jak sobie radzić z małomównym facetem ? i jak go skłonić do rozmowy o uczuciach?
Podobne tematy
Oreo mam ten sam problem. Jest małomówny, zamknięty w sobie. Wiem, że rozmowy raczej nic nie dają.
Chętnie przeczytam rady od innych
Skoro jest małomówny to taki jest. Taka jego natura.
A co z rozmowami na inne tematy ? Tylko z rozmową o uczuciach ma problemy ? Bo jak tak, to trzeba to znosić. A już na pewno nie naciskać. Jak wszystko jest z wami OK, to taki problem to najmniejszy kłopot. A jak ogólnie, np. potrafi podejść, przytulić się i ot tak posiedzieć sobie ?
5 2012-06-25 17:53:20 Ostatnio edytowany przez sweil (2012-06-25 17:54:42)
Człowieka małomównego raczej nie zmienisz w gadułę. Nic na siłę, jak napisała Leila taka jest jego natura. Myślę, że skłanianie go do takich rozmów nie ma sensu - skoro on nie lubi mówić o uczuciach. Ważne, żeby pokazywał, że kocha - jeżeli to robi, to chyba nie ma powodów do zmartwień.
Jest bardzo czuły itd, większość trzymań za ręke i przytulanie wychodzi z jego inicjatywy. Tylko, że mam problem, że jak mi się czegoś nie powie to nie czuje że to moje, więc nie wiem czy moge być go pewna
A wiesz, ze słowami mozna czarować?
Można pieeeeeeknie mówić i co? I nic. Bo niektórzy tylko mówią.
A Twój partner DZIAŁA.
Ma na siłe mówić czułe słówka żebys była zadowolona?
To chyba nie byłoby miłe...
CZy to AŻ tak wielki problem?
Skoro okazuje, a nie mówi, to nie naciskaj, bo skutek będzie odwrotny od zamierzonego - Ty lubisz, jak ktoś na ciebie naciska? Myślę, że z czasem może sam dojrzeje do takich wyznań - ile czasu jesteście razem? Mój nie dość, że nie okazuje - nie lubi się przytulać, zaczyna wtedy warczeć (ja tak to określam), z całowaniem ma opory, w łóżku nie jest czuły (choć robi postępy, huuurrraaaaaaaa!!!), ale potrafi powiedzieć, że kocha - najlepiej po alkoholu, bo ma wtedy więcej odwagi - tak mówi, wtedy też się przytula. Przy ludziach okazuje, jestem jak towar zabookowany
i jest zazdrosny. Na trzeźwo, że mnie kocha powiedział raz - między wierszami - chcesz się zamienić?
Ale tak szczerze, to też nieraz mam wątpliwości, co ten mój ma w tym swoim serduchu... choć mówi, że po prostu nie potrafi okazywać uczuć.
Czyli nie pytac go kim dla niego jestem?
1,5 miesiąca i właśnie nie wiem czy jesteśmy już razem
napisz mu list. zawsze działa=D
napisz mu list. zawsze działa=D
List to tylko wtedy kiedy słabo z komunikacja, moim zdaniem...
W związku nic nie jest pewne, nawet jak przysięgnie przed ołtarzem XD
Czy opisywany przez Ciebie mężczyzna i ten z wątku http://www.netkobiety.pl/viewtopic.php?id=36756 oraz http://www.netkobiety.pl/viewtopic.php?id=39609 to ta sama osoba?
promemoria napisał/a:napisz mu list. zawsze działa=D
List to tylko wtedy kiedy słabo z komunikacja, moim zdaniem...
GDZIEŻ słabo z komunikacją- ja tam piszę do Mego Jedynego listy czasami coby MU rzec, że GO kocham, a codziennie komunikujemy się huhuhu- świetnie (ale weź powiedz "kocham"!!No weź!!! To trudne na trzeźwo=p=p=D=D=D łatwiej napisać!!)
http://www.netkobiety.pl/viewtopic.php?id=39609 to ta sama osoba?
w tym przypadku ta sama
Leila01 napisał/a:promemoria napisał/a:napisz mu list. zawsze działa=D
List to tylko wtedy kiedy słabo z komunikacja, moim zdaniem...
GDZIEŻ słabo z komunikacją- ja tam piszę do Mego Jedynego listy czasami coby MU rzec, że GO kocham, a codziennie komunikujemy się huhuhu- świetnie (ale weź powiedz "kocham"!!No weź!!! To trudne na trzeźwo=p=p=D=D=D łatwiej napisać!!)
Ja pisuje jak jestem daleko...
No ale faktycznie takie wyznanie w liście, jeżeli ktoś ma z tym problem, to dobre wyjście muszę jednak przyznać...
No i jestem też ciekawa czy to ten sam chłopak z wątku, który podała Wielokropek...
To problemem nie jest jego małomówność, tylko jego wyjazd na 2 miesiące. A Ty przed tym wyjazdem oczekujesz od niego jasnej deklaracji i gwarancji, że Cię nie zrani i nie opuści. I nie wiesz, jak masz to zrobić, by on te deklaracje złożył.
Najlepszym sposobem na uzyskanie odpowiedzi jest zapytanie.
Ale Ty chciałabyś, by on te "wyrazy" złożył spontanicznie.
Czyli moge sie spytać ?
A czemu nie?
Jedyne na co się narażasz, to usłyszenie nie takiej odpowiedzi, o jakiej marzysz. Ale też dzięki niej będziesz wiedziała, co ze sobą dalej robić.
W związku nic nie jest pewne, nawet jak przysięgnie przed ołtarzem XD
to prawda, coś o tym wiem, niestety ;(
alfaalfa napisał/a:W związku nic nie jest pewne, nawet jak przysięgnie przed ołtarzem XD
to prawda, coś o tym wiem, niestety ;(
mów o tym
Jak facet nie chce, to nie będzie rozmawiał o uczuciach. Bez względu na to czy jest małomówny, czy nie.
Wczoraj byliśmy na urodzinach znajomego, piliśmy alkohol i rozwiązały nam się jezyki...Powiedział, że nie chce mieć dziewczyny bo za bardzo sie sparzył w poprzednim związku (był z dziewczyną pare lat a ona go zdradzała i oszukiwała) i bardzo ciężko to zniósł, powiedział że im dłużej się ze mną spotyka tym bardziej się angażuje tak czy siak, ale że i tak wyjeżdża. Powiedział, że jestem najwspanialsza i kocha spędzać ze mną czas i nigdy nie chciałby mnie skrzywdzić więc chce być ze mną uczciwy. Coś tam jeszcze mówił, że może jak wróci to byśmy mogli spróbować. Ale narazie zdecydowaliśmy się na luźną relacje, bo oboje sobie powiedzieliśmy, że nie chcemy się przestać widywać. No i stało się-przespałam się z nim...
No i stało się-przespałam się z nim...
Twój wybór.
Oreo a skad jestes? bo nie wiem czy aby nie opowiadalas o czlowieku z ktorym rowniez mialam stycznosc. napisz do mnie fufuowiec malpa wp.pl