netkobietyWszystkie działy
Psychologia

Czy to wina kobiet,ze mężczyźni traktują je przedmiotowo, wykorzystują

14 odpowiedzi8 913 wyświetleńzałożony przez Oliwia1987, 04.06.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Czy to wina kobiet,ze mężczyźni traktują je przedmiotowo, wykorzystują

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 15 ]

1

Temat: Czy to wina kobiet,ze mężczyźni traktują je przedmiotowo, wykorzystują

Niedawno skończyłam chory związek o którym pisałam w innym wątku, byłam zdominowana,wykorzystywana nie mając Prawa głosu ... Moze jestem wyczulona albo przewrazliwiona ale.....Niedawno odnowilam znajomość z moim dawnym bardzo dobrym kolega, którego zawsze bardzo lubiłam..bo był zabawny i mieliśmy ze sobą dobry kontakt.. Kilka dni temu doszło do sytuacji w ktorej przespalismy sie ze sobą, w łóżku był raczej dominujący,ja sie troche zestresowalam i on to widział,i po tym wszystkim tez sie zrobił dziwny bardziej oschly itd..gdy widzieliśmy sie w weekend zachowywał sie tak jakby wszystko mu sie należało,chciał żebym "cos" zrobiła ja mówiłam ze nie to w delikatny ale nachalny sposob dalej naciskał widząc ze tego nie chce. Powiedzcie mi co ja robię nie tak ? Dlaczego po raz kolejny sytuacja staje sie podobna..to nie moze być przypadek tylko ja musze popełniać jakiś błąd skoro tak jest ... Nie chodzę ubrana wyzywajaco, nie maluje sie mocno, mam czarne proste długie włosy, i wyglądam bardziej jak "dziewczynka" 16 letnia a już napewno nie jak laska do łóżka, i jestem nieśmiała i raczej zamknięta więc o co chodzi? Co robię zle? Moze ja jestem zbyt przewrazliwona ale wyczuwam ze to jest zbyt podobna relacja...ale jakim cudem tak sie dzieje,to aż wydaje sie niemożliwe ze znów trafiłam na ten sam typ...

2

Odp: Czy to wina kobiet,ze mężczyźni traktują je przedmiotowo, wykorzystują

Dzien dobry,

Piszesz, ze niedawno skonczylas zwiazek, ktory byl dla ciebie toksyczny.
Zrozumiale jest to, ze skoro cierpialas z powodu dominacji partnera, teraz masz uraz i nie chcesz by sie taka relacja powtorzyla..

W zaleznosci od tego w jakim stanie jest dzis twoja psychika, czy byly partner to byl ktos , kto po prostu wypil ci sily witalne jak wampir a nawet nie wiesz jak to moze dzialac na poczucie twojej wartosci.

Nie chce, absolutnie bagatelizowac twoich odczuc, i dlatego rozumiem, ze nie chcesz juz byc wykorzystywana ani byc pod wplywem woli drugiego, wiec, bardzo dobrze robisz, ze sie nad soba zastanawiasz.

Nie mam rowniez takiej pretensji by ci radzic, zrob to czy tamato, nie...
Moze jedynie, daj sobie czas, wygon te wszystkie trwozne mysli i sprobuj podejsc do tej nowej relacji na luzie, bez paniki.

Ale jezeli, bedziesz czula sie zle w tym zwiazku dopiero co powstajacym, to nie odkladaj na pozniej i pojdz poraozmawiac z na przyklad psychologiem, dla ciebie, bys wiedziala mniej wiecej, w jakim punkcie, dzis znajduje sie twoja twoja osobowosc, czy nie ma zagrozenia bys byla znow dominowana itd...


Pozdrowienia

Leszczynek

3

Odp: Czy to wina kobiet,ze mężczyźni traktują je przedmiotowo, wykorzystują

Oj Oliwia Oliwia. Ledwo zakończyłaś jedno bagienko i jak osoba z rozumem chyba w innym miejscu pchasz się w nową ...... Nawet trudno napisać co to jest. Zwariowałaś ? Odpocznij,jedź do rodziny, studiuj to prawo. Postaraj się zapomnieć albo przynajmniej uzyskać dystans do przeszłości. Jak jesteś z tych kochających za bardzo, to zmuś się i przestań taką być. Przynajmniej na kilka miesięcy. Może idź do psychologa ? A koledzy i koleżanki są do spotykania, imprez, piwka, wakacji a nie do pieprzenia się bez sensu. Zakończ z tym hmm "przyjacielem" sprawę jak się tak zachowuje. I odpocznij od facetów.

4

Odp: Czy to wina kobiet,ze mężczyźni traktują je przedmiotowo, wykorzystują

Oliwia, o problemach w poprzednim związku pisałaś 7 maja. Dziś jest 5 czerwca i nie minął nawet miesiąc od tamtego czasu. Zakończyłaś tamten związek i odnowiłas jakąś inną znajomość. Nie piszesz nic o uczuciach, a już zdążyłas pójść z tym nowym do łóżka. Może więc wyglądasz jak 16-latka, ale zachowujesz się jak "laska do łóżka". A potem dziwisz się, że facet jest nachalny i dominujący. On Cię po prostu nie szanuje!
Daj sobie spokój z facetami na jakis czas. Zajmij się sobą.

5

Odp: Czy to wina kobiet,ze mężczyźni traktują je przedmiotowo, wykorzystują

To chyba ze mną jest cos nie tak..byłam u psychologa ale ja nie umiem mówić o tym wszystkim wprost..dla mnie to wszystko jest zbyt ponizajace

6

Odp: Czy to wina kobiet,ze mężczyźni traktują je przedmiotowo, wykorzystują

Może warto w takiej sytuacji zrobić sobie po prostu przerwę. Odetchnąć trochę, odpocząć od problemów poznawania nowych ludzi, związków, złapać jakąś chwilę dla siebie i na spokojnie się wyciszyć, nie myśleć o tych sprawach, nie wracać przez jakiś czas do tych problemów. Jeśli wszystko będzie szło zbyt szybko, a Ty jesteś bardzo przewrażliwiona na to co stało się poprzednio, to powinnaś odpocząć od tego. Na spokojnie zastanowić się przed kolejnym krokiem, a nie już w jego trakcie. Jeśli Ci na tej osobie zależy to może po prostu spróbuj porozmawiać?

7 Ostatnio edytowany przez Catwoman (2012-06-13 13:07:14)

Odp: Czy to wina kobiet,ze mężczyźni traktują je przedmiotowo, wykorzystują

wydaje mi się, że jesteś typem ofiary- takie kobiety zawsze będą przyciągały potencjalnych "oprawców".
jak na mój gust, masz słaby charakter, zero poczucia własnej wartości i nad tym warto pracować (z psychologiem!!) zanim wejdziesz w JAKIKOLWIEK związek ponownie.

8

Odp: Czy to wina kobiet,ze mężczyźni traktują je przedmiotowo, wykorzystują
Catwoman napisał/a:

wydaje mi się, że jesteś typem ofiary- takie kobiety zawsze będą przyciągały potencjalnych "oprawców".
jak na mój gust, masz słaby charakter, zero poczucia własnej wartości i nad tym warto pracować (z psychologiem!!) zanim wejdziesz w JAKIKOLWIEK związek ponownie.

Nie musi być od razu tak drastycznie smile Często osoby, które są ciche, nieśmiałe i delikatne na pozór mogą nam z się wydawać właśnie osobami o słabym charakterze etc., ale wcale tak nie musi być. Oczywiście, faktycznie może być tak, że człowiek przyciąga niejako do siebie "złe" osoby i stąd ciągle powracające te same problemy. Myślę, że najlepsza będzie wizyta u specjalisty i rozmowa z nim.

9

Odp: Czy to wina kobiet,ze mężczyźni traktują je przedmiotowo, wykorzystują

A ja myslę,że catwomen ma zupełną rację,Oliwia jest typem ofiary,a jak pomyślę,że studiuje prawo i moze kiedys zostanie jakimś sędzia,prokuratorem,czy kimś,kto bedzie osądzał ludzi to ciarki mnie przechodza....Oliwia,psycholog,psychoterapia i praca nad sobą-nad tym się skup,bo przez takie łatwe "dziewczynki"jak ty faceci nas traktuja przedmiotowo i wykorzystują,tak,tak dokładnie jak napisałaś,to TWOJA WINA.

10

Odp: Czy to wina kobiet,ze mężczyźni traktują je przedmiotowo, wykorzystują
Catwoman napisał/a:

wydaje mi się, że jesteś typem ofiary- takie kobiety zawsze będą przyciągały potencjalnych "oprawców".
jak na mój gust, masz słaby charakter, zero poczucia własnej wartości i nad tym warto pracować (z psychologiem!!) zanim wejdziesz w JAKIKOLWIEK związek ponownie.

Dokładnie tak samo uważam nie problem jest w facetach i ich checi wykorzystywania a w Oliwii i jej beztroskim postrzeganiu facetów toksycznych jako tych ciekawych. Oliwio koniecznie skontaktuj sie z jakims psychologiem i otwarcie powiedz mu że masz takie doświadczenia wink

11

Odp: Czy to wina kobiet,ze mężczyźni traktują je przedmiotowo, wykorzystują
leszczynek napisał/a:

Dzien dobry,

Piszesz, ze niedawno skonczylas zwiazek, ktory byl dla ciebie toksyczny.
Zrozumiale jest to, ze skoro cierpialas z powodu dominacji partnera, teraz masz uraz i nie chcesz by sie taka relacja powtorzyla..

W zaleznosci od tego w jakim stanie jest dzis twoja psychika, czy byly partner to byl ktos , kto po prostu wypil ci sily witalne jak wampir a nawet nie wiesz jak to moze dzialac na poczucie twojej wartosci.

Nie chce, absolutnie bagatelizowac twoich odczuc, i dlatego rozumiem, ze nie chcesz juz byc wykorzystywana ani byc pod wplywem woli drugiego, wiec, bardzo dobrze robisz, ze sie nad soba zastanawiasz.

Nie mam rowniez takiej pretensji by ci radzic, zrob to czy tamato, nie...
Moze jedynie, daj sobie czas, wygon te wszystkie trwozne mysli i sprobuj podejsc do tej nowej relacji na luzie, bez paniki.

Ale jezeli, bedziesz czula sie zle w tym zwiazku dopiero co powstajacym, to nie odkladaj na pozniej i pojdz poraozmawiac z na przyklad psychologiem, dla ciebie, bys wiedziala mniej wiecej, w jakim punkcie, dzis znajduje sie twoja twoja osobowosc, czy nie ma zagrozenia bys byla znow dominowana itd...


Pozdrowienia

Leszczynek

Bardzo dobra rada:)

12

Odp: Czy to wina kobiet,ze mężczyźni traktują je przedmiotowo, wykorzystują

Oliwia1987 -> a zastanawiałaś się w ogóle nad psychoterapią? Aby spotkać się ze specjalistą i o tym porozmawiać? Tak jak pisze "walcząca", może warta poważnie nad sobą popracować, wprowadzić zmiany. Myślę, że to dobre rozwiązanie.

13

Odp: Czy to wina kobiet,ze mężczyźni traktują je przedmiotowo, wykorzystują

Witaj,Oliwia.Mysle,ze problem jest w Tobie,dlatego to sie powtarza.Nie rozwiazesz tego sama,powinnas sie poradzic psychologa.On Cie odpowiednio ukieruje,nauczy Cie innego myslenia.Niezaleznie od tego musisz sama nad soba pracowac.Odpedzic emocje i oceniac sytuacje na zimno-tak jakby nie dotyczyla Ciebie.Naucz sie obserwowac zycie z boku-wiadomo,ze to nie jest latwe.Wydaje mi sie ,ze gdzies musisz popelniac blad,ze tak sie dzieje.Pzdr.

14

Odp: Czy to wina kobiet,ze mężczyźni traktują je przedmiotowo, wykorzystują
Oliwia1987 napisał/a:

Niedawno skończyłam chory związek o którym pisałam w innym wątku, byłam zdominowana,wykorzystywana nie mając Prawa głosu ... Moze jestem wyczulona albo przewrazliwiona ale.....Niedawno odnowilam znajomość z moim dawnym bardzo dobrym kolega, którego zawsze bardzo lubiłam..bo był zabawny i mieliśmy ze sobą dobry kontakt.. Kilka dni temu doszło do sytuacji w ktorej przespalismy sie ze sobą, w łóżku był raczej dominujący,ja sie troche zestresowalam i on to widział,i po tym wszystkim tez sie zrobił dziwny bardziej oschly itd..gdy widzieliśmy sie w weekend zachowywał sie tak jakby wszystko mu sie należało,chciał żebym "cos" zrobiła ja mówiłam ze nie to w delikatny ale nachalny sposob dalej naciskał widząc ze tego nie chce. Powiedzcie mi co ja robię nie tak ? Dlaczego po raz kolejny sytuacja staje sie podobna..to nie moze być przypadek tylko ja musze popełniać jakiś błąd skoro tak jest ... Nie chodzę ubrana wyzywajaco, nie maluje sie mocno, mam czarne proste długie włosy, i wyglądam bardziej jak "dziewczynka" 16 letnia a już napewno nie jak laska do łóżka, i jestem nieśmiała i raczej zamknięta więc o co chodzi? Co robię zle? Moze ja jestem zbyt przewrazliwona ale wyczuwam ze to jest zbyt podobna relacja...ale jakim cudem tak sie dzieje,to aż wydaje sie niemożliwe ze znów trafiłam na ten sam typ...

Wina- nie, odpowiedzialność- TAK! To nie przypadek, że masz takich facetów, no, a pomysł by wpakować się w kolejny zwiazek zaraz po poprzednim skrytykowały już inne dziewczyny. Bez obrazy, ale mnie to wygląda na uzależnienie od mężczyzny. Musisz mieć faceta, bo bez niego czujesz się nic niewarta. Zajrzyj sobie na stronę fundacji Kobiece Serca i zrób testy. I zastanów sie nie nad nim, ale nad sobą i nie w kategoriach winy, ale odpowiedzialności... za siebie.

Posty [ 15 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Czy to wina kobiet,ze mężczyźni traktują je przedmiotowo, wykorzystują

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026