wikaG napisał/a:Jak to krajowe nagrody w mlodym państewku..... To jest centrum światowego przemysłu filmowego i to nie jest państweko tylko w dalszym ciagu gigant.... Mimo kryzysu tam jest milion razy lepiej niz u nas....
Nie siej ciemnoty, Młoda Damo.
Nie produkuje się tam wcale filmów najwięcej, nie produkuje się także filmów najlepszych. Być może wkłada się tam w filmy największe pieniądze, ale twierdząc, że jakość filmu jest pochodną budżetu narazisz się tylko na wyśmianie.
Wyobraź sobie, że tworzę nagrodę dla Darków. Nagroda polega na tym, że dostają ją Dariusze, ale jest kategoria dla nieDariuszy, przez to na 20 nagrodzonych jedna osoba nie jest Dariuszem.
Kto jest najlepszy na świecie? Czy Dariusze? Czy nie wydaje Ci się, że Dariusze dostają nagrody nie dlatego, że są najlepsi, ale dlatego, że z założenia im właśnie zechciałem nagrodę przyznać?
Ale niestety wytrawni kinomani, gdy chodzi o szczyptę racjonalnego rozumowania okazują się tak zdolni jak popcorn.
Kinematografia z USA jest najlepiej wypromowaną. U nas na przykład. Od wielu lat filmy z USA dominują w telewizji czy kinach. Jeśli poznasz człowieka, który się promuje słowami "jestem prawie tak fajny jak Dariusz", może odkryjesz nędzę polskiej promocji filmowej. Tworzy się filmy by były "polską odpowiedzią na Forresta Gumpa" czy "polską Infiltracją", reklamuje się filmy docenieniem w USA.
Jeśli idziesz do restauracji, to nie liczysz na to, że najlepsze dania dostaniesz w największej sali od najwyższego kelnera. Najlepszych dań nie musi przygotowywać najgrubszy kucharz. Natomiast nawet takie elementarne fakty przeniesione na grunt filmowy są już nieodgadnioną tajemnicą?
Najlepsze filmy tworzy gigant, tak? 
Wierzysz reklamom? Najlepsze wybielacze, bo ktoś tak powie?
A jednak wystarczy promocja, byś plotła głupoty o centrum światowego przemysłu filmowego.