mam 49 lat,poznalem Ja 6 lat wstecz,zauroczenie,fascynacja,seksowna,hormony,dwoje ludzi po przejsciach ktorzy rzucili sie sobie w ramiona,myslala o mnie,bardzo sie starala[ja tez,pragnalem sobie ulozyc zycie,po prawie 2 latach szalenstw-wolnosc],zyla skromnie,bez pracy,klopoty z lokum wiec odkupilem dom z duza dzialka od rodziny,wyremontowalem,zamieszkalismy razem,sielanka,wspolne urzadzanie ogrodu,wyjazdy Sopot,Zakopane,soboty kolacja i kino.Trafila jej sie spora kasa to dokonczyla inwestycje nasze domowe,ja zdrenowane mialem swoje konto[zakup posiadlosci-remont],ale jak mi sie trafilo lepsze zlecenie to kupilem jej na Dzien K obiet BMW-3.Kupila sobie mieszkanie tez i zaczely sie powoli fochy.Poza tym ze jestem 'wyrywny'w slowach czasem[tylko] to w nerwach po jakiejs sprzeczce sporej dalem Jej jakis krotki termin do wyprowadzki,zrealizowala a ja po opamietaniu po paru dniach pod jakims tam pretekstem pojawilem sie i pomagalem jej urzadzac sie w nowym lokum,rzecz jasna z sugestywnym pragnieniem jej powrotu,przeprosin nie bylo ogromnych z mojej strony bo tak za bardzo nie poczuwalem sie do jakiejkolwiek winy.Wrocila.Nigdy zdrady,wyjsc z przyjacielami tylko dom-praca-dom-Ona,nie bedac drobiazgowy nie szukalem tez w zyciu codziennym powodow do zwady bo po co.Rano wstawalem wczesniej wiec szykowalem jej kawe z karteczka'wroce dzis o tej i o tej godz,jestem za Toba,caluje cieplo,Pa.W kazdym wolnym czasie jak bylem w domu to pomagalem Jej w czym sie dalo,w niedziele szykowalem pyszne sniadania,podawalem obiad itp,zalezalo mi bardzo na Niej i na tym zwiazku bo bylem szczesliwy.Ale zaczely mi sie pojawiac problemy finansowe w firmie,wyczyszczone konto,pech,kryzys w naszym kraju zaczelo byc ciezko,oplaty z opoznieniem,limit na zycie 2 tys,bez oplat[czyli na maslo i chleb dla 2 osob].Od wrzesnia 2011 zaczelo byc bardzo nieciekawie z jej strony cyt'nie zapewniasz mi bezpieczenstwa' odsunela sie fizycznie i psychicznie,tlumaczac ze przechodzi trudny etap zycia,nerwowosc i wybuchowosc z jej strony stalo sie nagminne,ja staralem sie byc wyrozumiely,ale nerwowosc w domu sie udziela a dodajac fakt ze rozwydrzyla mnie 'tematycznie' a teraz szlaban to mna tez targalo niezle.W polowie listopada spakowala sie i wyjechala do pracy do niemiec pomimo braku zgody mojej,nie zostawiajac adresu mi. A ja stan przed zawalowy,syreny,szpital,trachikardia,problemy z cisnieniem,wyrko 4 sciany,depresja[sam sie dziwilem sobie,sporty ekstremalne,5-6 lat igrania na super szybkich motorach i ja sie wylamalem?].Zbliza sie wigilia wiec w mysl ze to dzien kiedy wszyscy mowia ludzkim glosem,po tylko teoretycznym ustaleniu gdzie jest moja Ona[biling moj tel firmowy] apteka na siedzenie pasazera,prezenty i rura na Bawarie[ponad 1000km w jedna strone] znalazlem,zostalem spuszczony jak woda w klozecie,wrocilem tego samego dnia.Wrocila,odkarmilem chudzine-urlop wzialem,nerwy miala okropne.Wyprowadzila sie,wyjechala ponownie do niemiec,po 3 tygodniach sie odezwala,sms,a ja tak piszac szczerze nie mam bladego pojecia jak sie zachowac,jak postapic.Z jednej strony jestem bardzo tym umeczony,a z drugiej to problem i to spory bo nadal jestem za Nia,bardzo,bardzo bardziej niz sam przypuszczalem,na zasadzie potrzebujesz nerke-masz,druga tez-prosze wez tez-nie martw sie o mnie bo jestem dla Ciebie.Wasze komentarze pomoga mi wysnuc jakies wnioski obiektywne.Dzieki.
Podobne tematy
W calej tej historii brakuje mi momentu, kiedy opisujesz Wasza wspolna rozmowe. Probowales rozmawiac? Pytac, co dalej, co czuje ona itp? Czy tylko jedna byla rozmowa pt. "brakuje mi poczucia bezpieczenstwa"?
Szczerze?.......to chyba powinieneś (chociaż to będzie i trudne i cholernie przykre) pogodzić się z faktem,że nie ma już powrotu do takiego związku jaki z nią tworzyłeś przez te 6 lat).
Jesteś bardzo wyrozumiałym i uczciwym facetem,który poświęcił swoje uczucie dla osoby podchodzącej do związku bardziej materialnie.
Myślę,że gdyby ona "w pewnym momencie " nie odbiła sie finansowo to prawdopodobnie w jakimś sensie bylibyście dalej razem.Czy oszukiwałaby Ciebie? nie wiadomo ......
Zrobiłeś prawie wszystko żeby było jej wspaniale .....okazywałeś najlepiej jak tylko to było możliwe,że kochasz ją i ,że jest dla Ciebie najważniejszą istotą na ziemi. Nie chciała czy nie potrafiła tego docenić...tego się pewnie nie dowiesz.
W tej chwili stajesz się pewną formą "zapchaj dziury" na cięższe czasy......tak Ciebie ufnego faceta traktuje.
Czy dalej chcesz pełnić taka rolę?.....musisz sobie na szybko odpowiedzieć,bo masz chore serce a ono przy dłuższym zastanawianiu sie może dać Ci tylko jedną odpowiedź a wtedy co dalej będzie?......
Rozmow bylo wiele prob,nadmierna nerwowosc drugiej strony eliminowala ich kontynuacje dluzsza.Slyszalem raczej plyty nr 5,6,7 w tematyce moich drobnych potkniec w wypowiedziach z przeszlosci lub palnietych w nerwowej atmosferze,jestem z spod znaku skorpiona,wypisz wymaluj.
Przyjaciol poznaje sie w biedzie,stara prawda.
Najpierw ustalic czy sa checi do takich rozmow z obu stron i jaki jest poziom uczuc.
I rozmowe zaczac od uczuc a nie obwiniania siebie nawzajem co kto kiedys powiedzial,czego nie powiedzial,co zrobil,jak zranil.
Wzbudzcie ponownie swoje uczucia do siebie a lzej pojdzie z tymi trudnymi tematami.
do Dor 57.Hipoteza Twoja byla przez moja osobe juz dawno analizowana,jest dla mnie nie logiczna,wspolne inwestycje materialne,wiek,6 lat,odrzucam ja zdecydowanie.Dzieki o troske o moja pikawke w sensie fizycznym,medycyna-specjalisci.Dreczy mnie tylko pytanie DLACZEGO? Poniewaz ja patrze w lustro z pewnoscia ze zrobilem w s z y s t k o.Pojawia sie tez pytanie czy uczynic jakis ruch? Czy moze ktos sie zagubil,popadl w kompleksy,nie pozwala sobie pomoc,czy to nie jest ta chwila ze pomimo wszystko teraz potrzeba ponownie wyciagnac reke,ale mam spore ambicje i mi to deko'nie lezy'
dobra 40,jakies tam wypominania nie sa w moim stylu,zawsze moje slowa brzmia mniej wiecej tak,machnijmy reka na to co bylo,skupmy sie na dniu jutrzejszym,na naszej przyszlosci,nie wracam do bzdur z przeszlosci,zawsze mysle o budowaniu zdrowych relacji.Poziom uczuc mozna jedynie znac rzetelnie po swojej stronie niestety.
dobra 40,jakies tam wypominania nie sa w moim stylu,zawsze moje slowa brzmia mniej wiecej tak,machnijmy reka na to co bylo,skupmy sie na dniu jutrzejszym,na naszej przyszlosci,nie wracam do bzdur z przeszlosci,zawsze mysle o budowaniu zdrowych relacji.Poziom uczuc mozna jedynie znac rzetelnie po swojej stronie niestety.
Mayk,strasznie konkretny z Ciebie facet i chyba troche raptus z tym wyrywaniem sie w slowach ![]()
Moze sie myle ale u Ciebie istnieje chyba tylko czarne lub biale albo tak i nie.
Ja nie mowie ze to zle.
Wez Ty ta swoja kobite przeloz przez ramie,zawiez do domu,daj odpoczac bo ona sie zapewne przyzwyczaila do tego ze jestes opoka i podpora wszystkiego.
Nic nie mow,moze niech ona sie wygada,powiedz dla swietego spokoju ze ma racje jesli do tej pory machales na wszystko reka to nastepny tez przezyjesz.
Mi z Twojgo opisu wychodzi starszna wiez miedzy wami jednak przerywana nerwami i straszna upartoscia was dwojga.Dwa takie same typy ludzi sie dobraly,bez siebie nie moga ze soba tez nie.
Dobra 40.Tak jestem zwiezly,konkretny,raczej tez poukladany,pragmatyczny.Twoja sugestia to ponowny wyjazd na Bawarie po Nia czy do Niej,bylem raz w wigilie latac zwiazek,wrocilem z kwitkiem w 22 godz 2380km w deszcz ze sniegiem,drugi raz nawet mi sie nie sni taka eskapada w takiej sytuacji.Tak gdybym dostal sms-a lub telefon jestem ciezko chora,przyjedz po mnie to mysle ze 10-15 min i 'palac gumy'wyskakuje autem z garazu.
Dobra 40.Tak jestem zwiezly,konkretny,raczej tez poukladany,pragmatyczny.Twoja sugestia to ponowny wyjazd na Bawarie po Nia czy do Niej,bylem raz w wigilie latac zwiazek,wrocilem z kwitkiem w 22 godz 2380km w deszcz ze sniegiem,drugi raz nawet mi sie nie sni taka eskapada w takiej sytuacji.Tak gdybym dostal sms-a lub telefon jestem ciezko chora,przyjedz po mnie to mysle ze 10-15 min i 'palac gumy'wyskakuje autem z garazu.
Pierwsza rzecz,Moj Drogi to nie wiem czy zauwazyles ze Twoja Donna ma menopauze wiec wez na to poprawke![]()
A poza tym przyzwyczailes swoja Pania do tego ze moze miec fochy,wymagania,wszystko co chce.Powiedz ktory facet wstaje switem do roboty,robi kobiecie kawe zostawia czulekarteczki itp.
Dawales z siebie co mogles,przyzwyczaila sie do tego i .....ONA DOSKONALE WIE ZE JA KOCHASZ I POLECISZ NAJDROZSZYM SAMOLOTEM ZA NIA NA KONIEC SWIATA.
Kocha Cie ta Twoja Donna tylko ma babskie fochy + menopauza.
Chyba tez chce pokazac ze da sobie bez Ciebie rade.
Nie jestem pewna ale tak mi sie wydaje.
Dobra 40 prosze napisz z jakiego rejonu naszego kraju jestes inteligentnie wyczuwasz napewno powod mojego zapytania,tylko prosze o faktyczne usytuowanie.
Dobra 40 przepraszam zbyt enigmatycznie zadalem pytanie,potwierdzilas po prostu w 100 proc moja hipoteze nr 1,wiec natychmiast pierwsza mysla byla taka czy przypadkiem nas nie znasz
Dobra 40 prosze napisz z jakiego rejonu naszego kraju jestes inteligentnie wyczuwasz napewno powod mojego zapytania,tylko prosze o faktyczne usytuowanie.
Bez problemu podam namiar prywatnie jesli dasz kontakt na maila.
Ale zaznaczam ze nie mam nic wspolnego z Twoja sprawa i nic mi o tym nie wiadomo.Pisze jak ja to widze,jeszcze raz zapewniam ze nie znam zadnego z Was.
Zyje sie troche na tym swiecie to sie troche wie ![]()
Ale glupie wrazenie mam ze pochodzimy z tego samego regionu,wiesz.
Dobra 40 zaskoczylas mnie trafnoscia swojej wypowiedzi,potwierdzilas opinie ktora uzyskalem od fachowca i ktorej bylem sam wczesniej prawie pewien, uzylas 4 argumentow powielajacych sie,jak napisalem ze zrobilem w s z y s t k o,to tak uczynilem. Wymienie sie mailem ale wymysl sposob.Deko niz wiecej mi zaimponowalas,jestem naprawde pod wrazeniem,jestes po psychologii,prowadzisz zajecia w jakiejs poradni zycia rodzinnego,strzelam,mam takie odczucie.A w temacie to nie wsiade do Beninga bo po pierwsze kobiety szanuja facetow przez 'F',a po drugie facet musi zyc w zgodzie z soba.
16 2012-04-17 22:13:46 Ostatnio edytowany przez Dobra40 (2012-04-17 22:14:32)
Dobra 40 zaskoczylas mnie trafnoscia swojej wypowiedzi,potwierdzilas opinie ktora uzyskalem od fachowca i ktorej bylem sam wczesniej prawie pewien, uzylas 4 argumentow powielajacych sie,jak napisalem ze zrobilem w s z y s t k o,to tak uczynilem. Wymienie sie mailem ale wymysl sposob.Deko niz wiecej mi zaimponowalas,jestem naprawde pod wrazeniem,jestes po psychologii,prowadzisz zajecia w jakiejs poradni zycia rodzinnego,strzelam,mam takie odczucie.A w temacie to nie wsiade do Beninga bo po pierwsze kobiety szanuja facetow przez 'F',a po drugie facet musi zyc w zgodzie z soba.
![]()
nie mam nic wspolnego z psychologia,chyba cale zycie mam smykalke do wyczucia tematu krotko ujmujac
Wiesz ze jesli nie wsiadziesz do Beoinga to ja lekko zmiekczysz tez racja tylko ona czeka az w koncu to odkryjesz ![]()
strasznie mi naslodziles wiec sie odwzajemnie tak masz racje kobiety szanuja facetow przez duze F
tu jest taka opcja w stopce wyslij wiadomosc prywatnie,juz pare mialam z tego forum wiec to dziala
kurcze ukrylam zaraz to wyprostuje
Dobra 40 prosze jasniej deczko o tej stopce nie widze tego,przepraszam tez za tego Bioeninga,to troszke emocji no wiesz po 4 latach tylko podstawowki i znajac jedynie Tupolewy taka gafa sie moze przytrafic,pomoz.
Dobra 40 prosze jasniej deczko o tej stopce nie widze tego,przepraszam tez za tego Bioeninga,to troszke emocji no wiesz po 4 latach tylko podstawowki i znajac jedynie Tupolewy taka gafa sie moze przytrafic,pomoz.
Tu gdzie masz moj nick,dalej ilosc postow chyba pod tym email klikasz wysylasz i leci na moj mail a ja juz ze swojego odpowiadam ![]()