Witam, mam 24 lata. Od 8 miesięcy jestem samotna, bo wymyśliłam sobie księcia z bajki. Do tej pory nie grało dla mnie roli, czy chłopak ma pracę, samochód, mieszkanie. Jednak związki z małolatami bez przyszłości mocno dały mi w kość. Sama pracuję i jestem po studiach. W ciągu ostatnich kilku miesięcy spotykałam się z czterema facetami. Wszystkie warunki spełnione, ale jak to się mówi, nie "pykło". Wpadłam więc na genialny plan, aby poszukać kogoś tylko i wyłącznie do zaspokajania własnych potrzeb. Tzw. przyjaciel od seksu. Wbrew pozorom nie jest łatwo kogoś takiego znaleźć. Półtorej tygodnia temu nastąpił przełom, kiedy to poznałam przystojnego bruneta- sąsiada, na którego gapiłam się z balkonu około roku. Poznaliśmy się u wspólnych znajomych i wyszliśmy od nich razem. Już dwa dni później był u mnie i robiliśmy razem naleśniki
facet naprawdę miły, inteligentny, męski , czuły, słodki... Ma 2letniego synka z dziewczyną, z którą nie jest. Mieszka z mamą we wspólnym mieszkaniu. Nie ma samochodu...
Jednak spotykamy się prawie codziennie i zaczęłam się w nim powoli zakochiwać. Jest pierwszym facetem w moim życiu, który zrobił mi kolację, zapalił świeczki i zapanował nad wszystkim. Odpowiedzialny i zaradny. Nie jest tym, którego szukałam i posiada spory bagaż. Czy angażować się w związek z facetem z dzieckiem ? Jakie są wasze historie i spostrzeżenia na ten temat ? Zaznaczę, że jeśli miałabym się wiązać, to już na stałe. Nie szukam przelotnych miłostek.
Podobne tematy
Nie jest tym, którego szukałam i posiada spory bagaż.
No to skoro nie sprostał Twoim wymaganiom (samochód itp.) ...
Daj wam szance
Poznaj jego dziecko moze sie zaprzyjaznicie a ten mezczyzna da Ci milosc o ktorej nie marzylas. Zawsze mozesz sprobowac.. jezeli nie bedziesz szczesliwa odpusc ![]()
Sama sobie zaprzeczasz.. szukasz faceta na szybki sex - a potem piszesz :
Zaznaczę, że jeśli miałabym się wiązać, to już na stałe. Nie szukam przelotnych miłostek.
Zdecyduj się i zastanów czego tak na prawdę chcesz.
Nie ma sensu wdawać się w związki na siłę.
Tak, seks był zamysłem. Teraz widzę co innego. Widzę, że mimo wszystko zaczyna mi na nim zależeć. Co do wcześniejszej wypowiedzi- naprawdę bardzo chętnie poznałabym jego synka. Natomiast on jako odpowiedzialny rodzic nie powinien małego poznawać z byle kim.
Przemysl dwa razy albo I 3 po co ci to potrzebne.Na początku zawsze jest pięknie I miło,on wydaje ci się odpowidzialny,czuły kochany czujesz się jak we śnie az boisz się obudzić ale zaufaj mi obudzisz się z kopniakiem w brzuch kiedy to zdadzą sobie sprawę ktury to raz musisz czekać na niego bo mamusią tego dziecka akurat spędza czas z twoim ukochanym,on ci bedzie wmawial jakie to ma duże znaczenie dla dobra dziecka na początku nawet w to uwierzysz ale potem będziesz samotnie czekała na jego powroty bo on akurat spędza czas z mamusia dziecka albo mamusią ma urodziny I teraz tatuś leci kupic jakis prezent w imieniu dziecka albo mamusią akurat musi isc z tatusiem na wywiaduwke "razem" bo to znowu dla dobra dziecka I tak do końca życia będziesz żyła z nią pomiedzy was dwoje,Oczywiście u ciebie może byc inaczej ale w większości takich związkach Wlasnie tak to wygląda az dojdzie że znienawidzisz te dziecko I jego .
Jak chce Ci się seksu to okej, ale potem sama się musisz określic czego chcesz.