Poznałam fajnego chłopaka, spotykamy się, dobrze się dogadujemy. Ale on nie chce się angażować na stałe, tzn mieszkać z kimś, twierdzi że nie jest kochliwy. Czy jest szansa na to żeby się zakochał? Widzę że mu na mnie zależy, chce spotykać się w każdej wolnej chwili, a że ma firmę dużo pracuje, a wolnego czasu naprawdę mało. Mimo wszystko ma czas żeby się spotkać. I nie zależy mu tylko na sexie. Nie wiem czy angażować się w taki związek. Czy są szanse na zbudowanie czegoś trwałego. Czy facet który nigdy nie był w poważnym związku w wieku 35 lat się zmieni? Może ktoś był w takiej sytuacji?
Podobne tematy
A coś więcej na temat waszego związku - jak długo jesteście razem, czy ty go kochasz, jak każde z was rozumie słowo "kochać", czego oczekujecie od waszego związku ?
P.S. no i oczywiście ile ty masz lat, bo to też jest istotne.
Każdy jest inny, niektórzy mężczyźni potrzebują więcej czasu i nie czują że to ten właśnie moment aby zamieszkać z kobietą. Ja po rozwodzie byłem w związku 3 lata, był to związek na odleglość, ale spotykaliśmy się regularnie. Myślałem o tym aby zamieszkać z nią ale to nie był jeszcze ten modem. Moja partnerka jednakże nie chciała czekać i zerwała. Wszystko zależy czy spotykanie się z nim Ci odpowiada, bo jeśli miałabyś się męczyć to w którymś momencie zdecydujesz tak jak moja ex.
Na temat miłości nie rozmawialiśmy. Znamy się pół roku, spotykamy się w zależności od wolnego czasu, czasami codziennie, czasami co dwa tygodnie.
Facet musi czuć, że go rozumiesz i akceptujesz jego decyzje.
Jeśli nie chce się za bardzo angażować, to może po prostu poczekaj.
Możliwe, że kiedyś się sparzył i teraz woli dmuchać na zimne. Czas wszystko rozwiąże.