Witam. Może mój problem wyda wam się śmieszny, ale naprawdę nie wiem, co o tym myśleć. Przed chwilą kochałam się z moim chłopakiem. Robiliśmy to dosyć długo, przez prawie godzinę, jednak on nie mógł dojść. Stało się tak dopiero, jak wyszedł ze mnie i przez kilka minut zaspokajał się ręką. Ja w tym czasie, na jego prośbę, całowałam go po szyi. Dodam, że jesteśmy ze sobą dopiero trochę ponad miesiąc, więc o nudzie chyba nie może być mowy. I wcześniej mu się to nie zdarzało. Co myślicie? Czy powinnam się martwić? On po wszystkim od razu zasnął, a ja siedzę i się zastanawiam.
Najprawdopodobnie "często sam sobie robi dobrze" i przez to przyzwyczaił się do tego typu rozkoszy. Miałem tak kiedyś
gdy długo nie miałem partnerki i często uprawiałem "robótki ręczne". Jest prosty sposób by go naprawić - musi przestać samemu sobie robić dobrze ewentualnie wstrzemięźliwość
3 tygodniowa!
Makaroniarka1991,
jest to częsty problem młodych mężczyzn, rozpoczynających dopiero życie seksualne lub powracających do niego po dłuższej przerwie. Masturbacja - charakterystyczne tempo, siła ruchów dłonią - znacznie różni się od pieszczot wzajemnych i wrażeniom płynącym ze stosunku. Niemożliwe jest odtworzenie schematu, do którego partner przyzwyczajał się regularnie przez lata. Może to być przyczyną trudności w osiągnięciu orgazmu.
Ejakulację może opóźniać - lub uniemożliwiać - również stres (np. brak poczucia bezpieczeństwa, komfortu podczas zbliżenia), alkohol (picie przed zbliżeniem), przyjmowane leki oraz niektóre choroby (np. cukrzyca).
Popieram wypowiedzi piszących. Kochaliście się godzinę, to jednak musiałaś go podniecać, bo inaczej by zrezygnował po paru minutach. Nie wiem, czy pił coś czy nie - wpływa to na dojście u faceta na pewno. A jeśli sam doszedł ręką, to przy twojej obecności - znaczy, że chce byś uczestniczyła. Słyszałem, że wiele par praktykuje taki koniec ![]()
A nawiasem mówiąc - jak to Cię martwi - zapytaj Go - czemu sam i czy go podniecasz
Jak szczery to i szczerze Ci powie.
Pozdrawiam i seksu niebiańskiego wam życzę.
Oj tam, od razu nie podniecasz^^ Mógł faktycznie często masturbować się i stąd taka reakcja albo tego dnia akurat był wytrzymalszy. Sama mówisz, że to zdarzyło się raz. Wyobraź sobie, że np u mnie podczas pierwszego razu z moim facetem miał problem z dojściem- na pewno przez stres. Potem też tak czasem było. A teraz czasem tak jest, czasem jest taki wytrzymały
. A czasem dochodzi szybko. Nie ma co się przejmować. Jak będzie powtarzać się sporadycznie, to nie ma strachu, jeżeli częściej, to ćwiczyć, ćwiczyć jeszcze raz ćwiczyć.. no i dobrze, gdyby wtedy nieco rzadziej zadowalał się ewentualnie rączką, jeżeli np z tym przesadza (ale wiadomo, nie wiem jak jest, gdybam, bo podobno wtedy tak się czasem zdarza).