Noo więc, yyy... Tak...
Najpierw bym prosił, że wiem, że sprawa większości może wydać się banalna, ale dla mnie taka nie jest. A jestem w sytuacji, w której nie jestem w stanie myśleć racjonalnie.
Otóż jestem z wybranką już prawie trzy miesiące, układało się raczej dobrze, choć chyba trzeba mieć do mnie sporo cierpliwości. Trudno mi z początku było w ogóle powiedzieć co do niej czuję, potem było już łatwiej, ale z innymi formami okazywania uczuć i tak nie było najlepiej
zanim zacząłem ją bez oporów i obaw zwyczajnie tulić minął jakiś miesiąc. O pocałunku nie wspominając, bo do pierwszego doszło dopiero spontanicznie dwa dni temu. I kto wie czy nie do ostatniego... ![]()
A to dlatego, że wyszedł katastrofalnie i był to najgorszy pocałunek w życiu wybranki
no ale nigdy tego nie robiłem, latek mam 22. I teraz nie mam pojęcia co robić, nie byłem w stanie spojrzeć jej w oczy. Nie wiem czy w ogóle odważę się jeszcze spróbować. Zaczynam się też zastanawiać czy w ogóle dobrze zrobiłem, że odważyłem się wtedy. Bo tak wszystko byłoby dalej ok i ani ona ani ja nie mielibyśmy urazu przeze mnie, a chciałbym, żeby była ze mną szczęśliwa.
Wybranka poleciła mi przejrzenie porad w necie... Ale kiedy czytam, że ten pierwszy pocałunek jest najważniejszy i taki jaki będzie taki będzie przyszły związek, albo że facet, który nie umie całować to żaden facet, to się załamuję bardziej
no i nie trafiają do mnie teksty, że każdy umie i instynkt poprowadzi. O mnie instynkt zapomniał wtedy ![]()
Co gorsza niewiele z tego pamiętam, wyłączył mi się mózg, nie kontrolowałem się. Wydaje mi się jednak, że wszystko było ok do momentu zetknięcia się ust.
Nie wiem co teraz robić po prostu ![]()
Podobne tematy
Załamka. I chodzi mi o postawę Twojej wybranki... Jak można powiedzieć facetowi, że to był najgorszy pocałunek w jej życiu? Ciekawe co powie po pierwszej nocy z Tobą? Każe Ci pooglądać pornole?
Ja naprawdę nie wiem skąd się biorą takie mamuty bez wyczucia... Istotnie cały Wasz związek będzie taki (katastrofalny), jeśli księżniczka nie zmieni swojego nastawienia.
Jak wybrnąć z tego z twarzą? Powiedzieć jej, że to był Twój pierwszy pocałunek, a skoro nie jesteś w tym najlepszy to teraz będziecie dużo trenować
Chociaż nie wiem, czy starczyłoby mi zimnej krwi, żeby tak się zachować gdyby mi facet powiedział coś takiego. Raczej bym mu powiedziała, że w takim razie idę na imprezę potrenować a z nim się będę całować dopiero jak się nauczę...
Edit:
Nie czytaj bzdur, a jeśli czytasz to nie bierz ich do siebie. Co to za zabobon, że od pierwszego pocałunku zależy dalszy los związku? Jeszcze masz jakieś równie trafione wyznaczniki przyszłości? Oczywiście, ze facet, który nie umie całować jest gorszy od tego, który umie, ale tylko w całowaniu. Nie widzę żadnego przełożenia na resztę egzystencji. A najlepsze jest to, że każdy facet może się nauczyć całować. Potrzebna mu do tego tylko kobieta. Kobieta, nie kretynka. Uuuu, ale mnie lalunia zaperzyła... Normalnie jakbym osobiście się z nią całowała...
Oj tam, była szczera po prostu i to jeszcze na moje życzenie. Mówimy sobie wszystko tak
I wie, że to był mój pierwszy raz. To nie jest zła osoba, która chciałaby mnie zranić. Powiedziałem jej, że zrekompensuję jej to "najlepszym pocałunkiem w jej życiu" ![]()
Ale i tak nie wiem czy się jeszcze odważę ![]()
Dobrze jej powiedziałeś. Ale może nie mówcie sobie wszystkiego? Pewnych rzeczy się nie mówi i o pewne rzeczy się nie pyta.
Swoją drogą nie wiem jak wygląda "najgorszy pocałunek w życiu". Wiem tylko jak wygląda mistrzowski
Ale do tego potrzeba też współpracy drugiej osoby. Skoro ona taka doświadczona w całowaniu to czemu nie pokierowała pocałunkiem i nie zrobiła z tego przynajmniej przeciętnego pocałunku?
W żadnym wypadku się nie wycofuj. To nie jest żadne rozwiązanie. Nawet jeśli będziesz odwlekał kolejne podejście to i tak na ślubie będziecie musieli się pocałować ![]()
To że ktoś nie ma w czymś doświadczenia to nie grzech. Jeśli druga osoba ma, to powinna pokierować. Delikatnie z wyczuciem i taktem. Twoja dziewczyna postąpiła jak typowy cham, odnosząc to do zamiany ról. I tyle. I nie broń jej, bo nie ważne czy na twoje pytanie, czy sama. A już jej porada to totalna porażka. Jest po prostu niedojrzała i tyle.
No i do boju ![]()
Nie liczy sie jak, tylko z Kim ma sie swój pierwszy pocałunek. Nie wiem czego oczekiwała Twoja laska, ale początki nie zawsze sa najlepsze, a fakt ze jej zdaniem był to najgorszy pocałunek w zyciu w niczym nie pomógł tylko Cie speszył.
No i nie czytaj bajek typu, jaki pocałunek taki cały związek! Ludzie!
By the way, mój pierwszy pocałunek także nie był udany, ale przemilczałam sprawe i nie narzekam ![]()
Ja w ogóle nie pamiętam pierwszego pocałunku. Pamiętam z kim i w jakich okolicznościach, ale czy on był udany czy nie to nie mam pojęcia
Z obecnym partnerem też wiem kiedy i dlaczego, ale nie wiem czy był udany
Podejrzewam jednak, że Jeremiah ten pierwszy pocałunek będzie pamiętał do końca życia
Jego dziewczyna raczej nie, wiec tym bardziej nie ma się czym przejmować.
OMG OMG tyle w temacie...
Jeremiah, to że pierwszy pocałunek decyduje o związku, to brednie. Nie czytaj tych bzdur w internecie i nawet o tym za dużo nie myśl. Pocałunku nie można nauczyć się z "teorii"
Praktyka...praktyka...i jeszcze raz praktyka
Powiedz swojej dziewczynie, że musi dać ci korepetycje. Obróć to w żart. Skoro ona kocha Cię tak jak Ty ją, to nie powinno być z tym żadnego problemu. Mój mąż był moim pierwszym facetem (partnerem seksualnym) i wszystkiego uczyliśmy się razem
Była kupa śmiechu czasami, ale za to ile przyjemności
Kompletnie się tym nie przejmuj... jak to się mówi... "trening czyni mistrza"
![]()
Jeremiah, to że pierwszy pocałunek decyduje o związku, to brednie. Nie czytaj tych bzdur w internecie i nawet o tym za dużo nie myśl. Pocałunku nie można nauczyć się z "teorii"
Praktyka...praktyka...i jeszcze raz praktyka
Powiedz swojej dziewczynie, że musi dać ci korepetycje. Obróć to w żart. Skoro ona kocha Cię tak jak Ty ją, to nie powinno być z tym żadnego problemu. Mój mąż był moim pierwszym facetem (partnerem seksualnym) i wszystkiego uczyliśmy się razem
Była kupa śmiechu czasami, ale za to ile przyjemności
![]()
Kompletnie się tym nie przejmuj... jak to się mówi... "trening czyni mistrza"
![]()
Ooo
tak powinno być:) w każdym związku:)
Dzięki Marios ![]()
Taka jest prawda...w każdym związku gdzie jest miłość, powinno być i zrozumienie ![]()
Niestety czasami to jest albo po prostu tego nie ma:)
Cóż, dzięki wielkie wszystkim za porady
macie rację, nie mam chyba czego żałować. Nawet jeśli pocałunek był nieudany to doszło do niego z osobą, na której mi tak zależy i jeśli nam się przyszłość ułoży to z pewnością będziemy do tego wracać z uśmiechem
a do tego będę dążyć ![]()
Jeremiah, tak trzymać!
Zobaczysz...za jakiś czas na prawdę sam będziesz się z tego śmiał...z ukochaną ![]()
15 2012-09-04 21:03:50 Ostatnio edytowany przez marios34 (2012-09-04 21:04:11)
Cóż, dzięki wielkie wszystkim za porady
macie rację, nie mam chyba czego żałować. Nawet jeśli pocałunek był nieudany to doszło do niego z osobą, na której mi tak zależy i jeśli nam się przyszłość ułoży to z pewnością będziemy do tego wracać z uśmiechem
a do tego będę dążyć
I podchodz z takim nastawieniem każdego dnia:) a będzie miodzio:)
Cóż, dzięki wielkie wszystkim za porady
macie rację, nie mam chyba czego żałować. Nawet jeśli pocałunek był nieudany to doszło do niego z osobą, na której mi tak zależy i jeśli nam się przyszłość ułoży to z pewnością będziemy do tego wracać z uśmiechem
a do tego będę dążyć
I dokładnie takie podejście zalecam
, bowiem im bardziej będziesz się tym przejmował, tym gorzej dla Ciebie. Pocałunku już co prawda nie powtórzysz, ale przy właściwym nastawieniu masz ogromną szansę, że kolejny będzie lepszy. W żadnej mierze nie traktuj też tego jak egzaminu, ale jak coś, czego bardzo chcesz i na co zwyczajnie masz ochotę. Ponadto proponuję, abyś tej ,,wpadce" nie nadawał wielkiej rangi, było minęło i tyle, bo wówczas zamiast szybko zapomnieć będziecie się tylko niepotrzebnie stresować - Ty sam z siebie, a ona Ciebie na dokładkę.
Hmm a o co właściwie technicznie chodziło z tym pocałunkiem ? Ale nie musisz odpowiadać.
Powodzenia ![]()
Jakbym ja to wiedział
wyłączyłem sie wtedy.
Wydaje mi się, że być może byłem zbyt bierny. Kiedy doszło do... kontaktu nie wiedziałem co robić. Może przez stres, bo nie pamiętam kiedy ostatnio aż tak waliło mi serce... ![]()
19 2012-09-05 15:20:14 Ostatnio edytowany przez Margolinka (2012-09-05 15:20:50)
Jeremiah, luzik...następnym razem będzie już lepiej
Każdemu z nas waliło pewnie serce przy pierwszym pocałunku, a nawet przy kolejnych
Ale tak jak mówiłam "trening czyni mistrza" a całą sprawę naprawdę obróć w żart, bo w związku dwóch kochających się osób, to nie jest żaden wielki problem ![]()