netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

zakochać się po raz drugi...

7 odpowiedzi4 840 wyświetleńzałożony przez marika_80, 28.02.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » zakochać się po raz drugi...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 8 ]

1

Temat: zakochać się po raz drugi...

Czy myślicie, ze po rozpadzie pierwszego małżeństwa jest szansa na stworzenie drugiego,udanego, pełnego milosci związku ( małżeństwa)? Czy znacie jakieś przykłady wsrod znajomych, ze kobiety zranione,zdradzone stanęły na nogi i w końcu kochaja i sa kochane tak naprawde? A może same to przeżywacie? napiszcie coś na pokrzepienie serca i ducha...

2

Odp: zakochać się po raz drugi...

Witaj Mariko.Widocznie to nie był ten,skoro się rozstaliście.Znam takie pary,będące w podobnej sytuacji do Twojej.Po jakimś czasie poznały odpowiedniego mężczyznę,ale z początku ostrożnie do tej znajomości podchodziły,po czym okazało się,że to właśnie ten na którego mogą i liczyć i mieć w nim prawdziwe oparcie.Głowa do góry i do Ciebie uśmiechnie się słoneczko,pewnie już gdzieś za rogiem się czai.Ta miłość,jednak nie była nią,to może była jedynie fascynacja.Przekonasz się jeszcze sama,jak zakochasz się tak na prawdę w odpowiednim człowieku,czego życzę Ci z całego serducha. Powodzenia,pozdrawiam i do usłyszenia.Trzymaj się,będzie okey.

3

Odp: zakochać się po raz drugi...

Uważam jak moja poprzedniczka - jeśli nie ten to inny, widocznie ten nie był Ciebie wart - skoro Cie zostawił, a jeśli to Ty odeszłaś - to gratuluje odwagi by odejść od kogoś z kim byłaś, ale tylko byłaś,a nie kochałaś!!

Mam przykład i to nawet w swojej rodzinie, mój wujek pewnie sobie myślisz, ze ma z 60 na karku i jemu wszystko jedno, ale nie jest to młody człowiek lekko po 40stce, który miał za sobą dwa nie udane małżeństwa i już powiedział: Nigdy nie zaufam nikomu, żadnej kobiecie, ąż tu całkiem nie dawno bo od dwóch lat jest w szczęśliwym związku, kobieta jest naprawdę wspaniała i to chyba ta na która musiał czekać 40lat - jest od niego młodsza o 4 lata i urodziła mu nie dawno synka. wujek jest w końcu szczęśliwym mężem i ojcem;) a juz myślał, że nie zaufa nikomu.

Głowa do góry i powodzenia, na pewno szybko kogoś pokochasz i to z wzajemnością;)

4

Odp: zakochać się po raz drugi...

Marika ja uważam, że szansa jest zawsze.
Uważam, że my kobiety wychodzimy z takich "nietrafionych" związków bogatsze o wiedzę, doświadczenie, umiejętności.
Jednak połowa sukcesu to spotkanie odpowiedniej osoby.

Myślę, że ja miałam szczęście - po małżeństwie poniżania, degradacji, braku wsparcia i rozmów, gdzie wojna sądowa trwa nadal i obecnie ze strony byłego jest tylko i wyłącznie robienie na złość - spotkałam mężczyznę, też po przejściach, ale dopasowanego do mnie.
Można powiedzieć, przypadek, łut szczęścia etc. Ok. Być może tak było, ale dzięki temu przypadkowi, od roku buduję pomału fundamenty bezpieczeństwa i spokoju (o szczęściu jakoś jeszcze boję się mówić).
Wiem, jednak że duża doza cierpliwości, uczciwość, mnóstwo rozmów i odpowiedniego nastawienia do drugiej osoby to część recepty jaką można stworzyć na własną potrzebę do osiągnięcia dobrego związku.
Wiem, że nie jestem osobą, z którą żyje się bezproblemowo, ale duża ilość rozmów, nawet tych nie łatwych o dużym zabarwieniu złości i niepewności daje potem pozytywne efekty.
Teraz otrzymuję wsparcie, bezpieczeństwo, miłość ale taką która daje pewność że to już na lata.
Mariko mój były mnie nie zdradził, na zewnątrz nikt nie mógł przypuszczać co się dzieje w 4 ścianach, bo ja się wstydziłam o tym rozmawiać, a w środku była przemoc psychiczna, patologia bez środków do życia (bo dla ludzi z jego wykształceniem nie ma pracy), z obwinianiem mnie o wszystko. Do tego w równoległym czasie zmarł mi tato i ogromna ilość jego obowiązków spadła na moje barki. Byłam całkowicie załamana ale mam córkę obecnie 5 letnią i dla niej każdego dnia zdobywam siłę by z tym wszystkim co jeszcze trwa walczyć. Teraz po dłuższym okresie widzę zmianę na lepsze i ona również dodaje niesamowitych sił.
Myślę, że i Tobie się uda.
Musisz tylko najpierw sama ze sobą się poukładać, zmienić dotychczasowe priorytety, potem już jest dużo łatwiej bo mamy świadomość że możemy na sobie polegać.
Fakt, ja do tej pory potrafię znienacka zapytać się G oto czy jest pewny że chce akurat ze mną być (efekt zniszczonego poczucia własnej wartości, które było systematycznie przez 4 lata dewastowane), wciąż potrzebuję się upewniać, że G jest świadomy tego naszego związku, konsekwencji i wszystkiego, ale ta jego pewność to dla mnie światełko w tunelu.
Dystans po zranieniu pozostaje spory ale można nauczyć się z nim żyć.

Życzę by i do Ciebie uśmiechnęło się słońce!

5

Odp: zakochać się po raz drugi...

Mariko pytałaś, czy ktoś zna takie przypadki.
Otóż tak. Ja znam. Przykład - moja mama.
Mąż a zarazem mój tata zdradzał ją regularnie w koszmarny sposób. Mówił, że ją kocha, że jest jedyną, do drugiej mówił to samo.
Zbierała się po wszystkim bardzo długo. Mówiła, że nigdy więcej nie weźmie ślubu, że Ona już nigdy nie będzie szczęśliwa. Pewnie zbierałaby się do dzisiaj gdyby nie pewien mężczyzna całkiem przypadkowo poznany. Miłość od pierwszego wejrzenia (a raczej rozmowy - rozmawiali ze sobą przez telefon ok 2 miesiące, potem się poznali osobiście). Zamieszał jej w głowie. Po półtora roku znajomości wzięli ślub. Moja mama nigdy nie przepuszczała, że zazna kiedyś tak wielkiego szczęścia, że znowu pokocha, że znowu wyjdzie za mąż. A jednak. Jest taka szczęśliwa. Bardziej niż podczas tamtego małżeństwa. Ciągle się uśmiecha, jest taka radosna, nigdy jej takiej nie widziałam wink

Moim zdaniem nigdy nie jest za późno na miłość. Może ona na Nas spaść nie wiadomo kiedy, nie wiadomo skąd. W każdym wieku. Często dziwi mnie fakt, że wziąć ślub czy zakochać się ponownie nie można czy nie wypada w starszym, bardziej dojrzałym wieku. Nie zgadzam się z tym. W każdym wieku, w każdej sytuacji, w każdej chwili zasługujemy na szczęście, na miłość wink

6 Ostatnio edytowany przez hanna2007 (2012-03-11 23:31:20)

Odp: zakochać się po raz drugi...

ja sie szybko pozbieralam po rozstaniu z bylym a jezeli chodzi o uczucia do kogos innego.hmm.....kiedys moze za pare tygodni napisze cos wiecej ,a po drugie jak beda latac  motyle nie bedziesz sie pytac,

7

Odp: zakochać się po raz drugi...

Bo to jedyne właściwe wyjście,żeby szybko się pozbierać po niepowodzeniach.Nieraz życie daje nam się we znaki i czasami trzeba się dotkliwie potłuc,żeby móc się podnieś mocniejszym i pamiętać,aby nie popełniać wcześniejszych błędów.Tego życzę wszystkim zranionym.Pamiętajcie,nie warto rozpaczać nad już rozlanym mlekiem.Zapewniam,zawsze można kupić następne.Pa Powodzenia.Pozdrawiam.

Posty [ 8 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » zakochać się po raz drugi...

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026