Kocham mojego kuzyna, a on mnie. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MOJA NIESAMOWITA HISTORIA » Kocham mojego kuzyna, a on mnie.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 15 ]

Temat: Kocham mojego kuzyna, a on mnie.

Związałam się z moim kuzynem ,on jest...może inaczej. moja babcia i jego dziadek byli rodzeństwem. Czy ciągnac to dalej ,czy to kaziorodztwo? Która to linia?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Kocham mojego kuzyna, a on mnie.
goska12 napisał/a:

Związałam się z moim kuzynem ,on jest...może inaczej. moja babcia i jego dziadek byli rodzeństwem. Czy ciągnac to dalej ,czy to kaziorodztwo? Która to linia?

Pogrzebałam trochę i z tego co piszą to nie jest kazirodztwo, bo pokrewieństwo jest dalsze......

3

Odp: Kocham mojego kuzyna, a on mnie.

Goska12, co za różnica która to linia, i czy to kazirodztwo...? Gdybyś usłyszała ze to kazirodztwo, to co...zerwałabyś z nim tylko dlatego, bo tak ktoś napisał na forum...? Bądź co bądź, to niezbyt fajna sytuacja... i ja w taki związek bym się nie pchała... Nie chodzi o to...co ludzie powiedzą...ale o to jak Ty będziesz z tym się czuła...

"Mądrego widać, głupiego słychać."

4

Odp: Kocham mojego kuzyna, a on mnie.

Wielkie dzięki aż mi lepiej na serduchu. Pozostaje tylko jeden problemRODZINA;]]

5

Odp: Kocham mojego kuzyna, a on mnie.

Osobiście nie jestem za takimi związkami. Uważam to za zbyt bliską rodzinę ale MoniaCo poszperała i znalazła coś ciekawego więc chyba nie ma się czym martwić.

Be yourself.

6

Odp: Kocham mojego kuzyna, a on mnie.

JEDNAK NIE WYSZŁO. ON BOI SIE CO INNI POWIEDZĄ MIN. RODZINA ,CHCE ALE SIĘ BOI.JAK GO PRZEKONAĆ?PORDZCIE.

7

Odp: Kocham mojego kuzyna, a on mnie.

I ma racje, ze się boi. Co to w ogóle za pomysły, zeby z własną rodziną się prowadzać... Może ja mam skrzywienie szkolno- naukowe, ale rodzina to rodzina, a genów podobnych lepiej nie mieszać. Mało facetów jest na świecie, że za kuzyna musiałaś się wziąć?

8

Odp: Kocham mojego kuzyna, a on mnie.

czytam komentarze i po prostu śmiać mi się chce..
jeżeli się nie mylę jest to kuzynostwo 2 linii, wiec jeżeli chcielibyście wziąć ślub byście musieli otrzymać zgodę biskupa.
Co do genetyki nie ma się zbytnio co martwić, bo jest bardzo dużo przypadków, gdzie dzieci z 1 linii kuzynostwa rodzą się zdrowe. Jeżeli w waszej rodzinie nie występowały żadne choroby genetyczne nie powinno być problemu z potomstwem.
Ja osobiście jestem w związku z kuzynem z 3 linii i jestem z nim bardzo szczęśliwa. Rodzina na początku nie podchodziła do tego z entuzjazmem ale teraz jest wszystko ok i życzą nam jak najlepiej.
Moim zdaniem jakiś większych przeszkód nie ma , a kto oprócz waszej rodziny wie, że jesteście dalszym kuzynostwem? no chyba naprawdę znikome osoby więc ja tutaj nie widzę żadnego problemu smile

9

Odp: Kocham mojego kuzyna, a on mnie.

Miłość nie wybiera, nie przejmuj się negatywnymi opiniami. Żyj i rób tak jak Ty uważasz, nie patrz na innych. Przecież krzywdy tym nikomu nie robicie. Życzę Wam powodzenia i wytrwałości.

10

Odp: Kocham mojego kuzyna, a on mnie.
goska12 napisał/a:

Związałam się z moim kuzynem ,on jest...może inaczej. moja babcia i jego dziadek byli rodzeństwem. Czy ciągnac to dalej ,czy to kaziorodztwo? Która to linia?

Juz to pisalem, ale napisze jeszcze raz.

KAZIRODZTWO jest obcowanie plciowe z osoba, z ktora ma sie TYCH SAMYCH RODZICOW (czyli rodzenstwo rodzone ze soba), albo z kims z linii prostej pokrewienstwa (np. z mama, z babcia, z prababcia ...).

Inne osoby, gdy to robia to nie jest kazirodztwo, tylko cudzolostwo (jezeli osoby sa wierzace).

Jedyna ciekawostka, to to ze, aby sie pobrac np. z najblizszym kuzynem, inaczej mowiac z bratem ciotecznym/stryjecznym (czyli gdy rodzice sa rodzenstwem), potrzebna jest dyspensa od Biskupa, aby malzenstwo bylo wazne (chodzi o slub koscielny oczywiscie). W prawie polskim, nic nie potrzeba specjalnego.

A tak w Waszym przypadku, to nawet wg. prawa koscielnego (kanonicznego), jestescie krewnymi w 6ym stopniu (sprawdzilem to 100 razy, takze prosze nie "zaprzeczac"), takze prawnie : jestescie "kolegami".

Jeszcze 100 lat temu, bylo duzo takich malzenstw, ale ze wzgledu na badania naukowe z lat 60-70tych, ludzie wiedza, ze jest wieksze ryzyko genetyczne u przyszlego potomstwa, i dlatego staraja sie unikac takich slubow.

Mam nadzieje, ze wszystko wyjasnilem.

Serdecznie Pozdrawiam.

11

Odp: Kocham mojego kuzyna, a on mnie.

Miko1992poznan - odkopałeś wątek sprzed 6 lat.
Naprawdę szczerze wątpię, że jego Autorka jeszcze tu zagląda i że przeczyta Twoją wypowiedź.

The past cannot be changed,
forgotten, edited, or erased.
It can only be accepted.

12

Odp: Kocham mojego kuzyna, a on mnie.

Miko odkopuje wszystkie wątki w temacie. Chyba prowadzi jakąś akcje propagującą miłość między kuzynostwem big_smile

13

Odp: Kocham mojego kuzyna, a on mnie.

ale wiecie, czasami ktoś odkopie temat który będzie pomocny dla innych bo są np w tej samej sytuacji.

14

Odp: Kocham mojego kuzyna, a on mnie.

W mojej rodzinie brat mojej mamy ożenił się z bliską kuzynką (przepraszam jeśli to nie fachowe określenie), z tego co pamiętam ksiądz psioczył że będzie miał papierkową robotę żeby zgodę gdzieś u swoich zwierzchników załatwić. Udało się. Ślubu udzielił, żyją razem ponad trzydzieści lat, mają trzy zdrowe córki bez żadnych wad genetycznych, chociaż tego najbardziej się obawiali. Mieszkają na wsi i jakoś wieś się z tym faktem pogodziła również.

15

Odp: Kocham mojego kuzyna, a on mnie.

Hm, odkopany temat czy nie, ale mega ciekawy. Ja tam zastanawiam się, jak się skończyła ta historia! Autorko posta, jesli tu jeszcze jestes, to daj znac!

Mów do mnie tak
Bo lubię słów Twoich smak

Posty [ 15 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MOJA NIESAMOWITA HISTORIA » Kocham mojego kuzyna, a on mnie.

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018