oto moja historia
Od 9 lat jestem żoną
a od 5 lat mam romans
od 2 lat o romansie wie moj mąż
moj kochanek jak tylko romans wyszed najaw odszedł od zony i rozwidół sie
od tej pory czeka na mnie a ja nie potrafie sie rozwiesc
Nie kocham meża
Kocham i chce byc z moim kochankiem
Walcze ze swoimi strachami a to o rodziców
a to o meża ze sobie cos zrobi jak odejde
Nic mnie nie łaczy z mezem nie sypiamy razem
nie mamy dzieci, czuje ze mieszkam z obcym człowiekiem, który wie ze chce tylko jednego i wie gdzie i z kim chce byc
ale swoim zachowaniem potrafi wzbudzic we mnie litosc, strach o niego i zatrzymuje sie z tymi walizkami w drzwiach.
Boje sie ze mój ukochany nie bedzie miał juz siły dłuzej czekac na mnie.
Jestem pewna czego chce i z kim moge byc szczesliwa.
Dlaczego nie potrafie wyjsc?
co mam zrobic?