Mam następujący problem: ginekolog, z powodów zdrowotnych, zalecił mi stosowanie prezerwatyw, gdyż mam bardzo wysokie ryzyko zachorowania na raka szyjki macicy, mąż zaś się nie chce zgodzić na "gumki". Próbowałam z nim rozmawiać, ale niestety, nie mogę go przekonać. Co mi radzicie?
Podobne tematy
Skoro zalecenie lekarskie to jedyny wybor jest pomiedzy: seks w gumkach, albo zadnego seksu. A skoro dla pana meza wazniejszy jest wlasny komfort niz Twoje zdrowie, to takiego pana bym pozegnala. Po co komu taki egoista?
Łaski nie robi - nie chce z gumkę, to niech nie ma wcale - niepoważny jakiś ...
Nie wiedziałam, że prezerwatywy od tego chronią, ale skoro lekarz tak mówi to ok - ja lekarzem nie jestem to sie nie znam ![]()
Do rzeczy...Twój mąż powinien się zastanowić co jest dla niego ważne czy wygodny seks czy Ty. Czy byłby wstanie być przy kimś z tak poważną chorobą? Patrzeć jak ta osoba cierpi....a uwierz mi widzieć osobę umierającą na raka to też jest cierpienie same w sobie. Moja Mama umarła na raka płuc. Ten ból mi towarzyszy nadal. Bo pamiętam jak przez to przechodziła. Wszystkie obrazki -nie mogę zapomnieć, choć czasem chciałabym pewnych chwil nie pamiętać. To jest straszne.
Myślę, że Twój mąż nie ogarnia tego, nie potrafi sobie uzmysłowić na co Ciebie naraża (siebie zresztą też).
Ps: A mam jeszcze takie pytanie: macie dzieci? gdybyście chcieli mieć jeszcze dziecko to gumka odpada, wtedy musisz ryzykować, czy lekarz daje alternatywe?
Ja się tu zgadzam z większością odpowiedzi: mąż to egoista, skoro przedkłada własną przyjemność nad Twoje zdrowie i zycie.
6 2012-03-25 17:28:55 Ostatnio edytowany przez vinnga (2012-03-25 17:51:39)
Post poniżej poziomu forum
mathey już raz popisałes się tu swoim intelektem, jak masz się wypowiadać w taki spsoób, zrób inny użytek z palców ![]()
8 2012-03-29 22:21:49 Ostatnio edytowany przez Agattka (2012-03-29 22:22:31)
Niestety, na razie ograniczamy się tylko do seksu analnego i oralnego. Problem nie jest w tym, że mąż "nie chce". On rozumie, że to dla mojego zdrowia, itd., ale on nie potrafi w gumkach... Raz spróbowałam mężowi założyć prezerwatywę, to szybko stracił wzwód. ;/
Agattka to wejdź sobie w takim razie na wątek o Lady Comp:) całkiem możliwe że to coś dla was;)
A możesz wyjaśnić coś więcej - np co mają prezerwatywy do raka szyjki macicy? Bo szczerze mówiąc nijak tego nie rozumiem....
Proste, raka szyjki macicy wywołują wirusy z rodziny HPV, a stosowanie prezerwatyw zmniejsza ryzyko zakażenia takimi wirusami.
ano tak jest.
Ok, ale wciąż nie rozumiem....
Ginekolog zalecił gumki, ale nie wspomniał słowem o szczepieniu ochronnym? Zalecił gumki, ale nie wspomniał o ewentualnych badaniach/leczeniu jej męża? Kiedy moja partnerka miała jakieś tam problemy (wnikał nie będę) to i ja dostałem zalecenia i leki od ginekologa....
Jakiś kiepski ten ginekolog, albo autorka nie wszystko nam mówi....
Ok, ale wciąż nie rozumiem....
Ginekolog zalecił gumki, ale nie wspomniał słowem o szczepieniu ochronnym? Zalecił gumki, ale nie wspomniał o ewentualnych badaniach/leczeniu jej męża? Kiedy moja partnerka miała jakieś tam problemy (wnikał nie będę) to i ja dostałem zalecenia i leki od ginekologa....
Jakiś kiepski ten ginekolog, albo autorka nie wszystko nam mówi....
Szczerze to nie wiem, czego tutaj można nie rozumieć? Autorka pisze konkretnie o gumkach, bo tego dotyczy jej problem i nikt nie wnika co jeszcze jej zalecił lekarz. Nie oceniaj zaraz ginekologa, że jest kiepski, bo myślę, że za bardzo się doszukujesz i nie masz do tego podstaw ![]()
Być może, ale mnie po prostu dziwi nakazywanie stosowania takich czy innych rozwiązań nie mając do tego podstaw na dobra sprawę, bo przecież ten lekarz nie wie czy jej mąż jest nosicielem czy też nie. Jeszcze zrozumiałbym, gdyby lekarz zalecił abstynencję lub prezerwatywy do czasu badań jej męża i/lub do czasu zaszczepienia się. Autorka prosi o radę, ale sprawę wyjaśniła w taki sposób, że trudno cokolwiek sensownego powiedzieć...
Co ciekawe - wszystkie panie naskoczyły na męża, jako na tego złego i niedobrego. Szkoda, że żadna z was nie zasugerowała podstawowej rzeczy - zasięgnięcia opinii u innego lekarza. Jak i szczepień ochronnych. Tym bardziej, że nawet ja o takowych słyszałem....a przecież ten temat mnie nie dotyczy....
Z tymi szczepieniami ochronnymi jest różnie, nie każdy może być zaszczepiony, bo nie na każdego one działają, bądź inne czynniki je wykluczają, wiem z autopsji.
Myślę mimo wszystko, że lekarz wie co robi. A wszystkie panie naskoczyły na męża, bo jego zachowanie jest oznaką skrajnego egoizmu.
Czemu brak erekcji nazywasz skrajnym egoizmem?
Co do ewentualnych szczepień itp - no właśnie - tego wszystkiego nie wiemy, bo autorka nie raczyła podzielić się z nami tą wiedzą, a jedynie sypnęła ogólnikiem, który nastawia na taką, a nie inną reakcję czytającego.
Czemu brak erekcji nazywasz skrajnym egoizmem?
Dopiero teraz doczytałam drugiego posta autorki, muszę cofnąć moje słowa. W takim przypadku faktycznie trzeba inaczej na to spojrzeć.
A widzisz - im więcej informacji tym sensowniej można coś podpowiedzieć i doradzić. Dlatego warto pytać. Dlatego ja pytam autorkę wątku - czy jej mąż jest nosicielem wirusa? Czy obecny lekarz zalecił mu jakiej badania? Co ze szczepieniami?
Ja trochę nie rozumie męża autorki tematu. Przecież prezerwatywy wcale nie czuć. W niczym nie przeszkadza. Nie rozumie niechęć facetów do prezerwatyw.
Czemu faceci mają taką niechęć do gumek? Kto wie?