Witam, drogie panie. mój pierwszy post na tym forum wiec może się przedstawię. Mam na imię Maciej, i mam 24 lata. Jestem studentem Logistyki, właściwie to już kończę
wiec jeszcze tylko paszport Polsatu i będę spełnionym człowiekiem
Niedawno rozstałem się dziewczyną z którą byłem 4,5 roku. Było nam w zasadzie dobrze, aż tu nagle jak grom z jasnego nieba, ona odeszła bo się przy mnie nudziła i nie czuje już tego co kiedyś. w skrócie, nie kocha mnie nie już. Przeżyłem to strasznie bo to moja pierwsza miłość była. Ale już jest wszystko ok
wiem, że będę lepszym człowiekiem bez niej.
Człowiek oddał całego siebie dla niej i zostaje z niczym. Jestem chłopakiem ułożonym, inteligentnym, spokojnym i towarzyskim, tzn mam plany na przyszłość, nie żyje chwilą. Nie mam również nałogów, nie pije, nie palę, nie ćpam, dbam o naukę. To były zawsze te cechy charakteru, które ona ubóstwiała u mnie. Mówiła, że jestem dobrym materiałem na wiernego męża. I pewnie nadal tak jest. Ale coś się we mnie zmieniło od czasu naszego rozstania. Nie wiem czy zaufam jakiejkolwiek kobiecie. Szczerze, to sparzyłem się na mojej ex, ufałem jej bez granic. Sądzę, że teraz nie będę w stanie żadnej zaufać w 100% bo znowu mogę, się sparzyć. Nie chodzi o to, że boję się kobiet. Boje się oddać swoje serce. Jestem dosyć uczuciowym chłopakiem, to też teraz podchodzę z dystansem do kobiet.
Stąd moje pytanie, wiem że wszystkie nie jesteście złe, ale jak odbudować do was zaufanie? czy to przejdzie z czasem? Chciałbym znaleźć tą drugą połówkę i jej zaufać ale nie wiem czy będę w stanie. Liczę na wasze doświadczenie netkobiety.
Pozdrawiam.