Niecałe 2 miesiące do ślubu jest dziecko a ja chyba się rozstane - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Niecałe 2 miesiące do ślubu jest dziecko a ja chyba się rozstane

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 20 ]

1 Ostatnio edytowany przez illa (2012-05-26 10:17:41)

Temat: Niecałe 2 miesiące do ślubu jest dziecko a ja chyba się rozstane

Dziewczyny pomóżcie. Opisze sytuacje.
Ja mam 28 lat mój facet 31. Jesteśmy razem 2 lata. Mamy 5 miesięcznego synka a w lipcu mamy brać ślub.
Przez ostatni czas dużo rzeczy się wydarzyło i zastanawiam się czy warto wiązać się z takim człowiekiem.
Mój facet jest bardzo nerwowy, nie da sobie nic powiedzieć, uważa że zawsze ma racje. Tutaj przykład chociażby z paru dni. Przyniósł zafoliowany akt urodzenia do urzędu na co Pani zwróciła mu uwagę, że takiego nie przyjmie to jej po prostu nawrzucał i trzasną drzwiami i wyszedł. Ja mu zwracam na coś uwagę i rozpoczyna się kłótnia trzaska drzwiami i wychodzi. Nigdy nie powiedział nawet słowa przepraszam.
Po jednej z kłótni poszedł do baru ze striptizem też mnie to zabolało w Internecie siedzi na stronach pornograficznych i mówi a co  nie mogę sobie popatrzeć przecież Cię nie zdradzam. Niby tak ale jakoś mnie to i tak boli tym bardziej że na każdym kroku mówi mi żebym powiększyła sobie piersi, więc już sobie historie dalej dopowiadam?
Po pracy nie wraca do domu zawsze ma jakieś sprawy do załatwienia, ale w między czasie i tak siedzi z kolegami. Moje życie wygląda tak o 6 rano wychodzi do pracy dziecko śpi, albo je karmie a wraca koło 19 co drugi dzień ( bo w inne dni tak koło 20-22 i już dziecko śpi) kąpie go siada przed TV lub kompem, pije piwo i idzie spać, albo po kapieli jeszcze ma jakies sprawy. Robi wszystko, aby nie siedzieć w domu.
Ostatnio byliśmy na majówce z dzieckiem miało być fajnie a on co 4 dni nie trzeźwiał (dowiedziałam się też że brał kokaine) jak ostatniego dnia zwróciłam mu uwage, że tak miało nie być to powiedział to sobie zmień, więc zaczełam pakować siebie i dziecko żeby wrócić do domu. Wtedy wpadł w histerie wywalał wszystkie rzeczy z samochodu mówił słowa typu: wypier?, odejdz bo Ci zaje? itp?.
Często również nie wraca do domu tylko śpi u rodziców bo z tamtą d ma bliżej do pracy.
Kocham Go, ale naprawde chyba się w tym wszystkim już pogubiłam? nie wiem co robić? za 2 miesiące ślub a ja boje się władować w ten związek a z drugiej strony boje się sama zostać z dzieckiem?.

Weekendy wyglądają w ten sposób w sobote pracuje po pracy wraca psiedzi troche i wychodzi do znajomych. A w niedziele jedziemy do jego rodziców i nawet tam potrafi mnie w domu zostawić a sam pojedzie "załatwiać sprawy" czyli pogadać ze znajomymi...

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Niecałe 2 miesiące do ślubu jest dziecko a ja chyba się rozstane

Wiesz po ślubie to on raczej się na lepsze nie zmieni przynajmniej nie znam takiego faceta który by się zmienił ja jestem niecały rok po ślubie kocham swojego męża ale nieraz są dni kiedy mam go dość albo czepia się o byle co i też często ktoś dzwoni do niego żeby poszedł gdzieś tylko że ja jestem taka że mówi mu w prost jeśli pójdzie nie ma po co wracać wiadomo pracuje i czasem chce wyjść ale ma teraz rodzinę i tak samo twój powinien brać was i mile z wami spędzać czas nie możesz sobie pozwolić żeby robił co chciał musisz mu powtarzać że ma was i wy jesteście częścią jego życia. Mój mąż teraz też albo idzie z nami i ze swoimi znajomymi albo wcale no wczoraj szedł z kolegami a ja źle się czułam to ubrałam córkę i zabrał ją ze sobą. Musisz zacząć stawiać sprawy jasno puki nie jest za późno mam nadzieje że jakoś ci pomogłam pozdrawiam.

Mój najdroższy skarb Dominica ur.3.10.2011 :*

3 Ostatnio edytowany przez illa (2012-05-26 11:21:38)

Odp: Niecałe 2 miesiące do ślubu jest dziecko a ja chyba się rozstane

Rozmawiałam z nim wiele razy na ten temat że teraz ma rodzine, że powinien z Nami spędzać więcej czasu. Na co on mi odpowiada, że przecież chyba może z kolegami posiedziedzieć przez 2 godzinki. Ja mu mówie pewnie, że tak tyle, że wracasz o 20 i dwie godzinki to robi się 22 i wracasz do domu i idziesz spać. To mi mówi, że się czepiam, albo poprostu obraża się i się nie odzywa.
Ja poprostu już nie mam siły dalej się z nim męczyć, przekonywać do swoich racji, bo on za każdym razem nawet jak wie, że coś źle zrobi to się do tego nie przyzna tylko odwraca kota ogonem.

Co do wychodzenia razem z nim do znajomych to mówi: ale ja spotykam się z samymi kolegami więc nie będe Ciebie brac.

4

Odp: Niecałe 2 miesiące do ślubu jest dziecko a ja chyba się rozstane

Uciekaj poki czas! JEst zle, a z biegiem czasu bedzie jeszcze gorzej!

Chciałby nad poziomy człek - a tu ciągle niż.
Nie uciągnie pusty łeb ciężkiej dupy wzwyż.

5

Odp: Niecałe 2 miesiące do ślubu jest dziecko a ja chyba się rozstane

nocnalampka właśnie taką opcję rozważam coraz bardziej serio. Poprostu nie widze siebie dalej w takim związku, gdzie ukochana osoba, która powinna być wsparciem wogóle się ze mną nie liczy. Przypomniały mi się jeszcze zaręczyny to była tragedia. Przyjechał z rodzicami wręczył kwiaty, pierścionek a za 10 min zapytał się czy jak będzie odwoził rodziców to czy może sobie tam zostać bo chciałby spotkać się z kolegami. ( dziecko już na świecie było, a do rodziców na około 30 km) powiedziałam, że nie. Oczywiście się obraził wszyscy siedzieli przy stole a on w pokoju z dzieckiem. Było mi strasznie przykro. Fakt faktem, że nie pojechał tzn odwiózł rodziców i wrócił, ale niesmak samego obrażenia się go w takiej sytuacji oraz ogólnie taki jego pomysł pozostał.

6 Ostatnio edytowany przez alfaalfa (2012-05-26 13:58:32)

Odp: Niecałe 2 miesiące do ślubu jest dziecko a ja chyba się rozstane

Twój facet nie dorósł jeszcze do roli męża a tym bardziej ojca. Jak długo zamierzasz go wychowywać, znosić jego fochy - zależy tylko od Ciebie.
nocnalampka ma niestety rację - jeśli już teraz facet traktuje Cię jak własność, rzecz, przedmiot, to po ślubie będzie jeszcze gorzej.
Na Twoim miejscu odłożyłabym termin .... do niewiadomej ilości czasu.. może aż On dorośnie.. albo będziesz w stanie podjąć tą ważną decyzję.
Na pewno potrzebujecie szczerej rozmowy o przyszłości i o tym co was DZIŚ łączy. Mam wrażenie, że niewiele zostało z tego zafascynowania jakie było na początku- zweryfikuj swoje uczucia i porozmawiaj o nich z NIM. Zobacz jak zareaguje - czy szanuje Twoje zdanie i czy potraficie wspólnie dochodzić do kompromisu. Małżeństwo jest po to by się wspierać - a nie udowadniać kto ma rację. Sakrament nic nie odmieni, ale zapieczętuje.

bo ważna jest dla mnie
równowaga
uczynków i słów

7

Odp: Niecałe 2 miesiące do ślubu jest dziecko a ja chyba się rozstane

Wiej ile sił bo po ślubie to mało tego że on się nie zmieni ale będzie jeszcze gorzej sad Dasz sobie świetnie rade sama smile

przygarnij kropka...
Odp: Niecałe 2 miesiące do ślubu jest dziecko a ja chyba się rozstane

o matko boska,co za facet.Lepiej spakuj się teraz i wracaj do rodziców z dzieckiem i to wtedy,gdy go nie będzie w domu,a jemu napisz smsa,już w podróży,że ślubu nie będzie.Po prostu wykonaj małą ucieczkę.Lepiej dać sobie jeszcze czas na rozważenie wszystkiego niż pakować się w niebezpieczny związek,teraz można jeszcze wszystko odwołać albo przesunąć termin,potem w czerwcu będzie ci już trudniej,bo zaczną się prawdziwe przygotowania do wesela.

Bóg miał nareszcie uwierzyć w człowieka dobrego i silnego,ale dobry i silny to ciągle jeszcze dwóch ludzi. (W.Szymborska"Schyłek wieku")

9

Odp: Niecałe 2 miesiące do ślubu jest dziecko a ja chyba się rozstane

On jest straszny,nie szanuje Cie i waszedziecko. Nie poswieca wam czasu. A nie pomuslalas ze zbyt czesto wychodzi do tych niby kolegow. Bo mnie by to zastanowilo

10

Odp: Niecałe 2 miesiące do ślubu jest dziecko a ja chyba się rozstane

illa, jestes rozsadna babka, wiec nie tlumacz go, nie usprawiedliwiaj. Twoj facet nie potrafi panowac nad agresja, nie szanuje Cie zupelnie, naduzywa alkoholu (i nie tylko - z tego co piszesz). To kwestia czasu kiedy to polaczenie uczyni z Ciebie kolejna bita kobiete, bo ofiara przemocy juz jestes. Jesli mozesz liczyc na wsparcie rodzicow, czy kogos innego, to naprawde zrob tak jak ktoras tu radzila - spakuj siebie i dziecko i uciekaj, albo (jesli to mozliwe) wystaw walizki tego drania i zmien zamki. Z tego co piszesz, to jest to czlowiek, ktory w przekonaniu swej nieomylnosci i wspanialosci, bedzie coraz bardziej Cie krzywdzil. Ciebie i dziecko. Naprawde bardzo mocno trzymam za Ciebie kciuki!

Chciałby nad poziomy człek - a tu ciągle niż.
Nie uciągnie pusty łeb ciężkiej dupy wzwyż.

11

Odp: Niecałe 2 miesiące do ślubu jest dziecko a ja chyba się rozstane

1. To, że był w barze ze striptizem i to, że ogląda porno to nie jest normalne. Tak Ci wmówiono. Tak wmówiono kobietom by akceptowały chore zachowania facetów. Sama napisałaś, że czujesz się z tym źle a to oznacza,  że jest to nie w porządku wobec Ciebie. Twój facet powinien zachowywać się tak byś nie czuła się źle. Na tym polega związek.

2. Od kogo się dowiedziałaś, że brał kokainę? Czy to wiarygodne źródło? Jeśli tak to musisz sobie odpowiedzieć na pytanie czy chciałabyś być z człowiekiem który ma pierwsze przejawy alkoholizmu i sięga po coś by bardziej oderwać się od rzeczywistości - jest to przecież zagrozenie dla Ciebie i dla dziecka. Narażasz w ten sposób niewinne dziecko. To musisz sobie uświadomić. Jeśli on traci kontakt z rzeczywistością staje się niepoczytalny..

3. Dlaczego boisz się zostać sama z dzieckiem? Co w tym jest takiego strasznego? Dlaczego boisz się zostać sama z dzieckiem? Dlaczego nie boisz się zostać sama z dzieckiem przy nim?

4. Czy Wasze dziecko było planowane? Jak było między Wami w czasie ciąży? Opiekowal się Tobą? Dokładnie przeanalizuj te dwa lata swojego zycia z nim i zobacz jak było kiedyś. To bardzo ważne zobaczyć jak było, popatrzeć na to z boku, bez uczuć, zobaczyć prawdę.

It is no measure of health to be well adjusted to a profoundly sick society.

J. Krishnamurti

12 Ostatnio edytowany przez illa (2012-05-26 19:57:41)

Odp: Niecałe 2 miesiące do ślubu jest dziecko a ja chyba się rozstane

Sam nawet przyznał się, że brał kokaine i jak zwykle nie widzi w tym żadnego problemu "bo to czasami żeby się odstresować" i to mnie przeraża to tak naprawde jest jeden z glównych powodów dla których chce odejść poprostu się boje o siebie jak i o dziecko...
Dziecko było planowane. Jak jest w domu chociaż rzadko to nie moge narzekać bo zrobi wszystko przy dziecku, przewinie, wykąpie, nakarmi widać, że Go kocha. Podczas ciąży opiekował się mną. Nie mieszkaliśmy wtedy razem także nie wiedziałam, że ma takie ciągoty do alkoholu, kolegów itp.
Kurcze on kiedyś mne szanował zawsze było Kochanie, Misiu...

Boje się zostać sama z dzieckiem, bo boje się, że sobie nie poradze. Mieszkamy w zasadzie razem z moimi rodzicami tzn mamy oddzielne wejście, łazienke, kuchnie itp także jakbym chciała to mogłabym wogóle nie widzieć się z rodzicami. Tate mam po 2 zawałach w szczepionym rozrusznikiem, mame po udarze oni wymagają opieki na dodatek mieszka z nami jeszcze 94 letnia babcia, która także wymaga opieki. Ja już nie mam siły, boje się właśnie dlatego, że zostane sama a musze dac opiekę dziecku, rodzicom i babci. Już naprawde psychicznie nie daje rady cały świat mi się wali...

13 Ostatnio edytowany przez krzysztof_ (2012-05-27 01:45:04)

Odp: Niecałe 2 miesiące do ślubu jest dziecko a ja chyba się rozstane
illa napisał/a:

Sam nawet przyznał się, że brał kokaine i jak zwykle nie widzi w tym żadnego problemu "bo to czasami żeby się odstresować" i to mnie przeraża to tak naprawde jest jeden z glównych powodów dla których chce odejść poprostu się boje o siebie jak i o dziecko...

Dziecko było planowane. Jak jest w domu chociaż rzadko to nie moge narzekać bo zrobi wszystko przy dziecku, przewinie, wykąpie, nakarmi widać, że Go kocha. Podczas ciąży opiekował się mną. Nie mieszkaliśmy wtedy razem także nie wiedziałam, że ma takie ciągoty do alkoholu, kolegów itp.
Kurcze on kiedyś mne szanował zawsze było Kochanie, Misiu...

Boje się zostać sama z dzieckiem, bo boje się, że sobie nie poradze. Mieszkamy w zasadzie razem z moimi rodzicami tzn mamy oddzielne wejście, łazienke, kuchnie itp także jakbym chciała to mogłabym wogóle nie widzieć się z rodzicami. Tate mam po 2 zawałach w szczepionym rozrusznikiem, mame po udarze oni wymagają opieki na dodatek mieszka z nami jeszcze 94 letnia babcia, która także wymaga opieki. Ja już nie mam siły, boje się właśnie dlatego, że zostane sama a musze dac opiekę dziecku, rodzicom i babci. Już naprawde psychicznie nie daje rady cały świat mi się wali...

Wg mnie właśnie będąc z nim możesz sobie nie poradzić. I w dodatku zrobić krzywdę sobie i dziecku. Nigdy nie wiesz co się może stać gdy wróci do domu nawalony albo naćpany.

Kiedy facet mówi,, że musi się odstresować birąc dragi to jest źle. Bo on nie widzi w tym problemu. I będzie się odstresowywał coraz bardziej. Coraz bardziej tracił kontakt z rzeczywistością.

Czy mozesz porozmawiać z rodzicami na temat tego co dzieje sie w Waszym związku? Czy nie możesz poprosić ich o pomoc w zajęciu się dzieckiem kiedy Ty mogłabyś pójść do pracy? Na pewno byliby spokojniejsi gdyby wiedzieli jaki jest Twój facet naprawdę. I myślę, że chcieliby Ci pomóc abyś mogla się od niego wyrwać.

Wiesz, mozliwe ze było tak, że zajmował się dzieckiem dlatego by móc później polecieć do kolegów. Też tak mogło być. Nigdy nie wiesz czy facet nie robi czegoś by osiągnąć potem jakąś korzyść.

It is no measure of health to be well adjusted to a profoundly sick society.

J. Krishnamurti

14

Odp: Niecałe 2 miesiące do ślubu jest dziecko a ja chyba się rozstane

Droga Illo,
Z tego, co piszesz wnioskuję, że już teraz radzisz sobie sama ze wszystkim. Widać, że go nie potrzebujesz - i tak przecież ciągle go nie ma, bo zamiast pomagać, on zachowuje się jak egoista i myśli tylko o własnych przyjemnościach. Gdyby naprawdę mu na Tobie zależało to na pewno częściej pomyślałby o tym, że na pewno jest Ci ciężko zajmować się czterema osobami... Gdyby był dojrzałym facetem i naprawdę by mu zależało na własnej rodzinie, na pewno częściej decydowałby się zostać w domu niż uciekać do kolegów.

Sprawa ślubu i zaręczyn - czy nie uważasz, że mogłoby to być tak, że czuł powinność? Że oświadczył się, bo tak wypada, bo jest presja osób dookoła - że skoro już jest dziecko to wypadałoby się pobrać? To całkiem zaściankowe myślenie, ale obawiam się, że mógł to zrobić dla świętego spokoju, żeby mu na przykład rodzice nie suszyli o to głowy. Wnioskuję to po sposobie, w jaki do tego podszedł. A ten jego foch jest już dla mnie zupełnie niezrozumiały. Byłby w momencie, gdyby Twój partner miał 9 lat i pytał, czy tuż po swojej komunii mógłby iść się pobawić z kolegami.

Uważam, że na pewno dałabyś sobie radę bez niego, ponieważ już teraz nie jest on dla Ciebie wsparciem, a jedynie powodem do ciągłych zmartwień. Może gdyby go nie było, miałabyś lżej na sercu? nie zastanawiałabyś się czy ten człowiek mógłby kiedyś swą agresję przenieść na Ciebie i dziecko. I pamiętaj, że branie narkotyków ciężkich bardzo rzadko kończy się na spożywaniu "okazjonalnym". Podobnie z nadużywaniem alkoholu. Może się zdarzyć tak, że za kilka lat oprócz opieki nad dzieckiem, rodzicami i babcią, będziesz miała dodatkową osobę do pilnowania i będzie to na pewno o wiele trudniejsze.

Mam wrażenie, że pisząc ten post chciałaś upewnić się czy odejście jest dobrą decyzją. Wygląda to tak, że boisz się tego kroku i dlatego chciałabyś, żeby ktoś dodał Ci tej odwagi i upewnił, że jest to słuszna decyzja. My za Ciebie jej nie podejmiemy, ale sama widzisz, że z naszego obiektywnego punktu widzenia wygląda na to, że ten człowiek po prostu nie zasługuje na Ciebie. Potrafimy sobie wyobrazić jakim jest typem człowieka, a stąd łatwo przewidzieć, że z upływem czasu może się to zmienić tylko na gorsze.

Jeśli możesz liczyć na rodziców, porozmawiaj z nimi i przedstaw im swoje obawy. Będą wiedzieli jak wygląda Twoja sytuacja, lepiej Cię zrozumieją i na pewno będą wspierać. Nie zostaniesz sama, masz tuż obok osoby, którzy Cię kochają i którym możesz zaufać.

15

Odp: Niecałe 2 miesiące do ślubu jest dziecko a ja chyba się rozstane

Kochana, przeczytałam Twój wątek i normalnie łzy mi do oczy nabiegły, że wytrzymujesz z kimś takim...
Wiem, kochasz, jest Wasz synek, wszystko rozumiem, ale zachowanie Twojego narzeczonego jest nie do przyjęcia.
Jesteś w moim wieku, wszystko jest tak naprawdę przed Tobą...
Illa, on żyje w innym świecie, nie widzisz tego? On nawet nie ma potrzeby przebywania z Tobą. Sama piszesz, że robi wszystko, aby nie siedzieć w domu. To bardzo przykre, ale tu chyba nie ma żadnej miłości, bo miłość tak nie wygląda. Kochający przyszły mąż powinien każdą wolną chwilę spędzać z Wami. Cieszyć się Wami. Oczywiście są inne sprawy, koledzy, ale to Wy (Ty i synek) powinniście zawsze mieć to poczucie ze jesteście najważniejsi.
Piszesz, że on jest bardzo nerwowy. Czy wyobrażasz sobie całe życie przeżyć z tak wybuchową osobą, która nawet w miejscach publicznych nie umie się zachować... Przecież to będzie ogromny stres dla Ciebie obawiać się jego kolejnych wybuchów. Piszesz, że trzaska drzwiami i wychodzi - czyli po prostu problem go przerasta i ucieka od niego. Chcesz być z kimś kogo przerastają wszystkie problemy i kto z tym wszystkim zostawia Cię samą? Mówi Ci, żebyś powiększyła sobie piersi - a ja Ci powiem, że znajdzie się tysiąc mężczyzn, którzy będą uważać Twoje piersi za najpiękniejsze takie jakie są.
Illa, my nie możemy Ci pisać co masz zrobić, bo to Twoje życie i tylko Ty masz na nie wpływ... Przemyśl sobie wszystko, czy o takim związku marzyłaś, czy będziesz mogła na takiego człowieka liczyć w przyszłości, czy będziesz szcześliwa... Buziaki, trzymaj się.

16

Odp: Niecałe 2 miesiące do ślubu jest dziecko a ja chyba się rozstane

Dzien dobry,

Poswiecilam czas by przeczytac twoja historie i przeczytalam tez opinie innych.. Zazwyczaj szukam czegos by zaofiarowac moja sugestje bez krytyki i bez kategorycznosci , Ale tutaj, niestety, podzielam opinie innych a tobie mowie jedno : nie!
Musisz przeorganizowac twoje zycie!

Zastanow sie konkretnie nad malzenstwem z nim, bo juz sa sygnaly dosc alarmujace!
Mozesz zyc sama z dzieckiem i byc szczesliwa i cieszyc sie z dnia na dzien chocby tym, ze nikt nie zatruje ci zycia!

Pozdrowienia

LESZCZYNEK

17

Odp: Niecałe 2 miesiące do ślubu jest dziecko a ja chyba się rozstane

Wszystko pięknie i ładnie... odejdź... większość z nas doradza Ci takie rozwiązanie... i ja nie będę inny, ale nie do końca... otóż na pewno wstrzymałbym się z decyzją o ślubie... wyobrażenie o tym, że gość się zmieni po ślubie, że sam ślub go zmieni jest bardzo,ale to bardzo ryzykowne. Moim zdaniem to właśnie podjęcie przez Ciebie decyzji o rezygnacji na tą chwilę z planów dotyczących wspólnego ślubu powinno dać ojcu Twojego dziecka do myślenia. Przedstaw swojemu partnerowi Twoje obawy i tego, że ślub zdążycie zawsze wziąć... jego rekacja na takie postawienie przez Ciebie sprawy powinna dać Ci pogląd na to czy rzeczywiście to jest mężczyzna, któremu chcesz ślubować: miłość, wierność i uczuciwość małżeńską...

Oczywiście doradzać jest nam łatwo, a decyzje musisz podjąć Ty sama.


illa napisał/a:

Boje się zostać sama z dzieckiem, bo boje się, że sobie nie poradze. Mieszkamy w zasadzie razem z moimi rodzicami tzn mamy oddzielne wejście, łazienke, kuchnie itp także jakbym chciała to mogłabym wogóle nie widzieć się z rodzicami. Tate mam po 2 zawałach w szczepionym rozrusznikiem, mame po udarze oni wymagają opieki na dodatek mieszka z nami jeszcze 94 letnia babcia, która także wymaga opieki. Ja już nie mam siły, boje się właśnie dlatego, że zostane sama a musze dac opiekę dziecku, rodzicom i babci.

Powyższe obawy towarzyszą każdemu z nas. Pytanie tylko jak szybko się z nimi uporasz... Oczywiście zostać samemu nikt nie chce, większość z nas ma silną potrzebę kochania i bycia kochanym, ale czasami przychodzi taki czas, że łatwiej jest w pojedynkę... a z biegiem czasu pojawią nowe horyzonty i możliwości...


illa napisał/a:

Już naprawde psychicznie nie daje rady cały świat mi się wali...

Ja też miałem taki czas, że cały świat zawalił mi się, ale pamiętaj co nas nie zabije to nas wzmocni!!
Życzę Ci dużo siły i mądrych decyzji!!
K.

"Kobietę łatwiej rozebrać wbrew jej woli, niż ubrać po jej myśli"

18

Odp: Niecałe 2 miesiące do ślubu jest dziecko a ja chyba się rozstane

Tak to prawda pisałam ten post, aby ktoś obiektywnie, z boku spojrzał na sytuacje i utwierdził mnie w przekonaniu, że moja decyzja o odejściu jest słuszna. Co do ślubu nie był on wymuszone przeze mnie czy przez rodziców. Zanim jeszcze byłam w ciąży mieliśmy już zamówioną sale, fotografa, orkiestre.
Jak nie mieszkaliśmy razem naprawdę nie widziałam tego picia, tej agresji, tego, że koledzy są najważniejsi.

19

Odp: Niecałe 2 miesiące do ślubu jest dziecko a ja chyba się rozstane

Illa

Przełóż ten ślub na bliżej nieokreśloną przyszłość jeśli obawiasz się,że nie będziesz w stanie podjąć drastycznych związków i odejść od niego tak na 100%.

Dobrze by było gdybyście nie mieszkali razem. Taki człowiek na ojca dobrze rozwijającego się dziecka w chwili obecnej się nie nadaje. Niech odwidza dziecko,spędza czas. Ale niech z Wami nie mieszka.
W sytuacji ,którą opisałaś dobro dziecka to w chwili obecnej życie w separacji z tatusiem.

Nadzieja jest ryzykiem,które trzeba podjąć!

Posty [ 20 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Niecałe 2 miesiące do ślubu jest dziecko a ja chyba się rozstane

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018