Moje drogie Panie i moi drodzy Panowie mam pytanie.
Otoz wyobrazmy sobie sytuacje ze jestemy singlami i od jakichs kilku mcy rozmawiamy przez gg lub email z fajnym chlopakiem/dziewczyna. Rozmawia wam sie super, rozumiecie sie na wielu plaszczynach, ogolnie mowiac jest swietnie.
Po jakim czasie poprosilibyscie o zdjecie osoby po drugiej stronie? Kiedy uwazacie ze takie pytanie pada za szybko a kiedy jest ono w sam raz? Czy kilka mcy jest ok? Czy to moze za wczesnie?
Panie co czulybyscie gdyby facet poprosil was o zdjecie?
Panowie co czulibyscie gdyby kobieta poprosila was o zdjecie?
Kategoryczne nie? Czy bardzo chetnie?
Podyskutujemy...?
Podobne tematy
2 2012-05-24 22:18:04 Ostatnio edytowany przez yoghurt007 (2012-05-24 22:18:56)
Jam mam tendencję do robienia dziwnych i zaskakujących rzeczy bardzo szybko. Co jeszcze dziwniejsze najczęściej kończy się to zadowoleniem i aprobatą/odwzajemnieniem z tej drugiej strony.
Generalnie zależy od tego jak przebiega rozmowa, jaka jest atmosfera, jakie tematy. Dla niektórych wymiana zdjęć będzie ok po kilku dniach, dla innych po kilku tygodniach, a dla innych - wcale.
Ale doprecyzujmy - mówisz o takich zdjęciach pod tytułem "+18", czy normalnych? ![]()
-edit- podpis w twojej stopce mnie rozłożył na łopatki ![]()
yogurt ty zberezcu
(joke!!)
Mam na mysli zwykle zdjecie twarzy. Zaden wulgaryzm. Po prostu zeby moc przypisac wyglad do osoby.
ZAraz sie ruszy dyskusja ze wyglad nie jest wazny ale ja np lubie widziec z kim rozmawiam. Nie chodzi mi o ocene wygladu znajomego/znajomej ale po prostu o niejako "blizsze" poznanie.
Podpisa mam taki juz od prawie tygodnia ![]()
Ja swego czasu namiętnie grałam w pewną grę przeglądarkową, przez którą poznałam wiele mniej lub bardziej ciekawych osób (w tym i mojego obecnego xD) i normalnym było, że się po jakimś czasie wymieniliśmy zdjęciami. Zazwyczaj po paru tygodniach lub miesiącach, niektórzy już po paru dniach nie mieli oporów. Z moim pokazaliśmy się sobie po ok tygodniu chyba. Kiedy wyczuje się chemię, to normalne, że się chce zobaczyć tę drugą osobę- ciekawość czy odpowiada naszym wyobrażeniom, czy fizycznie spodobamy się sobie tak samo jak intelektualnie. No i wiemy kogo wstawiać w fantazje
Kilka miesięcy to na pewno nie za wcześnie- zarówno jeśli chodzi o przyjaźń jak i coś więcej:)
Jeśli rozmawiamy od kilku miesięcy i jest fajnie, to chyba bardziej powinniśmy się zbliżać do spotkania na żywo, a nie wymiany fotografii. Nigdy nie poznawałam nikogo w ten sposób, mam za to dużo koleżanek, które to robią, ale myślę, że jeśli to internetowe zapoznanie miałoby prowadzić do czegokolwiek więcej, to jak najszybciej chciałabym poznać drugą osobę osobiście. Jestem przeciwniczką poznawania się przez szklane szybki. Bo bliskość którą się w ten sposób buduje moim zdaniem jest pozorna.
Jeśli rozmawiamy od kilku miesięcy i jest fajnie, to chyba bardziej powinniśmy się zbliżać do spotkania na żywo, a nie wymiany fotografii. Nigdy nie poznawałam nikogo w ten sposób, mam za to dużo koleżanek, które to robią, ale myślę, że jeśli to internetowe zapoznanie miałoby prowadzić do czegokolwiek więcej, to jak najszybciej chciałabym poznać drugą osobę osobiście. Jestem przeciwniczką poznawania się przez szklane szybki. Bo bliskość którą się w ten sposób buduje moim zdaniem jest pozorna.
Ja sie w zyciu nie naucze twojego nicka ![]()
Wlasnie przed spotkaniem to chyba nalezy sie wymienic fotoskami bo jak sie rozpoznac w tlumie?
Tez jestem przeciwniczka takich spotkan ale sa ludzie i ludziska. Niektorzy wola poczekac i "podgrzac nieco atmosfere" a inni moga juz po paru dniach wyslac sobie zdjecie.
Niektorzy wola real, niektorzy neta.
Ja po prostu jestem ciekawa kiedy panie czuja sie komfortowo wysylajac swoje zdjecie a kiedy panowie.
Interesuje mnie czy sa na tym tle roznice czy nie.
To ze sama wole raczer real nie oznacza ze nie moze mnie interesowac druga strona medalu ![]()
Chętnie bym się "przechrzciła", ale nie wiem, czy na tym forum istnieje taka opcja;]
Wracając do tematu - myślę, że ze swoim podejściem, to najprawdopodobniej wcale bym nie wymieniała się zdjęciami - są inne "romantyczne" sposoby na spotkanie w tłumie. I od razu uprzedzę - nie nie jestem szpetna, nie w tym rzecz. Myślę, że to dodaje smaku - dreszczyku emocji ;] takie moje małe ryzykanckie zapędy.
yogurt ty zberezcu big_smile (joke!!)
Cóż - cały ja
dlatego wolałem doprecyzować ![]()
Ja przez internet poznałem moją - byłą już - ale jednak narzeczoną. Totalnym przypadkiem z resztą. Od słowa do słowa...okazało się, że ona studiuje na uczelni, na którą chciałem się dostawać...nawet na tym samym kierunku. Sam nawet nie wiem jak to się potoczyło, ale potoczyło się szybko. Zaiskrzyło już na pierwszym spotkaniu, a potem było z górki. Do czasu co prawda, ale mimo wszystko nie mam czego żałować.
Chętnie bym się "przechrzciła", ale nie wiem, czy na tym forum istnieje taka opcja;]
Istnieje - napisz mi na maila na jaki nick chcesz zmienić, to Ci zmienię ![]()
Do tematu: wątpię, czy w ogóle rozmawiałabym z kimś aż kilka miesięcy bez wymiany fotografii. Nie, nie skupiam się bynajmniej tylko na wyglądzie, ale nie lubię myśleć o osobie jako o "zbiorze literek i myśli". Lubię wiedzieć, jak wygląda mój rozmówca, no i nie ukrywam - jeśli byłabym singielką i w ten sposób szukałabym partnera, to nie wyobrażam sobie nie wiedzieć jak wygląda. W tym wypadku wygląd jest dla mnie tak samo ważny, jak to, co delikwent ma w głowie.
10 2012-05-25 09:34:50 Ostatnio edytowany przez Eolias (2012-05-25 09:36:00)
Jeśli znajomość miałaby się przenieść do realnej rzeczywistości, nie mam z tym problemu nawet po kilku dniach (mimo że faceci chcą zazwyczaj zdjęcia obejrzeć od razu). Sama proszę o zdjęcie zaraz po uzgodnieniu, że chcemy się spotkać, a taka propozycja wychodzi od mężczyzny czasami po tygodniu, czasami po miesiącu, różnie.
Jedno mnie wkurza: gdy po zobaczeniu 2, 3 fotek (wyraźnych i normalnych w pełnym tego słowa znaczeniu
, pada niemal polecenie: wyślij więcej. Nauczona bogatym już doświadczeniem wiem, że ten tekst jest cholernie symptomatyczny(poza tym bezczelny), nic dobrego po takim zdaniu mnie nie może czekać i albo do spotkania nie dojdzie, albo spotkanie będzie rozczarowaniem, a gościu jest prawdopodobnie zafiksowanym debilem poszukującym w sieci wyłącznie przygód.
Dziękuję za uwagę ![]()
a ja chyba balabym sie rozczarowac.......bo czasem w glowie pielegnuje sie wizje tej drugiej nieznanej nam z wygladu osoby. i czasem sie idealizuje ten wyglad.
poprosilabym o wymiane zdjec gdy:
- wiedzialabym ze mam chec spotkac sie z ta osoba,
- zaczynam powaznie angazowac sie w to co jest miedzy nami (glebsza przyjazn)
- bylabym na tyle odwazna, zeby wyslac swoje.
Z drugiej jednak strony jesli zna sie imie i nazwisko lub samego nicka, ktorym posluguje sie osoba mozna ciekawych rzeczy dowiedziec sie na temat osoby.
Inna sprawa, ze jesli nie ma sie az tak unikalnego nicka to mozna mylnie posadzic kogos o cos
_________________________________
Wieczne Miasto BG
Otoz wyobrazmy sobie sytuacje ze jestemy singlami i od jakichs kilku mcy rozmawiamy przez gg lub email z fajnym chlopakiem/dziewczyna. Rozmawia wam sie super, rozumiecie sie na wielu plaszczynach, ogolnie mowiac jest swietnie.
Po jakim czasie poprosilibyscie o zdjecie osoby po drugiej stronie? Kiedy uwazacie ze takie pytanie pada za szybko a kiedy jest ono w sam raz?
Nie muszę sobie takiej sytuacji wyobrażać, bo kiedyś byłam zdesperowaną singielką, która poszukiwała znajomości przez internet.
Nie udostępniałam mojego zdjęcia wszystkim chętnym, ale wysłałam tylko wybranym, z którymi dobrze mi się rozmawiało i mieliśmy się spotkać w realu. Oczywiście oczekiwałam odesłania zdjęcia z drugiej strony. Nie bardzo chodziło mi o to, że muszę wyhaczyć przystojniaka, ale zdjęcie wiele mówi o człowieku. Jeśli koleś wysyła mi swoje zdjęcie, na którym dzielnie wypina swój tors, to zapala mi się czerwona lampka, bo testosteron leje się wiadrami! Tak samo, gdy np. facet wysyła zamiast zdjęcia na luzie, jakieś pozowane do dokumentu, pod krawatem i z mega poważną miną - wiać jak najszybciej, bo jedyne co zaproponuje, to wspólny wyjazd na zjazd miłośników szachów ![]()
Nie trwało to miesiącami, bo chyba bym z ciekawości nie wytrzymała
Tak samo jak nie byłam wstanie klepać w nieskończoność wiadomości na gg i e maili, a chciałam się jak najszybciej spotkać.
13 2012-05-25 17:44:51 Ostatnio edytowany przez Ciemnooki (2012-05-25 17:46:36)
Ja to w tej materii przeszedłem sporą metamorfozę. Kiedyś w życiu przyszedł taki czas że trzeba było się usieciowić, pojawiły się nowe opcje - fora, komunikatory portale społecznościowe, portale randkowe ( z dwóch ostatnich wyżej wymienionych nie korzystam gwoli ścisłości ). Miałem różne znajomości zawierane przez neta, tak jako strona inicjująca znajomość jak i osoba do której się inni odzywali czy to po poradę, z ciekawości czy też z innych nieznanych mi pobudek.
Z początku traktowałem neta jak zwykłe medium do komunikacji, wymiany informacji, doświadczeń i nie odczuwałem palącej potrzeby by wiedzieć jak wygląda mój rozmówca tudzież rozmówczyni choć nie powiem - ciekawiło mnie to. Traktowałem takie znajomości z początku 'normalnie' i nie angażowałem się w nie zbytnio więc także w grę nie wchodziła wymiana zdjęć bo zwyczajnie nie widziałem takiej potrzeby i miałem pewne obawy ale to inna sprawa.
Z czasem jednak z tych czy innych powodów zacząłem się do tego przekonywać, tak do internetowych znajomości które można przenieść do prawdziwego życia, do wymiany zdjęciami i tak dalej. Osobiście uważam że każdy przypadek jest bardzo indywidualny i nie ma co ganić takich osób które w ten sposób zawierają znajomości ( które w miarę możliwości i chęci przenoszą do reala ) - wg mnie problem jest wtedy gdy takie 'szukanie' jest jedyną formą aktywności społecznej danej osoby. Moja bardzo dobra koleżanka z którą utrzymuję rzadszy lub częstszy kontakt od co najmniej paru lat właśnie przez neta swojego partnera poznała na forum tudzież grupie dyskusyjnej - byli dla siebie pierwszymi a są ze sobą jakieś 7/8 lat. Można? Można.
I nie jest to para brzydali co siedzą w książkach i żyją fb czy grami 24/7.
Gdy zacząłem odkrywać że tu w sieci można poznać osoby podobne do siebie, o podobnych zainteresowaniach i tym podobnych, gdy się nam dobrze rozmawiało, gdy mieliśmy wspólny język i się dogadywaliśmy to wtedy pomyślałem - kurczę, czemu nie - przecież mnie nie zjedzą. Co prawda trwało to dość sporo czasu i musiałem z tym trochę powalczyć ( to dłuższa historia więc wam jej oszczędzę ) ale opłaciło się, zdecydowanie. ![]()
Z początku pokazywałem swoje oblicze moim rozmówczyniom ( bo to w zasadzie same kobiety
) po co najmniej paru miesiącach gdy już wiedziałem z kim mam do czynienia i czy taka osoba mi nie odwali jakiegoś numeru bo wiadomo jacy potrafią być ludzie ... Potem to przeszło w tygodnie aż zdarzało się że i po tygodniu / paru dniach taka wymiana następowała. Każdy przypadek jest bardzo indywidualny i tak go należy rozpatrywać. Poza tym takie wymiany zdjęciami potrafią na swój sposób człowiekowi pomóc, podnieść jego samoocenę, pomóc uwierzyć w siebie.
Po jakim czasie poprosiłbym o zdjęcie? Zależy od każdego przypadku, nie ma reguły. W każdym razie ja o to nigdy nie naciskałem, co najwyżej wspominałem że jestem ciekawy a najczęściej chyba było tak że dziewczyny często same mi się pokazywały, heh, farciarz. ![]()
A mnie naszło takie pytanie teraz - miałyście jakieś dziwne, złe doświadczenia w przypadku takiej wymiany zdjęć lub pokazania jednostronnego? Ktoś pisał o sobie tak i tak a okazywało się w rzeczywistości inaczej albo ktoś okazał się o wiele mniej urodziwy niż myślałyście? A może wręcz przeciwnie - pozytywnie się zaskoczyłyście lub nie widziałyście w tej osobie tego co rzekomo miała pod względem urody? Inne ciekawe spostrzeżenia też opiszcie.
I czy kiedykolwiek zdarzyło się wam umówić w ten sposób ale na ślepo? Na przykład: spotkajmy się pod kinem, pomnikiem czy tam ratuszem a potem zdziwko pozytywne lub nie? ![]()
hmm kilka miesięcy to jest juz naprawdę długo, a co jesli piszesz z kimś kto Ci się fizycznie nie spodoba ? nie szkoda czasu ? może czym szybciej wymienicie się zdjeciami bedzie lepiej
no chyba że nie wiążecie ze sobą jakiejś tam przyszłości ... ale po co wtedy pisac ? ![]()
hmm kilka miesięcy to jest juz naprawdę długo, a co jesli piszesz z kimś kto Ci się fizycznie nie spodoba ? nie szkoda czasu ? może czym szybciej wymienicie się zdjeciami bedzie lepiej
![]()
no chyba że nie wiążecie ze sobą jakiejś tam przyszłości ... ale po co wtedy pisac ?
Po pierwsze to co zwykle powtarzam - każdy przypadek jest inny i bardzo indywidualny. Co jeśli ktoś się komuś nie spodoba? Nie wiem - u mnie i myślę że w innych przypadkach to jakby było dalej by zależało jak się nasze relacje, rozmowy i spotkania układają i czy wiążemy jakieś większe nadzieje. A po drugie - na zdjęciu bardzo często nieco inaczej - czytaj gorzej
się wychodzi niż na żywo. Czy szkoda? Myślę że nie bo co? Jak nam się ktoś fizycznie nie spodoba to już zrywamy kontakt? Przestajemy rozmawiać o codziennych sprawach, o hobby, swoim życiu, klęskach, porażkach i chwilach szczęścia? Trochę to dziecinne tak 'odchodzić'. Wiesz, dla jednej osoby wymiana zdjęć to nic, dla innej to trudny temat i potrzeba na to czasu, wszystko zależy na kogo się trafi, w każdym razie zawsze warto wybrać odpowiedni moment i nie naciskać na to, tzn tak mi się wydaje po moich doświadczeniach w tej materii. A po co pisać jeżeli nie wiążemy przyszłości? Choćby po to by mieć z kim pogadać gdy jesteśmy w domu / sami, chorzy i komp jest jedyną rozrywką jak nas łamie w krzyżu
, po to by dowiedzieć się ciekawych rzeczy, wymienić poglądy, doświadczenia, umówić się np: na koncert. Net to tylko inne medium, to nie kraina bajek. Jest z pewnością specyficzne ale nie można go też demonizować tak samo jak gier komputerowych, alkoholu czy przygodnego seksu. ![]()
uwazam ze po msc pisania ze soba mozna poprosic o zdjecie osoby, wiadomo nie na 2 czy na 3 dzien a po msc.
Pisałem kiedyś z jedną panną na gg przez jakieś 2 tyg fajnie się pisało, wymieniliśmy się zdjęciami, po jakimś czasie zdecydowaliśmy się spotkać jednak jej coś nie przypasowało i tyle. Ja tam preferuję spotkania f2f niż przez internet, im szybciej wymienicie się zdjęciami tym lepiej po co tracić niepotrzebnie czas ![]()
Ja też często pisałam z kimś na gg lub na czacie i prosiłam o fotkę w ten sposób :
Moze się pokarzesz mi bo nie lubię pisać z komputerem i chciałabym wiedzieć do kogo kieruję swoje myśli
Dodam ,że wyśmienicie to działało
a tydzień to dobry czas aby o to poprosić ![]()