netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Ta jedyna... Niecodzienna, skomplikowana sytuacja...

11 odpowiedzi4 227 wyświetleńzałożony przez Bart, 24.07.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Ta jedyna... Niecodzienna, skomplikowana sytuacja...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 12 ]

1

Temat: Ta jedyna... Niecodzienna, skomplikowana sytuacja...

Cześć Wam,

Mam na imię Bartek i mam 25 lat. Należę do osób wrażliwych, uczuciowych. Muszę przyznać, że bardzo ciekawe wydaje się to forum. Mam nadzieję, że uda mi się dzięki Wam odbić od emocjonalnego dnia...

Postaram się opisać w największym skrócie mój problem, która nie pozwala mi normalnie funkcjonować. Byłem 2 lata w związku z fantastyczną kobietą. Zdarzyło nam się, jak na te czasy coś niebanalnego - ona jak i moja osoba wzajemnie straciliśmy dziewictwo. Zawsze o tym marzyłem. Poznałem ją na ulicy... Tak mnie ujęła. To był mój pierwszy związek tak naprawdę. Przez większość związku mieliśmy sporo kłótni, sprzeczek, rozterek. Jednakże szybko się godziliśmy i czuliśmy się cudownie. Problem mojej dziewczyny, który przeszkadzał mi wiązał się z tym, że nie potrafiła wyrażać uczuć. W tym wszystkim było nam jak w idealnym związku: kłociliśmy się jak stare małżeństwo, wygłupialiśmy się jak dzieci, rozmawialiśmy jak najlepsi przyjaciele. Seks z nią był prawdziwie kafkowskim doświadczeniem.
Sporym minusem naszego związku był i jest fakt pracy za granicą z mojej strony. Zjeżdzam średnio co 2 tygodnie na 2, 3, 4 dni. Zależy.
W ostanich miesiącach zaczęło być coraz mniej ochoty z jej strony na seks. Chciała być tylko przytulana. Spała u mnie bardzo często. Przez rozmowę telefoniczne, dała się we znaki jej obojętność. Ona tłumaczyła się  tym, że taka jest. Męczyły ją moje pretensje których nie powinno być. W końcu wyznała mi, że nie wie co czuje do mnie. Cholernie mnie to zabolało. Mój terapeuta uświadomił mi, że trzeba siebie szanować. Po wielu rozmowach doszliśmy do wniosku, że do siebie nie pasujemy. Ona twierdziła, że nic w sobie nie zmieni, mnie z kolei trudno było znieść jej wyskoki i rozrywkowy tryb życia. Kocha imprezy. Lubi tańczyć. Podczas rozmowy przed jej wyjazdem do jastrzębiej góry na sezon i mojej za granicę, powiedzieliśmy sobie, że zobaczymy jak to będzie. Jak to wszystko się potoczy. Cięzko nam było od zawsze się rozstać. Podczas mojego pobytu, jej smsy były czysto koleżeńskie. Pisała rzadziej. Nie chciałem jej się narzucać, ani też czynić wyrzutów. Podczas mojego przyjazdu do Polski, powiedziałem jej, że nie potrafię być z osobą która nie wie co czuję, gdzie ja wiem i jestem o tym przekonany. Zrozumiała bez większego sprzeciwu. Odniosłem wrażenie, że nawet jej to pasowało. Kilka dni pózniej napisała mi w dniu egzaminu powodzenia i żebym dał jej znać jak mi poszło.
Zadzwoniła po południu gdzie wymieniliśmy się koleżeńskimi uprzejmościami. Dzień pózniej , tj w zeszła sobota stało się coś bardzo szalonego. Podczas wypadu do knajpy z jej bratem i kumplem, wpadli na pomysł by jechać do jastrzębiej góry na zabawę. Protestowałem, że nie, bo nei chcę jej widzieć i cierpieć. Uległem przez argumenty typu, bym jej nie unikał bo wyjdę na męską ciotę. Pojechaliśmy.
Gdy ją  ujrzałem, myślałem, że się przewrócę z bólu. Wyglądała jak letnie marzenie. Piękna, jak zawsze uśmiechnięta, ze wspaniała figurą i pasującą sukienką. Była zaskoczona. Udawałem neutralnego i udałem się wraz ze znajomymi na zabawę do tegoż klubu. Serce waliło mi jak dzwon. Nie mogłem się na niczym skupić. Wyszedłem pogadać z jej bratem. Ona za nami. Zapytała co tu robię. Chciała pogadać na osobności. Zaczęliśmy się namiętnie całować. Z podniecenia prawie zaczęliśmy uprawiać seks. Zapytałem, czemu to robi, odparła, że nie wie. Ze przyjeżdża pełno chłopaków z warszawy, katowic, ale ona nei ma na nich ochoty. Pozniej poszliśmy do pobliskiego lasku, gdzie z ławki widniało nasze polskie morze. Miała na mnie piekielną ochotę ze wzajemnością. Niestety po 2óch godzinach pieszczot, nadszedł kres spotkania. Musiałem wracać do domu. Zapytałem, czy my w końcu jesteśmy razem. Odpowiedziała, że nie smile Oboje byliśmy dość pijani. Dzień pozniej jak dowiedziała się, że mam gdzieś jechac na zabawę do innego miasta, dzwoniła z zapytaniem czy gdzieś jadę i gdze. Dzień pozniej również.Przez reszte dnia się już nie odzywała. Zadzwoniłem wieczorem, jak jej minął dzień. Zapytałem czy pójdzie ze mną na wesele 11 sierpnia. Powiedziała, że dobrze się teraz czuje, bo nie robię jej jazd jak nie pisze. Powiedzieliśmy sobie do usłyszenia, na luzie. Żałowała, że nasze spotkanie nie skończyło się seksem. Od tej pory się nie odzywa. Serce mi rozrywa z bólu.
Zwłaszcza jak jestem tutaj za granicą. Telefon milczy. Poraża mnie fakt, że ona w ciągu tygodnia jest w pokoju z jakimś  gościem, który jest w porządku. Wyobrażam sobie, że chodzi z nim na spacery albo Bog wie co jeszcze.. Choć wszyscy twierdzą, że bym się nie martwił bo ona jest ''grzeczna''.

Nie wiem co robić. Czy poprzez jakieś tam spotykanie się, pokazywac jej , że jestem bardziej męski i nię będę jej czynił zarzutów, że się nie odzywa ? Czy zerwać kontakt, by ona sama po jakimś czasie napisała z tęsknoty ? Nie chcę innej kobiety.
Naprawdę ją kocham i zle mi bez niej...

2

Odp: Ta jedyna... Niecodzienna, skomplikowana sytuacja...

Chcialabym, zeby kiedys jakis facet napisal o mnie, tak jak Ty o niej.
Moze jest niedojrzala. Moze sie nie wyszalala i czula sie za bardzo ograniczana w zwiazku. Moze przeszkadza jej ta odleglosc i Twoja praca. Nie wiem. Tak czy siak, na pewno kiedys Cie doceni i zateskni. Niestety wydaje mi sie, ze jestes jednym z "tych dobrych". A za takimi teskni sie dopiero po stracie. Kiedys, jak zmadrzeje, doceni co miala. Oby nie bylo za pozno.
Trzymaj sie!

3

Odp: Ta jedyna... Niecodzienna, skomplikowana sytuacja...

Swiadomie zdecydowales oddac cala swoja dusze na odleglosc. Nie napisales nic o planach na przyszlosc, czy zamierzales przyjechac do polandii na stale
czy planowaliscie powazniejszy zwiazek ... cokolwiek? W jaki sposob pokazales swojej kobiecie ze chcesz z nia spedzic przyszlosc? Dla mnie to wyglada
bardziej na dlugoterminowa sex-przygode z jej strony, co ty chyba zrozumiales ... w inny sposob.

Bedac z kobieta "na odleglosc" musisz miec na wzgledzie, ze predzej czy pozniej jej sie to znudzi i albo stawiasz na normalny zwiazek albo dasz i sobie i jej
swiety spokoj.

A poza tym nigdy nie oddawaj siebie w 100%, zawsze zostaw ten kawaleczek "na wszelki wypadek". Wyciagnij teraz wniosek, zmobilizuj sie do naprawy siebie
i zapamietaj to na przyszlosc. Bedzie mniej bolalo (jakby co).

4

Odp: Ta jedyna... Niecodzienna, skomplikowana sytuacja...

Dzięki loveallie za ciepłe słowo. Właśnie mi napisała, że ma ochotę się do mnie przytulić i myśli o mnie. Nie rozumiem już nic z tego. Big bad wolf, owszem, miałem plany odnośnie przyszłości. Chciałem kupic mieszkanie na kredyt, ale ją przerażały te myśli...

5

Odp: Ta jedyna... Niecodzienna, skomplikowana sytuacja...

Najwyrazniej nie jest jeszcze na tyle dojrzala zeby zrozumiec powazny zwiazek i zobowiazania. Ona robi to co lubi, dziala instynktownie i impulsywnie. Ty za duzo myslisz.

6

Odp: Ta jedyna... Niecodzienna, skomplikowana sytuacja...
BigBadWolf napisał/a:

Najwyrazniej nie jest jeszcze na tyle dojrzala zeby zrozumiec powazny zwiazek i zobowiazania. Ona robi to co lubi, dziala instynktownie i impulsywnie. Ty za duzo myslisz.

jakąś receptę na wyjście z twarzą z twarzą z tej sytuacji możesz podać? dwa dni temu napisała mi niespodziewanie sms że myśli o mnie i chciałaby abym ją przytulił. napisałem później jej że nie można zarzucić jej spontaniczności i również mam na to ochotę. niestety od tej pory nic nie napisała gdzie pozostaje w całkowitej już rozterce. nie wiem co o tym myśleć.

7

Odp: Ta jedyna... Niecodzienna, skomplikowana sytuacja...

Po pierwsze szanuj siebie. Wiem ze masz teraz z jej powodu siano w glowie, ale pomysl ile czasu marnujesz na te bezcelowe zabiegi. Jezeli chcesz wyjsc z twarza
to zachowaj sie jak pewny siebie samiec i postaw sprawe jasno: woz albo przewoz. Bo zaraz dojdzie do tego ze twoja panie bedzie sie bawic twoimi uczuciami
ktore dla niej stanowia pewnosc ze ty jestes dla niej zawsze wtedy kiedy ona tego potrzebuje, natomiast twoje potrzeby nie maja znaczenia.

Zastanow sie nad tym. Nie twierdze ze to zla dziewczyna, ale moze przydalby ci sie ktos kto rozumie i szanuje twoje potrzeby, nie tylko bierze ale i daje cos z siebie.

Na tym polega prawdziwe partnerstwo.

8

Odp: Ta jedyna... Niecodzienna, skomplikowana sytuacja...

czyli nie ma szans aby stać się dla niej gościem którego pożąda jak na początku związku? wczoraj mi napisała gdyby nigdy nic co i jak z tym weselem. jesteśmy zaproszeni razem.

9

Odp: Ta jedyna... Niecodzienna, skomplikowana sytuacja...

Okazyjnie mozesz byc takim gosciem, wtedy do ciebie zadzwoni. A w miedzyczasie pozadanie pojdzie w innym kierunku.

Wszystko co dobre kiedys sie konczy. Dla wlasnego dobra zacznij sie z tym oswajac.

10

Odp: Ta jedyna... Niecodzienna, skomplikowana sytuacja...

Bartku,
Jesteś bardzo młodym mężczyzną. Powiem Ci jako kobieta, a uwierz psychikę  wszystkie mamy bardzo podobną. Myślę, że powinieneś stac się dla niej niedostępny. Ona sobie z tobą pogrywa, bo wie, że tobie na niej zależy. Pokaż jej, że oprócz niej istnieją inne kobiety, a najlepiej kiedy pokażesz, że nie jest tą jedyna...., że jesli zechcesz, znajdziesz taką, która pokocha ciebie szczerze i uczciwie.
Ona wówczas będzie się starać zdobyć Ciebie i za wszelką cenę będzie chciała pokazać, że jest od każdej lepsza. Jeśli do ciebie napisze, że tęskni, olej to, nie odpisuj. Wiem, że to boli i chciało by sie odpisać natychmiast, ale nie, bądź twardy. Kobiety to lubią. Jesli zechce się z toba przespac bez zobowiązań, pokaż jej, że nie jest jedyną kobietą, pocałuj ją i odejdź, do swojego mieszkania, hotelu. Zobaczysz, że zacznie się zastanawiać. Bartku, nie mów za wiele o uczuciach. O sobie też za wiele nie mów. Możesz to zrobić dopiero kiedy będziesz wiedział, że ona jest za Tobą i kocha Ciebie. Ktoś napisał: szanuj siebie, miał rację.

11

Odp: Ta jedyna... Niecodzienna, skomplikowana sytuacja...

Nie odbierze mnie za kogoś komu nie zależało ?Właśnie widziałem jej zdjęcie na jednym z portali. Serce boli. Ale wiem, że nie można ulec emocjom i kobiety tak naprawdę kochają zimnych drani smile
Wiem, że to działało u niej w drugą stronę. Jeżeli załzmy w przeszłości były próby rozmów z innymi pannami, to kończyło się na "scenie" i tekście w stylu :chcesz, to idz sobie do innej. Ona jest bardzo uparta. Ale dużo czytałem o tej teorii niedostępności, więc faktycznie coś musi byc na rzeczy smile
Ale teraz co z tym weselem ? Napisała do mnie wczoraj  ? Mam zamiar jej odpisać, że wszelkie szczegóły objaśnie po powrocie do Polski. Nie będę się za bardzo rozwodził nad tym, co czuję tak jak piszesz. Wyszedłbym na ciepłą kluchę a nie na mężczyznę. Bo już miałem myśli by zadzwonić i powiedzieć, co się stało, że napisała takiego smsa, z tym że o mnie myśli. Ale zastosuje się do Waszych rad.
Jak zachować się na tym weselu ? Być dla niej zwyczajnie jak kolega? I nie wdawać się w uczuciowe rozmowy ?
Dziękuję Wam, że odpisaliście w moim temacie.

Posty [ 12 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Ta jedyna... Niecodzienna, skomplikowana sytuacja...

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026