nie potrafimy z narzeczonym ze soba rozmawiac. jezeli napotykamy na jakis spor konczyx sie on sprzeczka. wiele razy mu mowilam, ze powinnismy zawsze sie z uwaga nawzajem wysluchac, nie ignorowaci wyrazac szczerze wlasne zdanie. niestety nic to nie daje: albo mnie lekcewazy i nawet nie wie co do niego mowie i nawet sie nie wypowie , co na dany temat sadzi, albo klamie. bylyscie juz w takiej sytuacji? jak zwrocic na sie bie uwage? co robic?
Podobne tematy
Rozowa_mandarynka,
rozmawianie jest trudną sztuką i wiele par spotyka tu trudności. Mam jednak wrażenie, że piszesz o znacznie poważniejszej sytuacji - lekceważeniu i kłamstwach. Myślę, że warto uważnie przyjrzeć się Waszej relacji.