netkobietyWszystkie działy
Nieśmiałość, niska samoocena, kompleksy

Czy jestem pociągająca?

12 odpowiedzi5 467 wyświetleńzałożony przez Joasia123456, 16.03.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NIEŚMIAŁOŚĆ, NISKA SAMOOCENA, KOMPLEKSY » Czy jestem pociągająca?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 13 ]

1

Temat: Czy jestem pociągająca?

Zauważyłam, że im więcej ćwiczę, dbam o siebie, chodzę regularnie do kosmetyczki, fryzjerki, poznaję coraz lepiej sztukę makijażu itp to zamiast czuć się coraz lepiej i pewniej, czuję się coraz mniej pociągająca. Nawet mi czasami głupio myśleć o seksie, bo przecież niekoniecznie można tego ze mną chciec. Takie to wszystko naiwne, dlaczego tak jest? czy to za mało komplementów, za mało adoracji? Pewnie też.

2

Odp: Czy jestem pociągająca?

Przecież nie podałaś prawdziwego powodu jeszcze. Napisałaś tylko, że starasz się dbać o siebie i poprawiać wizerunek, a to nie skutkuje w poczuciu się atrakcyjniejszą. Mimo wszystko wydaje mi się, że chyba Cię rozumiem. Starasz się być coraz to atrakcyjniejsza, idziesz w tym kierunku, cwiczenia, figura, makijaż, skóra itd. po to aby zwiększyć swoje możliwości, żeby jak największe było prawdopodobienstwo tego, że ktoś się za Tobą obejrzy na ulicy. Zdaje się, że to przechodzi w postać manii na tym punkcie, a mania się nie konczy, bo zawsze jest mało. Gdy już dochodzisz wysoko, tak, że oceniasz siebie wyzej od innych, nadal jest mało bo ''bo przecież niekoniecznie można tego ze mną chciec.'' Dążysz więc do tego, aby KAŻDY tego chciał, będąc tym samym świadomą, że to niemożliwe. Mimo wszystko chcesz, abyś pociągała nawet gejów, żeby być pewniakiem. Zajmujesz dużo swojego czasu na udoskonalaniu siebie i tu jest chyba haczyk, nie czujesz się jeszcze wystarczająco 'zrobiona', dążysz więc do coraz lepszych parametrów, nie sprawdzając obecnej atrakcyjności i nie utwierdzając się w tym, że jesteś atrakcyjna, wiesz to, ale tego nie czujesz. ( w takim wypadku chyba jesteś perfekcjonistką). W głębi sądzisz, że atrakcyjność wypływa od Ciebie, ale co jeśli ktoś ją odrzuci. (tutaj właśnie jest taka tendencja, że te najlepsze, najbardziej dbające o siebie, są najbardziej wrażliwe na odrzucenie, nie chcą nawet nim ryzykować). Brakuje przy tym czasu i okazji na to aby uświadomić sobie, że popęd wypływa od partnera, a Ty im mniej wad masz, tym bardziej jego popęd będzie Ciebie akceptował. W sytuacji, gdzie mężczyzna nie ma popędu, żadna kobieta nie jest wystarczająco ładna aby się nią zainteresował.
Chyba, że powód jest inny, a to jest nietrafione. Napisz wtedy więcej szczegółów, żeby można było wysnuć inną odpowiedź na pytanie 'dlaczego', bo może ona mieć inne źródła, mimo wszystko postawiłem na to, bo zdaje mi się że perfekcjonizm będzie najprawdopodobniejszy.
Pozdrawiam smile
PS. jak jesteś dobra, to nie musisz sie martwić o kandydatów big_smile

3

Odp: Czy jestem pociągająca?

Chodzi mi o to, że to się pogarsza, kiedy ja wyglądałam gorzej to czułam się lepiej tongue. Pewnie masz rację, jestem perfekcjonistką. Nie czuję spojrzeń na ulicy, mój facet nie jest zbyt wylewny w komplementach, przez to często zastanawiam się czy to dlatego, że taki ma charakter czy to ze mną coś wciąż nie tak wink. Chciałabym być zgrabna, naprawdę zadbana, zaskakująca.
PS dobra? ja jestem najlepsza big_smile

4

Odp: Czy jestem pociągająca?

Tu nie chodzi o to że wyglądałaś gorzej, tylko czułaś się lepiej, bo tak o to nie zabiegałaś, nie było to priorytetem. Teraz są tego plusy w wyglądzie i minusy takie jakie opisujesz. Pułapki perfekcjonizmu, znam to dokładnie ;P

PS. My girl big_smile

5

Odp: Czy jestem pociągająca?

To poradzcie mi co zrobic, by czuć się lepiej? Albo co zrobić, by usłyszeć miłe słowa?

6

Odp: Czy jestem pociągająca?

mam to samo...dążę do jakiegoś perfekcyjnego wyglądu...idealne wyrzezbione ciało,włosy ,skóra pilnowanie wagi,,zwracam uwagę na szczegóły których kiedyś nie widziałam , i chyba jestem trochę uzależniona od ubrań, zawsze muszę mieć coś innego wyjątkowego ,i zazwyczaj mi się to udaję ,takie unikaty,idąc ulicą widzę jak zerkają na mnie mężczyzni ,ale tłumacze to sobie tym że przecież na wszystkie patrzą...moj partner również nie prawi mi komplementów,obcy faceci mi często to mówią ale dla mnie to się nie liczy,bardzo bym chciała żeby mój ukochany mi tak pochlebiał czasem ,a jak już to mówi tak omijającą czyli " ładne kolczyki, o fajna nowa bluzka,nowa sukienka? " a ja zawsze że czemu nie powie że to JA ładnie wyglądam w tym tylko w ten sposób...widzę że się jemu podobam...chyba...skoro jego pociągam to tak mi się wydaje .ale on nie jest typem który mówi a raczej czynami.i daje mi też do zrozumienia gdy wręcz "zaciąga" się mną jak np leżymy i zawsze mnie wącha i mówi jak cudnie pachnę tongue dobrze że chociaż to.Mam mimo wszystko mase kompleksów ,czuje się gorsza od innych dziewczyn i tak to wygląda ...

7 Ostatnio edytowany przez Vman (2012-03-17 19:14:50)

Odp: Czy jestem pociągająca?

Wiesz że jesteś atrakcyjniejsza, ale tego nie czujesz. Mnie to teraz też troche w poście dopadło... no ale mniejsza. Potrzeba potwierdzenia tej atrakcyjności od innych, od grupy, bo sama sobie nie wmówisz atrakcyjności i o tym wiesz. Potrzeba więc okazji do zobaczenia że przyciągasz facetów, byle nie iść w tę stronę maksymalnego wyuzdania jak niektóre niedowartościowane paszteciki big_smile no ale jakaś impreza może albo coś. A jak masz faceta i niektóre sposoby automatycznie odpadają, to sprawa się troszke komplikuje. Głównie dlatego, że faceci mają słabsze połączenia między półkulami niż kobiety, ośrodki emocji i wyrazu/mowy są gorzej połączone, więc są mniej wylewni. Mówienie facetowi, że czujesz się niedowartościowana może przynieść skutek, ale IMO jest desperackie. Potrzeba potwierdzenia atrakcyjności, czy to od faceta czy od innych, Twój wybór jaki sposób wybierzesz smile

Emilka. Faceci myślą bardziej logicznie, raz coś mówili więc sądzą, że przyjęłaś to do wiadomości i nie trzeba tego powtarzać, tak samo jak Ty nie musisz im co chwile przypominać imienia i nazwiska, patrz więc na to jak się zachowuje, co mówi jego zachowanie. Ciuch jest nowy, więc mówi o ciuchu, po co ma mówić to co już mówił tyle razy? Faceci nie wylewają 50 razy tego samego w słowach, bo po raz 50ty przyszło im to na myśl, chyba że jest to na prawdę silny bodziec. Poza tym, w stażu związku udział subs. odpowiedzialnych za szał w głowie (PEA, noradrenalina, dopamina) spada, zastępuje się hormonami tęsknoty i przywiązania, facet więc jest mniej pobudzony gdy jesteś, bo do wszystkiego organizm się przyzwyczaja, ale przy dłuższym stażu cierpi mocniej przy rozstaniu, jest bardziej ukierunkowany na Ciebie, podobnie jak na rodzinę, której nie wielbi, a strata przynosi największy ból. Biologia smile

8

Odp: Czy jestem pociągająca?

dziękuję smile ja bym nawet  chciała widzieć jak jest zazdrosny a miewa nie raz ku temu okazję ...on tego tak nie pokazuje , będzie to w nim siedziało i powie za jakiś czas podczas kłótni ...no ale nie będę tutaj rozwijała się w temacie mojego związku smile jest dosyć zawiły i po przejściach stąd pewnie te moje obawy ,wszystko co robię robie w dużej mierze dla niego , zdobywam wykształcenie ,jakieś kursy ,prawo jazdy ,żeby widział że do czegoś zmierzam ,małymi krokami ale zawsze .Od ponad pół roku właśnie widujemy się co dwa tyg nie raz częściej ponieważ pracuję w delegacji ,zawsze staram się wyglądać dla niego jak najpiękniej ...zawsze tak było i chciałabym żeby to docenił,nie raz stroje się nawet w jakieś sukienki ,czasem myślę że zrobie taki test i ubiorę się na spotkanie w jakiś dres ,kucyk , bez makijażu tongue taki psikus ,ale chyba nie umiem .On założy zwykły t-shirt,jeansy i tyle ,dla mnie nawet w worku byłby atrakcyjny ,a przez moje poczucie niskiej wartości często są problemy w naszym związku ,bo jestem nie spokojna...

9

Odp: Czy jestem pociągająca?

Pokaż fotkę to CI powiem czy można mieć ochotę z Tobą na seks czy nie.

10

Odp: Czy jestem pociągająca?
Joasia123456 napisał/a:

Zauważyłam, że im więcej ćwiczę, dbam o siebie, chodzę regularnie do kosmetyczki, fryzjerki, poznaję coraz lepiej sztukę makijażu itp to zamiast czuć się coraz lepiej i pewniej, czuję się coraz mniej pociągająca. Nawet mi czasami głupio myśleć o seksie, bo przecież niekoniecznie można tego ze mną chciec. Takie to wszystko naiwne, dlaczego tak jest? czy to za mało komplementów, za mało adoracji? Pewnie też.

Joasiu ja myślę, że teraz po prostu bardziej zwracaszna to wszytstko uwagę i faktycznie coraz bardziej dążysz do perfekcji, a może wręcz wyszukujesz rzeczy, które według Ciebie jeszcze wymagają poprawy, zamiast cieszyć się tym co Ci się w Tobie podoba. Wcześniej nie skupiałaś się aż tak na wyglądzie i dlatego paradoksalnie, czułaś się pewniej siebie.

Też miałam tak jak Ty i ostatnio trochę przystopowałam - m. in. ograniczyłam makijaż (maluję się teraz bardzo delikatnie i naturalnie, co wcześniej było dla mnie nie do pomyślenia), przestałam się aż tak przesadnie przejmować włosami i strojem. Doszłam do wniosku, że szkoda życia (dużo czasu mi to wszytsko zajmowało) i o dziwo jestem pewniejsza siebie i jakoś tak lepiej czuję się sama ze sobą big_smile

11 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2012-03-19 20:08:39)

Odp: Czy jestem pociągająca?

Hmm, dużo prawdy w tym jest. Ja do piękności zdecydowanie nie należę, ale nie czuję potrzeby malowania się , a jak już to na jakieś większe okazje i to i tak delikatnie, a czuję się pewnie siebie. Po prostu widocznie ten wygląd nie jest dla mnie priorytetem. A w związku najważniejsze, gdy ludzie kochają się i szanują - mój facet nigdy nie narzekał, że jestem bez makijażu, mówił tylko, że mogłabym choć czasem szpilki założyć, bo uwielbia moje stopy i chciałby w nich zobaczyć (no to chyba kupię, taki kompromis, by czasem założyć, dobra). A jak czasem skupiamy się na swoim wyglądzie, to czasem zaczyna to przybierać perfekcjonistyczną formą. Wiadomo, jeden człowiek zachowa umiar, inny nie. I przede wszystkim trzeba uwierzyć w siebie, dostrzegać w sobie te dobre cechy i przystopować, nie przejmować się, gdy tego czy tego dnia wygląda się gorzej- każdy ma takie dni, nie ma ludzi jak z okładki magazynu, wiecznie "idealnych".
Emilko, co do facetów, to nie każdy umie prawić komplementy. I nie każdy wie, że partnerka tego potrzebuje. Przecież my kobiety też czasem zapominamy powiedzieć facetowi miłe słowo, prawda? Np dla mnie jest to oczywiste, że mój facet wygląda super, podoba mi się, może przez to nie mówiłam tego tak często. Ale też zdałam sobie sprawę, że każdy chce to usłyszeć i mówię mu to częściej. On mi też smile. Przede wszystkim pogadaj z chłopakiem i powiedz o tym co ciebie boli. Choć moim zdaniem powiedzenie dziewczynie, że ma fajne kolczyki czy torebkę to i tak komplement już smile. Mało który zwraca uwagę na takie "szczegóły" smile.

12

Odp: Czy jestem pociągająca?

Kiedyś uważałam, że jestem za chuda, że mam krzywe nogi, ale odpowiednie ubranie, makijaż itp. pozwoliły mi się poczuć kobieco i seksownie. Odpowiednie zachowanie również może być pociągające. Moje kobietki nie wolno zachowywać się jak facet. Należy czuć się kobietą i zachowywać jak kobieta. Stawajmy przed lustrem i powtarzajmy sobie "jestem pociągająca" , " jestem seksowna", jestem piękna". Tylko pamiętajcie nie wystarczy tylko mówić. Trzeba również w to uwierzyć a sukces murowany wink.

Posty [ 13 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NIEŚMIAŁOŚĆ, NISKA SAMOOCENA, KOMPLEKSY » Czy jestem pociągająca?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026