nie potrafię znaleźć tu nigdzie takie działu, poddziału, czy tematu ( może i źle szukam , jeśli tak to proszę modka o przeniesienie), ale potrzebuję małych rad. Nie wiem czy na forum są tu gdzieś takie krasnale wiekowe jak ja
) jeśli tak to zapraszam, a o radę proszę każdą miłą buźkę.
Otóż za rok zdaję maturę, wiem, że będę zdawać polski R, WoS R, historia R, matma i angielski P. A przynajmniej taki jest plan już od dłuższego czasu. Od XXX czasu planowałam iść na prawo, stąd te przedmioty. Ale od niedawna, coś we mnie pęka i im bliżej matury, albo im jestem starsza (?) zdaję sobie sprawę, że nie chcę studiowac tego prawa, więc do niczego przymuszać się nie będę.
Pojawił się pomysł na Międzynarodowe stosunki gospodarcze.. Ale czuję się potwornie rozdarta, bo wiem, co w główkach myślą moi rodzice, a ja zaczynam mieć odmienne myślenie.. I kompletnie na ten moment nie wiem co chciałabym studiować, robić później. Jakieś propozycje, jak wybrać odpowiedni kierunek i czym się przy tym kierować.. ;p
byłabym bardzo wdzięczna
całuję!
Podobne tematy
Hej
ja też teraz będę zdawać maturę
zdaję rozszerzoną geografię, reszta raczej podstawa. Wybór kierunku studiów jest trudny, ja kierują się własnymi zainteresowaniami i zapotrzebowaniem rynku. Nie pójdę na "humana " że tak brzydko powiem bo zupełnie mi się to nie opłaca. Chodzi o to żeby wybrać taki kierunek żeby znaleźć pracę
jak nie tu, to za granicą. I przede wszystkim jestem bardzo wdzięczna mojej mamie że pozwoliła mi wybierać samodzielnie i nie ustaliła mi planu na życie ![]()
Właśnie te kierunki typowo humanistyczne, są niewypłacalne.. Pójdę na filologię polską i co ? Trafię do liceum/gimnazjum jako nauczycielka i szlag jasny mnie trafi na pierwszej lekcji <ok>.
U mnie rodzice mieli wpływ jak byłam młodsza, zakodowało mi się to prawo i tak szłam. Ale w końcu rozumu dostałam -,-.. choć i tak widzę jak mama stara się ingerować w każdą tego typu moją decyzje, czy pomysł ;/
A jaki masz swój pomysł na studia? ;>
Pomysłów masa typu: geodezja, leśnictwo, inżynieria środowiska, ochrona środowiska, geografia fizyczna
choć na geodezję straciłam ochotę tak jak ty z prawem
sama mam mętlik w głowie. Gdyby mogła się kierować tylko zainteresowaniami wybór byłby prosty ![]()
Ja tak samo, jeśli kierowałabym się TYLKO tym co lubię, wybrałabym filologię polską, albo historię
W Czewie inżyniera środowiska była fajna, bo po angielsku. ;p
A te międzynarodowe stosunki gospodarcze wydają się być kierunkiem w miarę do 'znalezienia pracy i nie zanudzenia sie' ;p
Haha, historię uwielbiałam do skończenia gimnazjum i to chyba tylko dlatego że facet który jej uczył naprawdę miał do tego talent
z polskim problemu też nigdy nie miałam
a co do inżynierii to ja wolę jednak po polsku ![]()
historia, którą miałam w gimnazjum, też była lepsza od tej, którą mam teraz. Moja nauczycielka nie umie nauczyć i z tym się każdy w szkole zgodzi ;/ .. Dlatego chodzę na "korepetycje" do innej pani, która jest równie utalentowana co mój nauczyciel z gim. Inaczej miałabym pewność, że mogłabym zrezygnować z matury z histy d;
Na innych forach czytałam, że MSG to bardziej humanistyczny kierunek mimo wszystko ..; p
A i wiadomo, po polsku jednak zawsze przyjemniej..;P
Ja na szczęście skończyłam historię i parę innych przedmiotów w tym roku
MSG kojarzą mi się bardziej ze ścisłymi kierunkami ale może się mylę
a co do nauczycieli to okazy trafiają się niezłe, w mojej obecnej szkole mam ich cały zapas z moim wychowawcą na czele ![]()
9 2012-07-26 15:11:45 Ostatnio edytowany przez Anemonne (2012-07-26 15:14:55)
A ja myślę, że po kierunkach humanistycznych tez można sporo zarabiać. Sama mam kilku znajomych po politologii czy europeistyce i bardzo dobrze sobie radzą... Zresztą polecam wam ten artykuł - link usunięty z powodu naruszenia regulaminu jest wiele opcji po kierunkach humanistycznych, więc jeśli ma się do nich zamiłowanie, to myślę, ze nie ma co rezygnować i na siłę iść na kierunki ścisłe...
Ja na szczęście skończyłam historię i parę innych przedmiotów w tym roku
MSG kojarzą mi się bardziej ze ścisłymi kierunkami ale może się mylę
a co do nauczycieli to okazy trafiają się niezłe, w mojej obecnej szkole mam ich cały zapas z moim wychowawcą na czele
To ja tak skończyłam też 6 przedmiotów, które męczyły mnie niemiłosiernie ![]()
Ja tak samo myślałam, " boze ile maty" ale sama też przejrzałam listę przedmiotów, które tam są i nie jest źle, a wręcz ciekawie ![]()
@ fiolecik18
Jak się dobrze trafi, to i bez studiów można masę kasy zarobić ![]()
Wyślesz mi ten artykuł na @? olcik00@gmail.com
Przymuszać się nie można do niczego, ale siedzieć też cały czas w humanie.. Trzeba wszystkiego próbować
)
Ja jestem nastawiona na ścisłe
Na humana z opinii ludzi których znam nie ma się co brać. Kieruję się potrzebami rynku i tym co najlepiej przyswajam i lubię. Zresztą, w Krakowie jest jaki taki wybór kierunków które mnie interesują ![]()
Taa, ja właśnie leżę z ksiązką do historii.
No Kraków ma sporo tego, zresztą jak na UWr czy UŁ tak samo. Ja się wie czego się szuka, to nie ma problemu.. ja też coraz bardziej się nastawiam na to MSG ;p
A przedmioty ścisłe to trochę logiki i da się załapać. jak się chce to żaden problem ;d
Mamy jeszcze odrobinkę czasu na myślenie żeby wybrać ![]()
Niby do lutego ostateczne deklaracje, ale lepiej mieć wcześniej ogarnięte niż później uczyć się dzień i noc, żeby nadrobić ![]()
a do próbnych w listopadzie, dużo nie zostało;p
miałaś jakieś próbne w 2 klasie?
Miałam próbne już od pierwszej klasy praktycznie z każdego przedmiotu jaki piszę
a z geografii to non stop praktycznie ale się nie uskarżam bo lubię
i zdawałam całkiem dobrze ![]()
To dobrze i zazdroszczę -,-
u mnie nie ma nic takiego
Nie możliwe że nic nie pisaliście
zresztą samemu w domu też można ćwiczyć.. mmm, albo na korki iść ![]()
HEj dziewczyny:) ja juz jestem rok po maturze i już 1 rok studiów za mną:)Miałam to samo co wy plany odnośnie jaki chce kierunek co chce robić a tu bum w ostatniej chwili poszłam na zupełnie cos innego hehehe:P tak więc olcik nie wiadomo co sie w zyciu przydarzy i powiem tak jesli prawa nie chcesz to nie idz bo studiowanie może być nie przyjemne dla Ciebie i mozesz żałować:)
To prawda zdanie się zmienia
ale trzeba je mieć, żeby zmienić więc siłą rzeczy jakieś plany musimy mieć
a jak nam to wyjdzie czas pokaże ![]()
@ Kyaa
Ale jednak powinnam wiedzieć, czy to co planuję zdawać przyda mi się przy rekrutacji czy nie ;D bo wiadomo - dla własnej wiedzy przyda mi się wszystko ![]()
@ Raissa49
serio serio. Na korki chodzę, z historii, to tam robię matury, ale w szkole nie miałam absolutnie żadnej
Takie.. beznadziejne LO ;/
Dziewczyny, może was pocieszę, a może wręcz przeciwnie. Po liceum poszłam na filologię norweską, to było to, czego chciałam, ale po pierwsze wykładowcy mnie dość zniechęcili, a po drugie wiem, że ciężko pracę po filologii dostać. Zresztą zaczynało mi brakować zajęć typowo ścisłych, więc złożyłam na chemię, ale nie dałam rady ciągnąć obu kierunków. Zostałam więc na filologii. Potem chwilowo zaczepiłam się na germanistyce, by przemyśleć co chcę w życiu robić i od sierpnia zaczynam informatykę. Oby mój ostatni kierunek
Pocieszę was jednym: jak się okaże, że wasze studia to jednak nie to to nic nie stoi na przeszkodzie, by je zmienić. Ja mam już niejako 4 lata w plecy, ale co z tego. Wiem, że połowa moich znajomych będzie teraz magisterki pisała, ale lepiej się porządnie zastanowić co chcemy studiować niż się kilka lat na studiach męczyć, a potem całe życie w pracy z tą tematyką związanej.
@kasia_malene
Ale ile masz już wiedzy przez te kierunki! ;D
Zawsze można zmienić kierunek, masz rację. Z drugiej strony, im wcześniej się skończy studia, tym wcześniej można zacząć realizajcę innych planów i tak to się potem wiąże.. ;p
No jedno mogę z pewnościa powiedzieć: mam łeb dość elastyczny i praktycznie każdy rodzaj wiedzy przyswajam, więc faktycznie nie zmarnowałam tych lat. Zresztą jak sobie myślę, że bym miała za rok studia kończyć... Kurde, czuję się nadal młoda i w ogóle, nie chce tylko pracować i zbierać kasy na dom
Studia są fajne.
Studia są fajne.
Chyba to szalone studenckie życie, sama nauka nie koniecznie ![]()
Taa, to ja rzeczywiście odstaję od ludzkości ;d bo mnie to "szalone życie studenckie" w ogóle nie kręci ![]()
Ale każdy jest inny, ile ludzi tyle osobowości;>
No cóż ja jednak jestem niespokojną duszą z zamiłowaniem do późnych powrotów do domu
minimum pracy maksimum przyjemności (w granicach rozsądku
) i masz rację każdy jest inny i dobrze. Jest co poznawać ![]()
ja w domu siedzieć też nie lubię, wracam często późno, choć teraz już rzadko, bo facet pracuje i nie wyciągam go nigdzie ![]()
Ja znowuż wolę się w 100% w coś zaangażować, pracą czy jakimkolwiek wysiłkiem, bo potem mam z tego sto razy większą przyjemność niż jakbym nic nie robiła i przyszłoby samo;d taki już dziki człowiek ze mnie! ;d
To bierz jakieś kumpele i na imprezkę sio poszły
bo potem w roku szkolnym będzie można wyjść tylko wtedy jak się odkopie spod stosu książek ![]()
a człowiek z ciebie nie dziki tylko fajny ![]()
nie potrafię znaleźć tu nigdzie takie działu, poddziału, czy tematu ( może i źle szukam , jeśli tak to proszę modka o przeniesienie), ale potrzebuję małych rad. Nie wiem czy na forum są tu gdzieś takie krasnale wiekowe jak ja ) jeśli tak to zapraszam, a o radę proszę każdą miłą buźkę.
Otóż za rok zdaję maturę, wiem, że będę zdawać polski R, WoS R, historia R, matma i angielski P. A przynajmniej taki jest plan już od dłuższego czasu. Od XXX czasu planowałam iść na prawo, stąd te przedmioty. Ale od niedawna, coś we mnie pęka i im bliżej matury, albo im jestem starsza (?) zdaję sobie sprawę, że nie chcę studiowac tego prawa, więc do niczego przymuszać się nie będę.
Być może było tak, że rodzinka Ci mówiła - idź na prawo, ucz się i znajdź dobrą pracę. A Ty, póki nie byłaś zbytnio krytyczna w to wierzyłaś:)
Teraz zaczynasz logicznie myśleć i może już czujesz, że to nie to:)
Pojawił się pomysł na Międzynarodowe stosunki gospodarcze.. Ale czuję się potwornie rozdarta, bo wiem, co w główkach myślą moi rodzice, a ja zaczynam mieć odmienne myślenie..
Twoi rodzice za Ciebie życia nie przeżyją. Oni się muszą pogodzić z Twoimi wyborami...
I kompletnie na ten moment nie wiem co chciałabym studiować, robić później. Jakieś propozycje, jak wybrać odpowiedni kierunek i czym się przy tym kierować.. ;p
byłabym bardzo wdzięczna całuję!
A co lubisz w życiu robić? Masz jakieś marzenia? W jaki sposób widzisz siebie za np. 5 lat?:)
Pozdro!
@raissa, Słoneczko
Gdybym ja lubiła chodzić na imprezy - taa.
na takie typowo dyskotekowe ie chodzę, bo po prostu nie czuję się tam dobrze. Jak mam ochotę to zbieram znajomych i idziemy gdzieś posiedzieć, ew wypić.;p też jest zawsze świetnie! ;d
@Wlodek
Pewnie tak było. Rodzice zawsze mi powtarzają, że mam dobrze się wykształcić i mieć dogodne życie potem.. Ale powoli dochodzę z nimi do porozumień w tej kwestii i starają się zrozumieć, że chcę sobie wybrać trochę inne życie niż takie, które oni chcieliby, żebym miała.
A marzenia jak marzenia - chcę mieć rodzinę i sprawiać, żeby nigdy niczego żadnej osobie nie brakowało. I tym się kieruję.
Generalnie - uwielbiam cyferki;) Ale niestety, jeśli chodzi o typową matematykę - geniuszem nie jestem ( naprawdę), a mimo to i tak lubię to wszystko. Dlatego pojawił się pomysł na MSG ew rachunkowość, ale okropnie boje się, że nie dam sobie rady.
Typowo dyskotekowe u mnie może też nie.. choć czasem lubię zaszaleć
ale tyle innych przyjemności czeka. A skromne wypady ze znajomymi uwielbiam. Co jak co, najlepiej jest jednak we własnym gronie.
Co do kwestii studiów, każdy chce dobrze wybrać, znaleźć pracę i jakoś to sobie wszystko poukładać.
A czy tak będzie? Nie wiem. Większość rzeczy zależy ode mnie, więc nie pozostaje mi nic innego jak zacisnąć zęby i iść do przodu. Jak nie wyjdzie- trudno. Przynajmniej wiem że próbowałam.
![]()
No tak, to stare powiedzonko "ucz się dobrze i znajdź dobrą pracę" ...:) Szkoda, że nie mówią "ucz się tego, co pozwoli Ci w przyszłości zarabiać godne pieniądze"
To pierwsze powiedzonko wpaja wg. mnie przekonanie, że trzeba koniecznie siedzieć na etacie i pracować dla kogoś. A czemu by nie pomyśleć o tym, żeby pracować dla siebie?
Jeśli lubisz cyferki, to może warto sprobować z tą rachunkowością:) Teraz jest tyle nowych metod nauki, że jeśli będziesz miała dużą motywację to dasz radę:) A tak btw. - próbowałaś już jakichś nowoczesnych metod? Np. szybkie czytanie czy techniki pamięciowe?
Pozdro:)
Raissa, wszystko jest dla ludzi.
Ja niby jakieś plany mam, co z tego wyjdzie też nie wiem, ale trzeba dołożyć wszelkich starań, żeby do tego dążyć ;d a rozrywka, pewnie jak najbradziej, bo można oszaleć!
@ Wladek
Ja generalnie będę miała trudność z pracą DLA kogoś. Znacznie bardziej pasuje mi wizja stworzenia czegoś własnego. Ale od czegoś trzeba będzie kiedyś zacząć. ![]()
Nie nie słyszałam, nie czytałam, tak szczerze mówiąc to pierwszy raz o czymś takim słyszę..
Praca na swoim jest o wiele lepsza
no ale jednak co racja to racja od czegoś trzeba zacząć.
@ Wladek
"ucz się dobrze i znajdź dobrą pracę" - brzmi podejrzanie znajomo.. ![]()
nie potrafiłabym wykonywac czyiś poleceń, mogę zrobić to samo z wielką chęcią, ale jak to wyjdzie ode mnie, a nie bo " muszę" .. ale trzeba będzie się przemęczyć, zwłaszcza, że w tym roku nie poszłam do pracy, alw za rok już koniecznie trzeba wakacje przepracować ;p
No z pracą mam tak samo. Za rok pakuję graty i za granicę bo w kraju niczego się nie doszukałam. Ale nadal się rozglądam bo troszkę żal wyjeżdżać ![]()
ja jestem bardzo na NIE, jeśli chodzi o wyjazdy za granicę. Miąkwa jestem zbyt duża;P i przywiązana do tego co mnie otacza. Dlatego i tak będę miała problem z wyjazdem na studia, a powinnam być przyzwyczajona, bo często się przeprowadzałam ;p
Ale usiedliśmy z chłopem moim, przeliczyliśmy i nie ma innej opcji jak tylko za rok spakować manatki od czerwca i fru, żeby zarobić na życie od października ;d
38 2012-08-15 12:26:04 Ostatnio edytowany przez Anemonne (2012-08-24 10:38:31)
olcik mam tak samo, ale pracę dla kogoś traktuję bardzo instrumentalnie;) Zapierdzielam na różnych stanowiskach, na których chcę się jak najwięcej nauczyć. Aktualnie pracuję w korporacji, ale nie wiążę z nią całego życia. Myślę, że na dłuższą metę będzie mnie to męczyło. Robię to jednak po to, żeby w przyszłości pracować dla siebie i mieć kaskę z wielu źródeł - projektów, które sam stworzę. To niestety wymaga meeega motywacji i cierpliwości:)
raissa49 - mnie też tak brzmi hehe;) Ale na szczęście trochę się poedukowałem i poznałem różnych ludzi, którzy myślą w inny sposób. Teraz myślę inaczej - coś w stylu "pracuj, by sie uczyć". Studia wyższe też były dla mnie takim narzędziem, żeby poznać i podziałać jak najwięcej - i widzę, że w porównaniu do osób, które podczas studiów tylko siedziały i wkuwały, mam bardzo dużą przewagę.
Olcik, jeśli chodzi o techniki szybkiej nauki, to powiem Ci że mocno pomagają - dzięki temu mniej czasu spędzasz nad książkami i innymi tego typu rzeczami:) Podczas studiów często je stosowałem i widziałem, że jest zdecydowana różnica w wynikach.
Wrzucam artykuł na ten temat, może ktoś skorzysta:)
link usunięty przez moderatorkę z powodu naruszenia regulaminu forum
To jest w sumie jedynie mały wycinek z całego tematu, ale te techniki bardzo wzmagają kreatywność podczas studiów i nie tylko.
Jeśli chodzi o wyjazd za granicę - w sumie czemu nie, ja nie wyjechałem nigdy za granicę w celach zarobkowych i żałuję. Z tego co słyszałem, fajna szkoła życia no i można bardzo dobrze podszkolić język. Tyle, że tam trzeba wykonywać polecenia i to w obcym języku;)
@ Wladek artykuł fajny. Tylko kiepsko z tym odżywianiem mózgu u mnie
Nie ma co liczyć na wypoczynek, nie wspominając o odpuszczeniu sobie pysznej małej czarnej. Co do metod nauki sama wspomagam się tzw. haków. I muszę przyznać że działa.
@ olcik też jestem przywiązana do swojego miejsca zamieszkania. Ale trochę mi się już znudziło i jak mogę to podróżuję. ![]()
@ Wladek
A tu Ci przyznam rację. Praca nie powinna być tylko wykonywaniem danych zadań, ale nauką przy każdej możliwości! Im więcej umiemy tym lepiej dla nas i naszego późniejszego życia. Uczymy się całe życie, więc im więcej możliwości do zdobycia doświadczenia, tym lepsze możliwości na później. A tworzenie własnych projektów - jak dla mnie bomba. Jeśli masz tyle cierpliwości i spokoju w sobie to tylko pozazdrościć. Najfajniejsze, mieć doświadczenie w paru dziedzinach, a potem wrazie draki, w momencie gdy praca już nie uszczęśliwia - można odnaleźc się gdzie indziej.. Oj chciałabym robić coś, co będzie sprawiało mi mnóstwo satysfakcji, a nie nudy! ![]()
Za artykuł bardzo dziękuję, na pewno się przyda, każdą pomoc sobie cenię!
)
Ten wyjazd to już chyba pewniak, a co do języka - nie miałam nigdy oporów, angielski raczej "łykam" na spokojnie, ale obym się nie przechwaliła
..
@ raissa
Ja tam lubię swoje 4 ściany
Ale też, jak już gdzieś jadę, to czuję się mega
mimo, że przed "podrózą" marudzę jak stara baba ![]()
@ olcik
Ja nie marudzę, nie ma potrzeby
W tym specjalizują się moja mama, która patrzy na mój 'mały' bagaż i pyta czemu nie zabiorę od razu reszty zawartości swojej szafy w końcu w środku lata zawsze może być śnieg ![]()
No taka już moja natura że nie lubię być zaskakiwana, i biorę ze sobą wszystko, co może mi przydać się wraz z nadwyżką ubrań. Choć na pierwszym miejscu i tak zawsze jest spakowanie słuchawek..
Ano to ja mam bardzo podobnie. JAkby można było przewieźć caly pokój, to też bym to zrobiła ;p
Ja też będę zdawała teraz maturę. Jestem w klasie dziennikarsko-prawnej, bo podobnie jak Ty chciałam iść na prawo. W liceum jednak zdałam sobie sprawę, że to nie jest to co ja chcę w życiu robić. Zaraz w drugiej klasie dobrałam sobie rozszerzoną geografię - chcę iść na logistykę. Chciałabym mieć kiedyś swoją firmę z transportem międzynarodowym, już nawet zaczęłam się uczyć po szkole włoskiego i rosyjskiego, mam nadzieję, że kiedyś, za kilkanaście lat, jak zdobędę jakieś doświadczenie w innych firmach uda mi się to marzenie zrealizować ![]()
No to trzymam kciuki za Ciebie
zazdroszczę zawsze chciałam się uczyć rosyjskiego..
@ dearly
dobrałaś? czy po prostu sama się jej zaczęłaś uczyć na rozszerzeniu ?
@ raissa
ja się uczę! Tzn, realizuję program! bo mam dodatkowo rozszerzone to g...
Rosyjski jest ładny ; )
W drugiej klasie każdy uczeń dobiera sobie jeden przedmiot dodatkowy do puli rozszerzeń - ja wzięłam geografię.
No to macie ciekawą szkołę - u mnie od 1 klasy miało być wszystko jasne.Ciekawy i na pewno pożyteczny sposób.
Jeśli chodzi o mój rosyjski.. Nie nadaję się do tego języka. Ot tak. Może to również kwestia rusycystki ( tragedia, jeśli chodzi o jej podejście), ale nie mogę przekonać i żałuję, że nie poszłam na niemiecki.
niemiecki jest lepszy jeśli chodzi o naukę, znaczy dla mnie ![]()
Ja się uczę niemieckiego od pierwszej klasy podstawówki po dziś dzień, i uwierzcie wolałabym cokolwiek innego niż to
Naprawdę tego nienawidzę. Rosyjskiego liznęłam troszeczkę i bardzo mi przypadło do gustu.. Co do nauczyciela- cała klasa nienawidzi go solidarnie bo talentu nie ma za grosz... i skutecznie uprzykrza nam życie.
Ja niemieckiego zaczęłam się uczyć w pierwszej gimnazjum, od razu mi się spodobał.
Do rosyjskiego byłam jakoś anty nastawiona, ale jednak coś to zmieniło, chyba dobry lektor to podstawa ![]()
chyba dobry lektor to podstawa
A wręcz na pewno.
Może mi nie przypadł również ze wzglęów nauczycielskich .. Wszystko ma na to wpływ. Ale ostatni rok męczenia się z tą panią i tym przedmiotem.. Chociaż tyle. Ciekawe czy da radę wyłączyć do od 2 półrocza z programu.. ![]()
@ raissa
Ja mam od przedszkola angielski, a niemiecki miałam 3 lata w gimnazjum. Poszłam na rosyjski ze względu na mamę, bo ona tak zachwalała i miała robić tłumacza przysięgłego. Ale chyba nie odziedziczyłam talentu... ![]()
@ olcik
No to zazdroszczę z chęcią bym się zamieniła. Choć w tym roku mam tylko jedną godzinę to może przecierpię..
GODZINĘ ... ;<<
Ja mam 5h angielskiego i 4 ruska w tygodniu w 3 klasie ;<
Angielski to żaden problem, bo to to łykam, ale jak pomyślę o 4 godzinach ruska, to nosi mnie po ścianach.
No ja swoje godziny z niemca już odwaliłam przez te 2 lata
maturę zdaję z angielskiego więc teraz tylko na tym się skupiam. No i oczywiście czeka mnie mnóstwo matmy i geografii.
55 2012-08-21 16:36:50 Ostatnio edytowany przez olcik (2012-08-21 16:37:05)
W 1 klasie miałam 4h ruska, w 2 były 3h, a teraz znowu 4h... Naporawdę idzie oszaleć, bo dodatkowo NIC mi to nie daje.
Ja będę miała zalot z historią i WoSem. +mata, z której korki mam już 7 września ![]()
I zrezygnowałam z rozszerz. polskiego , więc i tak się cieszę, że mniej..lektur;d
Szkoła... a fe
jeszcze są wakacje ![]()
tssaaa ;< końcóweczka już ![]()