Boję się własnego męża i zastanawiam się , czy przypadkiem zawsze tak było jesteśmy po ślubie 5 lat i chyba moje 5 najgorszych lat ... Zawsze tłumaczyłam Go bo jest nerwowy przejdzie mu przemyśli przeprosi , ale tak nie było...jak było między nami dobrze to ja nawet nie potrafiłam się z tego cieszyć, bo wiedziałam , że to krótko potrwa.Jestem zdania , że jak facet raz uderzy to nie będzie Jego ostatni raz...i tak było w moim przypadku...nigdy mnie nie uderzył w takie miejsce by ludzie widzieli tylko by to ukryć nie bije mnie regularnie nie przez 5 lat może z 5 razy ale to robi i te groźby uważa się za Boga...Rozwód ...ale to nie takie proste jak się komuś wydaje żebyśmy się rozstali ugodowo ale On mi nie pozwoli odejść, najgorsze jest to , że tak naprawde ja nie mam gdzie iść mieszkanie urządziliśmy razem chodź wynajmujemy mnieliśmy je kupywać oczywiście cały czas gada że to jest jego mieszkanie ja nic w nie nie włożyłam i mam wypier...pracuję ale ile kobieta zarabia ile facet On mi cały czas to wypomina , że mam sobie iść dorobić nie ważne , że nie raz pracuje 11 godzin a On nato ile ja charuje i jak fizycznie a Ty co..wykańcza mnie psychicznie robi ze mnie najgorszą szkoda mi tylko synka bo dla mnie jest najważniejszy
Podobne tematy
No to masz ciezka sytuacje...
Nie masz rodziców zeby do nich pójść? To jest nie sprawiedliwe ze razem wlożyliscie kase w to mieszkanie a teraz on każe Ci wyp... Musisz zrobić jakiś krok w tej sprawie bo bedzie jeszcze gorzej:( sama wiem po sobie...i w dodatku Twój synek tez cierpi a takie przezycia zostają w pamięci na długo:(
mama mi rok temu zmarła , a ojciec szkoda gadać On jest tego zdania nie ważne co by było w małżeństwie trzeba trwać w nim ...ale ja nie mogę dać się poniewierać
Jeśli synek jest dla Ciebie najważniejszy, nie pozwól, by żył w takich warunkach. Twój strach, agresja męża- to wszystko na niego wpływa...Nie można dziecku serwować takiego dzieciństwa. Myślę sobie, że gdybym żyła w sytuacji bezpośredniego zagrożenia życia, to miałabym w nosie meble, garnki, tv, czy co tam jeszcze..Rozumiem jednocześnie, że musi być Tobie bardzo trudno podjąć taką decyzję.
Zaczęłabym od szukania wsparcia osób życzliwych, pomocnych. Masz kogoś z kim możesz porozmawiać ?
Poszukałabym też porad prawnych, obowiązkowo niebieska linia dla ofiar przemocy, są organizacje, stowarzyszenia, które bezpłatnie udzielają pomocy kobietom takim jak Ty. Są też portale specjalistyczne, na których możesz znaleźć fachową pomoc...
Może na początek pokój u kogoś, jest sporo samotnych matek, trzeba by poszukać. Pracujesz, nie jesteś na jego łasce, a on i tak będzie musiał płacić alimenty.
Co tzn. nie pozwoli Ci odejść ? Czy kiedykolwiek robiłaś obdukcje, zgłaszałaś to na policji ? Nikt nikogo na siłę nie jest w stanie zatrzymać, to moje zdanie.
rozstać to nie takie proste , ale zdałam sobie sprawę że ja nic do tego człowieka już nie czuję i w końcu odważyłam mu się to powiedzieć...
masakra 5 lat temu nie widziałam nic innego oprócz Jego a teraz ...nie raz mam takie głópie myśli , a za moment nie na widze się za nie, ale ja też mam prawo do gorszych dni.
Prościej jest żyć z kimś, kto Cię tłucze, nie szanuje i ma za nic...? Za kilka lat, o ile już tak nie jest- będziesz czuła się jak nic nie warte g...Najwidoczniej jeszcze nie dotknęłaś dna..szkoda jedynie Twojego dziecka...Nietrudno przewidzieć jaka będzie jego dorosłość ![]()
masz rację Niki to przeżywa ale też jest za ojcem budzi się w nocy i płacze za nim ...ja nie radze sobie z tym wszystkim inaczej jest patrzeć z tamtej strony chodź wiem , ze masz racje
Czy mąż pije czy jego agresja wywołana jest czymś innym ?
Po 5 latach na 100% już go nie kochasz czy jednak jest jeszcze jakiś płomyk ?
Napisz szczerze a szczerze doradzi Ci taki sam nikt (z dużym doświadczeniem) jak on.
Nie ma w tym co napisałem ani odrobiny sarkazmu.
właśnie , ze nie pije...nie panuje nad nerwami.
Trudne pytanie zadałeś czy coś czuję nigdy nie będzie mi obojętny w końcu mamy razem dziecko ale ostatnio z nienawidziłam Go