netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Pieniądze, wstyd, zazdrość, a zarazem ogromna miłość?

16 odpowiedzi3 967 wyświetleńzałożony przez kilokaloria, 21.06.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Pieniądze, wstyd, zazdrość, a zarazem ogromna miłość?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 17 ]

1 Ostatnio edytowany przez kilokaloria (2012-06-21 17:08:59)

Temat: Pieniądze, wstyd, zazdrość, a zarazem ogromna miłość?

Z moim Lubym znamy się dwa lata, jesteśmy razem od roku.

Jako że mamy po te 19 lat (taak, szczeniaczki jeszcze z nas wink ), to widujemy się, nie mieszkamy razem.
Moi rodzice go uwielbiają, jego rodzice.. Hm, nie miałam zbyt dużo okazji do poznania ich, ale raczej jestem przez nich lubiana.
Ma bardzo trudną sytuację rodzinną, problemy z pieniędzmi. I ja to rozumiem, wspieram go, ale ostatnio zauważyłam u niego dziwne..maniery.
Jest zazdrosny o to, że ?mam za łatwo w życiu?. Że córeczka rodziców, że samochód mi kupują, że mam z nimi taki dobry kontakt.
Gdyby tylko miał powody.. Nigdy, przenigdy nie dałam mu powodów do myślenia w takich kategoriach. Moi rodzice wiedzą, jak jest, również starają mu się pomóc,
nie tylko świadomością, że jeśli coś by się działo, zawsze może do nas się wprowadzić, znajdzie się dla niego miejsce, bo juz jest traktowany jako członek rodziny,
ale też uruchamiają wszelkie znajomości, jeśli takowe maja, by ułatwić mu dostanie pracy, bowiem jest po maturze, a na studia..po prostu nie ma pieniędzy
i szkoda mu czasu, bowiem jego rodzice mu warunków do dalszej nauki nie zapewnią. Nawet apropos studiów, kiedy się kłóciliśmy powiedział mi w gniewie,
że mój wybór dalszego kształcenia jest tylko i wyłącznie podporządkowany woli rodziców. A to nieprawda, oczywiście, sama chcę się dalej uczyć. 
Najgorzej jest, kiedy ma ?napady czarnych myśli?. Nic nie daje, żadne moje słowa, zawsze tylko wygarnia mi, że mam za dobrze, że nie wiem co to znaczy mieć problemy,
liczyć sie z każdym groszem. Wręcz mnie czasem straszy! Że nie będziemy się widywać, bo mu się zepsuje samochód, nie ma ani na naprawę, ani na nowy,
a mnie nie pozwoli do siebie przyjeżdzać, bo nie ma warunków, a poza tym nie wypada, że dziewczyna przyjeżdża do chłopaka.
A z drugiej strony zaraz zapewnia, że jestem tą, z którą chciałby spędzić już całe życie, i że nawet takie problemy nam nie przeszkodzą.
Niestety to nie jest fajna sytuacja, bowiem nawet zaproponować kina , czy czegokolwiek się boję.. Bo boję się, żeby nie poczuł się źle.
Nieraz kombinowałam, nawet skłamałam, że dostałam bilety, a tak naprawdę za swoje kieszonkowe je kupowałam, albo cokolwiek..
To wygląda tak, że jeśi nie dostaniemy gdzieś zaproszenia, komunia, wesele, czy jest okazja, np. studniówka itd., to praktycznie w ogóle NIGDZIE nie wychodzimy. I nei wiemc zy to jest kwestia tylko pieniedzy, czy też jego chęci..
Bo adekwatnie, inną rzeczą, która mnie zastanawia, jest to, że pomimo rocznego związku, ja nadal nie poznałam prawie nikogo (oprócz kilku pojedynczych ludzi, i to przypadkiem) z jego znajomych.
Nigdy nic takiego nie zaproponował, chociaż ja mu wyraźnie dałam do zrozumienia, że bardzo chciałabym ich poznać. Tym bardziej, że oni też się o mnie pytają, że kiedy mnie im przedstawi, że może się zaprzyjaźnimy (o czym sami mi mówił!).
Przy czym muszę zaznaczyć, że Luby poznał wszystkich z moich przyjaciół i znajomych. O co tu chodzi? Ciągle towarzyszy mi myśl, że się mnie wstydzi.
Nie mam idealnej figury, tu i ówdzie mam zaokrąglenia.. Kiedy mu to powiedziałam, to powiedział, że jak mogę tak myśleć, że by ze mną nie był, gdyby się wstydził.
Hee, nawet taka głupota.. Głupi portal społecznościowy. Na jego profilu nie ma ani jednego naszego wspólnego zdjęcia. wink
Mam sporo kompleksów, od zawsze byłam grubsza, schudłam 10kg, ale to było przed poznaniem Lubego. Ostatnio trochę przytyłam, ok.3 kg.
Powtarzał zawsze, że jego nie obchodzi, czy waże 50 kg, czy 150, bo pokochał mnie i mój wygląd tego nie zmieni. Aczkolwiek czasem zdarzają mu się uszczypliwości, bowiem od pół roku słyszał, że wezmę się za odchudzanie,a  póki co tylko przytyłam trzy kilo.
Przez to mam wrażenie, że on czekuje tego odchudzania, tylko nie chce mii o tym powiedzieć wprost. A z drugiej strony...
Może naprawdę mu nie przeszkadza moje ciało, skoro nawet podczas seksu czy pieszczot zachowuje się tak, jakbym była najpiękniejszą istotą dla niego.. 
Następna sprawa! Chorobliwa wręcz zazdrość. I gniew zarazem.. Juz nie będę przytaczać dokładnie sytuacji,
ale chociażby studniówka i tańce z kolegami z klasy. Wypominanie do tej pory przy okazji. I do tego fochy.. Ja nigdy praktycznie tak porządnie nie strzeliłam typowego kobiecego focha. Bo kiedy była ku temu sposobność, typu Luby cos przeskrobał, odwracał tak kota ogonem, że to ja musiałam go przepraszać jeszcze.
I niesttey mój błąd - pokazałam mu moja słabość. Wie, że ma nade mną wyższość praktycznie. Przez co? Przez mój płacz, bowiem często z bezsilności
podczas kłótni zaczynam płakać. Raz go to aż tak ruszyło, bowiem wiłam sie w spazmach wręcz, że sam aż miał łzy w oczach, i uspokajał mnie..
Podsumowując - źle nie jest. Wiem, że mnie kocha. Nieraz mówił, że jestem jego całym światem, i że beze mnie nie wyobraża sobie już życia. Jednak co zrobić, żeby i te problemy, które - chyba trochę chaotycznie - opisałam powyżej, zniknęły? Mogę prosić o jakieś rady..?

Przepraszam, że się tak rozpisałam..

2

Odp: Pieniądze, wstyd, zazdrość, a zarazem ogromna miłość?

Bardzo prosiłabym o jakąś opinię..

3

Odp: Pieniądze, wstyd, zazdrość, a zarazem ogromna miłość?

Porozmawiaj z nim spokojnie po prostu. Innej opcji nie ma. Powiedz z czym się źle czujesz etc.
Źle mu z tym, że ma taką sytuację jaką ma, ale to nie tłumaczy jego docinków, że Tobie jest lepiej.
Bez przesady...
Masz się wszystkiego wyrzec aby go uszczęsliwić?

4

Odp: Pieniądze, wstyd, zazdrość, a zarazem ogromna miłość?
Leila01 napisał/a:

Masz się wszystkiego wyrzec aby go uszczęsliwić?

chyba to by go nawet ucieszyło.. Ostatnio niby ironicznie na pytanie 'co moge dla niego zrobić' odpowiedział : 'sprzedaj samochód.'..

5

Odp: Pieniądze, wstyd, zazdrość, a zarazem ogromna miłość?
kilokaloria napisał/a:
Leila01 napisał/a:

Masz się wszystkiego wyrzec aby go uszczęsliwić?

chyba to by go nawet ucieszyło.. Ostatnio niby ironicznie na pytanie 'co moge dla niego zrobić' odpowiedział : 'sprzedaj samochód.'..

....że CO????
Chyba sobie żartujesz?

Poważnie. Porozmawiaj z nim. Bo jak dotąd to chyba Ty go unieszczęśliwiasz z tego powodu, ze możesz (Twoi rodzice) pozwolić sobie na pewne "luksusy"

6

Odp: Pieniądze, wstyd, zazdrość, a zarazem ogromna miłość?

Ja się tylko odniosę do jednego:

bowiem jest po maturze, a na studia..po prostu nie ma pieniędzy
i szkoda mu czasu, bowiem jego rodzice mu warunków do dalszej nauki nie zapewnią

Jeżeli szkoda mu czasu na studia to jest LENIEM i po prostu pasuje mu średnie wykształcenie. Nie mówię, że każdy powinien iść na studia, bo jak ktoś ma dobry zawód po technikum i się w tym sprawdza, to iść na studia nie musi.
Ale o kredytach studenckich to on nie słyszał? Pracować w weekendy podczas studiów też można, dla chcącego nic trudnego. Ale on postanowił wszystko zwalić na rodziców. Widocznie tak mu wygodniej. Mało osób pochodzących właśnie z biednych rodzin poszło na studia? Właśnie po to, żeby w przyszłości zapewnić sobie lepszy byt...i takie osoby mają zawsze większą motywację niż ci, którzy mogą sobie pozwolić na swobodne studiowanie i życie studenckie.

7

Odp: Pieniądze, wstyd, zazdrość, a zarazem ogromna miłość?

Właśnie przez to czuję się bezużyteczna dla niego..
Rozmawialiśmy. Bałam się bowiem, że przez to oddali sie ode mnie, uczucia osłabną. On powiedział, że to nie ma wpływu na jego uczucia, że jedyne co to go wk....wia niesprawiedliwość na tym świecie. I niestety nie jest tak tylko ze mną.. Jest tez 'zazdrosny' o swoich kolegów, koleżanki, właściwie wszystkich. Rozumiem też to, ale on zbyt.. hm.. upublicznia to. Strasznie się wtedy dołuje, na nic nie ma ochoty, i baaaardzo się na mnie denerwuje, że 'pieprzę' (czyt. próbuję go pocieszyć i przetłumaczyć, że nie pieniądze są najważniejsze)

8

Odp: Pieniądze, wstyd, zazdrość, a zarazem ogromna miłość?

A czy On pracuje?

9

Odp: Pieniądze, wstyd, zazdrość, a zarazem ogromna miłość?

Jeszcze nie. Wie co to ciężka praca, rok temu w wakacje sam zarobił na samochód. Teraz mój rodziciel stara się mu pomóc, bo niestety żadnej pracy w naszym małym mieście nie ma bez 'pleców'..

10

Odp: Pieniądze, wstyd, zazdrość, a zarazem ogromna miłość?

Wkurzają mnie faceci z roszczeniową postawą wobec świata.takie marudy których trzeba głaskać po każdym fochu.znam temat.a twój facet to tak jakby kombinacja mojego+ mojego brata.fajnie jeśli twoi rodzice mu pomogą.ale przygotuj się że on już taki będzie.zawsze z pretensjami do wszystkich i do ciebie.bo to nie kwestia biedy i złego startu ale charakteru

11

Odp: Pieniądze, wstyd, zazdrość, a zarazem ogromna miłość?

pechowa29, chyba racja.. Niejedni sobie radzą z takimi zarobkami jak jego mama właściwie. Ojciec jest po wylewie. Co prawda oddzielną kwestią jest relacja on-rodziciele, bo nie są one wymarzone. Ale to właśnie chyba kwestia charakteru..
Juz umiem nawet to znosić, ale moje poczucie siebie jest wtedy okropne.. Mam wręcz wyrzuty sumienia. Bo nie wymagam nic, oprócz odrobiny docenienia moich starań.

12

Odp: Pieniądze, wstyd, zazdrość, a zarazem ogromna miłość?

Kilokaloria, postawa Twojego chlopaka jest nie do przyjecia. Ja rozumiem, ze nie kazdy rodzi sie bogaty, ale zwalanie swojego lenistwa i niepowodzenia w zyciu na innych, wlaczajac swoja kobiete jest tchorzowskie. Ja znam wielu ludzi, wlaczajac mojego faceta, ktorzy pomimo pochodzenia z bardzo biednych i slabo wyedukowanych domow, czasem z okropnymi rodzicami, poradzili sobie niezle- na studia uzbierali, porzyczyli, kariery sie dorobili. Jest latwiej siedziec na czterech literach i narzekac na niesprawiedliwosc spoleczna, taka po prostu prawda. Ja na Twoim miejscu porzadnie bym z Nim pogadala i powiedziala jak bardzo Cie rani to, ze nie docenia pomocy od Ciebie i Twojej rodziny i, ze masz dosc Jego malkontenctwa.

13

Odp: Pieniądze, wstyd, zazdrość, a zarazem ogromna miłość?

Ah, nie wiem już jakimi słowami do niego dotrzeć.. Że studia to jego duża szansa, i że nie będzie zarabiał kokosów, tak jak sobie marzy, ot tak. Nawet praca za 1500 zł  by go nie bardzo satysfakcjonowała.
Czasem boję się radykalnie powiedzieć, co ma zrobić, bo jak pisałam, potrafi okropnie się zdenerwować..

14

Odp: Pieniądze, wstyd, zazdrość, a zarazem ogromna miłość?

A czego Ty sie boisz dziewczyno? Mloda Jestes, masz przed soba studia i kawal zycia. Czy Ty jestes pewna, ze chcesz wiekszosc tego zycia spedzic z facetem na ktorym nie mozesz polegac, taka leniwa maruda z zazdrosnym i nieprzyjemnym charakterem? Ja wiem, jak to jest jak sie jest 19 letnia dziewczyna, pierwsza milosc i tak dalej, ale moge Ci z reka na sercu powiedziec, ze mi sie smiac chce z mojego zaangazowania jak bylam w Twoim wieku. Tez sie kochalam w Takim jednym, ktory ciagle narzekal i zwalal wine to na rodzicow, to na mnie, to na komete Halleya... Na szczescie galy mi sie otwarly i Go zostawilam. 15 lat pozniej On sie nic a nic nie zmienil i tylko swoja zone do szalu doprowadza. Ty sie pewnie jeszcze ze 20 razy zakochasz. Nie marnuj czasu na losera.

15

Odp: Pieniądze, wstyd, zazdrość, a zarazem ogromna miłość?
adlernewman napisał/a:

Ty sie pewnie jeszcze ze 20 razy zakochasz. Nie marnuj czasu na losera.

wiesz, a może lepiej powiem : wie Pani, głupio mi tak na 'Ty' - może to i moja pierwsza miłość, i nie jest łatwo, i że mogę się zakochac jesczze kilka razy, ale ja wolę powalczyć o niego i jego zmianę , tylko nie wiem jak.. muszę znaleźć sposób, bo warto.. poza tym mankamentem - czyli zazdrością wszelkiego typu, to naprawdę świetny człowiek, którego kocham całą sobą

16

Odp: Pieniądze, wstyd, zazdrość, a zarazem ogromna miłość?

Witaj.Ja też nie mam wsparcia rodziców,nie studiuję jak inni moi znajomi ale się nie poddałam i nie marudzę jaka to ja biedna i jaki świat nie sprawiedliwy...sama utrzymuję siebie i mieszkanie a zarabiam 1300zł z czego 400zł wydaję na dojazdy ale lepsze to niż siedzieć na tyłku i mieć pretensje do całego świata.Dla chcącego znaleźć pracę nie potrzeba znajomości ja nie miałam żadnych.Mam chłopaka którego rodziców stać na wakacje,kupno nowego samochodu nawet na utrzymywanie go ale wiesz co on się wziął w garść od razu po szkole do pracy poszedł nie zarabiał najwięcej nie miał samochodu,itd..nie chciał brać od rodziców wyjechał do Holandii i tam szukał pracy i też bez znajomości i wiesz co znalazł może do niego dojadę to się okaże.Ja nie wiem jak on może Cię tak krzywdzić i mówić,że masz za dobrze powinien się cieszyć,że osoba którą kocha nie klepie biedy,itd..Chcesz go zmienić..moim zdaniem się nie da ale rozumiem,że go kochasz i chcesz walczyć.Porozmawiaj z nim i powiedz mu jak się czujesz z jego zachowaniem,ludzie mają gorzej niż on i żyją.Jeżeli szczera rozmowa z nim nic nie da no to szkoda mi że taka ciepła dziewczyna jak Ty będzie z takim nie obraź się mazgajem.Życzę  Ci powodzenia mam nadzieję,że Ci się ułoży i będziesz szczęśliwa w 100%

Posty [ 17 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Pieniądze, wstyd, zazdrość, a zarazem ogromna miłość?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026