netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Kumpel.

30 odpowiedzi5 063 wyświetleniazałożony przez pomidor1111, 16.07.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 31 ]

1

Temat: Kumpel.

Mam kumpla z którym znam się 15 lat. Zawsze nasze stosunki były przyjacielskie. Nigdy nie było sytuacji w której przekroczylibyśmy tą granice przyjaźni. Mamy wspólnych znajomych. Wspólne imprezy. Przez co często się spotykamy. Nawet nigdy bym nie pomyślała że mogłabym się do niego przytulić. Aż tu pewnego pięknego dnia była u mnie taka mała imprezka. I coś tam popiliśmy. Ale ani ja ani on nie byliśmy pijani. Ja poszłam spać do łóżka a on przyszedł do mnie. Na początku leżeliśmy a potem on się przytulił. I muszę się przyznać że to się powtarzało już kilka razy. Szczerze ja jestem tak zagubiona. Bo ani razu nie rozmawialiśmy na ten temat. A już kilka razy spałam z nim w jednym łóżku( i nie mogę się powstrzymać ;P).
    1.Dziewczyny myślicie żeby coś zacząć z nim gadać na ten temat? I mi tak strasznie głupio z nim rozmawiać na ten temat.
    2.Czy jak ja też nie jestem pewna czego chce to lepiej zostawić wszystko tak jak jest? I lepiej nie psuć tego co trwa tyle lat. I co najważniejsze ja nie wiem czego on chce ( czy tylko poprzytulać).

2 Ostatnio edytowany przez cherry_dance (2012-07-16 22:43:44)

Odp: Kumpel.

jeśli znacie się już tyle lat to nie powinno być Ci głupio rozmawiać z nim o tym smile ale z drugiej strony jeśli on nie porusza tego tematu, nie doszło do niczego więcej niż tylko spanie w jednym łóżku, a Ty nie wiesz czego tak na prawdę chce, to zostawiłabym to tak jak jest smile czas pokaże co będzie dalej wink

3

Odp: Kumpel.

Ja bym tez to na razie zostawila smile przyjaciele w koncu sie przytulaja, a nawet spia w jednym lozku big_smile z przyjaciolka bys tak zrobila bez zadnych domyslow:) Zostaw to na razie, zobaczysz jak bedzie dalej..

4

Odp: Kumpel.

Nic nie rób. Nie myśl. Jak jesteście przyjaciółmi to nie jest to nic nadzwyczajnego to spanie w jednym łóżku bez pieszczot czy seksu. Jak jest wam pisane zostanie parą, to zostaniecie. A przyjaźń na tle związku bardzo łatwo zniszczyć. Przyjaźń a związek to kompletnie dwie różne sprawy.

5

Odp: Kumpel.

Genialne rady, które pewnie ten facet również słyszy. Jak oboje nie będą nic robić, to jak mają zostać parą? Samo się zrobi?

Nie chodzi o to, aby od razu walić kawę na ławę, ale przy następnej okazji....po prostu sama go zaproś do wspólnego spania. Sama go przytul, albo powiedz, żeby cię objął....szepnij, że w jego ramionach czujesz się dobrze i bezpiecznie....pokręć odrobinę (dosłownie odrobinkę) pupką jak leżycie "na łyzie" tak, jakbyś chciała się przysunąć jeszcze bliżej. To są drobne rzeczy, które nie wymagają słów, ani rozmowy, ale prowadzą w wiadomym kierunku. smile

6 Ostatnio edytowany przez pomidor1111 (2012-07-17 09:36:19)

Odp: Kumpel.

Ja sama poszłam do niego spać. A innym razem przytuliłam się do niego. I sądzę że przyjaciele się w taki sposób nie przytulają. Może on też się boi tego co może być... sama nie wiem. Może dlatego nic nie robi więcej. Bo teraz to możemy jeszcze wrócić do tego co było. Wiem że nasi wspólni kumple coś do niego na mój temat gadali. Ale co on mówi to nie wiem.

yoghurt007: i pupką już kręciłam ;p

7

Odp: Kumpel.

yoghurt007: i pupką już kręciłam ;p

I nic? No nie rozumiem faceta....

8

Odp: Kumpel.
yoghurt007 napisał/a:

yoghurt007: i pupką już kręciłam ;p

I nic? No nie rozumiem faceta....

I nic sad. Czyli co ja mam przez to rozumieć??

9

Odp: Kumpel.

Może to, że po prostu dla niego było to przyjacielskie przytulanie? Dlatego nic więcej nie robi... Albo sam się pogubil...

10

Odp: Kumpel.

Raczej sam się pogubił i nie było to dla niego takie oczywiste.....

Pozostaje próbować dalej i przesuwać granicę smile

11

Odp: Kumpel.

Przyjacielskie przytulanie? hmm... np. przyjaciel nie łapie Cię za pupę jak śpisz;p i nie masuje Ci brzucha ;p w każdym razie mi się tak wydaje. Ale ja mam przesuwać tą granice? Nie chce być nachalna czy  coś.

12

Odp: Kumpel.

O matko, a co za różnica kto? Oboje tą granicę przesuwacie, tylko bardzo powoli, bo oboje boicie się tego samego....



Nie zastanawiaj się - działaj !

13

Odp: Kumpel.

Jestem zdania, że poczekać. Nam czesto się dużo wydaje. Jesli będzie chciał czegoś więcej, to zrobi jakiś konkretny krok.

14

Odp: Kumpel.

Pomidor - przede wszystkim musisz sama sobie odpowiedzieć na pytanie czego chcesz. Czy chcesz żeby zostało po przyjacielsku tak jak do tej pory, czy chcesz czegoś więcej? Bo wygląda na to, że nie jestes zdecydowana. Jeśli jesteś zdecydowana na coś więcej to jogurt dobrze radzi - małymi kroczkami przesuwać granicę. Choć ja osobiscie postawiłabym na rozmowę wprost. Wtedy najlepiej wyczuć co jest grane.

15 Ostatnio edytowany przez pomidor1111 (2012-07-17 12:39:52)

Odp: Kumpel.

Zadaje sobie to pytanie już od dawna. Ale dalej sobie na nie nie odpowiedziałam. Ja się boje że coś nie wyjdzie. A naprawdę go bardzo lubię. Bo jeśli przekroczymy bardziej tą granicę to już nigdy nie będzie tak jak było. A teraz jeszcze można się wycofać... Jedziemy za niedługo ze znajomymi na wakacje. Zobaczymy co tam będzie. Jak się zachowa.

16

Odp: Kumpel.

Przyjacielskie spanie razem,.....Nazwijcie mnie podłą zazdrośnicą, ...... ale nie chciałabym aby mój facet spał z przyjaciółką po przyjacielsku... big_smile
Myślę że prędzej czy póżniej uwiedziesz go , kręcąc pupką lub nie kręcąc... ale pomyślałaś co będzie dalej... krótko mówiąc....czy ty go kochasz droga autorko...? Pozdrawiam.

17 Ostatnio edytowany przez pomidor1111 (2012-07-17 13:55:20)

Odp: Kumpel.
baziula napisał/a:

Przyjacielskie spanie razem,.....Nazwijcie mnie podłą zazdrośnicą, ...... ale nie chciałabym aby mój facet spał z przyjaciółką po przyjacielsku... big_smile
Myślę że prędzej czy póżniej uwiedziesz go , kręcąc pupką lub nie kręcąc... ale pomyślałaś co będzie dalej... krótko mówiąc....czy ty go kochasz droga autorko...? Pozdrawiam.

Też bym nie chciała ;P ale w moim przypadku ja jestem wolna i on również.
Kochać nie kocham... Lubie go bardzo owszem ale na pewno na razie nie kocham. Ale nie mówię że nie mogę pokochać. Lubie z nim przebywać, rozmawiać, lubię na niego patrzeć ;p, i przytulać się, jak go gdzieś nie ma z naszymi wspólnymi znajomymi to mi się nawet do nich wyjść nie chce ;p.

iiii matko my się znamy tyle lat i co mnie wzięło...

18

Odp: Kumpel.

Super sprawa - rozkoszowanie się stanem obecnym, bez zmierzania w jakimś określonym kierunku.
Jest przyjaźń, jest przyjemność z obecności kogoś fajnego, z przytulania. I nie ma zobowiązań i jasnych deklaracji.
Nie tylko Ty obawiasz się tego, że coś może nie wyjść.
Cóż?
Rozkoszuj się chwilą.
Bo to się zmieni.
I nie wiadomo, czy będzie związek, czy będzie przyjaźń (w której przemilczy się temat bliskości fizycznej), czy nie będzie przyjaźni.
Ryzyka nie ma teraz, ryzyko pojawi się wraz ze słowami, deklaracjami.

19

Odp: Kumpel.

Więc może on faktycznie nie chce związku mimo twoich prób. Możesz próbować go zdobyć jak radzi yoghurt007. To się samo nasuwa i nawet o tym nie pisałem. Zresztą próbujesz. I nic.
Więc teraz pomyśl o waszej przyjaźni. Jeśli nie jest ślepy i zauważył twoje podchody to pewnie myśli nad tym. Więc spokojnie. Cierpliwości.
Jeśli będziesz nachalna a on nie chce, to szlag może trafić waszą przyjaźń i nawet znajomość.
To trudna sytuacja. Bo załóżmy że go upolujesz. Facet, słaba istota smile Ulegnie. Będzie fajno, ale czy on będzie odwzajemniał uczucie ? Czy nie będzie chciał dalej analizować sobie że właściwie ciebie nie kocha, że cię krzywdzi. I odejdzie. I szlag trafi waszą znajomość.
Czarno widzenie ? Może. Ale tak bywa. Ja tak miałem wiele lat temu. Teraz na ulicy: cześć, cześć, co słychać. A kiedyś postrzegano nas jak bliskie sobie rodzeństwo. No i potem był związek.
A w ogóle to słonko właśnie wyjrzało, więc wierzę że się wam uda.
Próbuj. Podobno do odważnych świat należy.

20 Ostatnio edytowany przez pomidor1111 (2012-07-17 15:50:22)

Odp: Kumpel.

Może do odważnych świat należy. Ale ja niestety nie należę do takich osób. Ja się boję że jeśli coś wyjdzie to potem i tak wszystko się zepsuje...

klarek
Ja się bardziej boję że to ja go zranię a nie on mnie... że to mi się coś odwidzi.
I do tego są jeszcze nasi znajomi. Którzy jednym słowem będą zszokowani jak będziemy razem... bo moja paczka składa się z osób które znają się od przedszkola.


Ps. I chyba muszę przestać tak dużo myśleć i zacząć coś działać.

21

Odp: Kumpel.
pomidor1111 napisał/a:

Też bym nie chciała ;P ale w moim przypadku ja jestem wolna i on również.
Kochać nie kocham... Lubie go bardzo owszem ale na pewno na razie nie kocham. Ale nie mówię że nie mogę pokochać. Lubie z nim przebywać, rozmawiać, lubię na niego patrzeć ;p, i przytulać się, jak go gdzieś nie ma z naszymi wspólnymi znajomymi to mi się nawet do nich wyjść nie chce ;p.

iiii matko my się znamy tyle lat i co mnie wzięło...

Weź się przeczytaj.....zakochałaś się smile

22

Odp: Kumpel.

pomidor mi się wydaje, że powinnaś z NIM pogadać. Jeśli nie masz odwagi zrobić tego od razu, to ewentualnie przeżuć tę rozmowę na czas, jak będziecie po tym wyjeździe z paczką. Może faktycznie tam się co nie co wyjaśni cała sytuacja, a jeśli nie, to po tym wyjeździe możesz z nim pogadać i dowiesz się na czym stoicie. Bo jak Ciebie poczytałam, to wychodzi mi jakbyś była nim zauroczona lub delikatnie zakochana:) Życzę powodzenia:)

23

Odp: Kumpel.

Czytam czytam... i dochodzę do wniosku że go lubię ;P

24

Odp: Kumpel.

Tylko go lubisz????????

25

Odp: Kumpel.
wesolamamusia napisał/a:

Tylko go lubisz????????

Powiem szczerze że nie mam pojęcia. Mam taki mętlik w głowie. Jestem przerażona jednym słowem.

26

Odp: Kumpel.

pomidor a w ogóle, to chciałabyś z nim stworzyć parę? Jaki jest Twój punk widzenia na "ewentualnych Was"?

27

Odp: Kumpel.

wesolamamusia
Powiem szczerze że nie wiem. Z jednej strony tak ale z drugiej mam jakieś obawy. Teraz mogę chcieć ale boje się że zacznie mi przeszkadzać to że tak dużo o nim wiem. Bo zawsze w mojej paczce raczej nie było żadnych tajemnic i każdy gadał o wszystkim. A powiem szczerze że używał sobie życia w sposób który mi się nie podobał. Ale również wiem że się zmienił. Chyba że tylko przy mnie przestał. A ja zawsze byłam (jestem) spokojną osobą.

28

Odp: Kumpel.

Chciałam Wam napisać jak rozwiązała się sytuacja z tym kumplem.

Więc moje serce zostało doszczętnie zmiażdżone. Odważyłam się go zapytać iiii niestety powiedział że nie chce nic...
Bo ja już miałam dość tego co było między nami aaa teraz mam jasną sytuacji. I wiem na czym stoję. I jestem załamana...

29

Odp: Kumpel.

I jak widzisz Wasze dalsze stosunki? (bez skojarzeń) big_smile

30 Ostatnio edytowany przez pomidor1111 (2012-07-27 21:33:42)

Odp: Kumpel.
koleandra85 napisał/a:

I jak widzisz Wasze dalsze stosunki? (bez skojarzeń) big_smile

Nie mam pojęcia jak to będzie. Czuje się mocno zraniona. Myślę że nasze relacje nie będą takie jak były. Bo za dużo się między nami wydarzyło. Muszę od niego odpocząć. Wyjechać. Bo on mieszka niedaleko mnie. I żałuje w ogóle że to się stało. Że doszło do tego do czego doszło.


Ps. Z drugiej strony nie mogę mieć do niego pretensji bo niczego mi nie obiecywał...

Posty [ 31 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026