Witam!
Za niedługo żeni się brat mojego narzeczonego. Jego przyszła żona - Kaśka chce mnie zaprosić na wieczór panieński, bo wzięła mój numer od mojego. Problem w tym, że w ogóle ze sobą nie rozmawiamy i widujemy się raz na 2-3 miesiące, nie zamieniając nawet słowa ze sobą. Ona daje odczuć że mnie nie lubi. Wcale nie mam więc ochoty nigdzie iść, a po za tym nie lubię tego typu imprez i sama napewno nie będę urządzać takiego wieczoru. Na dodatek będzie tam napewno taka Olka, która lubi być w centrum uwagi i jest chamska w stosunku do mnie. I tym bardziej nie chcę tam iść! Tylko czy wypada odmówić? I co mam Kaśce niby powiedzieć jak zadzwoni? Boję się że później znienawidzą mnie już zupełnie, tym bardziej że jak ja nie pójdę to mój narzeczony mówił że nie pójdzie na kawalerski... Czy po takim czymś znielubiliby mnie już całkiem?...
Nie wiem w ogóle co mam myśleć i napewno nie chcę iść i siedzieć jak głupia w gronie nieznajomych kobiet...
Pomóżcie proszę...
Podobne tematy
a może będą tam jakieś dziewczyny, albo chociaż jedna którą znasz i z nią będziesz mogła się "trzymać" całą imprezę?
może jednak tylko Ci się wydaje że ona Cię nie lubi? Jeśli widujecie się tak rzadko to nie mogła Cię przecież dobrze poznać
a jeśli na prawdę nie masz ochoty iść to się nie zmuszaj.
no właśnie nie będzie tam żadnej którą bym znała..
No to odmów. Myślę że to nie będzie miało jakiegoś dużego wpływu na Wasze relacje, skoro i tak spotykacie się tylko od czasu do czasu.
a co myślisz o tym, że mój narzeczony nie pójdzie na kawalerski?
to, że Ty nie idziesz na panieński, wcale nie oznacza że Twój narzeczony nie może iść na kawalerski. W końcu to jego brat się żeni i jemu nie wypadałoby odmówić. Ja bym go namówiła żeby poszedł ![]()
nie mam ochoty nie ide, moje zdanie. a Twoj mezczyzna jak chce niech idzie a Ty zrob wieczor tylko dla siebie.
powiedz nazeczonemu jak sprawa stoi i juz.
Narzeczony może isc, wkońcu to brat.
Ja sama nie lubimy się z moją szwagierką i ani ja ani ona nie byłyśmy na swoich panieńskich.