To forum stało się dla mnie drugim domem, zawsze moge liczyc na Wasze wsparcie, na obektywną ocenę.. licze na to, że i tym razem powiecie mi co sądzicie o tej sytuacji...
Chodzi o to, że chyba za bardzo przejmuje sie tym co inni mysla o mnie, ze nie umiem do konca zyc swoim zyciem..
Od czego zacząc.. Mam męża, z którym lubię spedzac czas, którego kocham. Mamy sporą rodzinke, wiadomo nie zawsze jest czas na spotkania, na kontakt ale sa osoby na ktore mozemy liczyc.. problem jest chyba po mojej stronie.. chyba czasem jestem zazdrosna o to, ze brat(bratowowa) maja lepszy kontakt z nasza kuzynka niz ze mna.. ze chetniej sie z nimi spotykaja.. czasem zazdroszcze innym tego,ze maja paczki przyjaciol, z ktorymi sie spotykaja.. a moze po prostu musze nauczyc sie cieszyc tym, co mam.. my czase wolimy sobie gdzies pojechac, cos zobaczyc niz siedziec i pic.. mamy do kogo pojechac, choc niektorzy sa dosc daleko.. chyba za bardzo skupiam sie na tym, by z bratem i jego rodzina miec super relacje.. a to nie zawsze przeciez tak jest..
drogie forumiczki, jak to jest u Was? bo ja chyba czasem za bardzo sie przejmuje i doluje.. poradzcie mi cos..
mam wrazenie ze to co napisalam jest nie jasne ale mam nadzieje ze mnie zrozumiecie..