chodze z chłopakiem 2 i pół roku na weselu ze mna sie upił nie słuchał mnie olewał mniei mnie zbłaznił ze sie go wstydziłam wruciłam do domu po weselu spakowałam rzeczy weselne w jego domu on nadal spał pijany potem do mnie dzwonił jak nigdy nic pisał ze mnie kocha itd niewieze ze nic niepamiet bo pamieta tylko ze on zawsze ma wymuwki ze to np ma wina ze go sprowokowałam do picia ze tanczyłam z innym tylko ze on juz na poczatku wesela tanczył 1 taniec z inna a nie ze mna bo nieumiał jej odmuwic. Niewiem co mam robic on jest dobry chłopak tylko nie morze pic wudki bo mam cienka głowe i robi głupoty np ostatnim razem zadzwonił do mnie pijany i mnie wyzwał i ze mnie zdradzi nastepnego dnia nic niepamitał przepraszał błagał o wybaczenie ze juz niebedzie piła jak juz to mała ilosc za pozwoleniem moim.i teraz znów na weselu upił sie i skompromitował mnie przy jego rodzinie i to nie pierwszy raz odwala mu po wudce.Boje sie tego zwiazku kocham go i to bardzo wiem ze on tez ale boje sie ze bede nieszczesliwa ze zrani mnie ze bede załowała ze sie z nim nie rozstałam przed slubem ze mogłabym ce ułozyc nowe zycie i szczesliwe ale ja go kocham i nieumiem lub niepotrafie o nim zapomniec za rok slub.Co mam robic dac mu szance wybaczyc czy zerwac z nim?.Pomózcie!!!!!!
Podobne tematy
2 2012-07-02 07:47:45 Ostatnio edytowany przez Leila01 (2012-07-02 07:48:45)
Skoro nie umiesz to wyjdź za mąż... będziesz tak szczęśliwa jak teraz....a może i bardziej.
Ty rządzisz swoim życiem i Ty podejmujesz decyzję czy ma być ono radosne, bezpieczne bądź takie jak wojna.
P.S. ALe zanim go poznałaś to potrafiłaś żyć...więc....?
ale ja niewiem co robic jestem w rozscypce
Może warto mu pomóc. Są ludzie którzy po alkoholu dostają wariacji i robią różne dziwne rzeczy a potem jak gdyby nigdy nic wszystko ma być ok. Może psycholog? Może potrzebna jest mu taka pomoc. Porozmawiaj z nim żeby nie było za późno. Jeśli już nie jest za późno. Będziesz miała spokojną głowę, że chciałaś mu pomóc a jeśli się nie zmieni to wcale bym się nie męczyła z kimś takim i tym bardziej nie planowałabym ślubu.
Może warto mu pomóc...
Mądra rada. Jeśli zależy autorce wątku na tym chłopaku - powinna miast poddać się (a później żałować, że nie próbowała walczyć) coś z tym zrobić. Owszem, może nic się nie udać i cały Twój trud, desperacja - pójdą na marne, ale będziesz mieć świadomość, że zrobiłaś wszystko ze swojej strony... Pogadaj z tym chłopakiem, przedstaw mu spokojnie sytuację i zastanówcie się nad jakimś rozwiązaniem. To przecież sytuacja cyklicznie powtarzająca się...? Więc możesz wymóc, że "od dzisiaj żadnego alkoholu" i tyle. Chłopak należy do tej grupy, której po alkoholu "odbija palma". Mając tego świadomość powinien unikać picia... Powiedz mu, że jeśli i jemu zależy na byciu z Tobą - niech to w taki chociaż sposób okaże.
Co do ślubu...
Wypadałoby się z tym wstrzymać. Wiem, że to nie jest już pewnie proste... Ale obserwuj go i jakikolwiek przejaw złamania obietnicy (wstrzemięźliwości) traktuj jako zerwanie. Sorry, ale w tym przypadku tylko silna wola z jego strony to gwarancja, że między Wami będzie dobrze...
Egzekwuj to od niego.
A zerwać zawsze zdążysz, nawet ...w dniu ślubu.
dziekuje za porady to muwicie by dac mu szance zabronic picia całkowitego i ze jk sie nie zmieni to zerwac z nim?. tylko on wie ze ja ma dobre serce ze mi przejdzie i zu wybacze i ze on znow za miesiac lub 2 miesiace odwali mi numer [po alkocholu :-(
7 2012-07-02 09:51:53 Ostatnio edytowany przez kosmiczny nick (2012-07-02 09:52:26)
To Twoja decyzja i jego. Jeśli on będzie bazować na Twoim "dobrym sercu" i pofolguje sobie czasem - jak to rozumieć pisałem wcześniej...
Chyba, że chcesz żyć w małżeństwie z kimś takim...
Dasz szansę - a nuż się zmieni.
Jak nadużyje Twojego dobrego serca choćby raz jeszcze - daj mu kopa na "do widzenia" i tyle.
Kochana! Musisz powiedzieć mu jasno i konkretnie.
Znam taka parę. Dokładnie ma taki sam problem jak Ty, jak On.
"Poświęcił" się i wódki nie tyka bo wie, ze odbija mu potem palma.
Dasz mu szanse po prostu. Jak jej nie wykorzysta wtedy zaczniesz zastanawiać się co dalej, czy cos się zmieni, czy On sie zmieni...
boje sie ze on sie zmieni teraz przez ten rok a po slubie mu odbije i bedzie robił co mu sie podoba a ja bede nieszczesliwa
Ale po ślubie też można się rozstać i możesz zostać tylko jego "miłym wspomnieniem".
Jeżeli tego nie uszanuje to niestety...
W końcu mamy jedno życie i jego jakość zależy od Nas...
no tak ale jak bede miał dziecko z nim to mam brac rozwód ibyc rozwódka z dzieckiem ja chce zyc jak me rodzice czasem sie kłuca jak to w kazdym małrzenstwie ale jest ok miedzy nimi jedno 2 spiera chce byc szczesliwa i miec spokojne zycie boje sie
12 2012-07-02 10:17:41 Ostatnio edytowany przez kosmiczny nick (2012-07-02 10:18:22)
no tak ale jak bede miał dziecko z nim to mam brac rozwód ibyc rozwódka z dzieckiem ja chce zyc jak me rodzice czasem sie kłuca jak to w kazdym małrzenstwie ale jest ok miedzy nimi jedno 2 spiera chce byc szczesliwa i miec spokojne zycie boje sie
Wybacz, ale skoro masz wątpliwości to raz: wstrzymaj się ze ślubem nawet parę lat by nabrać pewności co do niego; dwa - zajście w ciążę to kiepski pomysł...
Chyba, że jesteś tak zdesperowana, że nawet gościa o słabej woli, któremu odwala po alkoholu chcesz mieć za małżonka i ojca dziecka...
Tylko po co w takim razie ten wątek? Pomagamy i doradzamy: poczekać, wymagać, obserwować.
Prościej byłoby wykorzystać jego słabość zerwać - problem z głowy. Ale nie o to chodzi.
Poczekaj ze ślubem, z ciążą. Poczekaj aż przekonasz się, że ten gość wart jest tego.
13 2012-07-02 10:21:42 Ostatnio edytowany przez adlernewman (2012-07-02 10:31:26)
no tak ale jak bede miał dziecko z nim to mam brac rozwód ibyc rozwódka z dzieckiem ja chce zyc jak me rodzice czasem sie kłuca jak to w kazdym małrzenstwie ale jest ok miedzy nimi jedno 2 spiera chce byc szczesliwa i miec spokojne zycie boje sie
Po pierwsze, naucz sie pisac ortograficznie. Oczy bola...
Po drugie, jezeli Twoj ukochany sie teraz zachowuje jak idiota, jest to bardzo nieprawdopodobne, ze sie po slubie zmieni. Ty chcesz miec dziecko z debilem, ktory Cie wyzywa po paru kieliszkach?
Po trzecie, czego sie boisz? Sama zyc nie mozesz? Dzieckiem piecioletnim jestes?
tak masz racje tylko jak dam mu szance on niezgodzi sie by nie za rok tylko np 2 lub 3 lata sie hajtac bo on twierdzi ze niemieszkajac razem miedzy nami sie sypie i zle sie układa ze on teskni itdPo 2 cała rodzinka wie ze za rok mamy sie hajtac i wiec niewim co mam robic wybaczyc mu obserwowaci sie ozenic za rok sama juz niewiem
Co to za wymysły?
Faktycznie, jeżeli masz wątpliwości to po co myślisz o slubie, dziecku?
Na to wszystko jest czas.
Ale aby wyjść świadomie za kogoś nieodpowiedzialnego to nie jest dobre rozwiązanie...
Ile Ty masz lat? W jakim Ty swiecie zyjesz? Bycie mezatka jest wazniejsze od wybrania odpowiednigo partnera? Ty chcesz wyjsc za maz po to, zeby wyjsc za maz i nie "byc sama", a nie dlatego, ze tego idiote kochasz. Pobudka!
Wtrącę taką małą uwagę... Alkohol wyzwala w nas to, co zazwyczaj tłamsimy w sobie... Jeśli ktoś ma w sobie agresję - po alkoholu tego nie kontroluje. Podobnie z innymi zachowaniami. Jeśli Twój chłopak odstawia taki czad po paru głębszych - co w nim siedzi? Jakie ma myśli?
Nad tym zastanowiłbym się na Twoim miejscu...
Co ważniejsze: zasady, termin ślubu, "co ludzie powiedzą", czy spokojne życie i dziecko w szczęśliwym związku z kimś odpowiedniejszym...?
Ja go Kocham i niepotrafie o nim zapomniec zerwac z nim ale tez niechce cierpiec.Przez 2 lata nieodwalał mi zadnych numeró po alkocholu bo pił czasem 2 lub 3 piwka.Ostatnio trafiaja mu sie okazje gdzie pije sie wódke zamiast odmuwic wódki bo wie co sie z nim dzieje to mysli ze ma nad tym kontrole ze wypije 5 kieliczkow i na tym sie skonczy a sie nie skonczyło bo pił dale i mnie nie słuchał by niepił wiecej bo miał wymówke ze jest na weselu brata a tam trzeba sie bawic i pic bo niejestesmy na sypie ok ja to rozumiem .Jabym nie broniła mu pic ale on po wiecej wypitych kieliczkach odpierdziela numery a potem niepamieta tego.Czy on powinien miec zakaz wódki picia nawet 2 lub 3 kieliszki?.
Ja go Kocham i niepotrafie o nim zapomniec zerwac z nim ale tez niechce cierpiec.Przez 2 lata nieodwalał mi zadnych numeró po alkocholu bo pił czasem 2 lub 3 piwka.Ostatnio trafiaja mu sie okazje gdzie pije sie wódke zamiast odmuwic wódki bo wie co sie z nim dzieje to mysli ze ma nad tym kontrole ze wypije 5 kieliczkow i na tym sie skonczy a sie nie skonczyło bo pił dale i mnie nie słuchał by niepił wiecej bo miał wymówke ze jest na weselu brata a tam trzeba sie bawic i pic bo niejestesmy na sypie ok ja to rozumiem .Jabym nie broniła mu pic ale on po wiecej wypitych kieliczkach odpierdziela numery a potem niepamieta tego.Czy on powinien miec zakaz wódki picia nawet 2 lub 3 kieliszki?.
W ogóle nie powinien pić!
KOchasz i cierpisz... ludzie to masochiści....
Wiesz, jak dla mnie, to klasyczny przypadek związku w którym po ślubie pojawi się przemoc
Ja rozumiem, że kochasz tego chłopaka bo jak jest trzeźwy i robisz wysztko ok to on jest cudny i dobry
taki książe z bajki na lukrowanym kucyku. Ale jak wypije to jest niedobry.
Wiesz, zastanów się dobrze, jeśli chcesz zostać jego żoną musisz liczyć się z tym, że będziesz nieszczęśliwa, a jak dojdą dzieci to i one też będą nieszczęśliwe.
Uważam, że Twój książe ma problem z alkoholem, i jeśli nie chce sam podjąć odpowiednich kroków (leczenie, terapia) to niestety, Ty go nie zmusisz miłością.
To Twoja decyzja, tylko pamiętaj, że jeśli będziesz z nim, będą dzieci, to nie miej do nikogo pretensji, tylko do siebie, bo to Ty podjełaś tę decyzję,
niewiem czy to jest alcholizm skoro pije raz miesiacu lub czasem raz na 2 miesiace i to piwka a wódke pije np na weselach na swietach czy na jakis waznych uroczystoscisch.Pija piwa czasen strzeli ce 1 po pracy a po piwach mu nie odbija bo pije mała ilosc.I nadal twierdzicie ze ma problem alkocholowy i ze jest alkocholikiem?.
No to niech przestanie pic wódkę. Chyba może to dla Ciebie, dla siebie zrobić? Czy to takie trudne dla niego? Wódka i dobra zabawa ważniejsza niz Twoje poniżenie i jego, bo robi z siebie imbecyla?
Myśle ze mugły dla mnie to zrobic przestac pic wódke wogóle ani kropli bo mnie kocha ale zeby miec pewnosc ze zmadrzał musze go wysłac do psychologa zeby przekonał sie i mu uświadomiła co on wyprawia jesli sie nie zgodzi to z nim zerwie na dobre
24 2012-07-02 10:54:19 Ostatnio edytowany przez Leila01 (2012-07-02 10:55:58)
Myśle ze mugły dla mnie to zrobic przestac pic wódke wogóle ani kropli bo mnie kocha ale zeby miec pewnosc ze zmadrzał musze go wysłac do psychologa zeby przekonał sie i mu uświadomiła co on wyprawia jesli sie nie zgodzi to z nim zerwie na dobre
Chyba juz go prosiłaś o to, tak? No ale przecież BYŁO wesele...
I nie wystarczy mu to, że Ty mu mówisz???
No ale jak sie zgodzi na psychologa to bede bila brawo.
Ja mam dosc ja stawie mu warunki albo sie przystosuje i pujdzie na me zasady albo ja odchodze
niewiem czy to jest alcholizm skoro pije raz miesiacu lub czasem raz na 2 miesiace i to piwka a wódke pije np na weselach na swietach czy na jakis waznych uroczystoscisch.Pija piwa czasen strzeli ce 1 po pracy a po piwach mu nie odbija bo pije mała ilosc.I nadal twierdzicie ze ma problem alkocholowy i ze jest alkocholikiem?.
Kochana, jako terapeuta uzależnień, chciałabym Cię poinformować, że alkoholik to nie tylko osoba która pije na umór codziennie, leży pod klatką schodową. Ale to też osoba, która nie umie alkoholu odmówić, która piję małe, czasem nawet minimalne dawki alkoholu dziennie, alkoholik nie koniecznie musi chodzić pijany. Bardzo duży odsetek alkoholików, to np. biznesmeni którzy są trzeźwi, ale dziennie po lampeczce sobie strzelają, ponieważ bez tego nie umieją funkcjonować.
Więc tak, twierdze, że na pierwszy rzut oka Twój facet ma problem z alkoholem, do tego należy zwrócić uwagę iż po spożyciu występuje agresja
Ja mam dosc ja stawie mu warunki albo sie przystosuje i pujdzie na me zasady albo ja odchodze
To Twoje zycie, i jak je przezyjesz zależy od Twoich decyzji.
Czy świadomie wybierzesz łzy, czy "uśmiech" to tylko Twoja wola:)
majka12345, prosiłam Cię już mailowo, żebyś stosowała podstawowe zasady polskiej pisowni. Korzystaj ze słownika.