Od dłuższego czasu zastanawia mnie to czy mamy prawo odbić chłopaka od jego dziewczyny?
Czy możemy patrzeć na przeszłość która była obiecującą z tym facetem, czy zacząć działać i go odbić?
Kiedyś było super ale nie dałam mu szansy, bo to kolega brata i tak głupio ponieważ gdyby nam nie wyszło to zapewne ten chłopak nie chciałby się kolegować z moim bratem dalej, ale po dwóch latach spotkaliśmy się na tej samej imprezie sylwestrowej i tak jakoś wspomnienia wróciły, jego dziewczyna poszła spać do pokoju a on został ze mną i bawiliśmy się razem do białego rana, rozmawialiśmy o wszystkim, że żałuję że nie dałam mu szansy. Utrzymujemy kontakt dalej, piszemy ze sobą i w tych rozmowach jesteśmy szczerzy. Co zrobić, czy brnąć w to dalej , czy zerwać z nim kontakt i żyć jakby się nic nie stało??
Podobne tematy
a postaw sie na miejscu tej dziewczyny z ktorą on jest chciałabys zeby tobie ktos odbił faceta?? nie niszcz tego odpusc...
Chcialam powiedziec dokladnie to samo.
Ty mialas swoja szanse, ale ja przegapilas. On teraz jest z inna, wiec pozwol im cieszyc sie soba i nie wchodz z butami w ich zwiazek. Jak ty bys sie czula na miejscu tej dziewczyny?
Chcialam powiedziec dokladnie to samo.
Ty mialas swoja szanse, ale ja przegapilas. On teraz jest z inna, wiec pozwol im cieszyc sie soba i nie wchodz z butami w ich zwiazek. Jak ty bys sie czula na miejscu tej dziewczyny?
No byłam kiedyś na miejscu tej dziewczyny. Też ktoś kiedyś mnie zostawił dla innej i boli jak cholera. Tylko mam dylemat czuję że między nami coś jest i nie wiem co zrobić? nie chcę rozwalać ich związku nie chcę zeby to było przeze mnie.
NIe wiem co robić
Beautiful Nightmare napisał/a:Chcialam powiedziec dokladnie to samo.
Ty mialas swoja szanse, ale ja przegapilas. On teraz jest z inna, wiec pozwol im cieszyc sie soba i nie wchodz z butami w ich zwiazek. Jak ty bys sie czula na miejscu tej dziewczyny?
No byłam kiedyś na miejscu tej dziewczyny. Też ktoś kiedyś mnie zostawił dla innej i boli jak cholera. Tylko mam dylemat czuję że między nami coś jest i nie wiem co zrobić? nie chcę rozwalać ich związku nie chcę zeby to było przeze mnie.
NIe wiem co robić
NIE CHCESZ??-to proste nie wchodz pomiędzy nich i jesli to cie tak boli zakoncz znajomosc...
no to jest nie możliwe już weszłam pomiędzy nich spędzając z nim te kilka godzin w sylwestra i utrzymując z nim kontakt. A co jeśli z nią zerwie i to sam??
no to jest nie możliwe już weszłam pomiędzy nich spędzając z nim te kilka godzin w sylwestra i utrzymując z nim kontakt. A co jeśli z nią zerwie i to sam??
jesli do tej pory tego nie zrobił to znaczy ze nie zerwie...bo gdyby czuł cos wiecej do cb to zapewne by juz to zrobił....nie psuj im tego co maja i pozwól sie im cieszyc soba!....
Dziękuję za odpowiedzi:) zawsze lepiej poradzić się kogoś niż samemu podjąć decyzję:)
Dziękuję za odpowiedzi:) zawsze lepiej poradzić się kogoś niż samemu podjąć decyzję:)
Nie ma za co;) pozdrawiam!;)
Czasem myślę, że ludzie są ze sobą dokładnie tak długo jak mają być. I ani dnia dłużej.
Z drugiej strony głupio tak się wchrzaniać komuś.
A Ty jesteś teraz szczęśliwa?
K
Czasem myślę, że ludzie są ze sobą dokładnie tak długo jak mają być. I ani dnia dłużej.
Z drugiej strony głupio tak się wchrzaniać komuś.
A Ty jesteś teraz szczęśliwa?
K
Nie jestem szczęśliwa pod względem braku drugiej połówki.
w innych pozostałych kwestiach? tak jestem szczęśliwa.
a gdybym znalazła pracę to byłam bym też mega szczęśliwa.
12 2012-01-25 21:23:18 Ostatnio edytowany przez Meggi20 (2012-01-25 21:27:30)
Kassandra napisał/a:Czasem myślę, że ludzie są ze sobą dokładnie tak długo jak mają być. I ani dnia dłużej.
Z drugiej strony głupio tak się wchrzaniać komuś.
A Ty jesteś teraz szczęśliwa?
K
Nie jestem szczęśliwa pod względem braku drugiej połówki.
w innych pozostałych kwestiach? tak jestem szczęśliwa.
a gdybym znalazła pracę to byłam bym też mega szczęśliwa.
no z Pracą w Pl jest ciężko moze byś wyjechała za granice tam poznała nowych ludzi itp ?;) moze tam czeka cie prawdziwa miłość?;)
Nie zostawiłabym rodziny i przyjaciół. Wolę pomęczyć się przez kilka miesięcy bez pracy tutaj, niż mieć pracę i pusty dom gdzieś na świecie.
Nie zostawiłabym rodziny i przyjaciół. Wolę pomęczyć się przez kilka miesięcy bez pracy tutaj, niż mieć pracę i pusty dom gdzieś na świecie.
Jak uwazasz
zycze powodzenia;)
zrobiłam tak jak mi doradziłyście, zerwałam z nim kontakt. Myślę że tak będzie najlepiej.
Zerwałam z nim kontakt a on oznajmił mi miesiąc temu że zerwał z tamtą dziewczyną
i od tego czasu spotykamy się raz na jakiś czas, ale często rozmawiamy ze sobą przez telefon i piszemy sms - y. Czekam na dalszy rozwój wydarzeń ale czy nastąpi?
Zerwałam z nim kontakt a on oznajmił mi miesiąc temu że zerwał z tamtą dziewczyną
i od tego czasu spotykamy się raz na jakiś czas, ale często rozmawiamy ze sobą przez telefon i piszemy sms - y. Czekam na dalszy rozwój wydarzeń ale czy nastąpi?
Szybko się pocieszył...
Ja na Twoim miejscu wcale bym się tak "nie szczerzyła"...
Nie pocieszył się mną miesiąc temu oznajmił mi że zerwał z tamtą w kwietniu. A dlaczego nie mam się szczerzyć? Może to przeznaczenie??
Odpuść po pierwsze dwa razy nie wchodzi się do tej samej rzeki, a po drugie ma dziewczynę.
No już jej nie ma z tego co czytam. Możesz spróbować, ale bądź ostrożna i nie pogrążaj się uczuciowo na samym początku bo w razie czego może bardzo boleć
Ją zostawił, Ciebie zrobi w konia tak samo
Powodzenia.
Ją zostawił, Ciebie zrobi w konia tak samo
Powodzenia.
Zostawił ją bo Ona go zdradziła.
Powiem wam, że pisząc o tym tutaj myślałam że będziecie bardziej pomocni i nastawienie optymistycznie ale tu są same odpowiedzi na nie. Dlaczego tak się dzieję? CZy przez to że ktoś jest szczęśliwszy od drugiego to ta osoba musi być zazdrosna? ehhh..
no wlasnie ja nie rozumiem negatywnego nastawienia kilku osob. czytajac watek tez bylam na NIE ale pozniej jak napisalas, ze z nia zerwal to dlaczego mialabys nie sprobowac? oczywiscie wszystko z dystansem. ale on nie zerwal z nia przez Ciebie, nie on skoczyl w bok, wiec nie rozumiem skad stwierdzenia innych, ze pewnie Tobie przytrafi sie to samo... jak macie byc ze soba to bedziecie do konca zycia, a jesli nie jest Wam to pisane to sie rozejdziecie po miesiacu, czy roku... ja bym sprobowala:)
no wlasnie ja nie rozumiem negatywnego nastawienia kilku osob. czytajac watek tez bylam na NIE ale pozniej jak napisalas, ze z nia zerwal to dlaczego mialabys nie sprobowac? oczywiscie wszystko z dystansem. ale on nie zerwal z nia przez Ciebie, nie on skoczyl w bok, wiec nie rozumiem skad stwierdzenia innych, ze pewnie Tobie przytrafi sie to samo... jak macie byc ze soba to bedziecie do konca zycia, a jesli nie jest Wam to pisane to sie rozejdziecie po miesiacu, czy roku... ja bym sprobowala:)
No i To mi się podoba:) dziękuję za dobre słowo
Ludzie więcej optymizmu
tutaj juz nawet nie chodzi o to, zeby Ci mowic to co chcesz przeczytac czy cos. tylko faktycznie o obiektywizmu troche... a ja nie uwazam, zeby mialo byc tak jak inne Ci pisaly..
Witaj ja odpowiem na twoj post tym wierszem a zarazem Pozdrawiam i zapraszam do mnie .
Bezludna wyspa
Zamieszkam na bezludnej wyspie
Po słonecznej stronie postawie dom .
Zabiorę Cię tam ze sobą.
Byś mężem moim był.
Zamieszkamy razem wśród
Soczystej zieleni ,
gdzie kolorowe motyle i kwiaty
każdego ranka będą nas witały.
Urodzę ci gromadkę dzieci
Szczęśliwie je wychowamy.
Zbudujemy kładkę do miasta
A może most zwodzony
By mogły chodzić do szkoły
A my do pracy.
Wieczorem zamkniemy
wszystkie bramy
zgasimy światła
by nikt nas nie zobaczył.
By nikt nas nie zauroczył
By klątwy na nas nie rzucił
By naszej miłości z radością
nikt nie mógł zakłócić .
Na naszej wyspie nie będzie chorób
Nigdy nie będzie rozpaczy.
Taka idealna wyspa szczęścia
z windą do nieba....
Witaj ja odpowiem na twoj post tym wierszem a zarazem Pozdrawiam i zapraszam do mnie .
Bezludna wyspa
Zamieszkam na bezludnej wyspie
Po słonecznej stronie postawie dom .
Zabiorę Cię tam ze sobą.
Byś mężem moim był.
Zamieszkamy razem wśród
Soczystej zieleni ,
gdzie kolorowe motyle i kwiaty
każdego ranka będą nas witały.
Urodzę ci gromadkę dzieci
Szczęśliwie je wychowamy.
Zbudujemy kładkę do miasta
A może most zwodzony
By mogły chodzić do szkoły
A my do pracy.
Wieczorem zamkniemy
wszystkie bramy
zgasimy światła
by nikt nas nie zobaczył.
By nikt nas nie zauroczył
By klątwy na nas nie rzucił
By naszej miłości z radością
nikt nie mógł zakłócić .
Na naszej wyspie nie będzie chorób
Nigdy nie będzie rozpaczy.
Taka idealna wyspa szczęścia
z windą do nieba....
Piękny wiersz:) dziękuje ![]()
Zrobisz jak uważasz.. to co był w jego poprzednim związku, według mnie nie powinno mieć dla Ciebie większego znaczenia...
Tylko uważaj, nie świadczy to dobrze o facecie, gdy jego kobieta idzie spać, a on bawi się z innymi do białego rana i takie teksty wstawia o straconych szansach, bo wypił jednego drinka za dużo.. dla mnie to żal:/
Zrobisz jak uważasz.. to co był w jego poprzednim związku, według mnie nie powinno mieć dla Ciebie większego znaczenia...
Tylko uważaj, nie świadczy to dobrze o facecie, gdy jego kobieta idzie spać, a on bawi się z innymi do białego rana i takie teksty wstawia o straconych szansach, bo wypił jednego drinka za dużo.. dla mnie to żal:/
Bo niektórzy faceci nie nadają się na mężów ani w ogóle do związków
Od dłuższego czasu zastanawia mnie to czy mamy prawo odbić chłopaka od jego dziewczyny?
Czy możemy patrzeć na przeszłość która była obiecującą z tym facetem, czy zacząć działać i go odbić?
Kiedyś było super ale nie dałam mu szansy, bo to kolega brata i tak głupio ponieważ gdyby nam nie wyszło to zapewne ten chłopak nie chciałby się kolegować z moim bratem dalej, ale po dwóch latach spotkaliśmy się na tej samej imprezie sylwestrowej i tak jakoś wspomnienia wróciły, jego dziewczyna poszła spać do pokoju a on został ze mną i bawiliśmy się razem do białego rana, rozmawialiśmy o wszystkim, że żałuję że nie dałam mu szansy. Utrzymujemy kontakt dalej, piszemy ze sobą i w tych rozmowach jesteśmy szczerzy. Co zrobić, czy brnąć w to dalej , czy zerwać z nim kontakt i żyć jakby się nic nie stało??
Odbijanie kogokolwiek ,komukolwiek ma na "imię" kure...o
Blondi_21 napisał/a:Od dłuższego czasu zastanawia mnie to czy mamy prawo odbić chłopaka od jego dziewczyny?
Czy możemy patrzeć na przeszłość która była obiecującą z tym facetem, czy zacząć działać i go odbić?
Kiedyś było super ale nie dałam mu szansy, bo to kolega brata i tak głupio ponieważ gdyby nam nie wyszło to zapewne ten chłopak nie chciałby się kolegować z moim bratem dalej, ale po dwóch latach spotkaliśmy się na tej samej imprezie sylwestrowej i tak jakoś wspomnienia wróciły, jego dziewczyna poszła spać do pokoju a on został ze mną i bawiliśmy się razem do białego rana, rozmawialiśmy o wszystkim, że żałuję że nie dałam mu szansy. Utrzymujemy kontakt dalej, piszemy ze sobą i w tych rozmowach jesteśmy szczerzy. Co zrobić, czy brnąć w to dalej , czy zerwać z nim kontakt i żyć jakby się nic nie stało??Odbijanie kogokolwiek ,komukolwiek ma na "imię" kure...o
Ostre słowa, ale od tego czasu dużo się zmieniło.
Słoneczna86 napisał/a:Zrobisz jak uważasz.. to co był w jego poprzednim związku, według mnie nie powinno mieć dla Ciebie większego znaczenia...
Tylko uważaj, nie świadczy to dobrze o facecie, gdy jego kobieta idzie spać, a on bawi się z innymi do białego rana i takie teksty wstawia o straconych szansach, bo wypił jednego drinka za dużo.. dla mnie to żal:/Bo niektórzy faceci nie nadają się na mężów ani w ogóle do związków
Niestety też takich znam, zastanawia mnie tylko dlaczego wchodzą w długotrwałe związki, skoro ich tak ciągnie do życia jak single, przynajmniej nikt by nie cierpiał.. z resztą mam też koleżanki, które też nie powinny się na poważnie wiązać..
mi ktoś odbił męża nie jest fajnie ale pamiętaj to co robisz innym podobno wraca do ciebie
Generalnie chłopak nie wydaje się być do końca fair skoro jego panna poszła spać, a on całą noc rozmawiał z inną dziewczyną... Uważaj, żebyś nie wpadła w pułapkę - może wcale nie jest taki wartościowy, na jakiego pozuje?
No więc nie odbiłam dziewczynie faceta, Tylko po prostu usunęłam się w cień, no i w przeciągu tych kilku miesięcy Ona z nim zerwała, a my zaczęliśmy się przyjaźnić, Chciałam z nim być ale to jednak nie było to, poznałam go z tej drugiej naprawdę gorszej strony i powiem wam kobietki nie warto. Więc teraz żyję sobie sama a ten chłopak to kolega i nic poza tym
POzdrawiam
I bardzo dobrze. Można było się spodziewać,że facet który bez żadnych skrupułów robi jednej kobiecie świństwo nie zawaha się następnym razem zrobić to innej. Pozdrawiam ![]()
I bardzo dobrze. Można było się spodziewać,że facet który bez żadnych skrupułów robi jednej kobiecie świństwo nie zawaha się następnym razem zrobić to innej. Pozdrawiam
Bo to Piz.a nie facet i Tyle. Ale doszły mnie słuchy że już inna panienkę obraca, więc jednak ja się uratowałam ![]()