Witam, bylem z dziewczyna 3 lata (ona 22 lata, ja 24), niestety pewnego dnia powiedziala mi ze to koniec (2 miesiace temu). We wrześniu mialem sie oświadczyć. Mieliśmy wielkie plany. Jeszcze 3 tygodnie temu chciala do mnie wrócić, juz nam sie układało. Tak wyszlo ze akurat dostala propozycje pojechania na kolonie jako opiekun. Pomagałem jej jeszcze w przygotowaniach do tego wyjazdu itp. Było dobrze. Wydawało mi sie. Na poczatku pobytu tam dzwonila i pisala. Któregos dnia dostalem smsa ze poznala kogos i sie zauroczyla. Ma chlopaka. Kiedy wróciła do swojego domu dowiedzialem sie ze to jakis 17 latek. Mieszka na drugim koncu Polski. Ona patrzy przez różowe okulary na niego. Jako powód zerwania ze mna podala ze nie mam perspektyw. Ale jakie perspektywy ma ten chlopak? ja ukladam sobie zycie akurat skonczylem studia. szukam pracy. Jak myslicie taki zwiazek moze przetrwac? taka różnica wieku? przeciez ten chlopak to jeszcze dzieciak. W tym wieku mialem durnoty w glowie. Wiem ze po 3 tyg pobytu tam pojechala do niego na 3 dni, ponoc spali ze sobą. Wiem ze jest głupia. Jestem zalamany tym wszystkim. Z tego co wiem ona z nikim, z zadna kolezanka nie utrzymuje zadnego kontaktu po powrocie do domu, poprostu smieja sie z niej, ze wybrala gówniarza zamiast patrzec przyszlosciowo i wybrać mnie. Jest posmiewiskiem dla wszystkich. Wszyscy mi mowią zebym dal sobie spokoj z nia. Ja nie moge zapomniec o niej. Nie pisze do niej, łudze się ze zrozumie swoj błąd. Czy to takie chwilowe z jej strony? szuka wrażeń? nie rozumiem.
Podobne tematy
Ja na Twoim miejscu dałabym sobie spokój. Dziewczyna ewidentnie nie wie, czego od życia chce. Najpierw zrywa kilkuletni związek z Tobą z powodu rzekomego braku perspektyw, potem niby chce wrócić, ale ostatecznie zostawia Cię dla pierwszego lepszego z brzegu, który ją sobą zauroczył - tym bardziej, że ten ma dopiero siedemnaście lat i jest jeszcze dzieckiem (ciekawe, co na to jego rodzice?). Prawdopodobnie za kilka tygodni czy góra miesięcy ta "wielka miłość" się skończy i dziewczyna będzie próbowała znowu do Ciebie wrócić. Ja jednak nie dawałabym jej szansy, bo to może być typ, który po osiągnięciu rutyny przez stały związek zaczyna szukać wrażeń gdzie indziej, a na końcu i tak robi z siebie pokrzywdzoną ofiarę. Moim zdaniem ten związek raczej nie ma przyszłości.
Witam, bylem z dziewczyna 3 lata (ona 22 lata, ja 24), niestety pewnego dnia powiedziala mi ze to koniec (2 miesiace temu). We wrześniu mialem sie oświadczyć. Mieliśmy wielkie plany.
Wiem ze jest głupia. Jestem zalamany tym wszystkim.
Nie pisze do niej, łudze się ze zrozumie swoj błąd. Czy to takie chwilowe z jej strony? szuka wrażeń? nie rozumiem.
Jesteś pewien, że plany były wspólne? A może bardziej Twoje, tylko nie zauważyłeś?
Piszesz że jest głupia. Może chciałaby, żeby ktoś Ją traktował z podziwem i szacunkiem, a nie jak głupią? Może to właśnie dostaje od młodszego?
Jeśli do niej nie piszesz, skąd może wiedzieć, że jesteś załamany, że Ci na Niej wciąż zależy? Jeśli nie jest jasnowidzem, może myśleć, że masz Ją gdzieś.
Szukasz pracy? Jaki kierunek kończyłeś i kiedy? W czasie studiów nie pracowałeś? Jeszcze nic nie znalazłeś?
Szczerze mówiąc dla mnie 24 latek bez pracy byłby mniej atrakcyjny od zaradnego 17-latka (nie wiemy o tamtym nic, może jest zaradny). Ale ja już trochę przeżyłam, Ona może mieć inne motywacje. Jakie? Nie jestem jasnowidzem, podpowiadam tylko że możliwości jest wiele.
Kiedy nastolatek, czy nawet dwudziestolatek startuje do starszej, to wiadomo o co chodzi
I chyba tylko bardzo naiwne kobiety mogą się łudzić, że to coś poważnego.
Można pisać "ale jaki on dojrzały na swój wiek", itd., itp, ale biologii się nie oszuka i tyle w temacie ![]()
Nie wiem czy ta panna do Ciebie wróci, ale bądź pewny, że to kwestia czasu kiedy ten jej nowy "chłopak" kopnie ją w tyłek.
jestem zaradny i wydaje mi sie ze bardzo, pracuje dorywczo lapie teraz co idzie, skonczylem miesiac temu fizyke medyczna, mam prace od pazdz ale nie w zawodzie, szukam teraz moze uda sie znalezc cos w zawodzie. Ja ja szanuje. Ona z tego co wiem ukrywa przed swoimi rodzicami to ze ma tak mlodego chlopaka.
6 2012-07-29 14:35:35 Ostatnio edytowany przez Leila01 (2012-07-29 14:36:09)
błąd
7 2012-07-29 14:43:24 Ostatnio edytowany przez Doonna (2012-07-29 15:26:17)
Kiedy nastolatek, czy nawet dwudziestolatek startuje do starszej, to wiadomo o co chodzi
I chyba tylko bardzo naiwne kobiety mogą się łudzić, że to coś poważnego.
Można pisać "ale jaki on dojrzały na swój wiek", itd., itp, ale biologii się nie oszuka i tyle w temacieNie wiem czy ta panna do Ciebie wróci, ale bądź pewny, że to kwestia czasu kiedy ten jej nowy "chłopak" kopnie ją w tyłek.
Napewno masz racje jesli kobieta by byla grubo po 30 albo starsza to owszem moglo by tak byc, ale ta dziewczyna jest tylko 5 lat starsza, oboje sa bardzo mlodzi, za rok chlopak bedzie pelnoletni wiec nic nie stoi na przeszkodzie do ich szczescia.
Nawet jeśli Ona do Ciebie wróci, to już zawsze będziesz miał w pamięci to co zrobiła, że nie możesz jej ufać. Tak to już jest, że jeśli raz partner nas zdradzi to potem nie ma problemu/blokady przed kolejnymi zdradami..
Na Twoim miejscu nie czekałabym- szkoda Twojego czasu na nią. Zapomnij, zacznij żyć własnym życiem.
Daj sobie z nią spokój. Chciałbyś żeby teraz do Ciebie wróciła? To chyba bez sensu, poszukaj innej
Nie wiem, rozum mi mowi zeby dac sobie spokoj, nie moge jednak jej zapomniec. Zawsze bylem twardy, doradzalem innym a teraz ze soba nie moge sobie poradzic. Jakby uszło ze mnie życie. Spotykam sie z kumplami, nie siedze w domu zawsze cos robie jednak nie ma minuty zebym o niej nie myslał. Z tego co wiem (jej siostra mi mowila) zaprosiła go do siebie do domu. Mówiła ze nie bedzie lekko mu u nich w domu. Predzej go ojciec siekiera przepedzi niz sie na to zgodzi.