witam,jestem tu nowa,chcialabym podzielic sie swoja historia.
mieszkam w anglii od 3 lat,mam dobra prace i mysle,ze zostane tu na stale. kilka miesiecy temu rozstalam sie z moim ex,bardzo ciezkie rozstanie,ledwo dalam rade..w tym trudnym okresie pomogl mi kolega z pracy,zwierzalam sie mu,plakalam na ramieniu,zaprzyjaznilismy sie az w koncu pojawila sie milosc...problem polega na tym ze on jest czarnoskory i mlodszy ode mnie o 6 lat...moja mama nie popiera tego zwiazku,odkad jej powiedzialam zaczela inaczej ze mna rozmawiac...wydaje mi sie,ze mnie sie wstydzi:( a my naprawde sie kochamy...nigdy czegos takiego nie czulam...mamy plany,chcemy razem zamieszkac i za 2-3 lata miec dzieci. tak bardzo chcialabym zeby moja mama to zaakceptowala, sama mysl o tym,ze ona jest przeze mnie nieszczesliwa sprawia,ze nie moge spac i lzy mi sie cisna do oczu..
czy powinnam zakonczyc ten zwiazek ze wzgledu na moja rodzine czy walczyc o ta milosc mimo wszystkich przeciwnosci losu? prosze,pomozcie!
Podobne tematy
A czy Twoja mama miała okazję poznać Twojego partnera? Jeśli nie to może po prostu kieruje się stereotypami i z góry skazuje wszystko na klęskę. Nie powinnaś się poddawać, pokaż rodzinie że naprawdę się kochacie i jak wygląda Wasze życie. Wierzę że Wasza miłość przetrwa. Powodzenia ![]()
Twoja mama prawdopodobnie nie jest nieszczesliwa przez Ciebie, ale przez siebie, poniewaz nie jest w stanie zaakceptowac Waszego zwiazku. Powiedziala Ci jednak, dlaczego nie podoba jej sie ten pomysl?
witam,jestem tu nowa,chcialabym podzielic sie swoja historia.
mieszkam w anglii od 3 lat,mam dobra prace i mysle,ze zostane tu na stale. kilka miesiecy temu rozstalam sie z moim ex,bardzo ciezkie rozstanie,ledwo dalam rade..w tym trudnym okresie pomogl mi kolega z pracy,zwierzalam sie mu,plakalam na ramieniu,zaprzyjaznilismy sie az w koncu pojawila sie milosc...problem polega na tym ze on jest czarnoskory i mlodszy ode mnie o 6 lat...moja mama nie popiera tego zwiazku,odkad jej powiedzialam zaczela inaczej ze mna rozmawiac...wydaje mi sie,ze mnie sie wstydzi:( a my naprawde sie kochamy...nigdy czegos takiego nie czulam...mamy plany,chcemy razem zamieszkac i za 2-3 lata miec dzieci. tak bardzo chcialabym zeby moja mama to zaakceptowala, sama mysl o tym,ze ona jest przeze mnie nieszczesliwa sprawia,ze nie moge spac i lzy mi sie cisna do oczu..
czy powinnam zakonczyc ten zwiazek ze wzgledu na moja rodzine czy walczyc o ta milosc mimo wszystkich przeciwnosci losu? prosze,pomozcie!
witaj,
niezaleznie od tego jaka skore ma Twoj wybranek,nie powinnas uzalezniac swojego wyboru od opinii mamy.
Rozumiem ,ze ja kochasz,a ona Ciebie, ale Twoje zycie i Twoje wybory.
Dlaczego tak bardzo zalezy Ci, zeby mama go zaakceptowala ? I co zlego sie stanie, jezeli tak nie bedzie ?
Rodzicom powinno zalezec na szczesciu swoich dzieci...badz stanowcza, powiedz mamie ze szanujesz jej zdanie ale ty kochasz swojego chłopaka i ona niczego nie zmieni...po pewnym czasie mama sie przyzwyczai:) powodzenia zycze.