Jestem z chłopakiem prawie rok. No i problem polega na tym,że nie powiedzieliśmy sobie jeszce słowo " Kocham Cię" nigdy nie byłam z kimś tak długo i nigdy nikomu tego słowa nie powiedziałam. Z natury jestem raczej otwartą osobą, lecz żeby mówić o uczuciach z kimś muszę go poznać... Jestem pewna,że go kocham,ale cały czas zwlekam... Czekam, aż on wypowie te słowo. Zamiast tradycyjnie " Uwielbiam Cię" powie " Kocham Cię" co robić?
Podobne tematy
2 2012-05-17 23:11:18 Ostatnio edytowany przez kosmiczny nick (2012-05-17 23:13:56)
Ech... To tajemne słowo... Uważasz, że coś zmieni? Czy miast non stop wypowiadanych "kocham" (jak zaklęcie...) nie lepiej i milej widzieć, czuć to? Niektórym osobom trudno zdobyć się na powiedzenie tych słów. I nie dlatego, że tego ...nie czują. Dlatego, że nie potrafią werbalnie okazywać uczuć, co często wynosi się z rodzinnego domu. Tak samo z czułymi gestami...
Wiem jak to jest, bo sam po kilku dopiero latach związku byłem (z trudem) w stanie powiedzieć to zaklęcie...
I mimo, że było płynące gdzieś z głębi mojego "ja" - czułem, że ...to jakieś głupie
Ale z czasem nauczyłem się werbalizować uczucia i okazywać... Zaznaczam: z czasem. Z domu rodzinnego nie pamiętam okazywania pozytywnych i ciepłych uczuć... Nie nauczyłem się tego. Musiałem się tego uczyć dopiero prowadząc własne, dorosłe życie.
Może Twój partner też tak ma ![]()
Nie przejmuj się tym i bądź cierpliwa.
P.S.
Jeśli uważasz, że Wasz związek jest na tyle dojrzały, że to "tajemne słowo" powinno pomiędzy Wami paść - zrób to pierwsza. Ośmielisz go do wyznania... I sam podchwyci te ...trudne dwa słowa.
Znam to z autopsji ![]()
A może On czeka dokładnie na to samo, że Ty pierwsza mu to powiesz.. Tak naprawdę chłopakom chyba bardziej z trudnością przychodzi oznajmianie uczuć, może i w tym przypadku tak jest. Tego nie wiem, ale myślę, że Ty powinnaś to wyczuć.. Może już nie zwlekaj z tym dłużej i mu to powiedz.. a nie wykluczone, że On odpowie Ci tym samym. Skoro już tyle ze sobą jesteście to z czegoś to wynika
to tylko taka moja sugestia, decyzja należy do Ciebie.
Macie rację... Oboje jesteśmy rózni. Ja jestm bardzo wraźliwa i uczuciowa. On natomoast opanowany i zamknięty w sobie. Myślę,że gdyby nie czuł nic do mnie to nie byłby ze mną prawie już rok, prawda?:)
Macie rację... Oboje jesteśmy rózni. Ja jestm bardzo wraźliwa i uczuciowa. On natomoast opanowany i zamknięty w sobie. Myślę,że gdyby nie czuł nic do mnie to nie byłby ze mną prawie już rok, prawda?:)
Prawda.
Wiesz, ktoś, kto jest "opanowany i zamknięty w sobie" niekoniecznie jest pozbawiony uczuć...
Najczęściej jest to wręcz ...wulkan emocji, tyle, że zablokowany.
Ze mną tak właśnie było ![]()
To prawda. Zpewnością ma uczucia. Jak każdy człowiek zreszta:) w sumie niekiedy jest tak,że denerwuje mnie swoim zachowaniem ( robi to raczej nieświadomie) że np. Na dobranoc zwykłe " dobranoc z buziakiem" ale facet raczej nie widzi w tym nic złego i na pewno nie przejdzie jemu przez myśl,aby troszkę więcej napisać
w sumie kiedyś miałam chłopaka, który był zanadto wylewny i denerwowało mnie to... Po prostu kobiecie nie dogodzisz xD
Dlaczego tak dużą wagę przywiązujesz do słów, wypowiadanych czy pisanych? Wiem, że to miłe i -na bardzo krótki czas - utwierdza nas, iż partner nie traktuje nas obojętnie, ale... Ale to tylko słowa (mówione, pisane), które byle wyrafinowanej i wyrachowanej osobie przychodziłyby ...z łatwością. Dostrzeż gesty, uczynki, zachowania, które EWIDENTNIE świadczą o uczuciu...
mam to samo. też rok razem, jest pięknie czule itp. ALE nie powiedział mi słowa kocham mimo iż ja to powiedziałam mu to już ponad 3 miesiące temu. wiem że mnie kocha bo tu się czuje, no ale kobiety mają to do siebie że kochają "uszami"
a faceci "oczami". no niestety brak tej pewności że on mnie też kocha jest powoli dobijająca, wypowiedzenie tych słów jest czystą formalnością, niemniej jednak konieczną
będzie dobrze. nic nie przyśpieszaj. kiedy to już nam powiedzą będzie to najpiękniejszy moment na który się czekało. potem już moja droga nie będzie na co czekać
więc dostrzegajmy i tę drugą stronę ![]()
Wiem,że czyny i gesty pokazują nam jak danej osobie zależy na nas, ale słowa wg mnie też są bardzo ważne...
Macie rację... Oboje jesteśmy rózni. Ja jestm bardzo wraźliwa i uczuciowa. On natomoast opanowany i zamknięty w sobie. Myślę,że gdyby nie czuł nic do mnie to nie byłby ze mną prawie już rok, prawda?:)
Prawda ![]()
sama piszesz, że jest zamknięty w sobie, a Ty - wrażliwa. Więc pewnie jest troszkę tak, że on boi się mówić o uczuciach, a Ty ze względu na swoją uczuciowość za bardzo przejmujesz się tym, że tego nie robi ![]()
Możemy podać sobie rękę...ja jestem prawie dwa lata ,nie będę opowiadała od początku jak nasz związek wyglądał,ale również czekam na te słowo ,wiem wiem,czyny najważniejsze ale taka prawda że powiedzenie komuś raz na jakiś czas " jesteś dla mnie najważniejsza ,kocham Cię" było by dopełnieniem,bo jednak czegoś brakuję ciągle .Każdy jego gorszy ruch gest traktuję od razu jako że pewnie mnie nie kocha tylko zastanawiam się w jakim celu by tyle ze mną był ,znosił mnie ,starał się okazywał uczucia i troskę.Bywa tak że mam wrażenie że całkiem jemu nie zależy a za chwilę stara się jak nigdy .Nachodzą dni że mam ochotę spytać ,ale boje się wole nie,pragnę jemu to mówić i muszę się powstrzymywać bo nie chcę krępującej ciszy .
Dokładnie mam tak samo... Często mam chęć zapytać się go o to,ale po chwili wydaje mi się,że to głupie...