samotne matki, moda czy tragedia? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » samotne matki, moda czy tragedia?

Strony 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 60 z 131 ]

Temat: samotne matki, moda czy tragedia?

Cześć smile

Długo mnie tu nie było, bo ostatnio się sporo przemieszczam, ale dzięki temu czytam więcej gazet bo w pociągu trzeba coś robić. lol

Chciałabym poruszyć temat samotnych matek, nie wiem czy to dobry dział, ale mam nadzieję, że tak.

Bardzo wiele owych pań się tu wypowiada jak to jest im ciężko i źle w co niewątpię smile

Jednak żadne dziecko nie spadło z nieba wink, ale do rzeczy, czy bycie samotną matką jest teraz modne??
W każdej gazecie jaką czytam jest artykuł "samotna matka podrywa faceta", "jak poderwać mężczynę mając dziecko" i wiele innych.
Kiedy idę na fitness (tam też jest siłownia, więc czasem słyszę rozmowy panów a i często sama do nich zagaduję tongue ) słyszę córka mojej kobiety, syn mojej dziewczyny. Zaczynana mnei to zastanawiać, czy kiedyś gorsza a teraz lepsza = samotna matka??

Co mnei bardziej dziwi to nei są panie ok 35 lat po nieudanym małżeństwie wiele z nich jest niewiele starszych ode mnie lub w moim wieku, dziecko miałam z "partnerem" czy to nie są egoistki które twierdzą że chcą być matkami??

Pamiętam słowa mojej babci " on nie jest za piękny ale no cóż ona panną z dzieckiem była", babcia sugerowała mniejszy wybór, ale to było 10 czy 15 lat temu. Teraz samotna matka = singielka

Ja jestem ciekawa też jednego skąd one biorą te dzieci, w XXI wieku wpadki nie są codzinnością, bo antykoncepcja działa badzo dobrze.

Ja nie uważam tych pań za garosze, ale moze zanim sobie ktoś zrobi dziecko pomyśli chociaż trochę.

W tej chwili widzę tendencję jesteśmy razem rok postanowiliśmy mieć dzidziusia, czy to nie jest egoizm? Po roku jestem samotną matką, i dalej jestem "na topie" gdzyż wcześniej byłam w bardzo modnym konkubinacie a teraz jestem samotną matką. Na codzień modna, do znajomych tragedia, bo muszę sobie radzić sama.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: samotne matki, moda czy tragedia?

mi się wydaje że teraz bycie samotna matką  nie jest takie straszne jak kiedys, kobiety radza sobie dobrze i bez męzczyzn kiedys mam wrażenie że były bardziej od nich uzależnione
natomist dziecko bez ojca to był wstyd teraz ludzie są coraz bardziej tolerancyjni więc te kobiety tez nie tkwia na siłe w związkach by dziecko miało ojca
faceci kiedyś byli pożądniejsi teraz jest wiecej dupków
ludzie zaczeli uprawiac seks już w wieku 15 lat kiedys było inaczej

więc samotych matek będzie coraz więcej

Odp: samotne matki, moda czy tragedia?

Ja ma bardziej tradycyjne poglady jesli chodzi o zakladanie rodziny. Dziecko moze pojawic sie dopiero wtedy kiedy sytuacja finansowa bedzie na to pozwalala.

W dzisiejszych czasach to nie jest zadnym problemem jezeli dziewczyna ma dziecko z ex-partnerem. I szczerze mowiac podziwiam mezczyzn ktorzy sa w stanie zaakceptowac dziecko innego faceta i traktowac je jak wlasne.

Co jednak mi przeszkadza to fakt, ze niektore dziewczyny maja ukryta potzrebe posiadanie dziecka z kazdego zwiazku w jakim byly... Osobiscie mam znajoma, ktora ma juz 3 dzieci i 3 roznych ojcow. Szczerze mowiac nie wiem czy ja bym tak mogla...

"The greatest glory in life lies not in never falling, but in rising every time we fall."

4

Odp: samotne matki, moda czy tragedia?
Beautiful Nightmare napisał/a:

Co jednak mi przeszkadza to fakt, ze niektore dziewczyny maja ukryta potzrebe posiadanie dziecka z kazdego zwiazku w jakim byly... Osobiscie mam znajoma, ktora ma juz 3 dzieci i 3 roznych ojcow. Szczerze mowiac nie wiem czy ja bym tak mogla...

To właśnie też chciałam zasugerować, roczna znajomość i już dziecko, bo ja mam taką potrzebę, przecież to egoizm.

Skąd się biorą noawet tu 20 letnie samotne matki?! Co są po rozwodzie? Ja rozumiem kobiety 30+ że mają jakąś przeszłosć ale skąd pomysły u 20 latek na dziecko a później tu wylewają swoje żale, że "partner" okazał się złym ojcem. A jakim ojcem może być chłopiec mający 22 lata?!

5

Odp: samotne matki, moda czy tragedia?

A taki temat już chyba był bo utkwił mi w pamięci...

Ludzie dzielą się na: tych chorych psychicznie i tych jeszcze nie zbadanych.

6

Odp: samotne matki, moda czy tragedia?
Kyntia napisał/a:

A taki temat już chyba był bo utkwił mi w pamięci...

Przejrzałam różne, wątki i raczej samotne matki żalą się jak to im ciężko, że nie mogą znalźć nowego partnera albo że z pracą źle.
Moda na bycie samotną matką pojawiła się w 2011 roku a w 2012 roku kwitnie. Podobnie jak z byciem singielką na początku XXI wieku, początkowo mówiło się stare panny, a teraz to najlepszy rynek zbytu wink

7

Odp: samotne matki, moda czy tragedia?

Moda na samotne matki:)

Mysle, ze nie. Po prostu kiedys, kilkanascie lat temu, mimo tego, ze malzonkowie patrzec nie mogli juz na siebie, to dalej zyli wspolnie pod jednym dachem-bo tak trzeba.
Teraz Kobiety sa odwazniejsze, zaradniejsze i mniej uzaleznione od Mezczyzn.

Kiedy 18-20-latki zostaja samotnymi matkami to albo uwazaja sie za dorosle (nie mowie, ze nie bywaja dojrzale), albo kochaja NA CALE ZYCIE nieodpowiednich partnerow (bo w koncu zostaja same) i sila wyzsza.

Sa tez Kobiety, ktore swiadomie samotnie wychowuja dziecko ale to juz czysty egoizm. Taie niesmaczne. Kaprys.

Co do singli:)
Nie znosze tego okreslenia.
Owszem, bywaja osoby, ktorym absolutnie wystarcza swoje towarzystwo, nie maja ochoty zycia dzielic z kims innym (w sensie partnerstwa). Dziecko w ich przypadku rowniez uwazam za egoizm.

Ale coz zrobic.

Czamami jest tak, ze dzieciatko majac oboje rodzicow doznaje krzywd wiecej niz wychowywaloby sie tylko z Matka, Ojcem.

To my tworzymy nasze własne przeznaczenie...

8

Odp: samotne matki, moda czy tragedia?

Tez ostatnio o tym myslalam. A w swoim nawet otoczeniu zwrocilam uwage na inna tendencje. Zareczamy sie  i trwamy w tym stanie lat kilka, potem staramy o dziecko, a gdzies w odleglej przyszlosci dopiero slub, albo i nie. I tez nie do konca ogarniam. Choc sama do niedawna bylam wojujaca przeciwniczka slubow jako takich, to nie pojmuje sensu odwracania tej kolejnosci. Taka tam sobie to luzna obserwacja kulturowa.

Chciałby nad poziomy człek - a tu ciągle niż.
Nie uciągnie pusty łeb ciężkiej dupy wzwyż.

9

Odp: samotne matki, moda czy tragedia?

Żadna moda... po prostu teraz to nie jest wstyd, że życie się nie ułożyło zgodnie z planami i kobiety mówią o tym głośno...
"tatusiowie" nie muszą się tłumaczyć i nie mają na czole wypisane, że mają dziecko, a kobiety i owszem bo to są ograniczenia...
dlaczego te kobiety maja się wstydzić, spuszczać głowy na ulicy, nie wychodzić do kina czy na siłownię bo wszystkie oszczędności idą na potrzeby dziecka... to się zmieniło i dobrze... i mam nadzieję, że "to se nie wrati"

a nie znam kobiety, ktora z zamyslem zrobiła sobie dziecko by byc "samotną matką" i czerpać z tego profity... po pierwsze bylby to sadyzm wobec dziecka wychowującego sie bez ojca, po drugie kto przy zdrowych zmysłach dokłada sobie zmartwień i obowiązków? modny to może być piesek w torebce a nie samotne macierzyństwo...
zazdrość o to, że są kobietami pomimo, że mają dzieci i świat ich nie marginalizuje to niezdrowe

10

Odp: samotne matki, moda czy tragedia?
nocnalampka napisał/a:

Tez ostatnio o tym myslalam. A w swoim nawet otoczeniu zwrocilam uwage na inna tendencje. Zareczamy sie  i trwamy w tym stanie lat kilka, potem staramy o dziecko, a gdzies w odleglej przyszlosci dopiero slub, albo i nie. I tez nie do konca ogarniam. Choc sama do niedawna bylam wojujaca przeciwniczka slubow jako takich, to nie pojmuje sensu odwracania tej kolejnosci. Taka tam sobie to luzna obserwacja kulturowa.

bo ludzie nie chca byc ograniczani, chcą móc decyzdować o sobie...  bardzo łatwo jest powiedzieć TAK, a w przypadku rozwodu to już łatwo nie jest... walka... batalia, pranie brudów, szarpanie o kasę, dzieci...i oczekiwanie, że obcy czlowiek w todze zdecyduje za ciebie jak ma wyglądać twoje dalsze życie...

11 Ostatnio edytowany przez pomaranczowa 1 (2012-02-08 10:42:18)

Odp: samotne matki, moda czy tragedia?
Niezapominajka81 napisał/a:

Moda na samotne matki:)

Mysle, ze nie. Po prostu kiedys, kilkanascie lat temu, mimo tego, ze malzonkowie patrzec nie mogli juz na siebie, to dalej zyli wspolnie pod jednym dachem-bo tak trzeba.
Teraz Kobiety sa odwazniejsze, zaradniejsze i mniej uzaleznione od Mezczyzn.

Kiedy 18-20-latki zostaja samotnymi matkami to albo uwazaja sie za dorosle (nie mowie, ze nie bywaja dojrzale), albo kochaja NA CALE ZYCIE nieodpowiednich partnerow (bo w koncu zostaja same) i sila wyzsza.

Sa tez Kobiety, ktore swiadomie samotnie wychowuja dziecko ale to juz czysty egoizm. Taie niesmaczne. Kaprys.

Co do singli:)
Nie znosze tego okreslenia.
Owszem, bywaja osoby, ktorym absolutnie wystarcza swoje towarzystwo, nie maja ochoty zycia dzielic z kims innym (w sensie partnerstwa). Dziecko w ich przypadku rowniez uwazam za egoizm.

Ale coz zrobic.

Czamami jest tak, ze dzieciatko majac oboje rodzicow doznaje krzywd wiecej niz wychowywaloby sie tylko z Matka, Ojcem.

Podpisuje sie obiema rekami.;-)
Wokol mnie same takie przypadki. Kobiety dwudziesto-kilkuletnie, po trzydziestce, po czterdziestce.
Maja dziecko i zwiazuja sie z mezczyzna , ktory tez ma ( albo i nie) i to jest tutaj normalne .Nikt sie temu nie dziwi. Moze byc , ze w Polsce jest to jeszcze nie tak bardzo przyjete, jak w zachodniej Europie.

I teraz mozna by polemizowac , czy to dobre ?? I co z tymi dzieciaczkami?

Z tego , co zaobserwowalam - dzieciom idzie dobrze.Zadowolone, usmiechniete,pewne siebie i jak to tu mowia " patent". Do wychowujacego "taty" mowia po imieniu,a do biologicznego ojca ( z ktorym maja kontakt przewaznie jest to co drugi weekend) -"tato".

Kobiety w ostatnich dwudziestu latach usamodzielnily sie ( i chwala im za to! ), uniezaleznily, nie trwaja w zwiazkach niesatysfakcjonujacych.Nasze babki byly moze mniej odwazne ?

jestem w ciaglym stawaniu sie

12

Odp: samotne matki, moda czy tragedia?
Martyna777 napisał/a:

Jednak żadne dziecko nie spadło z nieba wink, ale do rzeczy, czy bycie samotną matką jest teraz modne??
W każdej gazecie jaką czytam jest artykuł "samotna matka podrywa faceta", "jak poderwać mężczynę mając dziecko" i wiele innych.
Kiedy idę na fitness (tam też jest siłownia, więc czasem słyszę rozmowy panów a i często sama do nich zagaduję tongue ) słyszę córka mojej kobiety, syn mojej dziewczyny. Zaczynana mnei to zastanawiać, czy kiedyś gorsza a teraz lepsza = samotna matka??

Co mnie bardziej dziwi to nei są panie ok 35 lat po nieudanym małżeństwie wiele z nich jest niewiele starszych ode mnie lub w moim wieku, dziecko miałam z "partnerem" czy to nie są egoistki które twierdzą że chcą być matkami??

Pamiętam słowa mojej babci " on nie jest za piękny ale no cóż ona panną z dzieckiem była", babcia sugerowała mniejszy wybór, ale to było 10 czy 15 lat temu. Teraz samotna matka = singielka

Hmm,  reprezentuję inne pokolenie niż te dwudziestolatki z dziećmi i w głowie mi się nie mieści, że można mieć dziecko, bo taka jest moda i o tym piszą gazety kobiece roll Chyba trend jest odwrotny: pan/i redaktor widzi, że coraz więcej tych samotnych matek jest i piszą o tym, żeby przyciągnąć czytelniczki. Jeśli chodzi o te kobiety,  stawiałabym raczej na naiwność, brak innego pomysłu na życie, jakieś życzeniowe podejście do rzeczywistości (a niech będzie dziecko, a potem jakoś to będzie), faktycznie, wygląda mi to na dużą nieodpowiedzialność i niedojrzałość. Raczej nie zostają samotnymi matkami, żeby podrywać facetów.

Bardzo się cieszę, że te nieodległe czasy, kiedy panna z dzieckiem to był wstyd, mijają. To co, maja się zamknąć w domu, przyodziać ciemne bezkształtne szaty i chodzić ze zbolałą miną???  Szczerze - podziwiam samotne matki, niezależnie od wieku i powodu, bo dziecko to ogromna odpowiedzialność i ogrom obowiązków, to oczywiste.

Ech, no i czemu musimy iść w takie podziały? "Tragedia czy moda" ... "lepsze czy gorsze" ...po co te etykietki? Może znalazłaby się jakaś matka, która w swojej naiwności kierowała się modą, bo koleżanki, ale sama nie znam takiego przypadku.

Michałek 06.01.2017 smile

13

Odp: samotne matki, moda czy tragedia?

Samotne matki byly kiedys okropnie szykanowane przez spoleczenstwo, tyle ze aby miec dziecko potrzeba tez Mezczyzny, ktory beztrosko poszedl w swiat. Zero wyrozumialosci.

Dzisiaj samotne matki to albo moda albo tragedia...
To nie rzeczy.

Jezeli z egoistycznych pobudek Kobiety zostaja samotnymi matkami to juz inna kwestia.
Wiekszosc "przypadkow" samotnych matek uklada nam niestety zycie...

To my tworzymy nasze własne przeznaczenie...

14

Odp: samotne matki, moda czy tragedia?

Dziewczyny, zaiste ja rozumiem kobiety 30+ które były mężataki i im nie wyszło, rozumiem i bardzo im współczuję ale też trzymam za nie kciuki smile
Jednak ja tu mam głównie na myśli panie 20+ które mają już pociechy, większość z nich ma dzieci z przypadku co jest bardzo przykre.

Często słyszę po kobietach które mając 21 23 lata wyjeżdżają z partenrem do UK tam zachodzą w ciąże po jakimś czasie mają 24 26 lat i są samotnymi matkami, no i po co to było, żeby dostać zapomogę w UK na dziecko?!

Są przypadki kiedy kobiety mające 23 25 lat które żyją w konkubinacie z partenrem a po 2 3 latach samotna matka?
Po co one decydowały się na dziecko??

Elede napisał/a:

Hmm,  reprezentuję inne pokolenie niż te dwudziestolatki z dziećmi i w głowie mi się nie mieści, że można mieć dziecko, bo taka jest moda i o tym piszą gazety kobiece roll Chyba trend jest odwrotny: pan/i redaktor widzi, że coraz więcej tych samotnych matek jest i piszą o tym, żeby przyciągnąć czytelniczki. Jeśli chodzi o te kobiety,  stawiałabym raczej na naiwność, brak innego pomysłu na życie, jakieś życzeniowe podejście do rzeczywistości (a niech będzie dziecko, a potem jakoś to będzie), faktycznie, wygląda mi to na dużą nieodpowiedzialność i niedojrzałość. Raczej nie zostają samotnymi matkami, żeby podrywać facetów.

Piszesz naiwność tylko czy w XXI wieku nie wiemy co to antykoncepcja?! Czy w XXI wieku nie mamy lepszego pomysłu na życie niż zrobienie sobie dziecka a później użalanie się na forach internetowych??

15

Odp: samotne matki, moda czy tragedia?
Martyna777 napisał/a:

Dziewczyny, zaiste ja rozumiem kobiety 30+ które były mężataki i im nie wyszło, rozumiem i bardzo im współczuję ale też trzymam za nie kciuki smile
Jednak ja tu mam głównie na myśli panie 20+ które mają już pociechy, większość z nich ma dzieci z przypadku co jest bardzo przykre.

Często słyszę po kobietach które mając 21 23 lata wyjeżdżają z partenrem do UK tam zachodzą w ciąże po jakimś czasie mają 24 26 lat i są samotnymi matkami, no i po co to było, żeby dostać zapomogę w UK na dziecko?!

Są przypadki kiedy kobiety mające 23 25 lat które żyją w konkubinacie z partenrem a po 2 3 latach samotna matka?
Po co one decydowały się na dziecko??

Elede napisał/a:

Hmm,  reprezentuję inne pokolenie niż te dwudziestolatki z dziećmi i w głowie mi się nie mieści, że można mieć dziecko, bo taka jest moda i o tym piszą gazety kobiece roll Chyba trend jest odwrotny: pan/i redaktor widzi, że coraz więcej tych samotnych matek jest i piszą o tym, żeby przyciągnąć czytelniczki. Jeśli chodzi o te kobiety,  stawiałabym raczej na naiwność, brak innego pomysłu na życie, jakieś życzeniowe podejście do rzeczywistości (a niech będzie dziecko, a potem jakoś to będzie), faktycznie, wygląda mi to na dużą nieodpowiedzialność i niedojrzałość. Raczej nie zostają samotnymi matkami, żeby podrywać facetów.

Piszesz naiwność tylko czy w XXI wieku nie wiemy co to antykoncepcja?! Czy w XXI wieku nie mamy lepszego pomysłu na życie niż zrobienie sobie dziecka a później użalanie się na forach internetowych??

Mamy pomysly tylko nie wszyscy na nie wpadaja:)
Nie licza sie po prostu z konsekwencjami, niestety.
I nic na to nie poradzisz. KOmpletnie nic.

To my tworzymy nasze własne przeznaczenie...

16

Odp: samotne matki, moda czy tragedia?
Tendre77 napisał/a:

Żadna moda... po prostu teraz to nie jest wstyd, że życie się nie ułożyło zgodnie z planami i kobiety mówią o tym głośno...
"tatusiowie" nie muszą się tłumaczyć i nie mają na czole wypisane, że mają dziecko, a kobiety i owszem bo to są ograniczenia...
dlaczego te kobiety maja się wstydzić, spuszczać głowy na ulicy, nie wychodzić do kina czy na siłownię bo wszystkie oszczędności idą na potrzeby dziecka... to się zmieniło i dobrze... i mam nadzieję, że "to se nie wrati"

a nie znam kobiety, ktora z zamyslem zrobiła sobie dziecko by byc "samotną matką" i czerpać z tego profity... po pierwsze bylby to sadyzm wobec dziecka wychowującego sie bez ojca, po drugie kto przy zdrowych zmysłach dokłada sobie zmartwień i obowiązków? modny to może być piesek w torebce a nie samotne macierzyństwo...
zazdrość o to, że są kobietami pomimo, że mają dzieci i świat ich nie marginalizuje to niezdrowe

Tendre77, bardzo dobrze to wszystko ujelas i zgadzam sie ze wszystkim co napisalas.

Chcialam rowniez dodac od siebie,ze bycie samotna matka na pewno nie powinno byc dzielone na takie kategorie: moda czy tragedia. Macierzynstwo to najwiekszy obowiazek kobiety, nie ma w zyciu wiekszego wyzwania jak bycie odpowiedzialna za drugie zycie. Nie wazne jest tutaj to czy kobieta ma 20 lat, 30 lat, jest mezatka czy samotna matka. Jest to ciezka praca i ogromana odpowiedzialnosc. Ale tragedia? Zadna prawdziwa matka, ktora kocha swoje dziecko, nie powie Ci Martyna77, ze bycie samotna matka jest tragedia. Na pewno bywa bardzo ciezko, czlowiek opada nie raz sil, a juz tymbardziej jak jest zostawiony ze wszystkim sam sobie. Ale tragedia moze byc utrata dziecka, a nie wychowywanie go.

Za dlugo mnie tutaj nie bylo...;)

17 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2012-02-08 20:48:35)

Odp: samotne matki, moda czy tragedia?

Sądze, że nie jest to żadna moda, lecz pokazanie, że kobieta samotna z dzieckiem też ma prawo do szczęścia, nie jest skazana na bycie samotną, bo coś w jej życiu nie wyszło. Kiedyś zapewne to była hańba i największy wstyd, wytykanie palcami. Ja to rozumiem i cieszę się, że tak jest, bo czasem coś w życiu nie wychodzi i tak już bywa. Samotną matką można być nie tylko w wieku 20+, ale także 30+ i z różnych powodów, np też śmierć partnera. I nie widze powodu, by takie kobiety miały być piętnowane. Jeżeli ma niewiele ponad 20 lat czy mniej niż 20 lat to także nie widze powodu. Nie znamy dokładnie sytuacji, to nie powinniśmy z góry oceniać. Są kobiety, które w wieku około 20 lat zostają matkami i są matkami świetnymi i są tacy sami ojcowie, także w takim wieku. Jeżeli ktoś jednak ma np 16 lat powiedzmy, nie zabezpiecza się, nie ma kompletnie nic, by zapewnić dziecku, to faktycznie nie jest to dojrzała osoba i szkoda dziecka. No, ale jestem za tym, by z góry nie oceniać takich przypadków..
I zdecydowanie wolę np takie matki, które choć hmm mają ciężko, to starają się niż np takie, które swoje dzieci zabijają, bo nagle odkrywają, że dziecko burzy im plany...

"Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła"

Wisława Szymborska

18

Odp: samotne matki, moda czy tragedia?

Dziewczyny, ale ja cały czas podkreślam, że nie mówię o kobietach 30+.
Problem dotyczy dziewczyn poniżej 30, które posatnowiły być nagle matkami, żadna z nich nie jest rozwódką, każda miała dziecko ot z partenrem, a teraz tu i w innych miejscach płacze, że jest samotną matką.
Oczywiście nie popieram piętnowania samotnych matek, ale tak Elede może część nie ma pomysłu na siebie, na życie. hmm

19

Odp: samotne matki, moda czy tragedia?
Sasha napisał/a:

Macierzynstwo to najwiekszy obowiazek kobiety, nie ma w zyciu wiekszego wyzwania jak bycie odpowiedzialna za drugie zycie. Nie wazne jest tutaj to czy kobieta ma 20 lat, 30 lat, jest mezatka czy samotna matka.

Czy ja dobrze rozumiem?
Uważasz, że obowiązkiem kobiety jest macierzyństwo?
I nie ważne czy jest samotną kobieta?

Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie. Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyny.

20 Ostatnio edytowany przez Niezapominajka81 (2012-02-08 21:15:20)

Odp: samotne matki, moda czy tragedia?
Martyna777 napisał/a:

Dziewczyny, ale ja cały czas podkreślam, że nie mówię o kobietach 30+.
Problem dotyczy dziewczyn poniżej 30, które posatnowiły być nagle matkami, żadna z nich nie jest rozwódką, każda miała dziecko ot z partenrem, a teraz tu i w innych miejscach płacze, że jest samotną matką.
Oczywiście nie popieram piętnowania samotnych matek, ale tak Elede może część nie ma pomysłu na siebie, na życie. hmm

Bo moze je to przeroslo?
Obowiazki, wyrzeczenia etc

Niech placza. Czasami to pomaga.
Stalo sie jak sie stalo i trudno. Trzeba zyc dalej.

I jak nie maja pomyslu na zycie?
Mialy z pewnosci pomysly, plany, jednak czasami zycie uklada sie tak a nie inaczej i mimo chc
eci, pracy nad tym aby bylo dobrze, wychodzi, ze zostaja same.

To my tworzymy nasze własne przeznaczenie...

21 Ostatnio edytowany przez Niezapominajka81 (2012-02-08 21:14:20)

Odp: samotne matki, moda czy tragedia?
dayzi napisał/a:
Sasha napisał/a:

Macierzynstwo to najwiekszy obowiazek kobiety, nie ma w zyciu wiekszego wyzwania jak bycie odpowiedzialna za drugie zycie. Nie wazne jest tutaj to czy kobieta ma 20 lat, 30 lat, jest mezatka czy samotna matka.

Czy ja dobrze rozumiem?
Uważasz, że obowiązkiem kobiety jest macierzyństwo?
I nie ważne czy jest samotną kobieta?

Ja to zrozumialam, ze jezeli juz JEST sie Matka, to jest to najbardziej odpowiedzialne wyzwanie

To my tworzymy nasze własne przeznaczenie...

22 Ostatnio edytowany przez Martyna777 (2012-02-08 21:27:21)

Odp: samotne matki, moda czy tragedia?
Niezapominajka81 napisał/a:
dayzi napisał/a:
Sasha napisał/a:

Macierzynstwo to najwiekszy obowiazek kobiety, nie ma w zyciu wiekszego wyzwania jak bycie odpowiedzialna za drugie zycie. Nie wazne jest tutaj to czy kobieta ma 20 lat, 30 lat, jest mezatka czy samotna matka.

Czy ja dobrze rozumiem?
Uważasz, że obowiązkiem kobiety jest macierzyństwo?
I nie ważne czy jest samotną kobieta?

Ja to zrozumialam, ze jezeli juz JEST sie Matka, to jest to najbardziej odpowiedzialne wyzwanie

W takim razie ja nie jestem kobietą tongue

Niezapominajka81 napisał/a:
Martyna777 napisał/a:

Dziewczyny, ale ja cały czas podkreślam, że nie mówię o kobietach 30+.
Problem dotyczy dziewczyn poniżej 30, które posatnowiły być nagle matkami, żadna z nich nie jest rozwódką, każda miała dziecko ot z partenrem, a teraz tu i w innych miejscach płacze, że jest samotną matką.
Oczywiście nie popieram piętnowania samotnych matek, ale tak Elede może część nie ma pomysłu na siebie, na życie. hmm

Bo moze je to przeroslo?
Obowiazki, wyrzeczenia etc

Niech placza. Czasami to pomaga.
Stalo sie jak sie stalo i trudno. Trzeba zyc dalej.

I jak nie maja pomyslu na zycie?
Mialy z pewnosci pomysly, plany, jednak czasami zycie uklada sie tak a nie inaczej i mimo chc
eci, pracy nad tym aby bylo dobrze, wychodzi, ze zostaja same.

Nie wiem czy tak miały plany, skoro skończyły szkołę zawodową technikum czy liceum znalazły jakiegoś chłopka stwierdziły że to ten jedyny, a później, mieli dzieciątko, a po pół roku okazało się że to nie ten, i co teraz?? Samotna matka??
Jaką wiedzę o życiu może mieć 18 20latka??
Zbyt pochopnie podejmują decyzję, a później chcą sobie ukłądać życie i ja jadąc PKP czytam "samotna matka na polowaniu" tongue

23 Ostatnio edytowany przez Sasha (2012-02-08 22:01:59)

Odp: samotne matki, moda czy tragedia?

Dayzi, BARDZO ZLE mnie zroumialas wraz z Martnyna77

"Ja to zrozumialam, ze jezeli juz JEST sie Matka, to jest to najbardziej odpowiedzialne wyzwanie." Niezapominajka81, dokladnie taki byl moj przekaz i bardzo dziekuje za wyjasnienie.

Za dlugo mnie tutaj nie bylo...;)

24

Odp: samotne matki, moda czy tragedia?
Martyna777 napisał/a:

Zbyt pochopnie podejmują decyzję, a później chcą sobie ukłądać życie i ja jadąc PKP czytam "samotna matka na polowaniu" tongue

No, ale co Cię to tak boli? To nie czytaj. Z resztą co to w ogóle za tytuł "samotna matka na polowaniu", przecież to musi być coś pokroju cosmo, albo innych głupot, przy których ręce opadają.
Normalnie myśląca kobieta (nawet, jeśli ma chwile zwątpienia i czuje, że nie daje rady-jak każdy z resztą człowiek w wielu innych sytuacjach) na pewno nie ma ochoty "upolować{ sobie na jakiegoś facecika, byle by kogoś mieć.  Ale to też nie oznacza, że samotne matki nie mogą mieć prawa do szczęścia, tym bardziej, że, mimo braku sił, radzą sobie całkiem nieźle w każdej sytuacji. Ja naprawdę podziwiam dziewczyny, które mając 20 kilka lat wiedzą, co gdzie trzeba załatwić, jak to zrobić i mają dzień zorganizowany jak w zegarku, tak, ze nawet potrafią mieć chwile dla siebie.
Pewnie zaraz będzie, ze dużo rodzice pomagają. Ale nie oszukujmy się- komu rodzice NIE pomagają? Dlaczego zostawianie dziecka z dziadkami inaczej jest rozpatrywane w związkach,a inaczej, kiedy to osoba samotna zostawia dziecko pod opieką swojej mamy?
Coś mi tu pachnie dziwnym rodzajem zazdrości.. tak, jak napisała  Tendre77

- Dokąd idziesz?
- Nie wiem- odpowiedział Włóczykij .
Drzwi zamknęły się i Włóczykij wszedł w las.
Miał przed sobą sto mil ciszy.

25

Odp: samotne matki, moda czy tragedia?

kobiety coraz wczesniej wspolzyja, z tego powodu sa coraz mlodsze matki, mimo czasow internetu i telewizji wciaz antykoncepcja, czy pojscie do ginekologa jest wstydliwe, wiec mlodzi licza na prezerwatywe lub stosunek przerywany, bo kolezanka powiedziala ze tak mozna, mysle ze najczesciej pod przyplywem uniesienia nie mysla o konsekfencjach. czy to wszystko jest egoistyczne? nie wiem, napewno glupie, a najczesciej poprostu najwne, ale ja bym szukala problemu w rodzinach, teraz rodzice nie maja czasu porozmawiac z dzieckiem, wlasnie licza ze internet powazne rozmowy za nich przeprowadzi a potem zdziwko ze 15latka jest w ciazy...
-malo tego, ta pierwsza milosc czesto wydaje sie ze to uczucie na cale zycie, niesety kazdy tak mysli i czesto dziecko to wpadka i wiadomo ze chlopak odchodzi a ona jako mloda mama zostaje z dzieciem(i dzieki Bogu ze na tyle jest madra ze ponosi konsekfencje)
- takie 20latki, czesto uwazaja ze po paru zwiazkach juz wybraly, ze moze innym sie nie udalo, ale akurat jej sie uda, przeciez sie kochaja, chca dziecka bo sie kochaja lub ponowinie wpadka.

wiek nie ma nic do tego, wszystkim ludziom zycie po urodzeniu dziecka zmienia sie diametralnie, tego nie da sie przewidziec, no i z czasem problemy przerastaja zwiazek i sie rozpada, ale jeszcze raz mowie, to nie zalezy od wieku.
   mam kilkadziesiat przykladow matke 17-20letnich i zadna nie zostala matka z premedytacji aby zostac samotna matka.
1.chciala dziecka, takze nie umiem tego pojec, ale zawsze chciala miec dziecko, byla wtedy juz z chlopakiem 2lata, w wieku 18lat urodzila blizniaki, ukonczyla szkole mimo dzieci, facet zaczal popijac, potem zaczal bic. mimo to dala rady.
minelo 7lat-ma wlasne mieszkanie, samochod(rodzice pomogli) poznala chlopaka, wychowuje blizniaki bardzo fajnie, pracuje a co najwazneijsze jest szczesliwa i mowi ze inaczej by nie postapila.
2. dziewczyna byla z chlopakiem, gdy miala 19lat na studniowce powiedziala kolezankom ze jest w ciazy(wpadla), zdala mature a zaraz potem wziela slub i mieszkali razem, urodzila dziecko, on pracowal, potem rzucił prace, zaczal wiecej przebywac z kolegami niz z rodzina(mial 30lat) i sie rozpadlo.  minelo 5lat-jest po rozwodzie, pracuje i sama wychowuje dziecko-mowi ze to wszystko wydarzylo sie za wczesniej, ale ma dziecko ktore uratowalo jej zycie(wczesniej ostro balowala) jest najwiekszym darem jaki mogla sobie wymarzyc.
3.dziewczyna zaszla w ciaze(chyba wpadka) po paru miesiacach bycia z chlopakiem, wzieli slub, wynajeli stancje, on pracuje.
teraz po okolo 10latach sa nadal malznestwem, wychowuja razem dziecko, pracuja i wiem ze zbieraja na dom. wiem ze bardzo sie ciesza ze sa mlodymi ludzmi a maja odchowane dziecko gdy wszyscy dopiero babraja sie w pieluchach.
4. dziewczyna(19lat) miala zly kontakt z rodzicami, poznala chlopaka 12lat starszego i myslala ze z nim sie uda, on tez zapewnial ze z nim bedzie lepiej dla niej, uwierzyla, zaszla w ciaze szybko, tak samo szybko zaczela zalowac. wziela slub i do tamtej pory byla ponizana i obrazana, on wyjechal zagranice a ona wziela sie w garsc i sobie poradzila rozwiodla sie. po 6latach  jest szczesliwa melzatka, pokochal ja wspania osoba, szybko oboje dojzeli i zajeli sie razem dzieckiem, gdy mieli ona-21lat on-23lata wzieli slub, gdy mieli 1,5roczne dziecko, wzieli slub i do tej pory zyja szczesliwie i niczego nie zaluja, maja wlasny samochod i sa 100%samodzielni, obecnie maja dwoje dziecko, jedno wspolne a jedno jej, choc jej maz uwaza dwoje dzieci za swoje.

nie jestem w stanie pojec gdzie tu egoizm? zadna z tych dziewczyn nie zaczela byc z chlopakiem po to aby miec dziecko i kopnac faceta w dupe, kazda myslala ze jej sie uda stworzysc staly zwiazek do konca zycia, chcialy szczescia sobie i dla dzieci, przeciez to oczywiste. przeciez to nie jest zalezne od wieku, czasem 30latkom nie wychodzi, nawet jesli sa w zwiazku malzenskim wczesniej niz pojawia sie dziecko(takie przyklady tez znam)
nikt by sie nie zwiazal sie z kims gdyby wiedzial jak to sie skonczy.

26

Odp: samotne matki, moda czy tragedia?

Zdaję sobie sprawę, że ja nie jestem matką i może nie widzę tu uczucia, ja matką nigdy nie będę i pewnei nie zrozumiem matczynej miłości.
Jednak dla mnie dziewczyny które w tak młodym wieku decydują się,( a raczej są tak głupie, że dziecko się im przytrafia) na dziecko to egoistki, bo w większości przypadków nie mają szans na bycie z ojcem.

McMiodek, tak było to cosmo, joy i inne tego typu, niestety nie czytam rewi ani innych tego typu.
Cosmo, może nie jest najambitniejsze, zwłaszcza polska wersja, dziwne, że zagraniczne, są zupełnie inne tongue

27

Odp: samotne matki, moda czy tragedia?
Martyna777 napisał/a:

Zdaję sobie sprawę, że ja nie jestem matką i może nie widzę tu uczucia, ja matką nigdy nie będę i pewnei nie zrozumiem matczynej miłości.
Jednak dla mnie dziewczyny które w tak młodym wieku decydują się,( a raczej są tak głupie, że dziecko się im przytrafia) na dziecko to egoistki, bo w większości przypadków nie mają szans na bycie z ojcem.

McMiodek, tak było to cosmo, joy i inne tego typu, niestety nie czytam rewi ani innych tego typu.
Cosmo, może nie jest najambitniejsze, zwłaszcza polska wersja, dziwne, że zagraniczne, są zupełnie inne tongue

Swiata nie naprawisz...

To my tworzymy nasze własne przeznaczenie...

28

Odp: samotne matki, moda czy tragedia?

Martyna777
ja rowniez nie rozumiem jak mozna niechciec dziecka, malo tego byc tego pewnej ze nigdy abysolutnie nie!
tyle ile ludzi tyle pomyslow na zycie, oczywiscie nie wszystkie madre i odpowiedzialne ale tak jak niektorzy nie toleruja homoseksualistow czy sikinchedow tak ty nie mozesz pojac(i chyba nie tolerujesz-wyzywasz od egoistek-mnie tez tak nazwales, mnie to obraza) mlodych matek

29 Ostatnio edytowany przez Martyna777 (2012-02-08 23:56:27)

Odp: samotne matki, moda czy tragedia?
syla135 napisał/a:

Martyna777
ja rowniez nie rozumiem jak mozna niechciec dziecka, malo tego byc tego pewnej ze nigdy abysolutnie nie!
tyle ile ludzi tyle pomyslow na zycie, oczywiscie nie wszystkie madre i odpowiedzialne ale tak jak niektorzy nie toleruja homoseksualistow czy sikinchedow tak ty nie mozesz pojac(i chyba nie tolerujesz-wyzywasz od egoistek-mnie tez tak nazwales, mnie to obraza) mlodych matek

Ja nie mogę mieć dzieci, może zanim strzelisz taką opinię pomyślisz wink

Mam chrześnika uwielbiam się z nim bawić, zawsze mnie dzieci lubiły, ale wiem że ja dzieci miała nie będę, wielu bardzo mądrych lekarzy tak twierdzi wink

Temat tego wątku jest czy obecnie panuje moda na bycie samotną matką, sama znam kobietę która się ucieszyła że z przygodnego seksu będzie miała dziecko, nie intersował ją ojciec, ważne dla mniej było to, iż będzie mamą, wtedy jak mówiła poczuła się 100% kobietą

Ja uważam, że teraz jest moda na bycie samotną matką, gdyż wiele kobiet zbyt pochopnie decyduje się na maluszka. Myślą, a jestem z partnerem (wiele razy podkreślam praterem, bo to nie jest mąż !!) mamy ileś tam lat, dobrze zarabiamy, może zrobimy sobie dzidziusia, po jakimś czasie ów konkbent się rozmyśla i pani zostaje sama.
Ja nie przytaczam tu historii dziewczyn które zostały opuszczone, rozwódek, tylko stablinych finansowo zadowowo, którym do pełni szczęścia brakuje tylko dziecka!

30

Odp: samotne matki, moda czy tragedia?
Martyna777 napisał/a:

Jednak dla mnie dziewczyny które w tak młodym wieku decydują się,( a raczej są tak głupie, że dziecko się im przytrafia) na dziecko to egoistki, bo w większości przypadków nie mają szans na bycie z ojcem.

W pewnym sensie  egoizmem można nazwać powoływanie dziecka na świat dla siebie. Nie zabezpieczając mu rodziny(rodziców) i warunków...od tak, żeby mieć co przytulać, może będę przez to bardziej "zauważona". Pozycja w naszym społeczeństwie -matki- jest wysoka.
Ale nie musisz się Martyna obawiać, że to jakaś wielka konkurencja dla Ciebie.
Niech sobie polują...na pieluchy w promocji, soczki...czy co tam jeszcze.:)

Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie. Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyny.

31

Odp: samotne matki, moda czy tragedia?
dayzi napisał/a:
Martyna777 napisał/a:

Jednak dla mnie dziewczyny które w tak młodym wieku decydują się,( a raczej są tak głupie, że dziecko się im przytrafia) na dziecko to egoistki, bo w większości przypadków nie mają szans na bycie z ojcem.

W pewnym sensie  egoizmem można nazwać powoływanie dziecka na świat dla siebie. Nie zabezpieczając mu rodziny(rodziców) i warunków...od tak, żeby mieć co przytulać, może będę przez to bardziej "zauważona". Pozycja w naszym społeczeństwie -matki- jest wysoka.
Ale nie musisz się Martyna obawiać, że to jakaś wielka konkurencja dla Ciebie.
Niech sobie polują...na pieluchy w promocji, soczki...czy co tam jeszcze.:)

Dokładnie smile

PS. Nigdy nie traktowałam ich jako konkurencji i na myśl mi nie przyszło, że samotna matka na polowaniu jest dla mnie zagrożeniem wink zarówno ja jak i ona mamy prawo do szczęcia smile

32

Odp: samotne matki, moda czy tragedia?

Martyna77, tak czytam niektore posty pod ta dyskusja z politowaniem i zastanawiam sie skad w ogole taki topic, do czego on zmierza. A do tego, zeby podleczyc z lekka swoje kompleksy, moc sobie powiedziec, jaka ja jestem madra i rozwazna, ze nie jestem samotna matka. Jeszcze rozumie gdybys np. chciala sie dowiedziec jak sobie radza samotne matki, o ich doswiadczeniach, trudach wychowywania dziecka samemu i.t.d., i.t.p. Ale to? Toz to zwykle obgadywanie. Zaczyna sie o samotnych matkach, czy ich macierzynstwo to moda czy tragedia. Pozniej, widzac, w jaka strone smierza dyskusja, nagle chodzi tylko o te mlode matki, nie te ok. 30stki, pozniej o te mlode matki, ktore tak na prawde swiadomie zachodza wciaze i wiedza, ze bede samotnymi matkami (ZE CO???), a na koniec jak juz sie nazwalo mlode samotne matki glupimi i egoistakami, dochodzi sie do wniosku, ze one tez maja prawo do szczecia, tylko po to zeby moc z tej dyskusji nie wyjsc na kompletna.... . Zenada. Martyna77, napisz mi prosze jakim prawem okreslasz te kobiety w ten sposob? Nie bierzesz pod uwage tego, ze na tym formu sa mlode kobiety, ktore sa samotnymi matkami i najzwyczajnie w swiecie bezpodstawnie je obrazasz? Napisalas w pierwszym poscie, ze nie uwazasz je gorsze od siebie. Na prawde? Bo z twoich okreslen wynikia inaczej. Wiec jesli nagle 30letnia kobieta majaca dziecko bierze rozwod i zostaje samotna matka, uwazasz, ze wtedy wszystko jest cacy, bo to mozna zrozumiec? Bo wtedy dzieciatko nie jest juz "biedne", pomimo tego, ze jego swiat przewrocil sie do gory nogami? Nie rozumie. Zreszta, szkoda pisac. Takie zachowaanie jest nie tylko dziecinne, ale i zlosliwe. To samo sie tyczy tesktow typu "Niech sobie polują...na pieluchy w promocji, soczki...czy co tam jeszcze", dayzi. Dziewczyny, mam nadzieje, ze zycie nauczy Was troche wiecej pokory, bo takie rzeczy az zal czytac. I na prawde radzilabym przeczytac jakas dobra ksiazke, niz te wyssane z palca historyjki w roznego rodzaju czasopismach wink

Za dlugo mnie tutaj nie bylo...;)

33

Odp: samotne matki, moda czy tragedia?
Sasha napisał/a:

Martyna77, tak czytam niektore posty pod ta dyskusja z politowaniem i zastanawiam sie skad w ogole taki topic, do czego on zmierza.
Wiec jesli nagle 30letnia kobieta majaca dziecko bierze rozwod i zostaje samotna matka, uwazasz, ze wtedy wszystko jest cacy, bo to mozna zrozumiec? Bo wtedy dzieciatko nie jest juz "biedne", pomimo tego, ze jego swiat przewrocil sie do gory nogami? Nie rozumie. Zreszta, szkoda pisac. Takie zachowaanie jest nie tylko dziecinne, ale i zlosliwe. To samo sie tyczy tesktow typu "Niech sobie polują...na pieluchy w promocji, soczki...czy co tam jeszcze", dayzi. Dziewczyny, mam nadzieje, ze zycie nauczy Was troche wiecej pokory, bo takie rzeczy az zal czytac. I na prawde radzilabym przeczytac jakas dobra ksiazke, niz te wyssane z palca historyjki w roznego rodzaju czasopismach wink

Więc może nie czytaj z politowaniem a ze zrozumieniem.
Temat jak temat - problem do rozważenia.
Nie koniecznie obraźliwy - no chyba, że ktoś to bierze na zasadzie: "uderz w stół a...."
Dayzi (być może z przekąsem) stwierdziła, iż niech sobie dziewczyny polują na te soczki i pieluchy - bo czyż jest to coś czego można im zazdrościć?
Można się trochę wczytać w te dywagacje i próbować cośkolwiek zrozumieć - albo od razu się zacząć fuczyć - tylko po co?
Jestem samotną matką i jestem w stanie PRÓBOWAĆ rozumieć punkt widzenia innych użytkowników forum, z innej perspektywy.
Pomyślę nad tematem. Może warto... tak bardziej dogłębnie?

"Panie, daj mi SIŁĘ, abym zmienił to, co zmienić mogę,
daj mi CIERPLIWOŚĆ, abym zniósł to czego zmienić nie mogę
i daj mi MĄDROŚĆ, bym odróżnił jedno od drugiego."F.C. Oetinger

34

Odp: samotne matki, moda czy tragedia?
Anhedonia napisał/a:
Sasha napisał/a:

Martyna77, tak czytam niektore posty pod ta dyskusja z politowaniem i zastanawiam sie skad w ogole taki topic, do czego on zmierza.
Wiec jesli nagle 30letnia kobieta majaca dziecko bierze rozwod i zostaje samotna matka, uwazasz, ze wtedy wszystko jest cacy, bo to mozna zrozumiec? Bo wtedy dzieciatko nie jest juz "biedne", pomimo tego, ze jego swiat przewrocil sie do gory nogami? Nie rozumie. Zreszta, szkoda pisac. Takie zachowaanie jest nie tylko dziecinne, ale i zlosliwe. To samo sie tyczy tesktow typu "Niech sobie polują...na pieluchy w promocji, soczki...czy co tam jeszcze", dayzi. Dziewczyny, mam nadzieje, ze zycie nauczy Was troche wiecej pokory, bo takie rzeczy az zal czytac. I na prawde radzilabym przeczytac jakas dobra ksiazke, niz te wyssane z palca historyjki w roznego rodzaju czasopismach wink

Więc może nie czytaj z politowaniem a ze zrozumieniem.
Temat jak temat - problem do rozważenia.
Nie koniecznie obraźliwy - no chyba, że ktoś to bierze na zasadzie: "uderz w stół a...."
Dayzi (być może z przekąsem) stwierdziła, iż niech sobie dziewczyny polują na te soczki i pieluchy - bo czyż jest to coś czego można im zazdrościć?
Można się trochę wczytać w te dywagacje i próbować cośkolwiek zrozumieć - albo od razu się zacząć fuczyć - tylko po co?
Jestem samotną matką i jestem w stanie PRÓBOWAĆ rozumieć punkt widzenia innych użytkowników forum, z innej perspektywy.
Pomyślę nad tematem. Może warto... tak bardziej dogłębnie?

Anhedonia, nie martw sie prosze o mnie, bo przeczytalam kazdy post ze zrozumieniem i wyciagnelam z niego powyzsze wnioski. Moze tez tak powinnas zrobic? Nikt sie tu nie fuczy, napisalam szcerze to, co mysle. Napisz prosze, co pragniesz rozwazac? To czy mlode matki sa jednak glupie i egoistyczne? Nie napisalam, ze temat jest obrazliwy, a okreslenia, ktore tu bezpodstawnie padaja. Najlepiej jest wrzucic wszystkich do jednego worka i wszystko bedzie dobrze. Moze zacznijmy watek typu "Kobiety Bezdzietne" i nie zwazajac na nic (na to czy kobieta jest bezdzietna z wyboru czy tez nie) wrzucmy je wszystkie do jednego worka! (sarkazm oczywiscie) Na pewno co niektorym bedzie milo.

Za dlugo mnie tutaj nie bylo...;)

35

Odp: samotne matki, moda czy tragedia?
Anhedonia napisał/a:

Dayzi (być może z przekąsem) stwierdziła, iż niech sobie dziewczyny polują na te soczki i pieluchy - bo czyż jest to coś czego można im zazdrościć?

TAK!
Absolutnie masz rację.

Miałam wrażenie, że Martyna "boi się" rosnącej konkurencji w postaci samotnych matek.
Stąd pytanie - czy to MODA-czy muszę się podporządkować, by mężczyźni w siłowni też o mnie mówili.
Następnie pyta- czy to TRAGEDIA -i tu słusznie zauważa problem nieodpowiedzialnego macierzyństwa, seksu bez zabezpieczeń wśród młodych dziewcząt/kobiet, co z reszta podkreśla od początku.

Nie wyczułam, by w jakiś sposób temat był atakiem na SAMOTNE MATKI...a też nią jestem i jak każda z Was jestem na tym punkcie trochę przewrażliwiona.

A teraz o soczkach...
Słowa te, skierowane były konkretnie do autorki.
"samotna matka na polowaniu"-to słowa, które Martyna przytoczyła.
"Polować" można na różne atrakcje, nie tylko na facetów. Może gdy przeczytała taki nagłówek poczuła, że jest mniej atrakcyjna, bo nie jest samotną matką.
Sasha, a nie pomyślałaś, że mogło być dziewczynie zwyczajnie przykro(z wiadomych powodów) i dlatego założyła taki watek.
Chciałam ją uspokoić, dlatego napisałam trochę przewrotnie. Martyna żart zrozumiała wink. Super.



Przepraszam, jeśli kogoś uraziłam. Nie  było to moim zamiarem.

Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie. Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyny.

36

Odp: samotne matki, moda czy tragedia?

zadna kobieta, alez to zadna nie zachodzi w ciaze aby samej wychowywac dzieka przeciez to oczywiste!
zeby ktos wiedzial ze upadnie to by nie wstal
co to wogole za okreslenie, ze bycie samotna matka to moda? przeciez to zycie a nie moda ktora sie zmienia! przeciez to kogos zycie ktore sie nie udalo i tyle!
a ty Martyna777
w tej krotkiej rozmowie nazwalas mnie juz egoistka i niemyslaca osoba, mysle ze przesadzasz.
niemozesz miec dzieci? bzdura, sa adopcje a czuje w twoich tekstach wielki wyrzuty ze mlode maja dzieci,co cie to obchodzi? to za kazdym razem jest osobna historia i rozstanie to zawsze tragedie i niepowodzenie ale dziewczyny, nawet te mlode sa na tyle madre ze walcza o siebie, o dziecko i radza sobie, chociazby piszac tu o problemach a ty mam wrazenie bys je najchetniej zamknela bo cie draznia

37 Ostatnio edytowany przez Sasha (2012-02-09 09:38:05)

Odp: samotne matki, moda czy tragedia?
dayzi napisał/a:
Anhedonia napisał/a:

Dayzi (być może z przekąsem) stwierdziła, iż niech sobie dziewczyny polują na te soczki i pieluchy - bo czyż jest to coś czego można im zazdrościć?

TAK!
Absolutnie masz rację.

Miałam wrażenie, że Martyna "boi się" rosnącej konkurencji w postaci samotnych matek.
Stąd pytanie - czy to MODA-czy muszę się podporządkować, by mężczyźni w siłowni też o mnie mówili.
Następnie pyta- czy to TRAGEDIA -i tu słusznie zauważa problem nieodpowiedzialnego macierzyństwa, seksu bez zabezpieczeń wśród młodych dziewcząt/kobiet, co z reszta podkreśla od początku.

Nie wyczułam, by w jakiś sposób temat był atakiem na SAMOTNE MATKI...a też nią jestem i jak każda z Was jestem na tym punkcie trochę przewrażliwiona.

A teraz o soczkach...
Słowa te, skierowane były konkretnie do autorki.
"samotna matka na polowaniu"-to słowa, które Martyna przytoczyła.
"Polować" można na różne atrakcje, nie tylko na facetów. Może gdy przeczytała taki nagłówek poczuła, że jest mniej atrakcyjna, bo nie jest samotną matką.
Sasha, a nie pomyślałaś, że mogło być dziewczynie zwyczajnie przykro(z wiadomych powodów) i dlatego założyła taki watek.
Chciałam ją uspokoić, dlatego napisałam trochę przewrotnie. Martyna żart zrozumiała wink. Super.



Przepraszam, jeśli kogoś uraziłam. Nie  było to moim zamiarem.

Dayzi, ja nie naleze do samotnych matek wiec dlaczego jestem tak przewrazliwiona? Moze dlatego, ze nauczylam sie w zyciu nie oceniac innych ludzi i tego samego oczekuje od innych. Najwazniejsze, aby nikt nie krzywdzil mnie i przede wszystkim moich najblizszych. Czy nie pomyslalam, ze moglo byc Martynie przykro? Na pewno jej sytuacja jest przykra, ale nie wiem jakie podejscie ma do tego sama Martyna. Czy to jednak usprawiedliwia obrazanie drugiej osoby? Mozna podyskutowac, wymienic sie pogladami, ale to nam nie daje prawa do oceniania w ten sposob drugiej osoby.

Za dlugo mnie tutaj nie bylo...;)

38

Odp: samotne matki, moda czy tragedia?
syla135 napisał/a:

zadna kobieta, alez to zadna nie zachodzi w ciaze aby samej wychowywac dzieka przeciez to oczywiste!
zeby ktos wiedzial ze upadnie to by nie wstal

Niestety Syla, ja takie matki poznałam. Przykre to ale prawdziwe.
Łapanie na ciąże -dziecko...będzie się musiał ożenić. Celowo odstawiały tabletki.
Albo inny przykład- sama jestem, chłopa nie mam...jak będę miała dziecko, to będę miała kogoś.
I nie myslą tu ani o dziecku, któremu planują życiorys ani o ojcu dziecka.
Zapładniają się z premedytacją.

Drogie Netkobiety, nie atakuje matek, którym ułożyło jak się ułozyło. Piszę o paniach/dziewczynach, które w sposób nieodpowiedzialny decydują za innych.

Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie. Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyny.

39

Odp: samotne matki, moda czy tragedia?

dayzi nieznam takiego przypadku.
nawet jesli lapia na brzuch to pewnie tez mysla, ze po slubie to juz wszystko bedzie super, napewno nie zachodza w ciaze aby zostac samej, owszem to glupota bo slubu, bycia razem trzeba checi obu stron, ale baby takie sa, ze uwazaja ze uszczesliwa na sile.
a co do takich co uprawiaja seks aby miec dziecko, nawet byle z kim...nieznam mlodych pan ktore tak robia.
ale z drugiej strony jesli tego chca, to uwazam ze nawet same beda potrafic zapewnic dziecku wszystko, wydaje mi sie ze same kobiety takze moga dac szczescie dziecku, oczywiscie kontakt z mezczyzna jest dziecku potrzebny, ale jest wujek, dziadek itd...uwazam ze bycie samotna matka to nie jest zbrodnia naszych czasow.

40

Odp: samotne matki, moda czy tragedia?
syla135 napisał/a:

uwazam ze bycie samotna matka to nie jest zbrodnia naszych czasow.

Masz rację.
Wiem, że samotny rodzic świetnie sobie radzi.

Ale z pedagogicznego punktu widzenia, w niepełnej (brak rodzica)rodzinie jest zaburzenie, przesuniecie ról, brak wzorców.
Dziecko powinno mieć oboje rodziców.
Tak mężczyzna jak i kobieta a także relacja między nimi jest dla dziecka drogowskazem na całe życie. Ojciec jest tak samo ważny jak matka, nawet gdy nie mieszkają razem.
Należałoby, mając na uwadze dobro dziecka dążyć do pełnej rodziny( lub jej rekonstrukcji w przypadku szczególnie małych dzieci)

W poprzednim poście dałam przykłady w jaki egoistyczny sposób manipuluje się ludźmi.

Jeśli 2 ludzi z miłości/ wpadki...chcą mieć dziecko, jest to ich bardziej lub mniej zaplanowana decyzja, to tylko się cieszyć. Jak się nie ułoży parze, bo i tak może być...cóż, zostaje rodzicom dziecko, które kochają, dbają, wychowują.

Ja jednak pisze o zapłodnieniu w określonym celu- ciąża jako narzędzie manipulacji lub dla wypełnienia pustki.

Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie. Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyny.

41

Odp: samotne matki, moda czy tragedia?
Anhedonia napisał/a:
Sasha napisał/a:

...Można się trochę wczytać w te dywagacje i próbować cośkolwiek zrozumieć - albo od razu się zacząć fuczyć - tylko po co?
Jestem samotną matką i jestem w stanie PRÓBOWAĆ rozumieć punkt widzenia innych użytkowników forum, z innej perspektywy.
Pomyślę nad tematem. Może warto... tak bardziej dogłębnie?

Anhedonia, nie martw sie prosze o mnie, bo przeczytalam kazdy post ze zrozumieniem i wyciagnelam z niego powyzsze wnioski. Moze tez tak powinnas zrobic? Nikt sie tu nie fuczy, napisalam szcerze to, co mysle. Napisz prosze, co pragniesz rozwazac? To czy mlode matki sa jednak glupie i egoistyczne? Nie napisalam, ze temat jest obrazliwy, a okreslenia, ktore tu bezpodstawnie padaja. Najlepiej jest wrzucic wszystkich do jednego worka i wszystko bedzie dobrze. Moze zacznijmy watek typu "Kobiety Bezdzietne" i nie zwazajac na nic (na to czy kobieta jest bezdzietna z wyboru czy tez nie) wrzucmy je wszystkie do jednego worka! (sarkazm oczywiscie) Na pewno co niektorym bedzie milo.

Sasha napisał/a:

Czy to jednak usprawiedliwia obrazanie drugiej osoby? Mozna podyskutowac, wymienic sie pogladami, ale to nam nie daje prawa do oceniania w ten sposob drugiej osoby.

Czyż nie to właśnie proponowałam?
Podyskutować?
Bo czyż coś mądrego jest w "decydowaniu" się na dziecko samemu ledwo wyrosnąwszy z dzieciństwa i nie mając zplecza - środków/warunków by je dziecku zapewnić? Czy to jest odpowiedzialna i dojrzała decyzja? Czy to w ogóle jest decyzja - czy upsss....
W tę stronę moim zdaniem powinna iść dyskusja - ale cóż tam ja... Potrzebowałam czasu do namysłu...
Ale przecież TYLKO Ty masz prawo domniemywać, co kto czytał i jak zrozumiał... Ja NIE - a Ty owszem, a Ty tak....
Możesz być spokojna, że o Ciebie się nie martwię...

"Panie, daj mi SIŁĘ, abym zmienił to, co zmienić mogę,
daj mi CIERPLIWOŚĆ, abym zniósł to czego zmienić nie mogę
i daj mi MĄDROŚĆ, bym odróżnił jedno od drugiego."F.C. Oetinger

42

Odp: samotne matki, moda czy tragedia?

Bardzo mnie irytuje takie dopisywanie ideologii i szufladkowanie tam, gdzie każdy przypadek jest inny. Dlaczego na podstawie kilku (może lekkomyślnych) kobiet, które decydują się na dziecko, żeby mieć kogoś do przytulania mamy rozważać, że to taka moda? Dlaczego nie porozważamy czegoś w rodzaju "samotna matka - przykład odwagi, siły i niezależności"? Przecież tych, które zostają samotnymi matkami, bo chciały uciec przed toksycznym facetem jest znacznie więcej niż tych, które "zrobiły sobie" przytulankę lub łapały faceta na brzuch...

Martyna, masz nieprawdopodobną skłonność do przylepiania etykietek. Niby jaka jest różnica między 20-latką, która jest zakochana po uszy, wierzy w domek z ogródkiem i szczęście do grobowej deski a taką, która ma 30 lat i wierzy w to samo? I ta, i ta może trafić na niewłaściwego partnera i stanąć przed decyzją - zostać samotną matką, czy tkwić w bagnie. Czy ona wtedy będzie myślała, że staje się modna?

Gloryfikujesz też instytucję małżeństwa. "Partner" - źle, "mąż" - dobrze. A czymże się to różni w praktyce dla kobiety, która zostaje sama z dzieckiem? Zarówno konkubent jak i mąż mogą sobie poznać młodszą sąsiadkę i iść w siną dal. Dlaczego tą, którą mąż zostawił uważasz za lepszą samotną matkę od tej, którą zostawił "partner"?

No i ostatnia kwestia - Martyna, piszesz że większość młodych matek DECYDUJE się na dziecko.  Z moich obserwacji wynika, że większość młodych matek zachodzi w ciążę w wyniku wpadki. Nie znam osobiście żadnej dziewczyny, która świadomie zostałaby mamą poniżej 23 lat. Większość moich koleżanek zdecydowała się na macierzyństwo porządnie po 25 urodzinach. Znam natomiast mnóstwo dziewczyn, które zostały mamami w wieku poniżej 23 lat. Żadna tej ciąży nie planowała. Czy możemy mówić, że one są egoistkami albo podążają za modą na bycie samotną matką?

43 Ostatnio edytowany przez Martyna777 (2012-02-09 13:47:21)

Odp: samotne matki, moda czy tragedia?
vinnga napisał/a:

Gloryfikujesz też instytucję małżeństwa. "Partner" - źle, "mąż" - dobrze. A czymże się to różni w praktyce dla kobiety, która zostaje sama z dzieckiem? Zarówno konkubent jak i mąż mogą sobie poznać młodszą sąsiadkę i iść w siną dal. Dlaczego tą, którą mąż zostawił uważasz za lepszą samotną matkę od tej, którą zostawił "partner"?

Jeżeli ktoś twierdzi, że nie dorósł do instytucji małżeństawa to tym bardziej nie dorósł to bycia ojcem

vinnga napisał/a:

No i ostatnia kwestia - Martyna, piszesz że większość młodych matek DECYDUJE się na dziecko.  Z moich obserwacji wynika, że większość młodych matek zachodzi w ciążę w wyniku wpadki. Nie znam osobiście żadnej dziewczyny, która świadomie zostałaby mamą poniżej 23 lat. Większość moich koleżanek zdecydowała się na macierzyństwo porządnie po 25 urodzinach. Znam natomiast mnóstwo dziewczyn, które zostały mamami w wieku poniżej 23 lat. Żadna tej ciąży nie planowała

Tak decyduje się jeśli kobieta współżyje i nie zabezpieczas się to decyduje się na dziecko, liczenie że a może nie zadję czy że podczas okresu w ciążę się nie zachodzi to średniowiecze, a my mamy XXI wieku.

Jak pisłałam za czasów mojej babci samotne matki były piętnowane i może było lepiej, bo owej patologii nie było. Kiedy dziś w Polsce 18 latka zachodzi w ciąże wszyscy mówią tragedia, jaka ona biedna. Kiedy to samo zrobi jej koleżanka z Wielkiej Brytanii to dostnie najwyżej zapomogę, ale pół dzielnicy z rodziną na czele nie będzie nad nią płakać i dobrze.
Może dzięki temu dziewczyny wiedzą jak ważne jest świadome rodzicielstwo. Myślenie, że my się kochamy mimo że mamy po 18 20 lat ale poradzimy sobie z maluszkiem jest śmieszne, bo Ci ludzi nie są na to przygotowani.
Dlaczego nie mówię złego słowa a kobietach po rozwodzie, bo one zmierzały do posiadania prawdziwej rodziny, poznały kogoś x czasu byli razem, ślub, dziekco a później nie wyszło. Kiedy ktoś zaczyna dziecko, ślub bycie razem to nie nie wróży nic dobrego, bo zazwyczaj na dziecku się kończy.

Anhedonia napisał/a:

Bo czyż coś mądrego jest w "decydowaniu" się na dziecko samemu ledwo wyrosnąwszy z dzieciństwa i nie mając zplecza - środków/warunków by je dziecku zapewnić? Czy to jest odpowiedzialna i dojrzała decyzja? Czy to w ogóle jest decyzja - czy upsss....
W tę stronę moim zdaniem powinna iść dyskusja - ale cóż tam ja... Potrzebowałam czasu do namysłu...
Ale przecież TYLKO Ty masz prawo domniemywać, co kto czytał i jak zrozumiał... Ja NIE - a Ty owszem, a Ty tak....
Możesz być spokojna, że o Ciebie się nie martwię...

I na koniec coś miłego, wprost w naszego forum

beatka1002 napisał/a:

Jestem sama już od dawna , mam dwoje dzieci .... zostałam sama na początku 2 ciąży, a synek ma prawie 2 lata, no cóz wybrałam takie życie chyba z obawy , jestem odpowiedzialną osobą chodz mam 25 lat - niektórzy w tym wieku żyją imprezowaniem - mając dzieci. Ja sobie rodzicielstwo wyobrażam inaczej, marze o domu, spokoju, pracy, szczęśliwych dzieciach, facecie który po prostu jest i kocha nieważne co by sie działo,licze na oparcie a dla facetów którzy pojawiali sie w moim życiu to chyba nie ta droga, nie te życie
Więc sobie żyje po swojemu, radząc każdego dnia, ucząc się na błędach codzienności i z nadzieja że gdzieś tam jest ktos kto szuka tego samego co ja i byc może sie odnajdziemy smile
Co do pomocy, hmm od poczatku zajmuje się dziećmi sama, mieszkam z mamą więc jakis komfort psychiczny zawsze mam ale wiadomo to nie facet smile

Fioleczka napisał/a:

dziewczyny aż się popłakałam...Ja mam 21 lat.Jestem sama od czerwca.Wiem o co Wam chodzi...też znam matki, które co weekend zostawiaja dzieci i idą się bawić.to nie dla mnie.Ja tez chce spokoju...domu.Chcę usiąśc z kims wieczorem i porozmawiać, pośmiać się.obejrzeć film albo po prostu pomilczć.Chce wiedzieć,że kiedy wyciągnę rekę ktoś ją złapie,że zawsze gdy będzie mi zle obok będzie męzczyzna który mnie wesprze.Zaopiekuje sie mną i pokocha nas z całego serca.Co to za różnica,że mam dziecko?W czym to przeszkadza?Czy to oznacza,że to juz nie jestem ja? W jaki sposób to ma wpływ na męskie wybory? Podobno chcą poważnych związków więc w czym problem???

Nasturcja888 napisał/a:

Jakoś wcale się nie dziwię.I też to znam.Widzisz.U mnie troszkę inaczej wygląda sytuacja.Jestem samotną matką -  zaszłam w ciążę po pierwszym seksie i  zostałam sama z dzieckiem.Poznałam idealnego jak mi się wtedy wydawało mężczyznę.Był wspaniały , miał zasady, od początku mi mówił że nie szuka nikogo na stałe -

44

Odp: samotne matki, moda czy tragedia?

Sa rozni ludzie, inaczej mysla i nic nikt z tym nie zrobi.
Takie sytuacje byly, sa i beda.
I mimo tego, ze to jest niedobre, krzywdzenie dzieci jednym slowem, my nic nie wskoramy.

Mozna uswiadamiac i uswiadamiac bez zadnego skutku.

45

Odp: samotne matki, moda czy tragedia?
vinnga napisał/a:

Bardzo mnie irytuje takie dopisywanie ideologii i szufladkowanie tam, gdzie każdy przypadek jest inny. Dlaczego na podstawie kilku (może lekkomyślnych) kobiet, które decydują się na dziecko, żeby mieć kogoś do przytulania mamy rozważać, że to taka moda? Dlaczego nie porozważamy czegoś w rodzaju "samotna matka - przykład odwagi, siły i niezależności"? Przecież tych, które zostają samotnymi matkami, bo chciały uciec przed toksycznym facetem jest znacznie więcej niż tych, które "zrobiły sobie" przytulankę lub łapały faceta na brzuch...

Martyna, masz nieprawdopodobną skłonność do przylepiania etykietek. Niby jaka jest różnica między 20-latką, która jest zakochana po uszy, wierzy w domek z ogródkiem i szczęście do grobowej deski a taką, która ma 30 lat i wierzy w to samo? I ta, i ta może trafić na niewłaściwego partnera i stanąć przed decyzją - zostać samotną matką, czy tkwić w bagnie. Czy ona wtedy będzie myślała, że staje się modna?

Gloryfikujesz też instytucję małżeństwa. "Partner" - źle, "mąż" - dobrze. A czymże się to różni w praktyce dla kobiety, która zostaje sama z dzieckiem? Zarówno konkubent jak i mąż mogą sobie poznać młodszą sąsiadkę i iść w siną dal. Dlaczego tą, którą mąż zostawił uważasz za lepszą samotną matkę od tej, którą zostawił "partner"?

No i ostatnia kwestia - Martyna, piszesz że większość młodych matek DECYDUJE się na dziecko.  Z moich obserwacji wynika, że większość młodych matek zachodzi w ciążę w wyniku wpadki. Nie znam osobiście żadnej dziewczyny, która świadomie zostałaby mamą poniżej 23 lat. Większość moich koleżanek zdecydowała się na macierzyństwo porządnie po 25 urodzinach. Znam natomiast mnóstwo dziewczyn, które zostały mamami w wieku poniżej 23 lat. Żadna tej ciąży nie planowała. Czy możemy mówić, że one są egoistkami albo podążają za modą na bycie samotną matką?

madre slowa wreszcie:)

W Polsce istnieja dwa ciemnogrody - jeden to rozkladanie nog na kazdy gwizdek i bez podstawowej wiedzy o konsekwencjach
drugi - to napietnowanie matek samotnie wychowujacych dzieci w jakimkolwiek by nie byly wieku. Bo zamiast rodzic i wychowywac, mialy inne wyjscie - isc i wyskrobac sie - tak jak rowiesniczki z UK. Ktore sa i tak w komfortowej finansowo sytuacji w porownaniu do matek Polek.

Ten najwiecej mowi o przeszlosci, kto nie ma planow na przyszlosc

46

Odp: samotne matki, moda czy tragedia?
Mussuka napisał/a:

W Polsce istnieja dwa ciemnogrody - jeden to rozkladanie nog na kazdy gwizdek i bez podstawowej wiedzy o konsekwencjach
drugi - to napietnowanie matek samotnie wychowujacych dzieci w jakimkolwiek by nie byly wieku. Bo zamiast rodzic i wychowywac, mialy inne wyjscie - isc i wyskrobac sie - tak jak rowiesniczki z UK. Ktore sa i tak w komfortowej finansowo sytuacji w porownaniu do matek Polek.

Są bardziej myślące, bo wiedzą o konsekwencjach jakie wyskrobać się, najwięcej aborcji dokonuje sie w Polsce i innych ciemnogrodach. W krajch gdzie dziewczyny wiedzą co to antykoncepcja nie ma takie potrzeby, a nie tak jak w Polsce zaszłam w ciąże po pierwszym seksie, to jest Polska.

Samotna matka to zjawisko typowo polskie, bo nigdzie indziej nikt nie uzala się nad kobietą, bo każdy wie skąd się borą dzieci!

47

Odp: samotne matki, moda czy tragedia?
Martyna777 napisał/a:

Są bardziej myślące, bo wiedzą o konsekwencjach jakie wyskrobać się, najwięcej aborcji dokonuje sie w Polsce i innych ciemnogrodach. W krajch gdzie dziewczyny wiedzą co to antykoncepcja nie ma takie potrzeby, a nie tak jak w Polsce zaszłam w ciąże po pierwszym seksie, to jest Polska.

Samotna matka to zjawisko typowo polskie, bo nigdzie indziej nikt nie uzala się nad kobietą, bo każdy wie skąd się borą dzieci!

Stek bzdur, nie wartych komentarza. I dla Twojej informacji - znam staystyki tutejsze - zagraniczne. Skrobanka jest wyjatkowo czesto wykonywanym zabiegiem dziewczat po 14 roku zycia - nawet bez wiedzy rodzicow, bo nie jest wymagana. Pomimo tego, ze kondony sa w automatach szkolnych.

Ten najwiecej mowi o przeszlosci, kto nie ma planow na przyszlosc

48

Odp: samotne matki, moda czy tragedia?
Martyna777 napisał/a:

Samotna matka to zjawisko typowo polskie

Czyli kto to jest dla Ciebie samotna matka? Może krótko zdefiniuj, bo się robi zamieszanie.

Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie. Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyny.

49 Ostatnio edytowany przez vinnga (2012-02-09 17:10:16)

Odp: samotne matki, moda czy tragedia?
dayzi napisał/a:
Martyna777 napisał/a:

Samotna matka to zjawisko typowo polskie

Czyli kto to jest dla Ciebie samotna matka? Może krótko zdefiniuj, bo się robi zamieszanie.

Samotna matka to kobieta, której nie udało się złapać chłopa na dziecko, bo zwiał wink. To jest główny powód samotnych matek. Oczywiście wiem, że się ze mną nie będziecie zgadzać, ale mam to w nosie.

Więc po co piszesz coś, co z założenia ma być prowokacją? Zostawiam ten wiekopomny wpis, gdyż moim zdaniem nic nie zrobi większej krzywdy autorowi jak pozostawienie na widoku publicznym świadectwa jego poziomu. A użytkowniczki proszę o nie odnoszenie się do postu prowokatora. Mod. Vinnga

50

Odp: samotne matki, moda czy tragedia?
mathey napisał/a:

Samotna matka to kobieta, której nie udało się złapać chłopa na dziecko, bo zwiał wink.

Mathey, ja bym powiedziała, że to kobieta wychowująca dziecko chłopa, który zwiał.

Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie. Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyny.

51

Odp: samotne matki, moda czy tragedia?
Martyna777 napisał/a:

Zdaję sobie sprawę, że ja nie jestem matką i może nie widzę tu uczucia, ja matką nigdy nie będę i pewnei nie zrozumiem matczynej miłości.
Jednak dla mnie dziewczyny które w tak młodym wieku decydują się,( a raczej są tak głupie, że dziecko się im przytrafia) na dziecko to egoistki, bo w większości przypadków nie mają szans na bycie z ojcem.

McMiodek, tak było to cosmo, joy i inne tego typu, niestety nie czytam rewi ani innych tego typu.
Cosmo, może nie jest najambitniejsze, zwłaszcza polska wersja, dziwne, że zagraniczne, są zupełnie inne tongue

Ja również jestem samotną matką. I wychodzi na to, że nie muszę pisać niczego więcej, bo już mnie oceniłaś. Nie znasz mnie, nie masz pojęcia jaką jestem osobą, jakie wiodę życie, nie masz zielonego pojęcia co to w ogóle znaczy samotne macierzyństwo. Ale automatycznie masz pewność, że czyni mnie to głupszą od Ciebie.

Samotne matki to egoistki? To jak w takim razie nazwiesz faceta, który znika na wieść, że zostanie ojcem? Czy przypadkiem nie on jest właśnie egoistą, a nie kobieta, która bierze na siebie całą odpowiedzialność za siebie i dziecko?!

Sądzisz, że nie miałam szans na związek z ojcem mojej córki. I tutaj masz rację. Nie miałam takiej szansy. Nie miałam szansy stworzyć rodziny z wymarzonym facetem, spełnić marzeń o domu z ogródkiem, nie miałam szansy stworzyć mojemu dziecku pełnej rodziny... Nie miałam takiej szansy, bo On mi jej nie dał. Ani mnie, ani swojemu dziecku. A szkoda...

Jedyne co mogę sobie zarzucić to naiwność. Młodzieńcza naiwność i wiara w szczęśliwe zakończenia. Bo nigdy nie przypuszczałam, że coś takiego mnie spotka. Tak, przyznaję- byłam naiwna mając wtedy absolutną pewność, że nigdy nie zostanę sama.

Zapewniam Cię jednak, że nie jestem głupią egoistką. Miałam 20 lat, kiedy na świat przyszła moja córka. Na zawsze skończyły się dla mnie imprezy i zabawa. Zaczęło się natomiast dorosłe życie, myślenie o przyszłości i świadomość, że już na zawsze jestem odpowiedzialna za kogoś jeszcze...
Teraz już wiem co to znaczy nie spać 4 noce z rzędu, kiedy dziecko ząbkuje, wiem jaki twardy jest brzuszek, kiedy ma kolkę, potrafię sobie wyobrazić 6 nocną pobudkę, tylko po to, by upewnić się, że wszystko w porządku, wiem jak to jest kiedy skaczesz na równe nogi z łóżka, bo usłyszysz niespokojny oddech...
I właśnie o tą wiedzę jestem teraz bogatsza od Ciebie.

"Wiem, że trudno jest uwierzyć jak łatwo stać się dla kogoś tylko wspomnieniem..."

                       ...kobieta albo kocha, albo nienawidzi...

52

Odp: samotne matki, moda czy tragedia?

NateVenus - bardzo ładny wpis, jednak zapewne tylko potwierdzisz teorie Martyny. Bo wg niej powinnaś WIEDZIEĆ, że nie masz szans na związek z ojcem dziecka zanim zaszłaś w ciążę, niezależnie od tego ile wtedy czasu byliście razem i jak bardzo byliście zakochani...

Martyna - odnoszę wrażenie, że swoją wiedzę o życiu czerpiesz z przypadkowych informacji, do których dopisujesz całą ideologię i tworzysz z nich fundamentalne prawa rządzące współczesnym światem. Wykrzywiasz rzeczywistość i święcie wierzysz, że taka jest naprawdę...

Wybacz, ale teksty o typowo polskim użalaniu się nad samotną matką to jakieś niestworzone herezje. Podobnie jak teksty o większej świadomości seksualnej zagranicznych rówieśniczek, o mniejszej ilości ciąż nastolatek w innych krajach. Nie mam pojęcia jakie Ty masz źródła takich informacji, ale ja się nigdy z takimi nie spotkałam...

Niby kto i dlaczego się nad tymi samotnymi matkami użala? Kto Ci w ogóle powiedział, że młode samotne matki potrzebują użalania nad sobą? Według mnie dziewczyna, która zachodzi w ciążę i ma perspektywę zostania samotną matką zaciska zęby, ogarnia się do kupy, mobilizuje wszelkie pokłady swojej siły i...daje sobie radę. Oczywiście są wyjątki, ale dlaczego z wyjątków mamy tworzyć reguły? Wiesz, w polskim ciemnogrodzie słyszałam teksty o młodej dziewczynie w ciąży "ale wstyd" lub "co ludzie powiedzą" (pochodzę ze wsi), ale w życiu nie słyszałam "jaka ona biedna, ruszajmy całą wsią na ratunek biduli". Więc zupełnie nie wiem co masz na myśli mówiąc o "użalaniu się".

Chyba, że masz na myśli wypowiedzi samotnych matek na forum, które przychodzą tu w chwilach zwątpienia i otrzymują ciepłe słowo i odrobinę wsparcia. To ma być użalanie się nad nimi? To ciekawe jak mamy nazwać Twoje dawne wątki, gdzie SIĘ UŻALAŁAŚ, że masz "już 21 lat i jesteś sama i zawsze będziesz". Jeśli dla Ciebie fakt 21 urodzin był wystarczającym powodem, żeby szukać wsparcia i pociechy to dlaczego krytykujesz poszukiwanie tego samego u dziewczyn, które kilka nocy z rzędu nie spały, dziecko im ząbkuje, one mają zjazd na uczelni a mały złapał ospę, trzeba zapłacić rachunki a alimenty od nibytatusia nie wpłynęły. Wg Ciebie one się użalają a Ty pewnie w tamtych wątkach jedynie utrwalałaś swoją wspaniałą sytuację życiową dla potomności...

53 Ostatnio edytowany przez Martyna777 (2012-02-09 18:28:11)

Odp: samotne matki, moda czy tragedia?
NateVenus88 napisał/a:

Zapewniam Cię jednak, że nie jestem głupią egoistką. Miałam 20 lat, kiedy na świat przyszła moja córka. Na zawsze skończyły się dla mnie imprezy i zabawa. Zaczęło się natomiast dorosłe życie, myślenie o przyszłości i świadomość, że już na zawsze jestem odpowiedzialna za kogoś jeszcze...
Teraz już wiem co to znaczy nie spać 4 noce z rzędu, kiedy dziecko ząbkuje, wiem jaki twardy jest brzuszek, kiedy ma kolkę, potrafię sobie wyobrazić 6 nocną pobudkę, tylko po to, by upewnić się, że wszystko w porządku, wiem jak to jest kiedy skaczesz na równe nogi z łóżka, bo usłyszysz niespokojny oddech...
I właśnie o tą wiedzę jestem teraz bogatsza od Ciebie.

To po co się decydowałaś na dziecko mając 19 lat? Nie trzebabyło poczekać z tym?? Mogłaś śmiało skończyć studia i zdecydować się na dzieko

NateVenus88 napisał/a:

Sądzisz, że nie miałam szans na związek z ojcem mojej córki. I tutaj masz rację. Nie miałam takiej szansy. Nie miałam szansy stworzyć rodziny z wymarzonym facetem, spełnić marzeń o domu z ogródkiem, nie miałam szansy stworzyć mojemu dziecku pełnej rodziny... Nie miałam takiej szansy, bo On mi jej nie dał. Ani mnie, ani swojemu dziecku. A szkoda....

On Ci szans nie dał? A może to Ty nie dałaś szans sobie? Może czasem wato pomyśleć skąd się biorą dzieci? Żadna wiatropylna nie jest, decydujesz się na związek z takim to miej tego świadomość, jeśli decydowałaś się do seks bez zabezpieczenia, mając 19 lat to na co liczyłaś?
To Ty nie dałaś szans dziecku na pełną rodzinę mogło przyjść na świat 10 lat później kiedy byś miała dorosłego partenra, a nie dzieko.


vinnga napisał/a:

Chyba, że masz na myśli wypowiedzi samotnych matek na forum, które przychodzą tu w chwilach zwątpienia i otrzymują ciepłe słowo i odrobinę wsparcia. To ma być użalanie się nad nimi? To ciekawe jak mamy nazwać Twoje dawne wątki, gdzie SIĘ UŻALAŁAŚ, że masz "już 21 lat i jesteś sama i zawsze będziesz". Jeśli dla Ciebie fakt 21 urodzin był wystarczającym powodem, żeby szukać wsparcia i pociechy to dlaczego krytykujesz poszukiwanie tego samego u dziewczyn, które kilka nocy z rzędu nie spały, dziecko im ząbkuje, one mają zjazd na uczelni a mały złapał ospę, trzeba zapłacić rachunki a alimenty od nibytatusia nie wpłynęły. Wg Ciebie one się użalają a Ty pewnie w tamtych wątkach jedynie utrwalałaś swoją wspaniałą sytuację życiową dla potomności...

A czyli ja nie mogę mieć chwili słabości bo nie jestem samotną matką lol
Dzięki za wiadomość?

PS. Czy w owym temacie piszę, że jestem sama??

54 Ostatnio edytowany przez Leila01 (2012-02-09 18:28:17)

Odp: samotne matki, moda czy tragedia?
Martyna777 napisał/a:
NateVenus88 napisał/a:

Zapewniam Cię jednak, że nie jestem głupią egoistką. Miałam 20 lat, kiedy na świat przyszła moja córka. Na zawsze skończyły się dla mnie imprezy i zabawa. Zaczęło się natomiast dorosłe życie, myślenie o przyszłości i świadomość, że już na zawsze jestem odpowiedzialna za kogoś jeszcze...
Teraz już wiem co to znaczy nie spać 4 noce z rzędu, kiedy dziecko ząbkuje, wiem jaki twardy jest brzuszek, kiedy ma kolkę, potrafię sobie wyobrazić 6 nocną pobudkę, tylko po to, by upewnić się, że wszystko w porządku, wiem jak to jest kiedy skaczesz na równe nogi z łóżka, bo usłyszysz niespokojny oddech...
I właśnie o tą wiedzę jestem teraz bogatsza od Ciebie.

To po co się decydowałaś na dziecko mając 19 lat? Nie trzebabyło poczekać z tym?? Mogłaś śmiało skończyć studia i zdecydować się na dzieko

NateVenus88 napisał/a:

Sądzisz, że nie miałam szans na związek z ojcem mojej córki. I tutaj masz rację. Nie miałam takiej szansy. Nie miałam szansy stworzyć rodziny z wymarzonym facetem, spełnić marzeń o domu z ogródkiem, nie miałam szansy stworzyć mojemu dziecku pełnej rodziny... Nie miałam takiej szansy, bo On mi jej nie dał. Ani mnie, ani swojemu dziecku. A szkoda....

On Ci szans nie dał? A może to Ty nie dałaś szans sobie? Może czasem wato pomyśleć skąd się biorą dzieci? Żadna wiatropylna nie jest, decydujesz się na związek z takim to miej tego świadomość, jeśli decydowałaś się do seks bez zabezpieczenia, mając 19 lat to na co liczyłaś?
To Ty nie dałaś szans dziecku na pełną rodzinę mogło przyjść na świat 10 lat później kiedy byś miała dorosłego partenra, a nie dzieko.

A jaka masz pewnosc, ze za 10 lat nie zostalaby z dzieckiem sama?
Stalo sie jak sie stalo i juz. Dziewczyna sobie radzi co jest najwazniejsze.

Ile teraz jest rozwodow?
Ile jest rodzin PELNYCH ale patologicznych?
Czasami samotne matki lepiej same zajma sie dzieciatkiem niz z tatusiem infantylnym.

Uczepilas sie tych Kobiet jakby Ci krzywde wyrzadzily.

A dlaczego nie wspomnisz o tatusiach?
Nagabujesz matki, ktore dzielnie radza sobie z maluchami, kiedy iich panowie poszli w sina dal.

I skad wiesz, ze takie dziecko bedzie biedne, poszkodowane, pokrzywdzone?

Jaka Ty jestes przewidywalna...

To my tworzymy nasze własne przeznaczenie...

55 Ostatnio edytowany przez Martyna777 (2012-02-09 18:37:53)

Odp: samotne matki, moda czy tragedia?
Leila01 napisał/a:

A jaka masz pewnosc, ze za 10 lat nie zostalaby z dzieckiem sama?
Stalo sie jak sie stalo i juz. Dziewczyna sobie radzi co jest najwazniejsze.

Ile teraz jest rozwodow?
Ile jest rodzin PELNYCH ale patologicznych?
Czasami samotne matki lepiej same zajma sie dzieciatkiem niz z tatusiem infantylnym.

Uczepilas sie tych Kobiet jakby Ci krzywde wyrzadzily.

A dlaczego nie wspomnisz o tatusiach?
Nagabujesz matki, ktore dzielnie radza sobie z maluchami, kiedy iich panowie poszli w sina dal.

I skad wiesz, ze takie dziecko bedzie biedne, poszkodowane, pokrzywdzone?

Jaka Ty jestes przewidywalna...

Za 10 lat miałaby 30 lat, wiec powinna być dorosłą kobieta! Wolą przypomiania dorosła os. a pełnoletnia to nie jest to samo!

Sporo jest owych rodzin, ale ja piszę moda czy tragedia, dzieci się z nikąd nie biorą. Znam bardzo dobrze dziewczynę która w upojną sylwestową noc zaszła w ciąże nie bardzo znajdąć chłopaka, dziś ona jest samotną matką, może nawet nie bo dziecko wychowuje jej ciotka, czyż nie jest egoistką? Jakby pomyślała co robi nie było by tak że dziecko tydzień u tej cioci później tu potem u u babci u mamy raz na jakiś czas, czy to jest dobre dla dziecka??
Nikt jej nie piętnował nikt, a wszyscy pomagali, bo bieda, bo to dziecku każdy znajomy coś kupił, żeby pomóc. W XXI wieku piętnowanie samotnych matek, to ciemnogród, dlatego one same jako dzieci nie przejmują się niczym.
Ja wiem ze są i dobre takie dziewczyny, ale po co było tego maluszka sprowadzać na świat i zabierać mu sznasę na pełną rodzinę?

Leila01 napisał/a:

Jaka Ty jestes przewidywalna...

Niby w czym jestem przewidywalna? A może poprostu wiem czego od życia chcę i nikogo nie krzywdzę smile

56 Ostatnio edytowany przez NateVenus88 (2012-02-09 20:30:59)

Odp: samotne matki, moda czy tragedia?
Martyna777 napisał/a:

To po co się decydowałaś na dziecko mając 19 lat? Nie trzebabyło poczekać z tym?? Mogłaś śmiało skończyć studia i zdecydować się na dzieko
On Ci szans nie dał? A może to Ty nie dałaś szans sobie? Może czasem wato pomyśleć skąd się biorą dzieci? Żadna wiatropylna nie jest, decydujesz się na związek z takim to miej tego świadomość, jeśli decydowałaś się do seks bez zabezpieczenia, mając 19 lat to na co liczyłaś?
To Ty nie dałaś szans dziecku na pełną rodzinę mogło przyjść na świat 10 lat później kiedy byś miała dorosłego partenra, a nie dzieko.

Może i są kobiety, które decydują się na dziecko w wieku 19 lat, w każdym razie ja do nich nie należałam. Nie planowałam, że stanie się to właśnie w tamtym momencie. Współżyjąc nie decydowałam się automatycznie na dziecko, ale oczywiście liczyłam się z faktem, że może się ono pojawić. I wzięłam za nie odpowiedzialność. Dokładnie tak, jak należało.

Wyobraź sobie, że mam świadomość, skąd się biorą dzieci (no raczej w tej kwestii orientuję się lepiej od Ciebie). I pytam skąd możesz wiedzieć, że zdecydowałam się na stosunek bez zabezpieczenia? To, że mam córkę nie znaczy, że nie mam pojęcia o antykoncepcji. Owszem, wiele wiem na ten temat. Również to, że bywa zawodna...

Bardzo się mylisz ze swoimi osądami. Ja ze swojej strony zrobiłam wszystko, żeby tą rodzinę zbudować. Jasne, że mogłam urodzić 10 lat później, mogłam też mieć innego faceta, wszystko mogłam. Ale urodziłam wtedy i miałam takiego faceta, jakiego miałam. I oczywiście nie jestem z tego dumna, ale też nie jest to moją tragedią. Nie, nie żałuję.

"Wiem, że trudno jest uwierzyć jak łatwo stać się dla kogoś tylko wspomnieniem..."

                       ...kobieta albo kocha, albo nienawidzi...

57

Odp: samotne matki, moda czy tragedia?
NateVenus88 napisał/a:

Może i są kobiety, które decydują się na dziecko w wieku 19 lat, w każdym razie ja do nich nie należałam. Nie planowałam, że stanie się to właśnie w tamtym momencie. Współżyjąc nie decydowałam się automatycznie na dziecko, ale oczywiście liczyłam się z faktem, że może się ono pojawić. I wzięłam za nie odpowiedzialność.

Wyobraź sobie, że mam świadomość, skąd się biorą dzieci (no raczej w tej kwestii orientuję się lepiej od Ciebie). I pytam skąd możesz wiedzieć, że zdecydowałam się na stosunek bez zabezpieczenia? To, że mam córkę nie znaczy, że nie mam pojęcia o antykoncepcji. Owszem wiele wiem na ten temat. Również to, że bywa zawodna...

Tutaj się mylisz. Ja ze swojej strony zrobiłam wszystko, żeby tą rodzinę zbudować. Jasne, że mogłam urodzić 10 lat później, mogłam też mieć innego faceta, wszystko mogłam. Ale urodziłam wtedy i miałam takiego faceta, jakiego miałam. I oczywiście nie jestem z tego dumna, ale też nie jest to moją tragedią. Nie, nie żałuję.

Czyli sugerujesz, że Tobie dziecko spadło z nieba?!
Oczywiście stosunek przerywany czy prezerwatywy to nie jest jakaś rewelacyjna metoda, ale są inne i raczej nie zawodzą. W jednej w tych głupich gazet jak to określiłyście przeczytała coś takiego :

głupi mężczynzna + mądra kobieta = wiekie zakupy
mądry mężczynzna + głupia kobieta= niezobowiązujący seks
głupi mężczynzna + głupia kobieta= niechciana ciąża
mądry mężczynzna + mądra kobieta= udany związek

Nie sugeruję, że któraś jest z wypowiadających się jest głupia, ale moze weźmie sobie to do serca.


Wiele z samotnych matek to te od nieplanowej ciąży, pary które starają sie kilka lat o maleństwo i w końcu je mają raczej się nie rozstają, chociaż czy wiele tych os. które zaliczylo "wpadkę" można nazwać parą?!

58

Odp: samotne matki, moda czy tragedia?

Martyna777
chcialabym powiedziec ze w kazdej wypowiedzi obrazasz samotne matki traktujac je jak egoistki i totalne idiotki.
mnie osobiscie tez obraza.
     gdyby byl przepis na udany zwiazek czy przepis na wychowanie wspanialego dziecka kazdy by postepowal wedlog tego przepisu, ale nie ma takiego przepisu i dla tego kazdy probuje po swojemu i wychodzi roznie.
nie jest przepisem na udane dziecinstwo dziecka czy trwaly zwiazek-wziecie slubu okolo 30stki, urodzic dziecko, swiadomie po trzydziestce i tworzyc pelna rodzine.
to czesto sie nie udaje!
przyklad z mego podworka:
-znajomi chodzili pare lat, pokonczyli studia, mieli dobra prace, wlasne mieszkanie...wzieli slub gdy mieli okolo 30stu lat, zaplanowali dziecko 2lata po slubie, urodzila sie zdrowa piekna corka gdy mieli okolo 32-33lat, wszystko super i co...on zdradzil, ona nie umiala wybaczyc i zostala samotna matka.
-znajomi spotkali sie gdy byli po 30stce, po 2latach bycia razem wzieli slub, dostali dom, mieli wlasny biznes, urodzilo im sie jedno dziecko, po roku drugie i w wieku 40lat matka miala 2dzieci, piekny dom, biznes ktory rozrozl sie do rozmiarow sieciowki ogolnopolskiej i meza...meza pijaka ktory lubil podnosic rece na zone. od niedawna jest rozowdka i samotna matka
-znajoma po 30stce, zaszla w ciaze z dlugoletnim partnerem, zaszla w ciaze ktorej chcieli(slubie nie chcieli bo ich przekonania nie "parly" na to) gdy urodzila on(facet 40letni) powiedzial ze wyobraza sobie to inaczej i odszedl.
chcem ci powiedziec ze nie ma przepisu, znam tez wiele pan ktore po 30stce zachodza w ciaze bo wlasnie boja sie samotnosci, bo latka leca,
wiek nie ma tu nic do tego, taka 30stka tez popelnia bledy i wcale nie zadziej niz ta 20stka
moze te 20stki sa bardziej najwne, licza ze uczucie jest silne i gdy dziecko sie zdarzy to licza ze sie uda a wychodzi roznie i tak jest w wieku 20, 30lat a nawet 40stu lat i nie mow mi ze to jest "moda" to nie buty ktory po skonczeniu mody mozna zmienic, nikt nie zachodzi w ciaze bo jest taka moda; bo kolezanka tez ma dziecko

59

Odp: samotne matki, moda czy tragedia?

Syla, w żadnym poście nie obrażam samotnych matek, w każdy piszę, żeby nikt nie uznał tego za obrazę, ale jak widać nie każdy umie czytać. Mnie boli też to że ortografia u Ciebie kuleje do granic możliwości chcę a nie chcem, i wiele innych naiwna ...
Podajesz przykłady gdzie tak na prawdę kobiete zostaje sama, ale z dziećmi dorosłymi, zwłaszcza przykład nr 2, co więcej owe panie same nie są dziećmi, czego nie można powiedzieć o 19 latce

60

Odp: samotne matki, moda czy tragedia?
Martyna777 napisał/a:

głupi mężczynzna + mądra kobieta = wiekie zakupy
mądry mężczynzna + głupia kobieta= niezobowiązujący seks
głupi mężczynzna + głupia kobieta= niechciana ciąża
mądry mężczynzna + mądra kobieta= udany związek

Martyna, dlaczego drażni Cię, w jaki sposób ludzie układają sobie życie?
Czy to w jakiś sposób Ciebie dotyczy?
Jest jakaś osobista przyczyna?

Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie. Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyny.

Posty [ 1 do 60 z 131 ]

Strony 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » samotne matki, moda czy tragedia?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2021