Wyprowadzka pod nieobecność jm - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Wyprowadzka pod nieobecność jm

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 29 ]

Temat: Wyprowadzka pod nieobecność jm

Witam,

Od jakiegoś czasu czytam Was i podziwiam za tę odwagę którą macie i zastanawiam się skąd Wy bierzecie na to wszystko siły??

Mój jm wylatuje sobie za niedługo na wakacje w ciepłe kraje... sam.. ma swoje pasje itd. nie zważając że ma jeszcze Niby Żonę i małe dziecko, ale mniejsza o to.. będę miała tydzień czasu żeby się wyprowadzić pod jego nieobecność ale boję się że moja wyprowadzka może jakoś negatywnie wpłynąć na fakt iż po wyprowadzce chcę złożyć o alimenty, o przyznanie opieki a potem rozwód oczywiście z jego winy (Kochanka, dziecko, nie łoży na rodzinę tylko małemu zbędne rzeczy kupuje typu: zabawki, rowerki, piłki - a w domu tego od groma).

Mam obawy że później wykorzysta fakt że zrobiłam to pod jego nieobecność.
Mam zamiar zabrać moje rzeczy osobiste, synka..

Jak to u Was wyglądało?

Czego byś nie dał kobiecie, ona odda Ci więcej.
Dasz jej nasienie - ona podaruje Ci maleństwo.Zbudujesz jej dom - ona podaruje ci w nim nastrój, podarujesz jej uśmiech - ona odda ci swoje serce...
Ona mnoży i zwiększa wszystko, co jej się daje.
Ale napaskudziwszy jej pewnego razu, bądź w gotowości otrzymać w odpowiedzi tonę gówna...
Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Wyprowadzka pod nieobecność jm

i dobrze zrobisz jak tam zrobisz, a masz dowod ze cie zdradza ?
a gdzie chcesz sie wyprowadzic.

3

Odp: Wyprowadzka pod nieobecność jm

Jesli ma kochanke i nie widzisz by mial zamiar przestac romasowac to dobrze zrobisz,nawet jesli sie ocknie i zerwie z nia kontakt a ty bedziesz na tyle silna by to udzwignac to pokazesz mu ze tak latwo z Toba nie bedzie.Moim zdaniem dobrze zrobisz jesli masz gdzie to pokaz mu ze jestes silna kobiata.

Kazda Twoja mysl, jest czyms realnym -jest Twoja sila..........

4 Ostatnio edytowany przez bellanna (2012-05-31 20:36:35)

Odp: Wyprowadzka pod nieobecność jm

Nie mam innej możliwości jak wyprowadzić się do rodziców, fundusze mi nie pozwalają niestety a rodzice mają duży dom, mały spędza tam średnio 9 godzin dziennie jak my jesteśmy w pracy więc...

Dowody jakie mam: wszyscy w rodzinie wiedzą że mnie zdradził, przyznał się że ma dziecko z inną, mam zdjęcia kochanki, jego dziecka, zdjęcie aktu urodzenia, widują się regularnie na "niby odwiedzinach dziecka", odbiera je ze żłobka... itd...

Co do kochanki to pewności nie mam ale nie sypiają ze sobą,(ze mną też nie bo jak stwierdził : nie chce mieć więcej dzieci.. chociaż zdrowy facet nie wytrzyma dwóch lat bez sexu) spotykają się tylko "niby" dla dobra dziecka, jakby to powiedzieć: ta kobieta zna każdy szczegół naszego życia... wszystko jej opisuje i czasami mam wrażenie że Ona podsuwa jm różne pomysły wychowawcze ...
Perfidnie aranżuje spotkania: On, nasz mały , ta kobieta i jego nieślubne dziecko - dobrze się razem bawią... mały jest na tyle rozumny 3,5 roku ze juz potrafi powiedziec z immienia kto był...

Czego byś nie dał kobiecie, ona odda Ci więcej.
Dasz jej nasienie - ona podaruje Ci maleństwo.Zbudujesz jej dom - ona podaruje ci w nim nastrój, podarujesz jej uśmiech - ona odda ci swoje serce...
Ona mnoży i zwiększa wszystko, co jej się daje.
Ale napaskudziwszy jej pewnego razu, bądź w gotowości otrzymać w odpowiedzi tonę gówna...

5

Odp: Wyprowadzka pod nieobecność jm

no ale masz zdjecia ze np on sie z kims caluje ? z kochanka.

6 Ostatnio edytowany przez bellanna (2012-05-31 21:05:26)

Odp: Wyprowadzka pod nieobecność jm

No w detektywa się nie bawiłam, nie śledzę ani nic z tych rzeczy.. jestem w posiadaniu bardzo osobistych zdjęć które wysyłała do mojego jm

Ciągle doszukuje się nowych dowodów a nie wystarczy fakt że ma dziecko z inną, sam się przyznał, w akcie urodzenia widnieje on jako ojciec, nie sypiamy ze sobą bo On nie chce więcej dzieci, nie rozmawiamy ze sobą juz 8 miesięcy, nie daje grosza na utrzymanie syna..., zbieram rachunki, to ja go karmie, kupuje jedzenie z którego pasozyt jeszcze korzysta, ja kupuje ubrania itd...nie ma juz nikogo z rodziny bo ze swoimi rodzicami nie rozmawia, nie ma dla nich szacunku nie wspominajac o moich rodzicach, wydaje mi się że coś ma z głową : twierdzi że nikt nie chce jego szczęścia ( bo nikt nie pogłaskał go po głowie jak wyszło na jaw że zdradził) w każdym widzi wroga, robi wszystko żeby tamta panienka była zadowolona bo boi się że zabroni mu się kontaktować z dzieckiem

Czy ja potrzebuje jeszcze więcej dowodów?

A ode mnie dostał już tyle szans że nie da się zliczyć i nie wykorzystał ich...

Czego byś nie dał kobiecie, ona odda Ci więcej.
Dasz jej nasienie - ona podaruje Ci maleństwo.Zbudujesz jej dom - ona podaruje ci w nim nastrój, podarujesz jej uśmiech - ona odda ci swoje serce...
Ona mnoży i zwiększa wszystko, co jej się daje.
Ale napaskudziwszy jej pewnego razu, bądź w gotowości otrzymać w odpowiedzi tonę gówna...

7

Odp: Wyprowadzka pod nieobecność jm

Wystarczy chyba juz to, że będąc w związku małzenskim "zmajstrował'dziecko innej. Jest akt urodzenia?
Moim zdaniem wystarczy.

To my tworzymy nasze własne przeznaczenie...

8

Odp: Wyprowadzka pod nieobecność jm
Leila01 napisał/a:

Wystarczy chyba juz to, że będąc w związku małzenskim "zmajstrował'dziecko innej. Jest akt urodzenia?
Moim zdaniem wystarczy.

Jest akt w osobistych rzeczach jm.

Posiadam zdjęcie aktu, słyszałam że można powołać się na numer aktu ur i włączyć do dowodów

Czego byś nie dał kobiecie, ona odda Ci więcej.
Dasz jej nasienie - ona podaruje Ci maleństwo.Zbudujesz jej dom - ona podaruje ci w nim nastrój, podarujesz jej uśmiech - ona odda ci swoje serce...
Ona mnoży i zwiększa wszystko, co jej się daje.
Ale napaskudziwszy jej pewnego razu, bądź w gotowości otrzymać w odpowiedzi tonę gówna...

9 Ostatnio edytowany przez Leila01 (2012-05-31 21:10:08)

Odp: Wyprowadzka pod nieobecność jm

Na tym to ja się nie znam.
Ale na chłopski rozum wystarczy tego co masz.

P.S. Z pewnością, któraś z Pań/Panów da Ci odpowiednie "wskazówki".

To my tworzymy nasze własne przeznaczenie...

10

Odp: Wyprowadzka pod nieobecność jm

idziesz do sadu i pani w okienku juz Cie pokieruje smile

11

Odp: Wyprowadzka pod nieobecność jm
bellanna napisał/a:

Witam,

Od jakiegoś czasu czytam Was i podziwiam za tę odwagę którą macie i zastanawiam się skąd Wy bierzecie na to wszystko siły??

Mój jm wylatuje sobie za niedługo na wakacje w ciepłe kraje... sam.. ma swoje pasje itd. nie zważając że ma jeszcze Niby Żonę i małe dziecko, ale mniejsza o to.. będę miała tydzień czasu żeby się wyprowadzić pod jego nieobecność ale boję się że moja wyprowadzka może jakoś negatywnie wpłynąć na fakt iż po wyprowadzce chcę złożyć o alimenty, o przyznanie opieki a potem rozwód oczywiście z jego winy (Kochanka, dziecko, nie łoży na rodzinę tylko małemu zbędne rzeczy kupuje typu: zabawki, rowerki, piłki - a w domu tego od groma).

Mam obawy że później wykorzysta fakt że zrobiłam to pod jego nieobecność.
Mam zamiar zabrać moje rzeczy osobiste, synka..

Jak to u Was wyglądało?

Nie musisz podziwiać innych, bo Ty również masz w sobie siłę tylko jeszcze o tym nie wiesz smile
Na Twoim miejscu składała bym pozew z orzekaniem o jego winie, bo masz silne podstawy. Nie unoś się honorem, tylko walcz o swoje dla siebie i dziecka.
Twój jm jest perfidnym typem. Nie wiem dlaczego jeszcze i nad czym się zastanawiasz?
Jeśli masz możliwości i pomoc rodziców, nie zastnawiaj się, tylko się wyprowadzaj od niego.
Nie wiem jak możesz znieść myśl, że Twój jm jedzie sobie sam na wakacje - to jakiś koszmar.
Twój jm ma dziecko z inną kobietą, to jakiś obłęd i Ty jeszcze po tej wiadomości jesteś z tym
osobnikiem?
Co Cię przy nim trzyma? Przecież żyjesz w chorym, toksycznym układzie!!! To już dawno nie jest małżeństwem !
Jeśli nie jesteś jeszcze zdecydowana na rozwód, to złóż koniecznie pozew o alimenty. Zapewniam Cię, że w trakcie postępowania poznasz prawdziwe oblicze swojego jm. Ja założyłam najpierw pozew alimenty potem pozew o rozwód i uważam, że to najlepsze wyjście z naszej sytuacji. Podczas prawy o alimenty, mogą wyjść takie rzeczy, które ułatwią Ci później rozwód z orzekaniem o jego winie. Nie ma również obawy aby Twój ewentualny rozwód szybko się zakończył, bo Twój jm jest typem, który nie podda się bez walki. Będzie stosował różne metody aby Cię złamać, być może nawet będzie Ci groził. Ale nie martw się tutaj na forum znajdziesz wsparcie i pomoc, tylko musisz pisać, pytać...
Zacznij myśleć o sobie i dziecku, bo nie sądze abyś była w tej chwili szczęśliwa.
Pozdrawiam i życzę podjęcia właściwej decyzji

Dałam czasowi czas i teraz zaczynam na nowo żyć, a za chwilę do tego będę szczęśliwa, bo taki mam plan smile smile smile

12

Odp: Wyprowadzka pod nieobecność jm
Leila01 napisał/a:

Wystarczy chyba juz to, że będąc w związku małzenskim "zmajstrował'dziecko innej. Jest akt urodzenia?
Moim zdaniem wystarczy.

Niekoniecznie. Jeśli ta zdrada miała miejsce jakiś czas temu, żona wybaczyła, to nie jest już powód do rozwodu

13

Odp: Wyprowadzka pod nieobecność jm
Vuk napisał/a:
Leila01 napisał/a:

Wystarczy chyba juz to, że będąc w związku małzenskim "zmajstrował'dziecko innej. Jest akt urodzenia?
Moim zdaniem wystarczy.

Niekoniecznie. Jeśli ta zdrada miała miejsce jakiś czas temu, żona wybaczyła, to nie jest już powód do rozwodu

Zawsze może udowodnić, że manipulował jej uczuciami, obiecywał poprawę, kłamał perfidnie. To, ze coś miało miejsce kiedyś nie ma znaczenia, ważne jest to, że żona próbowała, chciała tego małżeństwa, wybaczyła mu a jm... no cóż tak było mu wygodnie.
Myślę, że to może być tylko na plus dla naszej autorki smile Rozwód ma już w ręku, tylko czy z jego winy? O to niestety trochę trzeba powalczyć chyba, że jest mężczyzną i przyzna się do winy smile

Dałam czasowi czas i teraz zaczynam na nowo żyć, a za chwilę do tego będę szczęśliwa, bo taki mam plan smile smile smile

14

Odp: Wyprowadzka pod nieobecność jm

Bellanna najlepiej przed wyprowadzką zabezpiecz się dowodami na wypadek rozwodu i przyznania opieki nad dzieckiem. Dobrze jest mieć smsy, nagrania z dyktafonu i tym podobne. chodzi o dowody zdrady. Bez tego czeka się w sądzie ciężka batalia.

15

Odp: Wyprowadzka pod nieobecność jm

Jesli rodzice maja duzy dom ,a on juz ma inne dziecko nie czekaj ten czlowiek to zero bez uczuc
Kobiet sa silne ,trzeba tylko uwierzyc w siebie

Kazda Twoja mysl, jest czyms realnym -jest Twoja sila..........

16

Odp: Wyprowadzka pod nieobecność jm
bellanna napisał/a:

No w detektywa się nie bawiłam, nie śledzę ani nic z tych rzeczy.. jestem w posiadaniu bardzo osobistych zdjęć które wysyłała do mojego jm

Ciągle doszukuje się nowych dowodów a nie wystarczy fakt że ma dziecko z inną, sam się przyznał, w akcie urodzenia widnieje on jako ojciec, nie sypiamy ze sobą bo On nie chce więcej dzieci, nie rozmawiamy ze sobą juz 8 miesięcy, nie daje grosza na utrzymanie syna..., zbieram rachunki, to ja go karmie, kupuje jedzenie z którego pasozyt jeszcze korzysta, ja kupuje ubrania itd...nie ma juz nikogo z rodziny bo ze swoimi rodzicami nie rozmawia, nie ma dla nich szacunku nie wspominajac o moich rodzicach, wydaje mi się że coś ma z głową : twierdzi że nikt nie chce jego szczęścia ( bo nikt nie pogłaskał go po głowie jak wyszło na jaw że zdradził) w każdym widzi wroga, robi wszystko żeby tamta panienka była zadowolona bo boi się że zabroni mu się kontaktować z dzieckiem

Czy ja potrzebuje jeszcze więcej dowodów?

A ode mnie dostał już tyle szans że nie da się zliczyć i nie wykorzystał ich...

To sie nie zmieni taki hipokryta ,niecierpie takich ludzi ,nie kocha jedengo dziecka skoro robi co robi ,a boi sie o kontakty z dzieckime tamtym ,hhm dziwne raczej mu chodzi i mame bo niestety facet nic nigdy nie zrobi dla dziecka ,dla jego matki tak ale nie dla dziecka
Tak mi powiedziala moja psycholog

Kazda Twoja mysl, jest czyms realnym -jest Twoja sila..........

17 Ostatnio edytowany przez bellanna (2012-06-02 12:21:00)

Odp: Wyprowadzka pod nieobecność jm

Dziękuję Wam moi kochani za wsparcie, ja zdaję sobie z tego sprawę że już nic dobrego w tym związku mnie nie czaka ale tak cholernie ciężko zrobić tę kropkę nad i.

Aż tak bardzo nie zależy mi na rozwodzie z orzekaniem o jego winie, byleby tylko dał mi ten rozwód, wiem że będzie walczył o dziecko, wykorzystuje fakt że młody ma z nim bardzo dobry kontakt i że jest do niego bardzo przywiązany.
Dla młodego tatuś to ktoś od kogo dostaje zabawki, zabiera na basen, włączy bajki na TV kiedy on sam siedzi przed kompem, po prostu na tym polega jego zajmowanie się dzieckiem.
Ja to czasami jestem bee bo mama każe sprzątać, mama karmi, ubiera, mama wymaga, bawie się z nim w każdej wolnej chwili, zabieram młodego do dziadków, kuzynów.. zeby miał z nimi kontakt... a tata to tylko zabawa. I młody widzi w tatusiu BOGA

Zadaję sobie jeszcze pytanie jakie mój jm może mieć argumenty przeciwko mnie, tzn. żeby młody został z tatusiem?
Już kiedyś wspominałam o rozwodzie to mój jm zapytał czy na prawdę tego chcę i jeśli tak to mogę odejść ale młody zostaje z nim, więc wnioskuję że będzie walczył...
Boje się o to że nie będzie patrzył na dobro dziecka tylko żeby mi dopiec.


Aha... jm wyjechał....

Czego byś nie dał kobiecie, ona odda Ci więcej.
Dasz jej nasienie - ona podaruje Ci maleństwo.Zbudujesz jej dom - ona podaruje ci w nim nastrój, podarujesz jej uśmiech - ona odda ci swoje serce...
Ona mnoży i zwiększa wszystko, co jej się daje.
Ale napaskudziwszy jej pewnego razu, bądź w gotowości otrzymać w odpowiedzi tonę gówna...

18

Odp: Wyprowadzka pod nieobecność jm

Przestań się wahać tylko idź się pakuj. Teraz nie ma co się martwic. Jak będą problemy to wtedy zaczniesz kombinować. Nie trać energii.

To my tworzymy nasze własne przeznaczenie...

19 Ostatnio edytowany przez Lady_AL/F (2012-06-02 16:54:34)

Odp: Wyprowadzka pod nieobecność jm
bellanna napisał/a:

Dziękuję Wam moi kochani za wsparcie, ja zdaję sobie z tego sprawę że już nic dobrego w tym związku mnie nie czaka ale tak cholernie ciężko zrobić tę kropkę nad i.

Aż tak bardzo nie zależy mi na rozwodzie z orzekaniem o jego winie, byleby tylko dał mi ten rozwód, wiem że będzie walczył o dziecko, wykorzystuje fakt że młody ma z nim bardzo dobry kontakt i że jest do niego bardzo przywiązany.
Dla młodego tatuś to ktoś od kogo dostaje zabawki, zabiera na basen, włączy bajki na TV kiedy on sam siedzi przed kompem, po prostu na tym polega jego zajmowanie się dzieckiem.
Ja to czasami jestem bee bo mama każe sprzątać, mama karmi, ubiera, mama wymaga, bawie się z nim w każdej wolnej chwili, zabieram młodego do dziadków, kuzynów.. zeby miał z nimi kontakt... a tata to tylko zabawa. I młody widzi w tatusiu BOGA

Zadaję sobie jeszcze pytanie jakie mój jm może mieć argumenty przeciwko mnie, tzn. żeby młody został z tatusiem?
Już kiedyś wspominałam o rozwodzie to mój jm zapytał czy na prawdę tego chcę i jeśli tak to mogę odejść ale młody zostaje z nim, więc wnioskuję że będzie walczył...
Boje się o to że nie będzie patrzył na dobro dziecka tylko żeby mi dopiec.


Aha... jm wyjechał....

Jeśli nie jesteś alkoholiczką, seksoholiczką, narkomanką itp. to sąd nie zabierze Ci dziecka.
Ja też bałam się przez 15 lat, że jak będę chciała odejść od jm, to ze swoją matką będą próbowali odebrać mi dziecko. Dziś wiem, że tak by było i moje przypuszczenia nie były bezpodstawe... ale wiem też, że nie odebrali by mi córki, bo jestem normalna... w odróżnieniu do nich...
Fakt, że twój mąż ma dziecko z inną kobietą już go przekreśla w sądzie smile
Ja na twoim miejscu zabrała bym rzeczy i przeniosła się do rodziców. Chcesz stracić tyle czasu co ja? Zawsze będzie coś. Teraz jest najlepszy moment abyś podjeła decyzję, bo nie wiadomo kiedy nadarzy się taka okazja.
Pozdrawiam i życzę podjęcia właściwej decyzji.

Dałam czasowi czas i teraz zaczynam na nowo żyć, a za chwilę do tego będę szczęśliwa, bo taki mam plan smile smile smile

20

Odp: Wyprowadzka pod nieobecność jm

No własnie, zawsze będzie coś...
Jeśli teraz tego nie zrobię to nie wiem kiedy będę miała kolejną okazje i taką determinację....

Czego byś nie dał kobiecie, ona odda Ci więcej.
Dasz jej nasienie - ona podaruje Ci maleństwo.Zbudujesz jej dom - ona podaruje ci w nim nastrój, podarujesz jej uśmiech - ona odda ci swoje serce...
Ona mnoży i zwiększa wszystko, co jej się daje.
Ale napaskudziwszy jej pewnego razu, bądź w gotowości otrzymać w odpowiedzi tonę gówna...

21

Odp: Wyprowadzka pod nieobecność jm
bellanna napisał/a:

No własnie, zawsze będzie coś...
Jeśli teraz tego nie zrobię to nie wiem kiedy będę miała kolejną okazje i taką determinację....

Dwa lata przed odkryciem zdrady jm mówiłam sobie, że wytrzymam z nim do 18 urodzin naszej córki. To była kolejna wymówka i tak naprawdę gdybym nie odkryła zdrady nie odeszła bym od niego nigdy.
Twój mąż nigdy się nie zmieni, do tego w ogóle Ciebie nie szanuje.
Pomyśl, po co masz tracić czas, swoje najpiękniejsze lata. Masz szansę być jeszcze kiedyś naprawdę szczęśliwa.
Nie marnuj swojego życia. Ja "zmarnowałam" 15 lat i teraz żałuję, że się bałam odejść od niego, może gdybym miała wparcie rodziców?
Jeśli masz wsparcie rodziny, znajomych, to nie zwlekaj z wyprowadzką, tylko to zrób.

Dałam czasowi czas i teraz zaczynam na nowo żyć, a za chwilę do tego będę szczęśliwa, bo taki mam plan smile smile smile

22

Odp: Wyprowadzka pod nieobecność jm

Rozkład pożycia małżeńskiego - nie chce z Tobą sypiać - już jest mocny dowód do rozwodu. No a cała reszta to mocne dodatki.
Szybko się wyprowadź i w tym samym tygodniu złóż pozew o rozwód i alimenty. Skoro masz rodzinę, która zna sytuacje i stoi za Tobą murem to nie masz się czego obawiać. Im szybciej to zrobisz tym lepiej.

23

Odp: Wyprowadzka pod nieobecność jm
bellanna napisał/a:

Mam obawy że później wykorzysta fakt że zrobiłam to pod jego nieobecność.

Zawsze możesz zacząć chodzić do psychologa na terapię, może nawet powinnaś. To co trzyma Cię przy mężu, to swego rodzaju uzależnienie, boisz się go, jego reakcji, zastanawiasz się i analizujesz co on może Ci zrobić. Po za tym zawsze możesz wykorzystać opinie psychologa w sądzie a przy okazji terapią u niego bardzo sobie pomożesz.
Wiem co czujesz ale uwierz mi gdyby mój jm miał dziecko z inną kobietą, nie była bym z nim ani dnia dużej.
Ja jednego dnia odkryłam zdradę jm i następnego dnia kiedy wrócił z "delegacji" to pod drzwiami czekały na niego kartoniki z jego rzeczami...
Jestem w trakcie rozwodu i nie powiem nie jest łatwo ale świdomość, że niedługo uzyskam rozwód i raz na zawsze uwolnię się od tego osobnika, bardzo mnie cieszy.

Dałam czasowi czas i teraz zaczynam na nowo żyć, a za chwilę do tego będę szczęśliwa, bo taki mam plan smile smile smile

24

Odp: Wyprowadzka pod nieobecność jm

Witajcie kochane,

Moja dobroć i chęć porozumienia z jm obróciły się przeciwko mnie.

Nie wyprowadziłam się, zaczekałam aż wróci i dogadamy się co do jego spotkań z małym ale nie zgadza się na moją wyprowadzkę z dzieckiem, ostrzega mnie że nie pozwoli mi się wyprowadzić.
Nie wiem co mam robić, on wie że bez młodego się nie wyprowadzę.

Nie wiem co będzie się działo jeśli zrobię to teraz pod jego nieobecność, przyjedzie i będzie się awanturował albo zabierze młodego - bo kontaktów nie mam zamiaru jemu ograniczać, tylko chodzi o to żeby coś konkretnie ustalić, żebym mogła normalnie żyć, ale nawet w tej sprawie nie potrafimy się dogadać, no i boje się że jak już zabierze młodego to nie przywiezie go  z powrotem.

Cały czas powtarza że poczekamy aż sąd ustali kontakty z dzieckiem, ale póki co młody ma zostać z nim, on nie zdaje sobie sprawy że do sądu jest jeszcze kupa czasu i te ciąganie po poradniach...

To mnie przerosło....

Czego byś nie dał kobiecie, ona odda Ci więcej.
Dasz jej nasienie - ona podaruje Ci maleństwo.Zbudujesz jej dom - ona podaruje ci w nim nastrój, podarujesz jej uśmiech - ona odda ci swoje serce...
Ona mnoży i zwiększa wszystko, co jej się daje.
Ale napaskudziwszy jej pewnego razu, bądź w gotowości otrzymać w odpowiedzi tonę gówna...

25

Odp: Wyprowadzka pod nieobecność jm

Smutne jest to,ze jest tylu beznadziejnych facetow...Moge Ci tylko wspolczuc takiego mezusia.Trzymaj sie!

26 Ostatnio edytowany przez kochamkonwalie (2012-06-22 15:14:37)

Odp: Wyprowadzka pod nieobecność jm

Bellana

Przeczytałam twój watek i cały czas zastanawiam się dlaczego Ty ciągle z nim jesteś. Nie masz w nim żadnego wsparcia, nie rozmawiacie ze sobą, nie utrzymuje dziecka. Gorzej niż współlokatorzy. Dajesz się szantażować, że zabierze Ci dziecko. Nie znam Twojego jmęża ale wydaje mi się, że tego nie zrobi. Dziecko wymaga czasu i pieniędzy a z tego co pisałaś to on jest dobry tylko do "zabawy". Oczywiście pewnie będzie się starał utrudnić Ci życie ale mimo wszystko wyprowadzka zacznie posuwać Twoje życie naprzód. Teraz tkwisz w miejscu, nieszczęśliwa. Złóż wniosek z orzekaniem o winie. Zawsze się możesz z tego wycofać podczas rozpraw. Posiadanie dziecka z inną kobietą to jest wystarczający powód do orzeczenia winy. A nie wiesz czy zawsze będziesz zdrowa, młoda i piękna. Możesz kiedyś potrzebować alimentów na siebie od niego. Znam taki przypadek w rodzinie, kiedy była żona wiele lat po rozwodzie złożyła wniosek o alimenty dla siebie i je otrzymała. Dodatkowo między Wami nastąpił trwały rozpad pożycia. Nie prowadzicie wspólnego gospodarstwa, nie współżyjecie. Sąd pyta o takie rzeczy. Pisano Ci już w innych odpowiedziach, że Sądy prawie zawsze przyznają prawo do opieki matce. Nawet jeżeli jest to matka patologiczna. Chyba tylko choroba psychiczna może spowodować przyznanie opieki ojcu.

Masz pewnie wsparcie w rodzicach więc weź się zmobilizuj i wyprowadź. Weź wolne w pracy i spakuj się podczas gdy on będzie w pracy. Nie utrudniaj mu kontaktów z dzieckiem ale też nie gódź się na kontakty bez Ciebie, tak na wszelki wypadek. I jeżeli nie potrafisz zrobić tego dla siebie, zrób to dla swojego dziecka. Uwierz mi, że już niedługo dziecko będzie widziało patologie całej tej sytuacji i nie będzie wtedy szczęśliwe.

Jeżeli potrzebujesz wsparcia to pisz na forum a napewno je tutaj otrzymasz. Pamiętaj to Twoje życie i sama je sobie organizujesz. Bądź silna, a napewno jesteś żyjąc tak długo w toksycznym związku.

A i jeszcze jedno, jeżeli znasz numer aktu to możesz sama poprosić o odpis w Urzędzie. Szczególnie, ze ojcem jest Twój mąż. Możesz tez  na świadka powołać kochankę Twojego męża, jego rodzinę. Wyglada na to, że masz bardzo dużo atutów po swojej stronie.

27

Odp: Wyprowadzka pod nieobecność jm

jednej rzzeczy nei rozumiem, dlaczego nie bylas jeszcze u prawnika?
otworz gazete, znajdz kogos i bedziesz znala swoja sytulacje po rozmowie z FCHOWCEM
porozmawiaj z rodzicami, czy ci pomoga i wespra, to duzy argument ze pracujesz i masz pomoc rodzicow w wychwoaniu dziecka, dobry argument w sadzie, z reszta tak jak mowie prawnik ci podpowie jakie kroki wykonac aby bylo ok
powodzenia
a szanse masz ogromne

28

Odp: Wyprowadzka pod nieobecność jm

Poszukaj mediatora do spraw rodzinnych, w sądzie rejonowym będą mieć spis.
Działa szybciej niż sąd, a ugodę, którą strony zawierają, zazwyczaj honoruje sąd w sprawach o alimenty i ustalenie kontaktów z dzieckiem.

Wszyscy łamali normy. Wszyscy chodzili po zakazanych terenach. Wszyscy majstrowali przy prawach, które mówią kogo i jak należy kochać. I jak bardzo. Prawa, dzięki którym babcie są babciami, wujkowie wujkami, matki matkami, kuzyni kuzynami, dżem dżemem, a galaretka galaretką. [A.Roy]

Posty [ 29 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Wyprowadzka pod nieobecność jm

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018