Jako że mam trochę dość użalania się nad sobą postanowiłem założyć temat diametralnie inny od tego w którym piszę. Jako że poprzednia miłość wpadła tak mimowolnie, i tak od niechcenia postanowiłem że obecnie nieco pomogę szczęściu. Zastanawiam się nad ciekawym miejscem by kogoś spotkać i porozmawiać. Internet wydaje mi się nieco żałosny, i szczerze mówiąc nie przepadam za nim. Bo jakoś nie wyobrażam sobie wrzucać swoich zdjęć na jakieś portale tego typu. I jeszcze Kobiety powiedzcie jak wyobrażacie sobie idealny początek znajomości ? Więc opowiadajcie, mówicie, jak w tytule, Jak gdzie, kiedy i z kim.
Podobne tematy
chcesz pomóc miłości ?
Miłość przyjdzie sama
W najmniej oczekiwanym momencie
Jak?
Gdzie?
Kiedy?
Z kim?
ogólnikowe pytania, na które nie da się konkretnie odpowiedzieć...
Fajną kobietę można poznać wszędzie, na ulicy w sklepie, autobusie, tramwaju, bibliotece czy przed swoim domem...
Kiedy ?
Teraz na przykład zamiast siedzieć przed kompem po prostu wyjść do ludzi, otworzyć się przed nimi.
Z kim ?
Może z koleżanką, a może z nowo poznaną dziewczyną ?
Idealny początek znajomości...
Całkowity spontan, wtedy, gdy najmniej się tego spodziewamy ![]()
Mnie wystarczyłoby po prostu żeby i on i ja byliśmy wolni, i nie wplątani w jakieś związki. miejsce i czas nie mają znaczenia. a co do osoby to niejedno mnie jeszcze zaskoczy:D tak to w życiu bywa, grom z jasnego nieba. sama przekonałam się o tym całkiem niedawno.
to coś powiedz na ten temat
. No u mnie tak samo jakoś nagle to przyszło i nie spodziewanie.
5 2012-07-06 08:56:26 Ostatnio edytowany przez raissa49 (2012-07-06 14:46:22)
Hmm, na początku bardzo mnie irytował. Byłam nastawiona wręcz wrogo do niego:P ale potem przed zajęciami usiedliśmy razem i zaczeliśmy rozmawiać:D On się przede mną otworzył a ja nie patrzyłam już na niego spod byka. Zostaliśmy przyjaciółmi bo tamtego czasu miał jeszcze dziewczynę:P Zerwał z nią i zaczął być z dziewczyną która do tej pory jest, była i będzie najważniejsza. Dodam że nic wtedy do niego nie czułam. Nastąpiły wakacje, oboje jak przystało na wariatów narobiliśmy głupot. Oni się rozstali, a my spędzaliśmy razem tyle czasu ile tylko mogliśmy. Po pewnym okresie zaczęłam się łapać na tym że siedzimy za blisko siebie że cały czas patrzymy sobie w oczy, że lubię jego zapach i tęsknię kiedy go nie ma. Ta bliskość była dla nas naturalna, tak jak i pocałunki i pieszczoty. I się zakochałam..
haha, tego nie da się zaplanować
I po sobie też to wiem. Ja jako "buntowniczka", samotna, imprezowiczka - więc i na takiej imprezie go spotkałam. Nie chciałam mieć z facetami nic wspólnego wtedy. Szczególnie z takimi, których spotyka się "przypadkiem". A potem zobaczyłam jego, On mnie i nagle świat wywrócił się do góry nogami.. ![]()
Aktualnie jesteśmy razem 13 miesięcy ( dzisiaj mija;>) i w życiu nie byłam szczęśliwsza:)
Na "to" trzeba poczekać, bo przyjdzie w najmniej oczekiwanym momencie:)
Nie chciałam mieć z facetami nic wspólnego wtedy.
No właśnie jak się nie szuka i nie chce to najprędzej się coś znajdzie
nie wiem co to za głupie prawo losu no ale..