koleżanka przyniosła mi wczoraj trochę leków wydawanych bez recepty, jej znajoma zamykała aptekę. No i była w nich Smecta, ale bodajże francuska, czy można ją brać tak jak tą z polskimi napisami? czy czymś się różni?
Podobne tematy
2 2012-02-03 00:31:46 Ostatnio edytowany przez Goldangel (2012-02-03 00:32:07)
Wydaje mi się, że to chyba jedno i to samo tylko różniące się napisami. Chyba jednak nie pomogę, ale sama jestem teraz ciekawa. Kurcze, może zapytaj jakąś farmaceutkę?
Mi kiedyś pani w aptece sprzedała grecką aspirynę, bo stamtąd sprowadzana była tańsza. Ale to była nadal zwykła aspiryna. To samo zapewne będzie w przypadku Smecty, w każdym kraju znajdziesz odpowiednik danego leku. Jak masz wątpliwości to zwyczajnie sprawdź co zawiera i w jakiej ilości i porównaj z polską (nie musisz znać francuskiego, mają tam też przecież łacińskie nazwy substancji aktywnych). Ja się nacięłam na norweski Repsils, który, jak się okazało, niewiele ma wspólnego z polskim Strepsilsem, mimo że opakowanie identyczne, a nazwa podobna. Ten szajs to zwykły cukierek, nawet witaminy C nie zawiera. A ja się dziwiłam czemu mi na gardło nie pomaga...
ja bym jednak wolała, żeby na lekach były polskie napisy, bo to człowiek po jakimś czasie może zapomnieć, jak dozować. ok, jeśli to aspiryna, to niby wiadomo, ale ile można wziąć dziennie? jakie są możliwe działania niepożądane? Nie wiem, ja wolę, żeby leki miały polskie napisy.
Mi się ostatnio trafiła bułgarska aspiryna, niby skład i działanie to samo ale lepiej jeśli napisy są po polsku. Czuje się pewniej kiedy rozumiem co pisze w ulotce o sposobie dawkowania, zaleceniach i skutkach ubocznych.
Dziewczyny, przecież ulotki większości leków można normalnie w necie znaleźć. Jeśli skład ten sam co w polskim wydaniu to i wiadomo, że stosować tak samo.
7 2012-02-08 17:38:28 Ostatnio edytowany przez afadro (2012-02-08 17:39:50)
Ta francuska smecta jest z tzw. importu równoległego. Cytuję:
"Import określany jest jako równoległy, ponieważ odbywa się równolegle do kanałów dystrybucyjnych producentów, a jednocześnie dotyczy tych samych produktów leczniczych, zarejestrowanych w kraju docelowym. Licencjonowane hurtownie farmaceutyczne kupują leki w kraju, gdzie są one tańsze i sprzedają tam, gdzie ich cena jest wyższa." źródło wikipedia
Jeśli chodzi o smectę, to cena polskiej smecty jest praktycznie taka sama jak tej z importu, więc ja osobiście wolę polski produkt, trzeba wspierać rodaków.
Zaciekawił mnie ten temat, bo ja wczoraj miałam taki dylemat czy kupić polski czy zagraniczny środek o tym samym składzie i cenie nawet prawie takiej samej. Sama osobiście jestem za wspieraniem rodzimej produkcji i kupiłam polski. U nas w aptece jest tylko polska Smecta, wiem, gdyż kupuje czasem dla rodziny i nigdy tam nie pytano się mnie czy ma być polska czy inna.
Tutaj macie wszystkie informacje na temat działania, dawkowania, skutków ubocznych, wskazaniach, itp. dotyczących smecty
http://www.smecta.pl/dzialanie/
To jest ten sam produkt, tyle że produkowany na różne rynki, stąd mają inne napisy.
te dwie smecty nie roznia sie niczym oprocz... producenta moi drodzy
takze kupujcie polskie produkty zamiast te od zabojadów ![]()
Ktoś mi wyjaśni czym jest dokładnie smecta? Lekarz mojemu mężowi przepisał na biegunkę, ale i on i ja mamy dystans do lekarzy, szukam w internecie informacji o tym, może ktoś coś podpowie? Tutaj wątek zamarł trochę. Domowe sposoby nie pomogły ale nie poddaje się.