witam
jest to moj pierwszy post na forum w internecie dotyczacy moich osobistych problemow.
nigdy wczesniej nie mialam sytuacji nie wiem co robic , wiem ze nikt mi nie da tutaj odpowiedzi konkretnej ale moze chociaz rozmowa , wygadanie sie tutaj , da mi cos do myslenia.
1.
Otoz od 5 miesiacy spotykam sie z X , on ma 18 lat ja 20 , na poczatku jako znajomi , fajnie nam sie razem rozmawia , wyglupia , oboje wiedzielismy od poczatku ze to tylko kumplowanie sie nic wiecej , jednak miesiac temu bylam u niego na urodzinach , oczywiscie troszke alkoholu itp i pocalowal mnie , na 2 dzien spotkalismy sie i powiedzial mi ze sie we mnie zakochal .. powiedzialam mu jak wyglada to z mojej strony a on ze to nic , on niczego ode mnie nie oczekuje , ze mnie nie zmusi do tego i ze ma byc tak jak jest , ze to nic ma nie zmienic , jednak na kazdym spotkaniu nie zachowywal sie juz jak kumpel , tylko jak ktos wiecej , przytulal mnie , obejmowal itp .
2.
3 miesiace temu poznalam Y [23] , troche rozmow przez gg , sms , spotkania i zaiskrzylo , dogadujemy sie , mamy o czym rozmawiac to samo lubi itp itd , powiedzial mi ze mu zalezy itp i stara sie bardzo .. a ja ? ja nie wiem co mam robic , na poczatku myslalam ze Y to jest ten facet a teraz ? X dzisiaj wyjechal i nie wie kiedy wroci , pojechal do pracy .. caly czas sobie mowilam ze to bezsensowny bylby zwiazek , przeciez on ma 18 lat , nie mysli powaznie o tym , i dzisiaj jak sie z nim zegnalam cos we mnie pekło , wrocilam do domu i sie popłakałam .. nie wiem czy przez to ze wyjechal i nie bede go widywac przez jakis czas czy moze to wlasnie on ? Nagle nie ciesze sie ze spotkania z Y .
Wiem ze to wszystko jest napisane bardzo niezrozumiale moze , ale nie wiem jak to dokladniej opisac .. stoje w takiej wielkiej kropce , na X i na Y mi zalezy ... to jest pewne tylko nie wiem ktory to jest wlasnie TEN a ktory to tylko dobry kumpel ... nie umiem sobie doradzic sama , pierwszy raz jestem w takiej dziwnej sytuacji.