netkobietyWszystkie działy
Seks, seksualność, psychologia

dlaczego on nie dochodzi we mnie?

13 odpowiedzi36 756 wyświetleńzałożony przez MagdaK25, 15.02.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » dlaczego on nie dochodzi we mnie?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 14 ]

1

Temat: dlaczego on nie dochodzi we mnie?

witam wszystkich, jak w temacie mój problem polega na tym, że mój partner nie dochodzi we mnie, współżyjemy ze sobą już od jakichś 7 miesięcy i jeszcze ani razu się tak nie zdarzyło, zawsze dokańczamy to innymi sposobami, dodam, że ogólnie rzecz biorąc wszystko wydaje się być w porządku, nie ma problemu ze wzwodem, w trakcie stosunku widzę jego podniecony wyraz twarzy niby wszystko ok, ale po jakimś czasie jego penis mięknie i do orgazmu nie udaje mu się dojść będąc dalej we mnie. Pytałam go o to, twierdzi, że nie wie dlaczego tak jest, ale wiem, że chciałby też żeby to się zmieniło.  Współżyjemy bez prezerwatywy, więc tu nie ma jakiś ograniczeń. Ja mam mało doświadczenia w tej kwestii bo to właściwie mój pierwszy partner z którym, tak długo i regularnie współżyję, może ja robię coś nie tak, czym to może być spowodowane? Może znajdzie się ktoś kto mógłby mi coś doradzić?

2

Odp: dlaczego on nie dochodzi we mnie?

A uzywacie w ogole jakegos zabezpieczenia? prezerwatywy nie, a tabletki? jesli nie, to moze partner boi sie, ze wpadniecie i przez to nie chce konczyc. No chyba, ze planujecie juz dziecko, to inna bajka. Poki co pogadaj z nim, sam powinien Ci powiedziec, moze ma jakas blokade.

3

Odp: dlaczego on nie dochodzi we mnie?

no o tym nie pomyślałam, nie stosujemy innego zabezpieczenia, bo ja nie mogę, on prezerwatyw nie chce, bo jest długodystansowcem i twierdzi, że jeszcze z tym to nie dałabym rady tak długo się z nim kochać i chyba ma racje, ale raczej wątpię żeby się stresował, że zajdę w ciąże on chciałby dzieci ja jeszcze nie bardzo, no ale jakby się zdarzyło to tragedii by też nie było. Pytałam go już o to, powiedział, że kiedyś z jedną kobietą już tak miał, ale nie zna powodu, a ostatnio już zaczął wymyślać, że się starzeje (ma 28 lat), albo, że za bardzo go "nawilżam" w trakcie, czy możliwe jest, żebyśmy po prostu fizycznie do siebie nie pasowali?

4

Odp: dlaczego on nie dochodzi we mnie?

MagdaK25,
fizyczne niedopasowanie (cokolwiek byśmy przez to nie rozumieli) nie zdarza się często i nie jest prawdopodobne, aby było przyczyną Waszych trudności. Nie zdarza się, aby nadmierne nawilżenie mogło być źródłem tak utrwalonej, powtarzającej się przy każdym zbliżeniu reakcji partnera.

Mężczyzna traci wzwód podczas stosunku. Od 7 miesięcy sytuacja ta nie zmienia się. Wspomina również, że ma podobne doświadczenia z poprzednimi partnerkami oraz wie, że podczas używania prezerwatywy "jest jeszcze gorzej" - to znaczy utraciłby wzwód jeszcze szybciej. Domyślam się, że do ewentualnego wytrysku doprowadza się samodzielnie lub z pomocą Twoich pieszczot.

Są to zaburzenia erekcji. Proponowana forma leczenia uzależniona jest od źródeł trudności, których określenie wymagałoby szczegółowego wywiadu seksuologicznego z mężczyzną.

5

Odp: dlaczego on nie dochodzi we mnie?

My mamy tak samo od ponad roku. I chyba mnie to martwi bardziej niż jego. On nie traci wzwodu, ale nigdy nie kończy we mnie, używamy zawsze prezerwatyw. Czy one mogą powodować jakieś bariery fizyczne ku osiągnięciu wytrysku? Tym bardziej, że ostatnio powiedział m,i że zdecydowanie lepiej jest bez prezerwatyw, no ale wtedy znowu bardzo się kontroluje :-( No i zanim zaczęliśmy się kochać on się onanizował... Może to też ma wpływ?

6

Odp: dlaczego on nie dochodzi we mnie?

Niech przestanie walić konia a wszystko wróci do normy to uzależnienie od wyrobionego ręką odczucia !może dojść waląc konia tak ?więc hydraulika działa tylko będąc w cipce nie ściska go tak pochwa jak ręka i mimo ze cipka lepsza niż ręka przyzwyczajenie bierze górę !

7

Odp: dlaczego on nie dochodzi we mnie?

Kurczakwa ma rację. Twój chłopak się masturbuje, aż iskry lecą. Przyzwyczaił się do stymulacji ręką, dlatego nie dochodzi. Argument, że się "starzeje" jest bezsensu.  Tzn. Jeżeli niema bolących wzwodów, nie boli go prostata, niema problemu z układem moczowym. To wniosek jest prosty. Tarmosi fujarę dzień w dzień. Pogadaj z nim, niech sobie zrobi tydzień abstynencji, a będzie chodził jak ekspres Warszawa - Berlin.  Możliwe, że nałogowo ogląda porno. To też może rzucić się na psychikę. Pozdr.

8

Odp: dlaczego on nie dochodzi we mnie?

dzięki za wypowiedzi:), porno raczej nie ogląda bo nie ma kiedy, dużo pracuje, więc może jest też przemęczony, ale z ta masturbacją może coś być- przynajmniej tak już gdzieś też wyczytałam, muszę z nim pogadać, ale czy gdyby to był powód to jeśli przestanie to robić to wszystko będzie ok? Ot tak, po prostu?

9

Odp: dlaczego on nie dochodzi we mnie?

"porno raczej nie ogląda bo nie ma kiedy". Zrób mu taki podkoszulek i daj w następne walentynki. Nooo, już widzę jak koledzy witają go z otwartymi ramionami. Niestety... Taki mężczyzna w 100% zostanie wykluczony z klanu mężczyzn. Wyśmiany, wydrwiony i zmuszony na wieczną banicje. Stanie się samcem gamma. Pozbawiony autorytetu, opuszczony osiądzie na mieliźnie egzystencjalnych rozterek. Ostatecznie umrze w samotności. To znaczy chyba..., że Twój facet jest wybitny. Ma wysokie IQ, rozwiązuje całki i rozmyśla o funkcjonałach klejonej funkcji wielomianowej, pisze wiersze i nago gra dla Ciebie na wiolonczeli. No to sorry taki facet może mieć problem z wytryskiem. Bo przecież jest geniuszem. Natomiast przeciętny, statystyczny facet to trol. Ciągle myśli o seksie, piwie i zawsze znajdzie czas na porno. Zawsze. Moim zdaniem Twój facet fanatycznie kręci śmigłem i tylko biologiczne uwarunkowania braku skrzydeł u ludzi, powodują, że jeszcze nie lata. Cytując klasyka kurczakwa:  "uzależnienie od wyrobionego ręką odczucia" (bardzo precyzyjne określenie, nie da się tego lepiej ująć). To syndrom na który cierpi Twój chłopak. "jeśli przestanie to robić to wszystko będzie ok?" TAK!. Inna sprawa... Ten argument 'że się starzeje'. No to już niema większej kpiny. Facet ma 28 lat jest jurny i macie się kochać. Jemu po prostu męska duma nie pozwala przyznać się do tej bądź co bądź słabości. Facet powinien stanąć i powiedzieć: - Tak Magda, hebluje na ręcznym. Bo jestem zestresowany, cisną mnie w pracy, jestem przemęczony i NIE MAM KIEDY NA PORNO! Dlatego nie potrafię dojść w czasie naszego zbliżenia. - Tyle. Magdo znasz już jego sekret. Teraz umiejętnie to wykorzystaj. Trzeba być delikatnym, bo jeżeli Twój chłopak zasłania się starością w takim temacie. To znaczy że jego męska duma to poważna silna konstrukcja. Ale tak naprawdę to bardzo delikatne ciałko, które można łatwo uszkodzić. Nie wychodź od razu z tekstem - Wiem heblujesz na ręcznym dzień w dzień i dlatego niema wytrysków!! Gałganie bury... - Bo możesz go urazić. Taki facet złapany za sedno, nakryty na procederze (król jest nagi), może się zamknąć w sobie. Poczuje się jak przedszkolak, któremu właśnie dano do zrozumienia, że św. Mikołaj to bujda. Dlatego delikatnie.

10

Odp: dlaczego on nie dochodzi we mnie?
lelum napisał/a:

Magdo znasz już jego sekret. Teraz umiejętnie to wykorzystaj. Trzeba być delikatnym, bo jeżeli Twój chłopak zasłania się starością w takim temacie. To znaczy że jego męska duma to poważna silna konstrukcja. Ale tak naprawdę to bardzo delikatne ciałko, które można łatwo uszkodzić. Nie wychodź od razu z tekstem - Wiem heblujesz na ręcznym dzień w dzień i dlatego niema wytrysków!! Gałganie bury... - Bo możesz go urazić. Taki facet złapany za sedno, nakryty na procederze (król jest nagi), może się zamknąć w sobie. Poczuje się jak przedszkolak, któremu właśnie dano do zrozumienia, że św. Mikołaj to bujda. Dlatego delikatnie.

heh, no tak ja żyje w swoim idealistycznym świecie tongue, nie wiedziałam, że oglądanie porno ma aż tak wysoką pozycję w męskich rozrywkach smile. Naprawdę każdy ogląda? Nie to, żebym miała coś przeciwko, bo nie mam z tym problemu niech ogląda jak chce, ale nie myślałam, że to tak ważna sprawa tongue

hmm... delikatnie, ale nie mówić wprost, że domyślam się przyczyny, czyli jak??? Podobno jak do mężczyzny nie mówi się wprost to nie rozumieją aluzji... Nie wiem czy dobrze myślę ( a wiem że to delikatna sprawa), ale czy w takim razie mam mu po prostu powiedzieć, że podejrzewam, że np. to mogłaby być przyczyna? Nie robiąc z tego wielkiego problemu i awantury tak? smile a przy okazji zasugerować, że papierosy, które pali również mogą mieć na to wpływ-właśnie wyczytałam. Tak będzie wystarczająco delikatnie? Czy lepiej powiedzieć, że trochę poszperałam w internecie (tylko czy tu się nie obrazi, że ja już uważam to za poważny problem?) i przyczyny mogą być takie i siakie i czy coś potrafi dopasować do siebie i jest w stanie to zmienić?

11

Odp: dlaczego on nie dochodzi we mnie?

Żebyśmy się zrozumieli. Mój tekst apropos pornografii jest ironiczny. Jest to zamierzony zabieg. Chcę naświetlić jak facet postrzega świat. To znaczy: Mężczyzna jest dość prostą konstrukcją. Większość życia myśli o seksie. I gdyby nie ramy kulturowe, w jakich się znajduje. Kopulowałby wszędzie. Facet chce dzielić się swoim nasieniem z każdą dziewczyną, która powoduje u niego nawet minimalny odpływ krwi z mózgu do wiadomego organu. Teraz wracając do Twojego chłopaka. I w ogóle waszego związku. Bo widzisz jeżeli ja jestem w związku z moją dziewczyną. Mieszkamy razem, uprawiamy udany, radosny seks bez ograniczeń. To ja nie muszę się masturbować, oglądać porno. A nawet nie chcę się masturbować. Bo wolę mieć wytrysk z moją kobietą. Pytanie jest takie. Wy mieszkacie razem? Czy oddzielnie i jesteście na etapie chodzenia ze sobą. Kino, puby, imprezy i ot tak seks raz w tygodniu. Facet po bardzo ostrych igraszkach i wielu wytryskach. Mniej więcej w 4 dni dochodzi do pełnego przeładowania. Jest nabity jak Aurora i gotowy do salwy... Dobra już bez żartów, Aurora i tak strzelała ślepymi. Bo po 2 tygodniach abstynencji wystarczy, że go muśniesz palcem. I Będziesz miała zrzut na Nagasaki w skali 1:1. (Rany dobra bez żartów!)  Jeżeli nie mieszkacie razem, spotykacie się raz w tygodniu na seks. A jak mówisz facet ma stresy w pracy, pali. To żeby się wyluzować wieczorkiem hebluje i ogląda widome treści. A jak robi to co dziennie, to nie da rady dojść podczas stosunku. A sprawa jak z nim rozmawiać. Wiesz to jest Wasz związek. Facet ma 28 lat jak piszesz. To już dojrzały psychicznie gość. Czasem bywa jednak tak, że ludzie nie potrafią otwarcie rozmawiać na sprawy intymne. Krępują się. Często się blokują. Przyjmują pewne zachowania, które uważają za słuszne, a które tak naprawdę im nie leżą. To trzeba przełamywać. O seksie trzeba rozmawiać. Seks w związku musi być ugadany, przegadany i pozbawiony wszelkich kompleksów. Potem jest już tylko nieskończoność. Natomiast przygodny seks to inna sprawa, inne forum inne nastawienie. Kurde od tego gadania nabrałem ochotę na porządny seks. Pozdr.

12

Odp: dlaczego on nie dochodzi we mnie?

nie mieszkamy razem, spotykamy się kilka razy w tygodniu i seks jest zawsze, ale on już przy pierwszych razach powiedział, że jest długodystansowcem, i że zawsze mógł długo się kochać, więc nawet po tygodniu czy dwóch abstynencji, nie dochodzi tak szybko jak piszesz tongue, rozumiem żarty smile, ehh czyli wychodzi jak zwykle na jedno trzeba rozmawiać, ale właśnie tu tkwi duuuuży problem, bo on nie chce, prędzej zrezygnuje wogóle z seksu niż zacznie o nim mówić poważnie, a nie wymyślać, że się starzeje, i żartować, że kupi sobie wiagre i będzie ok, no nic dzięki za wypowiedzi, a przede mną długa droga, żeby go otworzyć:/

13

Odp: dlaczego on nie dochodzi we mnie?

Dla mnie akurat to jest oczywiste, że jeśli nie dochodzi w środku + brak jakichkolwiek zabezpieczeń = nie chcę począć dziecka.

Kontroluję wytrysk i uprawia z Tobą seks tak długo jak ma na to ochotę, do momentu, aż się "wystuka", wtedy podniecenie opadnie, a wraz z nim i penis. Dzięki temu zabiegowi nie kończy w środku i nie ma ryzyka wpadki. Wszelkie gatki typu: "że się starzeje", "że za bardzo nawilżasz" (głupszego tekstu już dawno nie słyszałem - jakby "na sucho" było dla kogokolwiek przyjemne), "że kupi sobie wiagre i będzie ok" - to są ściemy, żeby zamaskować prawdę, zresztą sama piszesz, że "wymyśla".
"prędzej zrezygnuje wogóle z seksu niż zacznie o nim mówić poważnie" - raczej: prędzej zrezygnuje w ogóle z seksu niż dojdzie w Tobie.

Właściwie to trochę Go rozumiem, bo też nie chciałbym wpaść z kobietą, która mówi, że: "ja jeszcze nie bardzo (chcę mieć dzieci), no ale jakby się zdarzyło to tragedii by też nie było" - tragedią jest ta wypowiedź, bo brzmi strasznie niedojrzale, już pomijając fakt, że nawet nie mieszkacie razem...
Albo chcemy OBOJE mieć dzidziusia i idziemy na całość w łóżku albo nie chcemy i wtedy stosujemy antykoncepcję - wszystko pomiędzy dla mnie jest nieodpowiedzialne.

Posty [ 14 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » dlaczego on nie dochodzi we mnie?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026