netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

przyjaciel..

81 odpowiedzi15 860 wyświetleńzałożony przez amelia68, 19.06.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 82 ]

1

Temat: przyjaciel..

witam! nie wiedzialam do kogo się zwrócić z tym problemem..dlatego postanowilam napisac tu. prosze o chwile, przeczytanie zajmię moment a dla mnie wiele oznacza wasza pomoc.od roku przyjaźnie się z pewnym chłopakiem. jest moim prawdziwym przyjacielem, ufam mu, utrzymujemy dobry kontakt (mimo, że miszkamy w innych mistach).od zawsze jakoś mi się podświadomie podobał, ale miał dziewczyne jak się poznaliśmy, więc nawet nie przychodziło mi nic do głowy. pół roku temu rozstał się z nią. miesiąc temu zaprosił mnie i innych moich przyajcioł na działke. spaliśmy w namiocie, nie sami, ale obok siebie i jakoś tak wyszło, że zaczęliśmy się obmacywac itp. od tamtej pory piszemy ze sobą, dzownimy i ogolnie utrzymujemy kontakt non stop. 2 tyg po tym zdarzeniu pojehcaliśmy znów na działke i tam już zaczęliśmy się całować itp. nadal mam z nim bardzo dobry kontakt.myśle, że coś do niego czuję... i moglabym z nim być. tylko jest jeden problem. on cały czas myśli o swojej pewnej ex.co mam robić? boję się, że jak mu powiem o swoich uczuciach to go stracę, a na pewno nie może się tak stac..jest dla mnie bardzo ważną osobą i to jakby stracić kawałek siebie.. nie wiem co robić, może Wy pomożecie? byłabym naprawde wdzięczna..

2 Ostatnio edytowany przez skomplikowana (2012-06-19 20:48:07)

Odp: przyjaciel..

Moim zdaniem przekroczyliście już granice przyjaźni, więc już nic nie będzie tak jak dawniej. On też to na pewno wyczuwa. A co on mówi o tej swojej ex? kocha ją? chciałby wrócić? czy po prostu temat rozmowy jak każdy inny? To jest dosyć istotne.

Uważam, że na przyjaźni powstają najlepsze związki, więc wróżyłabym Wam dobrą przyszłość ale uważam, że on powinien okazać jakiekolwiek zaangażowanie, żebyś poczuła, że jest w stanie traktować Cię jak kobiete a nie jak "kumpla".

Jego ex jest teraz dla niego poza zasięgiem więc wiadomo, że będzie sobie ją idealizował. Ty jesteś tu i teraz.

A co mówił po tych zajściach na działce? Wyznawał jakieś uczucia czy przemilczał?

3

Odp: przyjaciel..

ta ex robi sobie z niego jakieś zarty..raz mowi ze go kocha raz nawet się do niego nie odezwie. chce go od niego odciągnąć, bo to nie dziewczyna dla niego. po działkach mowil ze ma nadzieje, że bedzie tak jak dawniej i ze wszystko ok.. ciągnie nas do siebie czuje to. ale on nie pokazuje większej inicjatywy, tak jakbym byla dziewczyną z która można się zabawić bez konsekwencji.. wiem, że mnie szanuje to na pewno. ale nie wiem co teraz.. chcialabym, że to on zacząl o mnie po prostu walczyć

4

Odp: przyjaciel..

niezbyt ciekawa ta Twoja sytuacja.. ale warunek nr 1 - nigdy więcej nie dopuszczaj do takiej sytuacja jak na działce, wiem, że będzie cięzko.. ale skoro go ciągnie a pragnienie zostanie zaspokojone bez zobowiązań to on się nigdy na te zobowiązania nie zdecyduje.. daj czas, bądź przyjaciółką ale na tym koniec, jeśli chce czegoś więcej to niech pogłówkuje trocha jak Cie zdobyć.

Pozdrawiam

5

Odp: przyjaciel..

ok dziękuje.. a jakoś powinnam się zachowywać z stosunku do niego? może powinnam jakoś szczegolnie udawadniac mu ze jestem nim zainteresowana albo zeby po prostu zobaczyl we mnie nie tylko przyajciolke ale prawdziwą kobiete.. tylko jak???

6

Odp: przyjaciel..

Myślę, że problem by się sam rozwiązał gdyby nie ta jego była dziewczyna. Wtedy byś już na pewno wiedziała jaki ma do Ciebie stosunek.

Trochę słabo znam Waszą sytuacje, nie wiem na jakim etapie przyjaźni jesteście, ale moja droga my kobiety mamy w sobie coś takiego co odróżnia nas od kumpli wink i musisz to z siebie wydobyć. Czyli jakiś make-up, seksowny ciuszek ale nie próbuj go uwodzić, bądź taka jak zawsze.. ale w kwestii fizycznej niedostępna dla niego.. skoro doszło między Wami do czegoś to on doskonale wie, że ma szanse.. teraz tylko musi po nią sięgnąć.

Możesz też zrobić test, czy w ogóle jest Tobą zainteresowany. A więc delikatna prowokacja. Skoro rozmawiacie o wszystkim to możesz mu powiedzieć, że jakiś chłopak jest Tobą zainteresowany, że wybierasz się na randkę czy coś w tym stylu. Obserwuj reakcje.

7

Odp: przyjaciel..

dziękuje bardzo!

8

Odp: przyjaciel..

nie ma za co smile pisz na bieżąco co tam u Ciebie smile

9

Odp: przyjaciel..

wiesz oję się tylko jednego.. jeśli będe jakoś niedostępna to, że on w koncu da sobie spokój ze mną.. a tego bym nie chciała bardzo.

10

Odp: przyjaciel..

Wiem kochana ale właśnie dlatego, że kobiety się tego boją są traktowane tak a nie inaczej, jeśli jest prawdziwym facetem to lubi zdobywać, oni nie lubią mieć podane na tacy..
Poza tym powiedział Ci, że ma nadzieję, że będzie tak jak było, więc to jego słowa.. niech więc będzie jak było, tyle tylko, że Ty mu się zaprezentuj jako kobietka, o którą zabiegają inni faceci. Jeśli odpuści to znaczy, że i tak by nic z tego nie było.
Chociaż moim zdaniem przyjaźń to fundament.

11

Odp: przyjaciel..

postaram się być silna, chociaz przy nim to ciężkie. jak bedzie jakas okazja to na pewno będę niedostepna i niech się dzieje wola nieba ;p dziękuje bardzo jeszcze raz! gdyby nie Ty to nie wiem.. będe informować jak coś się będzie działo wink

12

Odp: przyjaciel..

nie ma za co wink od razu dawaj znać co się dzieję, jak będzie trzeba to zmienimy taktykę smile

13

Odp: przyjaciel..

Witaj smile wiem co czujesz, tez tak mialam . Niestety ja nie zrobilam nic i nadal bylam przyjaciolka... do czasu gdy nasz kontakt sie oslabil a on znalazl sobie dziewczyne.. do tej pory mysle co by bylo gdyby ;/ jesli moge ci cos poradzic to zawalcz o niego, kiedy wyczujesz odpowiedni moment powiedzm mu jak jest i jak sie czujesz. Jestem przekonana , ze jesli Cie szanuje to albo rozwieje zludne nadzieje (i pozniej bd mniej bolalo i nie bd pyt "co by bylo gdyby ? " ) albo odwzajemni twoje uczucia (nie caluje sie kogos bez uczuc ). Jesli da ci kosza to znaczy , ze to byl nieodpowiedni czlowiek na Twojej drodze i nie byl Ciebie wart. I sprawa bylej... kobiety czasem sa jek psy ogrodnika ;/ Ja jestem za szczeroscia, wtedy wszystko jest przejzyste i prostsze smile i nie przejmuj sie wizerunkiem "kumpla " ;p do mnie mowia "stary " do momentu gdy nie ubiore sie sexi big_smile

14 Ostatnio edytowany przez Pan Lewski (2012-06-20 01:24:58)

Odp: przyjaciel..

Zaryzykuję hipotezę że to jedna z tych rzadkich sytuacji kiedy ujawnienie się z uczuciami może mieć dobry skutek. Nie mogę wiedzieć co się roi w jego głowie, mniemam tylko że gdybym ja był w takiej sytuacji jak on to by mi serce nie wytrzymało i musiało by mnie to ująć.

skomplikowana napisał/a:

prawdziwym facetem to lubi zdobywać, oni nie lubią mieć podane na tacy..

Abstrahując od głównego wątku: i vice versa, choć doprawdy nie wiem kim miała by być prawdziwa kobieta i mam poważne wątpliwości co znaczy "prawdziwy facet". Długie rozważania nt. ludzkich związków, oraz tego czego myślą że pragną, jak sobie wyobrażają i co im w tym wszystkim później de facto wychodzi, spowodowało że od schematycznego myślenia i generalizacji jakie oferowały "mądrości" ludzi wypowiadający się na ten temat, przeszedłem do widzenia totalnego chaosu i braku ogólnych wniosków. Może poza tym że te wszystkie gry i sztuczki są skuteczniejsze od totalnego braku ogarnięcia w temacie, ale są także przyczyną liczby nieporozumień porównywalną z liczbą sukcesów.

15

Odp: przyjaciel..

Amelia - już granice przyjaźni przekroczyliście. Teraz pozostaje ci czekać na jego kolejny krok. Nie narzucaj się. Jeśli ma coś z tego być, to musi być inicjatywa z jego strony.

16

Odp: przyjaciel..

Nie daje zadnych rad, napisze tylko moje doswiadczenia z mlodosci.

Mialam dobrego kumpla i zabujalam sie na amen, a ze rozmawialismy o wszystkim jak przyjaciele powiedzialam mu ze zalezy mi na nim...spuscil glowe, usmiechna sie glupawo a potem zacza mnie unikac.

Drugi kumpel, ja znowu kochliwa, mloda, glupia...nic nie powiedzialam tylko zaczelam sie stroic i z lekka zalecac...po krutkim czasi powiedzial po prostu ze, jestem jakas inna, nie lubi mnie takiej i czy mogla bym byc taka jak zawsze, bo mu mnie takiej brak.

17

Odp: przyjaciel..
Opiekunka13 napisał/a:

Amelia - już granice przyjaźni przekroczyliście. Teraz pozostaje ci czekać na jego kolejny krok. Nie narzucaj się. Jeśli ma coś z tego być, to musi być inicjatywa z jego strony.

minął miesiąc od tych zdarzeń i nic się nie dzieje.. a co jesli on chce żeby tak zostało na zawsze? tzn.."sex" przyjaciółka

18

Odp: przyjaciel..

To jak Cię będzie traktował zależy od Ciebie, pasuje Ci układ "sex-przyjaciółki" ?

Na jego uczucia nie masz wpływu, niestety.. ale pamiętaj, że lepiej nie mieć nic, niż tylko ochłapy uczuć..

Ja bym na Twoim miejscu stroniła od zbliżeń fizycznych.. i robiła to co pisałam wcześniej.

Czy bierzesz pod uwagę, że mógłby być tylko i wyłącznie Twoim przyjacielem, czy już tak się zaangażowałaś, że jest Ci ciężko wrócić do poprzednich relacji?

19

Odp: przyjaciel..

nie, nie odpowada mi to... hm myśle, że chciałabym jednak czegoś więcej. nie wiem czy potrafiłabym wrócić do poprzednich relacji..u nas jest jeszcze ciężka sytuacja, bo mamy swoją paczkę i jesteśmy wszyscy przyajciółmi, nie wiem jakby inni zareagowali gdyby się dowiedzieli, że coś bylo miedzy nami

20

Odp: przyjaciel..

Facet to dziwne stworzenie. Amelka powiem Ci, że miałam podobną sytuację do Ciebie. Wyżej ktoś mówił,że trzeba walczyć, walczyć. Moim zdaniem to trochę bez sensu, bo jeśli facetowi zaznaczam PRAWDZIWEMU zależy na kobiecie to On o nią walczy, a nie biedna istotka na każdym kroku przypomina o sobie...no ale takie jesteśmy. Może nadal tamtą Kocha, nie wiem trudno mi coś o Twojej sytuacji powiedzieć. U mnie tak niestety było... dobra przyjaciółka, pocieszenie na chwilę, a to wszystko przez brak czułości. Jeśli gość chodził jakiś czas z dziewczyną no hmmm...to jakoś trudno mu się przestawić na samotność. Potrzebuje przytulenia, pocałunku.
Trudno wyhaczyć co tam siedzi im w głowach. Ale ciekawa też jestem jak dalej się sprawy potoczą. Koniecznie napisz

pozdrawiam serdecznie .

21

Odp: przyjaciel..

na pewno będe pisać wink torche to penie czasu potrwa, ale zobaczymy

22

Odp: przyjaciel..

info na bieżąco. teraz jest na wyjeździe. odzywał się rzadko, teraz wgl.. ale ja nie mam zamiaru się odzywac, pisać itp ;p obiecał, że bedzie utrzymywał kontakt, a jednak tego nie robi.

23

Odp: przyjaciel..

Nie wiem czy mogę się dołączyć do tematu ale mam podobną sytuacje jak Ty. My się znamy prawię całe nasze życie. Mamy wspólną paczkę. Pewnego dnia wyszło tak że spaliśmy w jednym łóżku. I on zaczął się przytulać. Ja tam się za bardzo nie broniłam ;p. Mieliśmy jeszcze jedną taką sytuację. Ale po tym wszystkim jakoś tak dziwnie było. W ogóle mi w oczy nie patrzył. Słowem się nie odezwał. I powiedzcie mi co to ma oznaczac? Ze ma szanse poprzytulac to korzysta z okazji...?? A ja czuje się szczerze okropnie. Bo nie wiem co ja mam oczekiwać?

24

Odp: przyjaciel..

Nie powinnas mu sie narzucac, bo mozesz zniszczyc cos co byc moze istnieje, tylko on narazie nie wie jak z tym postapic...co do wspolnych znajomych, to mozesz poprostu zaczac siadac kolo niego, stawac obok, rozmawiac, wyglupiac sie troche i tak po kroczku... to po wlosach potrzepac, polozyc reke na ramieniu, tak po kumpelsku bo poprostu go lubisz...hi hi ha ha i nawet sie nie obejrzysz jak dasz mu buziaka w policzek przy wszystkich i nikogo to nie zdziwi.
Na wesolo da sie duzo zalatwic.

25

Odp: przyjaciel..
amelia68 napisał/a:

info na bieżąco. teraz jest na wyjeździe. odzywał się rzadko, teraz wgl.. ale ja nie mam zamiaru się odzywac, pisać itp ;p obiecał, że bedzie utrzymywał kontakt, a jednak tego nie robi.

cierpliwości smile nic nie dzieje się "od razu". Nie myśl tylko o tym, że ma się odezwać. Żyj normalnie, bo jak cały czas będziesz tylko patrzeć w jeden punkt, to może to się przerodzić w paranoje. Wiem co mówię:P

26

Odp: przyjaciel..

wszystko pod kontrolą mam wink chyba ;p a wczoraj nakrzyczalam na niego (przez sms co prawda tongue) że się nie odzywał, to przepraszał mnie i powiedział, że jeśli będe na niego zła to tego nie wytrzymabo jestem jedną z nielicznych osób którym ufa. wiem że był pijany.. ale chce z nim porozmawiac na trzezwo normalnie

27

Odp: przyjaciel..
środa napisał/a:

Nie wiem czy mogę się dołączyć do tematu ale mam podobną sytuacje jak Ty. My się znamy prawię całe nasze życie. Mamy wspólną paczkę. Pewnego dnia wyszło tak że spaliśmy w jednym łóżku. I on zaczął się przytulać. Ja tam się za bardzo nie broniłam ;p. Mieliśmy jeszcze jedną taką sytuację. Ale po tym wszystkim jakoś tak dziwnie było. W ogóle mi w oczy nie patrzył. Słowem się nie odezwał. I powiedzcie mi co to ma oznaczac? Ze ma szanse poprzytulac to korzysta z okazji...?? A ja czuje się szczerze okropnie. Bo nie wiem co ja mam oczekiwać?

no to naprawdę podobna..tylko u mnie On mi patrzy w oczy. i chyba nawet nasze relacje się polepszyły

28

Odp: przyjaciel..

jeju..jest na tym wyjezdzie i wlasnie napisał mi, że bylo miedzy nim a koleżanką coś. i że niby chyba nic z tego nie będzie, ale ... kurczę, mam złamane serce sad

29 Ostatnio edytowany przez amelia68 (2012-06-27 21:08:31)

Odp: przyjaciel..

spotykamy się z paczką w sobote. nie wiem jak się zachowywać. czy być raczej obojętna, czy załapać kontakt bliższy jakoś..co doradzacie? pomocy

30

Odp: przyjaciel..

Z ta jego kolezanka to napewno nic specjalnego, byc moze testuje twoje reakcje...wiadomo? Moze tez nie moze bez Ciebie?
A jak go zobaczysz to usciskaj go, pokaz ze sie cieszysz ze go widzisz, powiedz zeby opowiadal jak bylo i co slychac, sluchaj, rozmawiaj, badz przy nim, badz mila, wesola, niech chlopak widzi jaka jestes fajna i spedzaj z nim duzo czasu, to zbliza.

31

Odp: przyjaciel..

Lepiej porozmawiać szczerze. Ja miałam taką sytuację, że do wieloletniego przyjaciela zaczęłam coś czuć a on wtedy ponoć myślał o innej lasce. Co się okazało? Miał pewne obawy, inna mu sie owszem kiedys podobała ale nie skromnie mówiąc, ze mną nie miała szans. Nam wystarczyło tlyko wyjaśnić sobie to wsyzstko i wam radzę to samo.

32

Odp: przyjaciel..

słuchajcie po dzisiejszym spotkaniu zacyznam wątpić i naprawde zaczynam myśleć o tym, żeby dać sobie definitywnie spokój. Koleś zaczął mnie olewać, już nie piszemy 24 na dobe, nie gadamy o wszystkim przez 3 godizny przez telefon.Cały czas gadał o tej dziewczynie.Mówił, że to będzie jego dziewczyna na spotkania. że ona jest bardzo chętna na takie coś. a mi serce pękało.. szkoda, że nie mogę go po prostu mieć. przez ten czas narobił mi nadzieji..był taki opiekuńczy, troszczył się o mnie, interesował się mną, pisał słodkie sms i mówił czułe słówka.. z nim wszystko wydawało mi się łatwiesze..wiem, że przez ten czas byłam naprawde szczęśliwa. wiem też, że tylko jego mi tak naprawde brakuje, że być szczęśliwą cały czas! chciałabym z nim być, bo nikt tak jak on mnie docenia i wiem, że jestem dla niego ważna.tylko kurde jako przyajciółka.. nigdy nie spotkałam takiego faceta i mam nadzieje, że albo spotkam drugiego takiego, który się mną zainteresuje albo (w bardzo wątpie) kiedyś nasze drogi się złączą..

33

Odp: przyjaciel..

W takim razie nie pozostaje Ci nic innego jak dac sobie spokoj, albo powiedziec mu wprost:
"To ja tu sie w Tobie kocham jak szalona i czekam az to zauwazysz, a Ty mi tu o jakiejs panience nawijasz!"
Zycze trafnego wyboru...czekac na spelnienie marzen to strata czasu.

34

Odp: przyjaciel..

amelia otwórz oczy..

zastanów się.. opisując tą sytuacje sama sobie odpowiedziałaś na pytanie..
wyobraź sobie, że patrzysz na to wszystko  z boku, jestes obcym człowiekiem..

poznał dziewczyne.. tak ? do czegoś miedzy nimi doszło.. tak? ale raczej nic z tego nie będzie.. tak? będzie się z nią tylko spotykał od czasu do czasu może na jakieś pieszczoty.. tak ?
i teraz pomyśl - MOŻE ONA TEŻ JEST JEGO DOBRĄ KOLEŻANKĄ, jest dla niej wsparciem, opiekuńczy itp. On kochana po prostu korzysta z okazji bez zobowiązań. I jest mi bardzo przykro, że to piszę ale moim zdaniem Ciebie potraktował tak samo.. nie chciał Cię krzywdzić ale zobaczył, że fizycznie możecie się zbliżyć, nic między Wami się nie zmieniło ale nie zaszkodzi jak od czasu do czasu rzucicie się w wir namiętności..

Zastanów się.. co by mówił o Tobie, gdyby miał inną przyjaciółkę?
zasugeruje, że brzmiałoby to mniej więcej tak:
"bylo miedzy nim a koleżanką coś. i że niby chyba nic z tego nie będzie (...) to będzie jego dziewczyna na spotkania (...) ona jest bardzo chętna na takie coś"

uciekaj moja droga, bo Ty sie już zaangażowałaś a on nawet o tym nie pomyślał..

Przykro mi..

35

Odp: przyjaciel..

najgorsze jest to, że gdy on tak przy mnie na żywo gada o tej panience czy coś to jest mi przyro, ale zaraz nachodzi mnie myśl 'olej go!'. tylko jak wróce do domu i wiem, że on nie pisze, nie dzowni to.. mam ochote sobie coś zrobić. kocham rozmowy z nim, mogłabym przeciągać je w nieskończoność..strasznie mi go brakuje.

36

Odp: przyjaciel..
skomplikowana napisał/a:

amelia otwórz oczy..

zastanów się.. opisując tą sytuacje sama sobie odpowiedziałaś na pytanie..
wyobraź sobie, że patrzysz na to wszystko  z boku, jestes obcym człowiekiem..

poznał dziewczyne.. tak ? do czegoś miedzy nimi doszło.. tak? ale raczej nic z tego nie będzie.. tak? będzie się z nią tylko spotykał od czasu do czasu może na jakieś pieszczoty.. tak ?
i teraz pomyśl - MOŻE ONA TEŻ JEST JEGO DOBRĄ KOLEŻANKĄ, jest dla niej wsparciem, opiekuńczy itp. On kochana po prostu korzysta z okazji bez zobowiązań. I jest mi bardzo przykro, że to piszę ale moim zdaniem Ciebie potraktował tak samo.. nie chciał Cię krzywdzić ale zobaczył, że fizycznie możecie się zbliżyć, nic między Wami się nie zmieniło ale nie zaszkodzi jak od czasu do czasu rzucicie się w wir namiętności..

Zastanów się.. co by mówił o Tobie, gdyby miał inną przyjaciółkę?
zasugeruje, że brzmiałoby to mniej więcej tak:
"bylo miedzy nim a koleżanką coś. i że niby chyba nic z tego nie będzie (...) to będzie jego dziewczyna na spotkania (...) ona jest bardzo chętna na takie coś"

uciekaj moja droga, bo Ty sie już zaangażowałaś a on nawet o tym nie pomyślał..

Przykro mi..

kurczę..rzeczywiście tak jest. tylko nagorsze jest to, że ja mu się nie porafie oprzeć. pierwszy raz spotykam się z takim moim zachowaniem... chyba muszę być silna. tylko jak? nie wiem czy dam rade.. sad

37

Odp: przyjaciel..

siostra powiedziała mi, żebym wyłączyła uczucia i zaczęla się z nim bawić w końcu jestem młoda, są wakacje itp. tylko teraz nadchodzi dylemat, przeżyć najlepsze chwile z nim i potem zamulać, czy odnależć siłe w sobie,odmuwić i być troche mniej smutną...

38

Odp: przyjaciel..

amelia, podejrzewam, że masz dość niskie mniemanie o sobie, skoro już wolisz być na jego skinienie do miziania i przyjmować postawę wyczekującą niż COŚ zrobić. cokolwioek! Donna ci tu bardzo dobrze radzi.

39

Odp: przyjaciel..

nigdy tak się nie zachowywałam i patrząc z boku też doradzałabym, żeby go olać.ale w praktyce to wygląda inaczej..kurczę to straszne..

40

Odp: przyjaciel..
amelia68 napisał/a:

nigdy tak się nie zachowywałam i patrząc z boku też doradzałabym, żeby go olać.ale w praktyce to wygląda inaczej..kurczę to straszne..

wiem, jak to wygląda w praktyce. ale czy po prostu nie możecie o tym OTWARCIE na trzeźwo porozmawiać?

41

Odp: przyjaciel..

ja jestem niemal pewna, że on do mnie nic nie czuje. wszystko prawie na to wskazuje. kiedyś powiedzialam, mu, że myśle o tym co działo się na działce to powiedział, żebym przestała i , że to strasznie niedobrze. gdybym mu o tym poiwedziała, to odwrócił by się ode mnie, a tego bym sobie nie wybaczyła nigdy.,..

42

Odp: przyjaciel..

No to pozostaje ci puścić sprawę w niebyt, jeśli nadal chcesz się z nim przyjaźnić. Pogodzić się z faktem, że to nic nie znaczyło (bo w sumie co miało znaczyć?) i żyć dalej.
Miłość można kontrolować, swoje uczucia również:)
ps. wiem, ze chcesz się łudzić, że coś z tego będzie. Ale moim zdaniem lepiej przejść do trybu przyjaźni znowu, może coś z czasem sie okaże, ale nie zamykać sobie bramki do....zycia smile

43

Odp: przyjaciel..

tak chce zrobić. najgorsze jest tylko to, że wciąż o nim myśle i tym bardziej nie potrafie mu odmówić... jak będzie jeszcze jakaś impreza, wiaodmo alkohol to już wgl.. wątpie. ale spróbuje, spróbuje być silna.. rzeczywiście, może z czasem wszystko się ureguluje, a może kiedyś kiedyś cos się przerodzi. zobaczymy.. teraz prosze tylko o wielką siłe na odmowe!

44

Odp: przyjaciel..

to działa dośc prosto, wbrew pozorom: zamykasz się na niego. tak jak o nim marzysz i śnisz, wyłączasz tą opcję. Nie bój się, nic nie stracisz! Kolejny krok: zaczynasz myśleć realnie. Nie różową chmurą, ale po prostu realnie; odrzucasz to co najbardziej cię trzyma: idealizowanie. Bo osobę się idealizuje. Dopiero jak porzucasz względem niej wszelakie uczucia, oddychasz z ulgą, że jednak nie doszło do tego, ze jesteście para.
Nawet jeśli teraz trudno to wszystko zrozumieć, to jednak ma sens po pewnym, dośc niedługim czasie;)

45

Odp: przyjaciel..

Catwoman ma świętą rację..
tym bardziej, że pociąga nas to co prowadzi nas do zguby.
Wyobraź sobie czego najbardziej potrzebujesz od faceta i czy on Ci to daje.. z Twoich opowieści widze, że wiele z siebie nie daję wiec tym samym nic nie tracisz..
a zakochać się można milion razy smile
Nie słuchaj rad siostry, gorzej nie mogła Ci doradzić. Jeśli będziesz tak postępować to on po prostu straci do Ciebie resztki szacunku. Jeśli pokażesz mu, że cenisz się na tyle, że nie będziesz niczyją zabawką to on pozna Twoją wartość.. i zacznie się zastanawiać czemu się tak zachowujesz.. pokaż mu, że nie jest panem sytuacji, na pewno wyczuł już Twoje zaangażowanie.. pokaż mu, że się pomylił smile odwróć sytuacje a więcej nie będziesz cierpieć..

Pozdrawiam

46

Odp: przyjaciel..

dziękuje za wszystkie rady.! postanowiłam. OLAĆ GO! co ma być to będzie. ja na pewno pokaże mu, że nie jest mi do niczego potrzebny i fizycznie muszę dać rade być niedostępna... mam nadzieje, że wszystko pójdzie po mojej myśli wink

47

Odp: przyjaciel..

ja trzymam kciuki smile

48

Odp: przyjaciel..

dziękuje, przydadzą się smile

49

Odp: przyjaciel..

sluchaj Catwoman i Skomplikowana ja sie z nimi zgadzam.

50 Ostatnio edytowany przez amelia68 (2012-07-03 22:18:32)

Odp: przyjaciel..

posłucham smile nawet dziś się do mnie nie odezwał. nie odpisywał. przykro mi, ale nie mam zamiaru się dalej przejmowac.. boję się tylko, żę jeśli wypali, to za tydzien spotkamy się na imprezie, a tam może być różnie..

51

Odp: przyjaciel..

ano to powyższe rady mają własnie mieć zastosowanie W TAKICH sytuacjach smile ps. zawsze możesz nie iść, może to i tym razem lepsze rozwiązanie. No przemysl to sobie.

52

Odp: przyjaciel..

nie, ide na pewno. będę silna!

53

Odp: przyjaciel..

Ale wiesz....nie musi być ciężko. Będzie z pewnością tak: pójdziesz, zobaczysz go, zaczniecie gadać jak zawsze i pomyślisz: "Przecież nic takiego się nie dzieje! Za bardzo panikuję i wymyślam". A on wyda ci się taki.... niewinny, zabawny, wspaniały jak zawsze, nawet będziesz miała poczucie winy, że zrobiłaś z niego tutaj takiego drania. i ....STOP smile
On całkowicie może taki być: niewinny, zabawny, wspaniały, nie musi być draniem ani trochę- co nie będzie znaczyło, że po prostu nie nadaje się na faceta dla ciebie. Co nie oznacza, że czujesz się komfortowo, że masz o nim tylko dobre wspomnienia i dobre zdanie-bo tak nie jest i skądś sie to bierze. Po prostu nie okłamuj siebie, że coś ci się wydaje, ze jest inaczej- bo to strata czasu i mówię z własnego doświadczenia smile

54

Odp: przyjaciel..

ja powoli naprawde zaczynam wszystko rozumieć i przetwarzać sobie to.. jemu nie zalezy na mnie. muszę to przyznać. i tyle. szkoda, tylko, że cały czas myśle o nim, cokolwiek robie, wciąż mam go gdzieś w myślach eh ;/

55

Odp: przyjaciel..

Bo się zawiodłaś. Zaufałaś mu, z czasem zaczęłaś snuć plany w związku z jego osobą, rozmarzyłaś się po prostu i zostało to brutalnie przerwane. I poniekąd będziesz z pewością miała poczucie straty, oraz swojego zaufania i zaangażowania w tę znajomość.

56

Odp: przyjaciel..

dokładnie. z jednej strony wiem, że to nie ma sensu i musze to jakoś przyjąć do wiaodmośći, z drugiej strony mam jakąś ciuchutką nadzieje na jakiś cud..

57

Odp: przyjaciel..

Cud może nastąpić jedynie gdy całkowicie szczerze ze sobą porozmawiacie, zarówno o tym co było między wami, czy o tym czego nie było,
Bo teraz z Twojego opisu wygląda to tak:  coś się wydarzyło, on udaje że jest OK, ty milczysz i cierpisz, to powoduje frustrację. On może by coś chciał, ale pierwszy nic nie zrobi ,opowiada ci za to o innych-być może dlatego by sprawdzić Twoją reakcję ale czuję totalne zamotanie z jego strony- które i Ciebie wyprowadziło z pewnej równowagi.

58

Odp: przyjaciel..

muszę to definitwnie zakończyć. od dziś koniec, nie będe pierwsza pisać, dzwonić itp, zero kontaktu fizycznego, tak będzie lepiej. dziękuje Wm za wszystkie rady, bez Was to nie wiem.. wink będe pisać potem jak się ułożyło smile

59

Odp: przyjaciel..

napisz:) a tymczasem trzymam kciuki!

60

Odp: przyjaciel..

Również trzymam kciuki i cieszę się z Twojej decyzji wink

61

Odp: przyjaciel..

ja również się ciesze smile)

62

Odp: przyjaciel..

eh prawdopodibnie za 2 dni będe u niego na małej imprezce, będzie powiedzmy 5 osob, malo ale to nasza paczka. boję się co sie na niej wydarzy.. musze być silna

63

Odp: przyjaciel..

Musisz być silna! To Twoja chwila prawdy! Może lepiej nie pij alkoholu smile
Od razu daj znać jak Ci poszło smile

Pozdrawiam! Życze wytrwałości!

64

Odp: przyjaciel..

Prawda! alkohol cię moze zgubić .

65

Odp: przyjaciel..

oj wątpie, żebym nie piła, ale postraams ię w małych dawkach. TRZYMAJCIE KCIUKI !!!!

Posty [ 1 do 65 z 82 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026