dziewczyny mam problem. moj partner placil alimenty na swoja corke. mieszkamy w uk ,a jego ex chyba w holandii. ona ma meza i drugie dziecko .my tez mamy wspolnego synka. moj partner nie jest nigdzie zameldowany w polsce,ale ostatnio jego mama powiedziala,ze przyszedl list z sadu rodzinnego ,ktorego nie mogla niestety odebrac (list do rak wlasnych).napewno chodzi o podwyzke alimentow. ex nie odpisuje. nie mozemy sie dowiedziec o jaka podwyzsze jej chodzi ani kiedy bedzie rozprawa
poza tym moj partner nie moze poleciec do polski. nie dostanie urlopy w pracy,gdyz chorowal ostatnio 3 miesiace. dopiero co wrocil do pracy. czy sprawa moze odbyc sie zaocznie,pomimo,ze list nie zostal odebrany? co mozemy zrobic w takiej sytuacji? partner zgadza sie na podwyzke,ale boimy sie,ze ex podala jaks sume z kosmosu .ona mysli,ze my tutaj zarabiamy kokosy,a to przeciez nie prawda. moj partner placi alimenty regularnie od 10 lat ,nigdy nie robil problemow. wydaje mi sie,ze jego ex zrobila to specjalnie,wie ze nie dowie sie o rozprawie i liczy na wysokie alimenty.
mial ktos taka sytuacje?
1 2012-04-02 16:38:22 Ostatnio edytowany przez april28 (2012-04-02 16:40:57)
Podobne tematy