To co na kolację?Kanapki, dużo, dobre, kolorowe....mój żoładek osiągnął rozmiar wiadra.Teraz będzie od serca i nieapetycznie.Kwietniowa niedziela, nażarłam się( nie najadłam tylko nażarłam)tak, że miałam wrażenie, że pęknę.Absolutnie mi to nie przeszkadzało,bylo, powiedziałabym, błogo.W poniedziałek rano kawusia, papierosek i  czas przywitać WC.Uffffff.To może się zważę....eeeeeee,nieeeeee......a jednak.86!!!!!Szok!!!!Koniec żarcia, koniec chleba.Po pracy zakupy, wracam na 1000.Dziś ważę 63 kg.W 5 miesięcy 23 kilogramy.Chciałabym do końca roku dojść do 60 i wystarczy.A potem chciałabym tą wagę utrzymać.
Na dzień dzisiejszy nie liczę kalorii z uporem maniaka.Bywa, że jest 1200, zdarza sie i 1800,ponad 2000 też.Całkowicie wyeliminowałam pieczywo, ponieważ to mnie gubi.Jak widzę chleb, to nie mogę się powstrzymać.Po prostu nie kupuję.Małżonek woli bułki, ewentualnie chleb pszenny, którego ja wprost nie znoszę, jak mam zjeść bułkę, to mam wrażenie, że zęby mi sie korzeniami wywracają, aż do bólu.Dla ślubnego gotuję obiady normalnie, sobie raz w tygodniu i mrożę w pojemniczkach.Co jadam?Przykładowy mój dzień(dziś):

Zawsze rano pijam kawę.Nie jest to w żadnym wypadku jakaś dieta.Pijam kawę od zawsze,czarną i gorzką, rano nie jestem w stanie nic przełknąć.

Śniadanie:
-3 razowe sucharki, posmarowane cienko na smak serkiem Almette, troszkę wędliny-dziś była jakaś polędwica drobiowa, kilka pomidorków koktailowych, kilka pasków papryki

II śniadanie:
-jogurt kokosowy

Obiad:
-porcja(odważona-200 gram)mojego przygotowanego kilka dni temu jedzonka.Skład:pierś z kurczaka,marynowana w sosie sojowym(300 gram), krótko przesmażona w woku na oleju orzechowym, papryka sztuk 3, cukinia sztuk 2, mango, kilka ząbków czosnku, marchewka sztuk 3.Wszystko pokrojone w zapałkę, przesmażone w woku.Na koniec makaron, kupuję taki specjalny do woka, też mniej więcej długości i grubości zapałki.Makaronu daję na taką porcję warzyw okolo 100 gram (suchego, przed namoczeniem).Całość doprawiam słodkim sosem chili oraz dolewam 150 ml mleka kokosowego.Wychodzi spokojnie 7 porcji na cały tydzień.
Do tego surówka, pomimo, ze to prawie same warzywa, bez surówki nie zjem.Dziś była sałata lodowa.

Podwieczorek:
Raczej nie jadam, bo nie jestem głodna.Piję kawulca, czasami skubne od ślubnego tak na gryza jakiegoś wafelka lub herbatnika

Kolacja:

-Wędzony pstrąg bez skórki, nie wiem dokładnie ile, myśle, ze z pewnością okolo 150-200 gram.Do tego kopiec lodowej z pomidorem, szczypiorem, ogorkiem.Dziś polałam jogurtem wymieszanym ze słodka musztardą,chyba ona jakoś bawarska się nazywa.


Tak jadam.Może źle, może niezdrowo.Wiem ,czego mam się wystrzegać.Jeśli mam ochotę na coś słodkiego nie mam zahamowań, nie mam wyrzutów sumienia.W niedzielę zawsze idziemy na spacer i lody.2 gały.Pyszności.

Prawie każda z moich koleżanek czy znajomych była kiedyś na diecie.Dużo dyskutowałyśmy, każda ma jakieś dośwadczenia.To, co jest dobre dla mnie, niekoniecznie będzie dobre dla Ciebie.

Jeśli Twoja waga nie spada i nie jest to spowodowane problemami zdrowotnymi, to moim skromnym zdaniem Twój sposób żywienia nie jest dla Ciebie odpowiedni.Czytałam co jadasz.....przede wszystkim wyrzuciłabym banany.Następna sprawa-jakie to są ilości?Bo wiesz-ziemniaki z mięsem to jednak nie to samo co 2 ziemniaki i 100 gram piersi z kurczaka.Osobiście-nie łączę mięsa z ziemniakami,wolę kawalek mięsa z surówką.

Ależ sie rozpisałam.Mam nadzieję, że nie nudziłam i ktoś odważy się przez to przebrnąć.

Tak czy inaczej trzymam kciuki.Ja dałam radę i wierzę, że każda z nas potrafi.
Pozdrawiam i przepraszam za tak długi wpis.
Małgorzata

46 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2012-10-22 22:23:44)

Odp: Diety nie działają!!

Kawashake, ale dużo schudłaś na początku. Ja w tym okresie tak około 20 kg, teraz ok 65 i mi też tak wystarczy do 60, bo mam 170 cm, więc jest znacznie lepiej smile
Myślę, że Ci kilogramy wróciły, bo wręcz za szybko poszły, chyba zbyt wiele też sobie odmawiałaś, a przecież dieta powinna być zbilansowana i pewne rzeczy powinny już pozostać nawykami smile Ja staram się nie rezygnować ze wszystkiego, bo wiem, że to nie da efektów na stałe.

Teraz chyba patrzysz na to inaczej, i dobrze smile
Ja zazwyczaj jednak na kolację jem kanapki, z ciemnego pieczywa, ewentualnie graham, przyznam szczerze, że nawet 4 czasem smile No, ale u mnie jak na razie to się sprawdza. Tylko na początku jadłam sałatki i jedną sporą kanapkę, ale szybko coś zaczęłam się po tym kiepsko czuć.

Tak jak napisałaś, każda z nas ma inny organizm smile

47

Odp: Diety nie działają!!

Truskaweczko...

Tak, teraz podeszłam do odchudzania inaczej.Przede wszystkim nie chodzę głodna.Wtedy obsesyjnie wręcz ważyłam się nawet po kilka razy dziennie(jak skończyłam diete)A jak zjadłam coś "niedozwolonego"........to potem nie jadłam wcale.Z biegiem czasu obsesja ważenia przeszła, bo waga stała w miejscu...i zaczął sie chlebek.Najpierw wynalazłam z Schulstadu z ziaren(prawie same), potem razowce, żytni ze śliwką.A potem to już tylko wymieniałam garderobę.

Mój Ślubny mówi, że już jest OK, ale ja chciałabzm jeszcze te 3-4 kilogramy zrzucić.Wiek już nie ten i ciało inne.Chociaż(będę się chwalić) nie wyglądam źle, rozstępy mam tylko na wewnętrznej stronie ud(to juz od "po ciąży"),właściwie prawie niewidoczne.Brzuch też jakoś wygląda, zdaję sobię sprawę, że już mi sie ta nadplanowa skóra nie wchłonie, ale nie wisi jakoś wybitnie i nie wygląda odrażająco...w ubraniu jest lepiej niż dobrze.

Wczoraj się uśmiałam....rozmawiałam z córką, jakoś nam sie zeszło na temat różnch modnych teraz DYS.......ja cala w skowronkach, że w moich czasach nie było i dobrze.Na to moje dziecię rzeklo:Mamita, ale Ty też masz DYS.Ja? Jakię DYS, myślę sobie.No masz, masz......ale się nie obraź....masz DYSDUPIE!!....faktycznie, tyłek to wspomnienie.

Trochę Ci zazdroszczę tych kanapeczek na kolację.Ale wiem ,że u mnie to niemożliwe, niedopuszczalne...NIE!Załóżmy, że kupię jutro jakiś chlebek.Nie potrafie zjeść kromki.Próbowałam zostawiać tylko tyle, ile mogę zjeść, reszte mroziłam.Co Ty ,zapomnij.Jeszcze się nie zamroził, a juz go nie było.Tak mam.Zeżarłabym teraz też.Więc opcja-nie kupuję-to jedyna dla mnie.Bo jak nie mam to mnie nie ciągnie.Chora głowa.

Zapytam jeszcze-na jakiej diecie jesteś?
Pozdrawiam
Małgorzata

48

Odp: Diety nie działają!!

Na żądnej konkretnej smile Jem 5 razy dziennie, staram się po prostu, by to co jem miało niski IG, bo tak mam polecone smile
Pozdrawiam.

49

Odp: Diety nie działają!!

To podobnie jak ja teraz, to też właściwie już nie dieta, tylko pilnowanie i przestrzeganie zasad(czytaj-nie mam chleba w domu)
życzę więc wytrwałości i powodzenia, daj czasem znać, jak Ci idzie.

50

Odp: Diety nie działają!!

Dzięki :* Dam znać, jak Ty będziesz dawała, to też miło.
Fakt faktem, nie jest łatwo, ja też jestem łasuchem. Gdy jeszcze nie byłam na diecie, a przebywałam kilka dni w szpitalu na przebadanie hormonów, to jedna dziewczyna to właśnie taki niejadek była, obiad za nią zjadałam np, więc jadałam śniadania, dwa obiady itp big_smile A tam obiady były nawet porządne jak na szpital tongue (i jeszcze swoje parówki miałam) tongue
Także łatwo nie jest, będę pisać, pozdrawiam smile

Posty [ 51 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026