Sasinka1990j napisał/a:sama potrafie
Skoro sama potrafisz zrobić sobie dobrze, to już jesteście na wygranej pozycji.
Oto pierwszy krok do poprawy sytuacji. Zrób sobie dobrze a on niech się dołączy -- niech całuje sutki, masuje przednią ścianę pochwy. To chyba nie będzie Ci przeszkadzać jak będzie mokro i on to zrobi delikatnie. Daj znać czy się udało.
i mam wrazenie ze to akurat nie pomaga bo jestem przyzwyczajona do swojego dotyku
Choćbyś nie wiem jak go wyszkoliła, to on sam Cię do orgazmu nie doprowadzi, bo nie siedzi w twojej głowie, nie wie kiedy boli, a kiedy jest przyjemnie. Możesz oczywiście mówić "teraz mocniej", "słabiej", "boli", ale wtedy będzie jak na meczu sportowym, gdzie Ty jest komentatorem. Zatem on tego nie zrobi, musisz sama.
Ale niech chłopak/mąż się do Ciebie dołączy. Nie powiesz chyba, że dwie dodatkowe ręce, usta, całe ciało chłopaka, jego pieszczoty będą Ci przeszkadzać?
ale po paru latach juz powinnam przyzwyczaic sie do jego dotyku,
To jest nieprawda. Może i jesteś przyzwyczajona do jego dotyku, ale zrobić sobie dobrze, doprowadzić się do orgazmu to już inna bajka.
kiedy on to robi zajmuje to strasznie duzo czasu, jestesmy tym zmeczeni.
No to się nie męczcie. Połóż się wygodnie, daj rączkę na cipkę i zrób sobie dobrze. On się nie obrazi -- będzie zadowolony, że Ty jesteś szczęśliwa.
On konczy po paru minutach w sexie oralnym a ja nic i nic.
Będzie jeszcze fajniej, jak Ty będziesz miała orgazm wcześniej, a on w Ciebie wejdzie. Wtedy może to zrobić nawet szybko i mocno.