netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Trudna kobieta - prośba o opinię

7 odpowiedzi4 338 wyświetleńzałożony przez Michal_123, 09.07.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Trudna kobieta - prośba o opinię

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 8 ]

1

Temat: Trudna kobieta - prośba o opinię

Na wstępie chciałem się przywitać, gdyż to mój pierwszy post.

Chciałem prosić o opinię dot. mojej relacji z (byłą) dziewczyną. Sprawa jest bardzo złożona, dlatego postaram się napisać skrótowo choć nawet to może zająć dość długo.

Byłem ze swoją dziewczyną 7 lat z czego przez 4 lata był to związek, można powiedzieć, na odległość. Nie znaczy to, ze nie widywaliśmy się w tym czasie - czasami zdarzało się że tygodniami, nawet miesiąc była u mnie lub ja u niej.

Wszystko było jak najbardziej OK, może nie był to związek rodem z piekielnego romansu ale dogadywaliśmy się dobrze, planowaliśmy wspólną przyszłość, obiecywaliśmy sobie że wspólnie się zestarzejemy, byliśmy dla siebie najlepszymi przyjaciółmi - z mojej strony mogę powiedzieć że jest to jedyna osoba przed którą otworzyłem się w 100% i zna moje wszystkie tajemnice.

2 lata temu dostałem w miarę niezłą pracę, rok temu zdecydowałem się że wezmę kredyt na mieszkanie byśmy nie musieli mieszkać w wynajętym i tak zrobiłem - dziewczyna była zadowolona, planowała już jak urządzimy to mieszkanie itp.

Niestety około pól roku temu powiedziała mi, że musimy się rozstać - doznałem szoku. Co się stało - starałem się odpowiedzieć na to pytanie. Argumentowała to głównie tym, że przestałem się starać, nie zaręczyłem się z nią i miałem sprawę karną żebym traktował to rozstanie raczej jako formę "potrząśnięcia mną" i że jak to zmienię to jest spora nadzieja na odbudowanie.

OK - uderzyłem się w pierś. Sądziłem wcześniej, że ważniejsze od kupna pierścionka są czyny. Fakt, trochę zaniedbałem nasze relacje ale to głównie przez to, że musiałem długo pracować. A sprawa karna jaka mnie spotkała to efekt mojej głupoty i alkoholu (zapisałem się nawet na terapię by to zmienić aczkolwiek stwierdziłem potem że te 'terapie' działają bardziej destruktywnie na moją psychikę. Stwierdziłem jednak, że to zmienię według jej zaleceń żeby potem móc sobie przynajmniej powiedzieć że zrobiłem wszystko co mogłem. I robiłem to cały czas.

W międzyczasie ona odwiedzała mnie, mówiła że zauważa zmiany, poprawę itp. Kupowałem jej czasem kwiaty, jakieś drobne upominki, bardziej dbałem o porządek, gotowałem kolacje. Zdarzał się nawet sex. Jednak nie widziałem nadal rozwiązania tego problemu i powrotu do siebie, była jakby trochę inna.

Pewien "przełom" nastąpił 2-3 miesiące później gdy dowiedziałem się że sypia ze swoim 'przyjacielem' za którym delikatnie mówiąc nie zbyt przepadam. Od tego momentu przyjąłem nieco inną postawę. Powiedziałem jej, że nie będzie tak, że teraz to ona musi się postarać żeby coś odbudować, że teraz nie będzie już tak że możesz zawsze tu przyjechać i stworzyć ze mną związek itp. Czytałem też nieco na i doszedłem trochę do wniosku, że może kobiety poprostu cenią sobie bardziej arganckich mężczyzn niż kochających?

W każdym razie ku mojemu zdziwieniu nastąpiła poprawa w naszych relacjach, zaczęła regularnie u mnie bywać, zauważyłem że doszło do niej coś i rzeczywiście zaczęła się starać o nas. Podczas ostatniego spotkania było naprawdę wspaniale w każdym aspekcie. Zaczęła częściej dzwonić, smsować. Pisac mi rzeczy których wcześniej nie pisała - mówiła że tak naprawdę to mnie kocha, że lubi to i tamto.

Główny problem polega jednak na tym, ze jest bardzo niestabilna emocjonalnie. Raz pisze mi te miłe rzeczy, by potem napisać co innego. Pisze, że musimy zerwać kontakt po czym następnego dnia dzwoni do mnie. Przykładów mogę mnożyć, zdarza się że w ciągu godzinnej rozmowy potrafi kilka razy powiedzieć coś sprzecznego. Mimo wszystko często ze sobą rozmawiamy.

To tyle "w skrócie" choć skrót to to nie jest. Chciałbym prosić o wszelkie opinie na ten temat. Jest to dla mnie tym bardziej ważne, ze muszę podjąć jakieś decyzje co do dalszego życia. Rozważam sprzedaż mieszkania bo nie kupiłem go w celu bycia tu sam, być może wyjazd za granicę jeśli to wszystko okaże się nie warte. Starałem się radzić sobie z tym, poznałem nawet jakieś dziewczyny, ogólnie nie narzekam na powodzenie u kobiet ale to nie jest dla mnie to. Mój problem polega na tym, ze jestem raczej typem samotnika - podczas studiów gdy większośc moich znajomych imprezowała poznając po akademikach przygodne miłości ja wolałem pracować i tworzyć coś trwałego.  Być może był to błąd, ale taki już jestem.

Mam pewne poglądy na ten temat, gdyż dużo o tym myślałem ale nie chcę teraz ich pisać gdyż nie chcę nic sugerować.

2

Odp: Trudna kobieta - prośba o opinię

Ja myślę, żeście się nie dogadali w priorytetach. Ty to co robiłeś traktowałeś jako pewniak, ona potrzebowała również słownych deklaracji, zapewnień w postaci symboli. Poguniła się, zerwała, szukała odskoczni. Potem zdała sobie sprawę, że chce Ciebie więc zaczęła się starać. A teraz jest rozgoryczona, bo wie, że nie ma prawa prosić Ciebie o staranie się o nią ponownie, a sama ma już tego dosyć, bo nie wie na czym stoi.
Proponuję wziąć ją na konkretną rozmowę, obgadać dokładnie przeszłość. Oddzielić wszystko grubą krechą i już do niej nie wracać, nigdy. Potsanowić czy idziecie przez życie razem czy osobno. I tyle. Jeśli postanowicie iść razem to w niedalekiej przyszłości się jej oświadcz, ale do przeszłości nie wracajcie.

3

Odp: Trudna kobieta - prośba o opinię

Twoja dziewczyna zdradzała ciebie,oszukiwała ciebie,a ty jesteś gotów jej to wybaczyć? Podziwiam takich facetów.Wydaje mi sie,że ona nie spodziewała się,że gdy romans sie wyda,to będziesz chciał z nia jeszcze być.Dopiero teraz zdała sobie sprawę jaki naprawdę jesteś i kogo może stracić.Ale z tamtym chyba dalej romansuje i dlatego nie wie którego z was wybrać.Cwana bestia z tej kobiety,ale ty chłopie nie będziesz miał z nią życia,bo jak raz wybaczyłes,to ona zrobi to znowu...czegoś jej brakuje w waszym zwiazku,może udanego seksu,albo spontaniczności,zbyt mało czasu spędzaliscie razem...

4

Odp: Trudna kobieta - prośba o opinię
Michal_123 napisał/a:

Zdarzał się nawet sex.

Z tego wynika, że tego seksu chyba nie było zbyt wiele? Rozmawialiście o tym? Wiesz jakie są jej potrzeby? Być może Ciebie postrzega jako dobrego organizatora (mieszkanie, praca, etc), a tamtego jako kochanka (seks i spontan). To tłumaczyłoby jej rozdarcie wink

Moim zdaniem jesteś spalony od momentu kiedy postanowiłeś się dla niej zmienić. Wyłożyłeś wszystkie karty na stół, ona wie że Tobie na niej zależy i zrobisz bardzo wiele dla niej. To Twoja słabość, a ona ją będzie wykorzystywać. Kobiety wolą zimnych drani wink

Zakończ to chłopie zanim się zaangażujesz na serio (dom, małżeństwo, dzieci), bo potem będzie Ci znacznie trudniej. Tego kwiatu jest pół światu - na pewno czeka na Ciebie wspaniała dziewczyna, która doceni i pokocha Ciebie za to jakim jesteś!

5

Odp: Trudna kobieta - prośba o opinię

Mała poprawka do postu firlifrancka wink ...kobiety-dziwki lubią zimnych drani...

6

Odp: Trudna kobieta - prośba o opinię

Dziewczyna chyba ewidentnie Cie nie docenia. To jest trochę przykre bo jeśli jest tak jak piszesz to przeszedłeś przemianę jakąś a ona tego nie zauważa. Wypadałoby tylko postawić jej pytanie czy będzie z Tobą  i niech odpowie tak albo nie.

7

Odp: Trudna kobieta - prośba o opinię

Ja to widzę tak, że chciała spróbować z kimś innym (kocha Cię i idzie do łóżka z kimś innym?...) i zwyczajnie postanowiła znaleźć wymówkę. Wpadki każdemu się zdarzają, jedyna Twoja wina jaką widzę to brak oświadczyn po tak długim czasie, ale mam pytanie - czy dawała Ci sygnały, że tego oczekuje? Bo do cholery, żyjemy w XXI wieku! Wziąłeś kredyt, pracowałeś i co najważniejsze znosiłeś przez 7 lat jej niestabilność, o której piszesz. Szczerze? Nie znam was i ciężko mi wystawić diagnozę, ale bazując na tym co powiedziałeś sądzę, że powinieneś dać sobie spokój i szukać prawdziwej miłości póki jesteś młody.

P.S. Jak mogę sobie ustawić płeć na forum? Nie widzę tego nigdzie w ustawieniach profilu.

Posty [ 8 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Trudna kobieta - prośba o opinię

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026