Witam, jestem w sumie nowy i pewnie bym tu nie zawitał gdyby nie mój problem.
Przechodząc do rzeczy, poznałem pewną piękną dziewczynę bardzo mi się podoba. Początkowo rozmawialiśmy może z 10 minut. Potem pisałem z nią i udało mi się wyjść gdzieś z nią. Od razu mówię, że jestem nieśmiały ale wydaje mi się że ona raczej teraz tego nie zauważa bo to ja ciągnę rozmowę. No to kontynuując spotkaliśmy się tak na prawdę może z 4 razy z 1h nieraz może trochę dłużej. Rozmowa na początku jak to wiadomo ja nieśmiały to nie za bardzo ale potem się trochę rozkręciłem, ale zważywszy, że na kimś mi zależy wiadomo jak to nieraz wychodzi. Ona wydaje się nieśmiała albo mało mną zainteresowana nie mam pojęcia które to jest. Zazwyczaj to ja muszę ciągnąć rozmowę, pytam dopytuje itp. a ona dosyć rzadko o coś zapyta, a jak odpowiada to dosyć krótko. Jest wiele momentów ciszy ale ona zdaje się że powiedziała mi kiedyś o tym i nie miała nic przeciwko. Ogólnie tak na żywo to może rozmawialiśmy z 5-6h. Zazwyczaj ja ją chcę gdzieś wyciągnąć i pytam ale w sumie chyba ona raz zapytała czy nie chcę wyjść ale to było nie bezpośrednie musiałem się tego domyślić. Nieraz kiedy wraca już do domu mówi że nie chce iść itp. Nie mam pojęcia co robić. Jest nieśmiała? Bo w sumie jak z nią pisze to trochę bardziej się angażuje. Może jest mną niezainteresowana? I czy nie jest za wcześnie na jakieś wyznania typu, że mi się podoba, że zakochałem się w niej czy coś? Raz w sumie pisaliśmy i ja tam w jakimś momencie napisałem coś o jej urodzie to odpisała żebym nie bajerował
więc nie wiem. Za wcześnie na takie wyznania? Bo boję się z drugiej strony, że nie wyczuje odpowiedniego momentu i ktoś mnie wyprzedzi albo znudzi się moją osobą i będzie mnie unikać.
Podobne tematy
możliwe, że jest nieśmiała i łatwiej jej pisać niż rozmawiać. a może by tak zabrać ją na drinka? może potrzebuje czegoś na odwagę? i się rozkręci ![]()
Z tym że ja w sumie nie pije. Mam takie postanowienie, ale co prawda kilka razy mi pisała, że na piwo lubi wyjść. W sumie mógłbym się poświęcić ale sam nie wiem ile wypiję i gdzie ją zabrać na to piwo. Bo w sumie w okolicy pięknego miejsca to nie ma. Ale gdy z nią rozmawiam i jakoś dialog się toczy to nie wygląda na skrępowaną czy nieśmiałą, wychodzi na to że jest małomówna. Ale co powiecie o drugim, czy nie jest za wcześnie na wyznanie to czego czuję? Ja zwykłym mężczyzną nie jestem, lubię (i tutaj chciałem podkreślić to słowo) być romantyczny, ale nie jestem jakimś mało męski. miałem plan zabrać ją gdy będzie pogoda nad rzekę albo jezioro podczas zachodu słońca i powiedzieć jej to. Nawet patrzyłem już na pogodę itp. i w piątek albo sobotę była by dobra ale to się jeszcze potem zweryfikuję. Czy np. 5 spotkań to nie za mało na takie wyznanie?
Tekst z zakochaniem dla mnie odpada. Oczywiście wspomnieć jej możesz, że Ci się podoba. To jest w miarę neutralne ciągle.
Biorę pod uwagę, że to Ty wymyślałeś te wcześniejsze miejsca spotkań. Może teraz czas na nią? Poda Ci jakiś teren gdzie sama czuje się swobodniej, więc może będzie bardziej wyluzowana.
Nieśmiała jest albo małomówna. ale raczej to pierwsze. ![]()
Wiem po sobie, bo mi też jest łatwiej pisać z kim przez neta niż rozmawiać twarzą w twarz. Zainteresowana jest skoro chce się dalej spotykać, ciągnie Waszą znajomość, więc tutaj nie ma się co dogłębiać. Jakbyś jej nie pasował nie spotykałaby się z Tobą. Ja natomiast uważam, że mógłbyś jej powiedzieć, że się w niej zakochałeś. O ile to oczywiście prawda. Wszakże zakochać można się od pierwszego wejrzenia, więc nigdy nie jest na to za wcześnie. Dodatkowo podsycisz jej apetyt na Ciebie. Nic nie działa tak na kobietę niż facet odurzony jej urodą w dodatku zakochany. No cóż, życzę powodzenia. ![]()