netkobietyWszystkie działy
Psychologia

Ciezka sytuacja rodzinna ;/

6 odpowiedzi3 533 wyświetleniazałożony przez lal4gi, 05.10.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Ciezka sytuacja rodzinna ;/

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 7 ]

1

Temat: Ciezka sytuacja rodzinna ;/

Z moim meżem znałam sie przed ślubem 4 lata, jego rodzice byli bardzo mili gdy ich poznalam zaproponowali mi nawet prace w sklepie ,który prowadzą.Nie mialam pracy wiec zgodzilam sie ,lecz warunkiem bylo wprowadzenie sie do nich abym miala bliski dojazd do pracy.Mieszkałam u nich pol roku nie dokladalam sie do niczego  bo taki byl warunek jego rodzicow oczywiscie tez dostawalam co miesiac wyplate, nie powiem bo bylo dobrze mialam prace pieniadze chlopaka u boku.Wtedy pewnej niedzieli przy obiedzie jego rodzice wyskoczyli z pewnym pomyslem ze skoro mieszkam u nich i pracuje i chodze z ich synem moze czas zlegalizowac nasz zwiazek.Nie powiem bo bylam w szoku!zaczeli nas zapewniac ze pomoga nam ze slubem, nawet ze pomoga nam wyszykowac poddasze (maja pietrowke).Powiem szczerze ze  z poczatku nie chcialam realizowac  "ich planu" kochalam ich syna bylo nam dobrze jak bylo,jednak jego rodzice tlumaczyli nam ze skoro u nich mieszkam to dziwnie troche to wyglada ze moga ludzie gadac ze mlodzi razem bez slubu mieszkaja.Moj chlopak  tez chcial sie ze mna ozenic a skoro rodzice jego mieli nam pomoc zawsze ten start bylby latwiejszy.Ślub zaplanowalismy na nastepny rok.Moj maż mial stala prace wiec rowniez odkladal na wesele,ja zeby nie byc ciezarem wyjechalam za granice do pracy aby rowniez cos od siebie wlozyc .... Powiem szczeze od mojego wyjazdu wszystko sie wywrocilo do gory nogami.Moj chlopak ma 2 rodzenstwa  mlodszego rok brata i siostre duzo mlodsza.Okazalo sie ze jego brat wpadl ze swoja dziewczyna i rychle planowali slub czego dowiedzialam sie na wyjezdzie .Moj chlopak nic nie wiedzial co planuja jego rodzice jednak prawda jaka poznalam podciela mi skrzydla.Jego rodzice zmienili plany co do nas,a to co obiecali nam zaoferowali im.Bylo mi przykro i bylam pelna zalu ze naobiecywali nam a pozniej to wszystko odkrecili.Do mojego slubu doszlo praktycznie sami go uzadzilismy (z czego bardzo bardzo sie ciesze!!!) rodzice pomogli tak jak obiecali.Zaoferowali nam mieszkanie u nich oddali nam duzy pokoj kuchnia i lazienka do wspoly.Pogodzilismy sie z tym ze zmienili zdanie co do tego poddasza gdyz mielismy gdzie mieszkac i to bylo teraz najwazniejsze!.Dokladalismy sie do zycia a wiosna wyjezdzalismy za granice zeby zarobic (mamy w planach budowe lecz to odlegle plany).Tescie nigdy na mnie nie narzekali  i na mojego meza ,zawsze bylo posprzatane i ugotowane robilam co moglam aby bylo dobrze.Jednak pozniej okazalo sie ze jestem w ciazy i tak czulam ze cos sie w koncu wydarzy.Gdy bylam w 5 miesiacy ciazy tescie zaprosili nas na powazna rozmowe.Zapowiedzieli nam ze powinnismy sie wyprowadzic, ze teraz kiedy spodziewamy sie dziecka bedzie tu za ciasno.Wszystko idzie zrozumiec  ale eksmitowac mlodych wtedy kiedy ma sie urodzic dziecko  to dla mnie najgorszy cios.Teraz jestesmy w kropce szukamy mieszkania takiego aby bylo nas na niego stac,a do rodzicow mamy straszny zal...   Napewno  spotkam sie z komentarzami ze to rodzicow dom i moga robic co z tym chca ale moim zdaniem jezeli nie chcieli abysmy  u  nich mieszkali nie mogli postawic tego  warunku wczesniej??? zanim wzelismy slub.Normalne jest ze jak sie razem mieszka moze w koncu pojawic sie dziecko na swiecie.Na dzien dzisiejszy nie wiem  czy  wogole bede z nimi utrzymywac kontakt moj maz rowniez jest pelen zalu . Prosze was o obiektywne opinie ale nie za szydercza krytyke gdyz i tak jest nam teraz ciezko ;//

2

Odp: Ciezka sytuacja rodzinna ;/

Witaj, no faktycznie sytuacja dziwna hmm , ale wiesz, nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło smile W sumie piszesz, że macie dobre relacje z teściami, ale ja myślę, że lepiej Wam będzie na swoim. Wynajmiecie jakieś mieszkanie, ciasne, ale własne. Nikt nie będzie się wam wtrącał w wasze życie, pouczał przy wychowywaniu dziecka itp. A  i tak w końcu planowaliście budowę i wyprowadzkę... Myślę, że na razie jest żal do teściów, że tak postąpili, ale myślę, że nie warto się gniewać, na pewno będą wam pomagać smile Powodzenia smile

3

Odp: Ciezka sytuacja rodzinna ;/

Ja nie wiem, czy Wasza sytuacja rodzinna jest aż tak ciężka. Wiesz, ja będąc na miejscu Twojej teściowej również bym tak zrobiła, gdyby moja córka zaszła w ciąże i chciała być z partnerem, a nawet bez. Rozumiem, że dla nich może być za ciasno z kolejnym dzieckiem, nie zapominaj że mieszka u nich córka z partnerem i dzieckiem oraz wy. Poza tym, ciągle piszesz o Teściach, ale gdzie są Twoi rodzice? Czy oni nie mogą Ci pomóc? Nie fajnie tak polegać ciągle na Teściach.
Fakt, jeśli wam obiecali to powinni słowa dotrzymać, ale życie to nie bajka i lubi weryfikować nasze plany i postanowienia.

4

Odp: Ciezka sytuacja rodzinna ;/

a ja będąc na miejscu tych konkretnych rodziców wykopałabym tego młodszego brata, jego żone i dziecko. To oni byli nieodpowiedzialni, to oni wpadli, to im bardziej cały czas pomagano. A jescze dostali nagrode, za własną głupotę, w postaci całego poddasza. Cóż rodzice niech sie cmokną, ale ja osobiście bym im to wygarnęła, bo trzeba być kretynem, zeby faworyzować durnego, nieodpowiedzialnego syna.

5

Odp: Ciezka sytuacja rodzinna ;/

Rozumiem twoj bol, ale przyjmij to jako lekcje zycia. Nigdy nie wierz w obietnice. Nawet najszczersze. Bo ja nie mowie ze tescie nie mieli dobrych zamiarow. pewnie mieli, ale... No wlasnie czesto jest jakies "ale". Popatrz wstecz. Slubu wam nie wyprawili chociaz obiecali, poddasza nie dali chociaz obiecali. Czasem jest tak ze obiecujemy komus cos z czystego serca i z wiara ze tak sie stanie, ale potem wypadnie cos z powodu czego nie mozemy obietnicy dotrzymac. wydaje mi sie ze kazdy tak ma dlatego ja od kilku lat nikomu nic nie obiecuje co najwyzej mowie "postaram sie". nie chce robic nikomu nadziei, bo potem ktos sie moze poczuc jak ty. wiem jak boli gdy zbyt bardzo wierzymy w czyjes obiecanki. uwierz mi najlepiej jak w zyciu nie oczekuje sie niczego od innych i wtedy pojawiaja sie sytuacje w ktorych zawsze znajdzie sie pomocna dlon.

6

Odp: Ciezka sytuacja rodzinna ;/

Witam,

   Przeczytałam i nie dowierzam jak twoi teściowie mogli tak zrobić, przecież spodziewasz się ich wnuka/wnuczki, moim zdaniem nie powinni was wyrzucać. Nie zdziwię się, że się do nich nie odzywacie. Życzę Wam byście znaleźli jakieś fajne mieszkanko i oczywiście zdrowego bobaska, bo chyba to jest teraz najważniejsze. Trzymajcie się cieplutko. Pozdrawiam!

Posty [ 7 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Ciezka sytuacja rodzinna ;/

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026