Dziewczyny pomóżcie. Opisze sytuacje.
Ja mam 28 lat mój facet 31. Jesteśmy razem 2 lata. Mamy 5 miesięcznego synka a w lipcu mamy brać ślub.
Przez ostatni czas dużo rzeczy się wydarzyło i zastanawiam się czy warto wiązać się z takim człowiekiem.
Mój facet jest bardzo nerwowy, nie da sobie nic powiedzieć, uważa że zawsze ma racje. Tutaj przykład chociażby z paru dni. Przyniósł zafoliowany akt urodzenia do urzędu na co Pani zwróciła mu uwagę, że takiego nie przyjmie to jej po prostu nawrzucał i trzasną drzwiami i wyszedł. Ja mu zwracam na coś uwagę i rozpoczyna się kłótnia trzaska drzwiami i wychodzi. Nigdy nie powiedział nawet słowa przepraszam.
Po jednej z kłótni poszedł do baru ze striptizem też mnie to zabolało w Internecie siedzi na stronach pornograficznych i mówi a co nie mogę sobie popatrzeć przecież Cię nie zdradzam. Niby tak ale jakoś mnie to i tak boli tym bardziej że na każdym kroku mówi mi żebym powiększyła sobie piersi, więc już sobie historie dalej dopowiadam?
Po pracy nie wraca do domu zawsze ma jakieś sprawy do załatwienia, ale w między czasie i tak siedzi z kolegami. Moje życie wygląda tak o 6 rano wychodzi do pracy dziecko śpi, albo je karmie a wraca koło 19 co drugi dzień ( bo w inne dni tak koło 20-22 i już dziecko śpi) kąpie go siada przed TV lub kompem, pije piwo i idzie spać, albo po kapieli jeszcze ma jakies sprawy. Robi wszystko, aby nie siedzieć w domu.
Ostatnio byliśmy na majówce z dzieckiem miało być fajnie a on co 4 dni nie trzeźwiał (dowiedziałam się też że brał kokaine) jak ostatniego dnia zwróciłam mu uwage, że tak miało nie być to powiedział to sobie zmień, więc zaczełam pakować siebie i dziecko żeby wrócić do domu. Wtedy wpadł w histerie wywalał wszystkie rzeczy z samochodu mówił słowa typu: wypier?, odejdz bo Ci zaje? itp?.
Często również nie wraca do domu tylko śpi u rodziców bo z tamtą d ma bliżej do pracy.
Kocham Go, ale naprawde chyba się w tym wszystkim już pogubiłam? nie wiem co robić? za 2 miesiące ślub a ja boje się władować w ten związek a z drugiej strony boje się sama zostać z dzieckiem?.
Weekendy wyglądają w ten sposób w sobote pracuje po pracy wraca psiedzi troche i wychodzi do znajomych. A w niedziele jedziemy do jego rodziców i nawet tam potrafi mnie w domu zostawić a sam pojedzie "załatwiać sprawy" czyli pogadać ze znajomymi...