Witam Wszystkich
Może poradzicie mi co byście zrobiły będąc na moim miejscu.Mam 27 lat jestem z chłopakiem rok czasu, w tym pół roku mieszkaliśmy razem za granicą. Jest dobry, troskliwy, kochający ale ja nie jestem pewna swoich uczuć, jestem niezdecydowana.(kiedy jestem w jakimś związku zawsze mi się wydaje, że może to nie ten, że może spotkam jeszcze kogoś lepszego, księcia z bajki takiego jakiego sobie wymarzyłam). Teraz jesteśmy ze sobą na odległość on nadal pracuje za granicą i chce żebym do niego przyjechała ja jestem w Polsce, nie mam pracy i nie wiem co mam robić. Czy mam jechać do niego? tęsknie i myślę o nim, ale nie wiem co dalej. Chcę mieć już rodzinę, swój dom, dzieci, mieć jakiś cel w życiu, czuć się spełniona i szczęśliwa. Poradźcie mi proszę co mam robić .
Z góry dziękuję. Pozdrawiam.
Podobne tematy
Ja bym na twoim miejscu pojechała, pobyła z Nim trochę i wtedy się zastanowiła nad swoimi uczuciami. Może jak będziesz blisko Niego, to Twoje wątpliwości znikną? Nic Cię tu przecież nie trzyma - myślę, że jak pojedziesz to nic nie stracisz. jeśli natomiast nie pojedziesz, to może przyjdzie kiedyś taki czas, że będziesz tego żałowała, że mimo wszystko nie spróbowałaś.
Wiesz, nigdy do końca nie wiemy, czy dobrą decyzję podjęliśmy, czy ten człowiek, z którym jesteśmy związani, jest TYM WŁAŚCIWYM. Piszesz, że za nim tęsknisz, że myślisz o nim, więc moze to coś znaczy. A że masz wewnętrzne rozterki to normalne. Na Twoim miejscu pojechałabym do niego. I sama zobaczysz, jak będzie. Czy Ci będzie z nim dobrze albo czy lepiej było bez niego. Myślę, ze warto dać szansę Waszemu związkowi. A mopże porozmawiaj z nim, zapytaj co on czuje, jak postrzega Wasz związek. Może on tż ma wątpliwości. Sama nie wiem. Najważnijesze, żebyś sama przed sobą była szczera i nie wiązała się z nim tylko dlatego, że chcesz już założyć rodzinę ale dlatego, że po prostu chcesz z nim być, że go kochasz a ślub, dzieci to po prostu kolejny etap Waszego związku. Ja wierzę, że mimo Twoich rozterek Wam się uda ![]()
Ja bym pojechała , się przekonała i zastanowiła czy z nim być.Jak Agatka napisała,nigdy nie jestesmy pewni do końca.Zgodzę się z tym.Musisz się zdecydować,jeśli go kochasz i chcesz mieć rodzinę to co cię powstrzymuje?? Jak piszesz to jest odpowiedni przykład kochającego mężczyzny:) Chyba ci tylko pozazdrościć.
Pojedz, sproboj i podejmij decyzje :-)
Tylko miłość niespełniona jest jak z bajki. Albo jesteś realistką, albo marzycielem - wybieraj!
Ninka47 ,masz kochajacego faceta i jak mozesz myslec,ze "zawsze mi się wydaje, że może to nie ten, że może spotkam jeszcze kogoś lepszego, księcia z bajki takiego jakiego sobie wymarzyłam"????
Bo ja nie rozumiem.Skoro tak myslisz,to znaczy,ze nie kochasz go,a bynajmniej w moim mniemaniu.
Ja mysle odwrotnie,ze jak zostawie mojego kochanego faceta,to nikogo innego tak dobrego i odpowiedzialnego nie spotkam.Ale wiem,ze kazdy miewa czasem takie watpliwosci,wiec nie zamierzam Cie potepiac.
Po drugie,to nie ma ideałów typu 'ksiaze z bajki' rozumiesz?
Kazdy ma jakies wady,glupie nawyki,ktorych trudno sie wyzbyc.
Wymarzylas sobie jakis ideal,ale pamietaj,ze takowych po prostu nie ma!
Uwazam,ze powinnas pojechac do niego,ale przy tym powaznie sie zastanowic,czy to z nim chcesz dzielic reszte swoich dni.To powazna decyzja,wiec zastanow sie 10000 razy,zanim zrobisz cos glupiego.
I najwazniejsze : KOCHAM SIE NIE ZA COS,LECZ POMIMO.
zycze podjecia dobrej decyzji i duzo szczescia,usmiechu na kazdy dzien.Pozdrawiam.