Witam.Wiem,że to forum dla Kobiet,ale postanowiłem się zarejestrować i zasięgnąć opinii na pewien temat:)
Znam pewną dziewczynę już dobre 4,5 lat.Od jakiegoś tam czasu zaczęło mi na niej zależeć,ale staram się tego nie pokazywać,nie wiem może już coś wyczaiła,może nie,po prostu nie chcę jej do siebie zrazić bo mamy w miarę dobry kontakt,fajnie się nam rozmawia,żartuje itd.Mieszka na tym samym osiedlu co ja,mamy dużo wspólnych znajomych,więc widujemy się często czy to na imprezach czy wyskoczymy gdzieś w kilka osób do kina czy na zakupy.Dziewczyna ma jakieś opory by spotkać się "sam na sam",wiem,że ze swoimi kolegami z którymi chodziła do szkoły czy klasy wychodzi czasem na jakiś spacer czy gdzieś na piwko,ale ze mną sama wyjść zbytnio nie chce:).
Trzeba niestety przyznać,że dziewczyna ma przynajmniej kilku adoratorów,którzy skaczą koło niej aż miło.Jest bardzo otwarta,szybko nawiązuje kontakt itd.Chłopaka od dwóch lat nie ma,więc nie wiem czy ci adoratorzy tak słabo się starają czy po prostu Ona nie potrafi się zdecydować.
Ostatnimi czasy nasz kontakt stał się jakby cieplejszy,jak gdzieś siedzimy to się przytuli,pocałuje mocno w policzek na przywitanie czy pożegnanie,nawet ostatnio w był cmok w usta,nie wiem czy przypadkowy czy nie ale był...Ogólnie wywnioskowałem,że lubi facetów szczerych i męskich,takich co nie owijają w bawełnę,nie płaszczą się przed innymi,mają swoje zdanie,może się nawet z tym zdaniem nie zgadzać ale bardzo jej się podoba to,że ktoś przed nią nie gra tylko mówi to co myśli.Ja tak właśnie od zawsze w stosunku do niej się zachowywałem,jeśli mi coś nie pasowało to jej to mówiłem czy tam nawet podniosłem głos na nią,reagowała na to w ten sposób,że walnęła focha a po chwili już się ładnie do mnie uśmiechała:)
Często napisze do mnie smsa co tam robię wtedy i wtedy,jak dłużej się nie widzimy to napisze,że się stęskniły z jakaś tam inną koleżanką i trzeba się spotkać.
Ostatnio moja bardzo dobra koleżanka(znamy się jak łyse konie),która ją też zna i się z nią czasem spotyka powiedziała mi,żebym się nią zainteresował bo ktoś mi ją zwinie sprzed nosa.Powiedziałem tej koleżance,że ona mnie traktuje jak zwykłego kolegę i nie widać,żeby coś więcej chciała to mi powiedziała "a może ona tylko tak gra".
Jak widzicie tę sytuację babskim okiem??Za wszelką pomoc z góry dziękuję.Pozdrawiam.